Karla

Pod sceną ktoś skacze szalenie,
z głośników dochodzi walenie.
To Karla, Karla Kolumna
z koncertu Rozynka dumna.

I skacze i skacze i bawi się bawi
i dajcie jej głosu panowie łaskawi
a głos najciekawszy gdy er ma zmiękczone
z tym można w obłokach pobujać balonem.

Pobujać wśród chmurek a wrócić ze sztuką:
mydlanych z talentem co się potłuką
baniek, uwalniając dzieła
każde z nich codzień pokój zaścieła
a wszystkie z ręki Karli powstały
bo ruda deha, artysta wspaniały.

Nasza kolumna nie byle jaka
w korynckim stylu i lotem ptaka
ściga spektakle teatru leżaka
największa fanka, pędem rumaka
niczym iskierka, sprintem rasiaka!

Choć Karolina, to ma coś z Marka:
nocą ożywa, po co zegarka?
Lecz nocny marek nie jej towarzysz
chętniej się z Ptysiem woli komarzyć.

To cała Karla, taaak, zakręcona,
nudę z nią zawsze łatwo pokonać. :)



pokaż komentarz autora