<Taiffun> prosze o cisze, mozemy zaczynac
<Taiffun> aha, slowo od MG : szesciu graczy to cholernie duzo... nie piszcie na chamca, starajcie sie czytac wszystko dokladnie, chodzi o to...
<Taiffun> ...zebym i ja nadazal za wami :| bo ja MUSZE wiedziec wszystko, a wy nie do konca
<Taiffun> tyle
<Taiffun> ***
<Taiffun> cwierc drogi od grodu, szlajac sie bez celu natrafiliscie na niego
<Taiffun> niecodzienny to widok na tak ruchliwym trakcie
<Taiffun> juz z daleka gdy szly zaklady ze to pijak lub trup
<Taiffun> ale im blizej jestescie tym wieksze wasze zdziwienie
<Taiffun> co to za cholera lezy
<Taiffun> *** <start gry, zblizacie sie do tajemniczewgo obiektu na trakcie, wokol wzgorza porosniete lasami, trakt czesto uzywany>
<Eiona> hihi, patrzcie cos tam lezy !
<Taiffun> <ekwipunek podstawowy, opisane ekwipunki akceptuja, kto nie opisal ten niech sie nie martwi, ma podstawowy ekw, jestescie piesi>
* Eiellia podchodzi blizej i przyglada sie uwaznie...
* Eiona wskazuje palcem na obiekt
<Treas> A cóż to? *przyglada się podejrzliwie*
<Semele> Jak myslicie, co to może być w końcu? - mówic skupiajac wzrok na "czyms"
<Taiffun> Eiellia, przelamujac strach podchodzisz blizej, nigdy nie widzialas czegos takiego
<Rayv> Hmm...
<Falwick> *korzystajac ze swego wzrostu wyglada ponad wszystkimi*
<Rayv> Nie podejdziemy nie przekonamy sie
<Taiffun> wyglada jak czlowiek w dziwnej zbroi
* Rayv staje za Eiellia
<Taiffun> barwnej, ale kanciatej
* Eiona przepycha reszte i podchodzi jak najblizej, wyglada na podekscytowana
* Semele przyglada się człowiekowi
* Treas podchodzi trochę od boku, i przyglada sie blizej nieznajomemu
<Taiffun> widac tylko szczeke i palce
<Taiffun> reszta jest oslonieta, na oczach czarne gogle
<Treas> ki diabeł?
<Eiellia> *zwraca sie do nieznajomego* kimze jestes?
* Rayv oglada zbroje...
<Eiona> coz to za dziwadło na twarzy przyodziewa ?
* Falwick stoi z tyłu i patrzy ponad wszystkimi złożywszy ramiona na piersi
<Taiffun> lezy na wznak na plecach
<Rayv> herby, znaki, wgniecenia))
* Treas podnosi leżacego do pozycji siedzacej
<Taiffun> Rayv, nie dostrzegasz znanej Ci heraldyki
<Taiffun> tajemnicza dziwna zbroja utrzymana jest w fiolecie czerni i czerwieni
* Semele podchodzi bliżej
<Taiffun> sa tez elementy zielone, waziutkie paski
<Taiffun> brak jakichkolwiek ornamentow
<Eiellia> hm...ja bym nie dotykala...*mowi z niesmakiem*
<Taiffun> wszystko toporne i kanciate
<Rayv> Zaskakujace... przypomina mi to...
<Rayv> mhm... *krzyzuje rece*
<Eiona> co co ?
* Eiona spoglada na Rayva
* Eiellia kladzie reke na luku
<Taiffun> Eiona dostrzega na jednym z palcow pierscien, blyszczy sie!
<Rayv> Moze... cos w rodzaju... skafandra?
<Eiona> o, jakas błyskotka !
* Semele kleka przy człowieku - psze pana, słyszy mnie pan?
* Eiona podchodzi i oglada z bliska pierscien
<Semele> Odejdz - warczy na siostre
<Eiona> o co chodzi ?
<Taiffun> oglaszam ze kanal #tu jest miejscem na offtopy, wszyscy wjazd!))
<Eiona> patrz jakie piekne swiecidełko !
<Semele> Obys na patrzeniu skonczyła
* Falwick podchodzi do człowieka i silnie, lecz nie brutalnie podnosi człowieka do góry nie zważajac na spojrzenia innych. Mówi głosno ŻYJESZ PAN?!
<Rayv> Moze sprawdzimy czy zyje zanim postanowisz go ograbic?
* Eiona spoglada czy siostra nie patrzy na nia
<Eiellia> hm...spoglada na pierscien chwile
* Semele odwraca się zpowrotem do człowieka - psze pana?...
<Eiona> e tam od razu obrobic
* Treas rozglada się po okolicy
* Falwick lekko trzęsie człowiekiem, starajac się doprowadzić go do przytomnosci
<Eiona> ja chcialam tylko pozyczyc - *wypowiada lekko obrazona*
<Semele> Nie trzęs nim tak oszalałes!
* Semele patrzy groznie na siostre
<Taiffun> Falwick, nie jestes w stanie go ruszyc
* Eiellia podchodzi blizej i probuje sciagnac pierscien z palca
<Taiffun> zimny metal ani drgnie, musi byc nieziemsko ciezki
* Treas opukuje zbroje
* Eiona spoglada na semele i pokornie odchodzi, jednak na jej twarzy widnieje grymas niezadowolenia
<Eiellia> i tak juz mu sie nie przyda a nam moze cos powie o tym ..hm...kims
<Taiffun> Eiellia, bez trudu zdejmujesz z palca pierscien, jest fioletowy, nie posiada zadnych ornamentow, jest troche kanciaty
* Rayv szuka jakiegos zgiecia, zamka lub otworu
<Taiffun> takie kolo graniaste
<Semele> Odejdzcie wszyscy od niego! Dajcie mu odetchnać
* Falwick odchodzi, pomrukuje cos o kaplanach i pierwszej pomocy
<Rayv> Mysle ze w tym pudle i tak malo powietrza ma
* Treas odsuwa się o krok
<Rayv> wiec lepiej jakos sprobujmy go wydostac
<Taiffun> Rayv, nie dostrzegasz nic z tych rzeczy
* Eiellia obraca pierscien w palcach...
* Semele przyglada się czy jest jakies miejscu w którym mozna by sprawdzić puls
<Taiffun> Semele, jedyne odkryte miejsca ciala to szczeka z nosem i 10 palcow u rak, tylko palcow
* Eiona podskakuje do Eiellia
<Eiona> moge zobaczyc? moge zobaczyc ? prosze pokaz mi !
* Rayv glosno wciaga nosem powietrze
* Eiellia spoglada z ukosa na Eiona...
<Eiellia> nie mozesz...
* Eiona słowa wypowiada z wielkia nadzieja
<Treas> skupcie się lepiej na człowieku, nie na pierscieniu
<Eiona> Semele, zrobze coo - *mowi urazona*
* Semele sprawdza czy człowiek oddycha
<Semele> Zrobie jak się nie supokoisz...
* Eiellia podchodzi do czlowieka i przyklada palce do nosa sprawdzajac czy oddycha
<Taiffun> Semele, jak?))
* Eiona spoglada na Semele zdziwiona, jakby zaskoczona reakcja
<Semele> przykładam dłoń pod nos))
<Taiffun> nie wyczuwacie nic
<Falwick> Dzieci .. ma ktos lusterko ?
<Eiellia> hmm...nie zyje...
<Eiona> ja mam ja mam ! - *wykrzykuje etuzjastycznie*
<Rayv> Trup na trakcie
<Eiellia> nie ma co nad nim tak stac
<Semele> Chyba jednak nie zyje... - ze zrezygnowaniem wstaje i odchodzi dwa kroki w tył
<Taiffun> najdalej od osobnika stoi Treas
<Falwick> Eiona, zatem przyłóż mu do nosa, lub ust.. zobaczymy, czy żyje
<Taiffun> caly krok wstecz
* Rayv wciaz przyglada sie zbroi
<Eiona> dobrze, ale pokazcie swiecidełko..
* Semele patrzy na Rayva
<Eiona> *przeciaga ostatnie sylaby z nadzieja w glosie*
<Semele> Eiona!
* Eiellia podnosi i spoglada na zwloki obracajac w palcach pierscien
<Rayv> Hmmm
<Treas> kto to zrobił? Dlaczego jest tak opancerzony? Dlaczego ma gogle? I sprawdzcie czy jest zimny na twarzy!
<Rayv> nie sadzicie ze ta zbroja...
<Rayv> Ze to jakis magiczny artefakt?
<Rayv> na przyklad sluzacy do latania?
<Eiellia> mozliwe
<Eiona> o! -jekneła*
<Rayv> Zobaczcie...
<Semele> Nie wiem... nie znam się na magii
<Rayv> Ma gogle na twarzy
<Falwick> Człek w magicznym artefakcie nie leżałby ot tak na drodze..
<Semele> jedno jest pewnie wyglada zaiscie niecodziennie
<Eiona> czemuz nie Falwiku ?
<Rayv> Znaczy mozwlie ze oslanial ozcy przed wiatrem
<Eiellia> zbroja nie jest zwyczajna fakt...
<Rayv> Zapewne przydazyla sie awaria
<Rayv> i runal na trakt
<Treas> to wszystko jest nieco zbyt ciężkie
<Eiellia> i ciekawi mnie gdzie zmierzal *spoglada na droge*
<Treas> potrzeba by potęznej magii
* Treas przyglada się traktowi POD człowiekiem
<Semele> Nie nie sadze aby służyła do latania
<Rayv> Hmm
<Rayv> Niekoniecznie
<Semele> nie wydać aby zbroja była powgniatana
<Falwick> Gdyby to był magiczny artefakt, uchroniłby go przed tym, co go zabiło. Według mnie zmieża on na jarmark, albo przedstawienia z dzikimi zwierzętami.. Tam chodza tak ubrani.
<Semele> czy zmiażdzona
<Rayv> A moze to pole lewitacyjne?
<Eiona> ja wiem, pewno z mitrilu albo czegos wykokana, to takie lekkie
<Taiffun> Treas, pancerz jest wbity na centymetr w ziemie, cierzkie to-to
* Rayv pochyla sie nad zbroja i dotyka pancerza starajc sie wyczuc Aure
<Taiffun> ciezkie* lit.))
<Rayv> mmm... chwila...
* Treas podchodzi i zdejmuje człowiekowi gogle
<Eiona> a moze to magik jaki ? - *spoglada z zaciekawieniem na postac*
* Semele przyglada się w skupieniu Rayvowi
<Taiffun> Rayv, nie czujesz nic wokol pancerza, potezne zrodlo bije z innego miejsca
* Rayv spoglada na pierscien
<Taiffun> Treas, z trudem prawieze odlu[pujesz od pancerza mcoowania googli, widzisz zamkniete oczy i krzaczaste brwi
<Rayv> Moglbym na chwile?
<Eiellia> prosze *podaj pierscien*
<Eiona> a ja !
* Rayv koncentruje sie na pierscieniu...
<Semele> Siedz cicho!
<Eiellia> a ty to co innego
* Eiona spoglada urazona
<Taiffun> Rayv, nie jestes w stanie okreslic intencji mocy bijacych od pierscienie, ale sa one niezwykle potezne
<Taiffun> nie jestes w stanie powiedziec czy emanujaca moc jest pozytywna czy negatywna
* Rayv natychmiast oddaje pierscien Eiellii
<Eiellia> Rayv i co z tym pierscieniem?
* Eiellia bierze pierscien
<Falwick> Niech założy ktos go, może zacznie mu się rzyć na niebiesko swiecić ..
<Rayv> Zly pomysl
<Rayv> Potezny... bardzo potezny
<Eiellia> jak to zly?
* Eiellia spoglada na pierscien
<Rayv> Zly pomysl sie tym interesowac
<Eiona> moge zobaczyc..- *spoglada z nadzieja w oczach*
<Eiellia> moze go zaloze?
<Rayv> Mysle ze...
<Treas> nie lepiej żebym ja to zrobił?
<Rayv> Mysle ze w srodku moze byc jakis
<Rayv> Geniusz
<Rayv> albo Demon
<Eiona> oo
<Rayv> To potezne zrodlo mocy
<Semele> Demon?...
<Rayv> nie widze innego rozwiaania, to chyba raczej
<Falwick> E tam, mi Demon nie straszny
<Semele> To co proponujesz zrobić z nim?
<Rayv> nie zwyczajny amulet
<Eiona> ojciec mi opowiadal o demonach, jakzem jeszcze malutenka była..
<Eiellia> hm...*spoglada na pierscien po czym bez zmruzenia oka zaklada go na palec*
<Rayv> Nie mam pojecia, radzilbym w ogole go nie ruszac
<Rayv> Skoro napedzal taka maszyne... *spoglada na zbroje*
* Falwick cofa sie kilka kroczków do tyłu
* Eiellia podnosi dlon i przyglada sie ciekawie
* Rayv odsuwa sie o krok i kladzie reke na rekojesci miecza
<Semele> Może się do czegos kiedys przydać...
<Falwick> No i .. ? Zwykłe swiecidełko..
<Eiellia> hmm...chyba jednak nie jest tak niezwykly *wzrusza lekko ramionami*
* Semele patrzy na Eiellia
<Eiona> no widzicie
<Semele> widocznie tak
<Rayv> Moze potrzeba jakiegos zaklecia do aktywizacji
<Eiona> a wy tu o jakich demonach czy innych czartach prawicie
<Semele> Proponuje ruszać dalej i się nad tym nie rozwodzić
* Eiellia zdejmuje pierscien i chowa go za pas
<Eiellia> popilnuje go
<Treas> nie.
<Taiffun> stop))
<Treas> Ktos jest winny tego co się stało i winnego trzeba odnalezć
<Taiffun> tak myslalem ze przegapilem nalozenie))
<Eiona> tak, siostra dobrze gada, pewno jakas tawerna niedaleko, zabawa jaka bedzie !
<Eiona> Taiffun :D))
<Taiffun> ostatnia rzecza jaka widzicie jest ruch wkladania pierscienia na palec przez Eielliae
<Taiffun> pozniej totalnie swobodnie zapada totalny zmrok
<Taiffun> nie tracicie swiadomosci, stoicie jak staliscie, w totalnych ciemnosciach
<Rayv> Zdaje sie ze albo zgaslo slonce
* Semele wyciaga szybko łuk - co się dzieje
* Falwick przestraszony zbliza sie do towarzyszy
<Rayv> albo przenioslo nas do jakiejs strefy mrokow czy innego plugastwa
<Treas> hmm... ciekawe
<Taiffun> Semele, potracasz stojaca blisko Eione - niechcacy (a moze chcacy)
* Rayv wyciaga powoli miecz
* Eiellia rozgalda sie dookola zdezorientowana szukajac towarzyszy
* Eiona cofa sie do tylu a na jej twarzy widac przerazenie
* Treas dobywa broni i uderza nia o ziemię
<Eiellia> spokojnie!
<Taiffun> Eiellia, zauwazasz swiatelko , edno male, za Toba bylo
<Semele> Co jest do...
* Eiellia odwraca sie szybko w strone swiatla
<Treas> *bierze spora czaszkę wiszaca u boku i zakłada na głowę [to hełm w kształcie czaszki]*
* Falwick stara sie caly czas byc w poblizu kogos z mieczem
<Eiellia> co to?
* Rayv unosi miecz na wysokosc piersi mruczac 'Crea`ix' by rozjasnic morki klnga
<Taiffun> Eiellia, wylada na jaskinie
* Treas podnosi broń i dokładnie się rozglada
<Semele> Eiona jestes tu gdzies?
<Taiffun> Rayv potwierdza niejasne przypuszczenia Eielliai oswietlajac skalna grote
<Eiona> no jestem jeno nic nie widze ! - *jej głos drży*
<Taiffun> Semele, widzisz Eionae stojaca pod sciana
<Eiellia> cii...*rusza wolnym krokiem do przodu*
<Eiellia> gdzie my jestesmy?
* Rayv unosi miecz wyzej ogarniajac swiatlem towarzyszy
<Falwick> A... a może.. może bys zdjęła ten pierscień ?
<Semele> Jaskinia- szepce -ale jak...
<Rayv> Pomysl godny uwagi
<Taiffun> Eiellia nie ma pierscienia na reku
<Taiffun> nie zdejmowala go, zniknal
<Eiellia> co? *mowi roztargniona*
<Treas> /me wypowiada słowo mocy uruchamiajac runę swiatła na hełmie [czaszka zaczyna się swiecić]
* Treas wypowiada słowo mocy uruchamiajac runę swiatła na hełmie [czaszka zaczyna się swiecić]
<Taiffun> macie juz drugie zrodlo swiatla
<Taiffun> jaskinia rozciaga sie w dwoch kierunkach
<Eiona> co jest, psia mac
* Semele rozglada się po jaskini
<Taiffun> wglab i ku swiatelku, zapewne wyjsciu
<Eiellia> nie ma pierscienia
<Eiellia> a my jestesmy...hm...gdzies
<Semele> Jakto nie ma?
<Eiellia> tak to nie ma *unosi dlon do gory*
<Eiona> jakzemy sie tu znalezli
<Semele> przececież nie mógł zniknać?! - mówi zdezorientowana
<Taiffun> Eiona, widzisz go! Jest pod twoimi nogami!
<Rayv> mam brzydkie przeczucie
* Eiona z etuzjazmem schylam sie i podnosze
<Falwick> Co sie do cholery dzieje?! *zdenerwowany*
<Eiellia> Eiono oddaj mi go
* Treas rozglada się nerwowo
<Eiona> patrzcie ! mam pierscionek ! - *wypowiada z usmiechem*
<Taiffun> Eiellia nie poczula jak spadl jej pierscien
* Eiellia mowi spokojnie
<Rayv> Semele mozesz powiedziec siostrze by oddala go Eiellii...
<Semele> Eiona oddaj ten pierrscien Eiellia!
<Eiona> chwila, ja go pierwsza zauwazylam.. - cofa sie powoli
* Eiellia wyciaga powoli dlon
* Eiona mocno sciska pierscien w dłoni
<Semele> Jak mame kocham jak ci złoje skóre to się nie pozbierasz!
<Eiellia> prosze cie ladnie
<Semele> Oddaj go i to już!
<Taiffun> Eiona, cofajac sie w pewnej chwili napotykasz noga brak gruntu
<Eiona> aa!
* Eiona podchodze do przodu
<Semele> Eiona!
<Taiffun> nie spadasz, to tylko mala rozpadlina
* Eiona obraca glowe i wskazuje
<Eiona> dziura
<Rayv> Fakt
* Eiellia lapie za dlon Eiony z pierscieniem
<Eiona> szczelina jaka czy co
* Semele uderza się dłonia w twarz i podchodzi wsciekła do siostry
<Eiellia> prosze oddaj mi go
* Eiona z niechecia oddaje pierscien
* Eiellia bierze pierscien i przyglada sie mu
<Semele> Zachowuj się - syczy do siostry
<Eiellia> dziekuje
* Eiona rzucila okiem na Siostre i odburkela cos pocichu
<Taiffun> Eiellia, nic sie nie zmienil, fioletowy krystaliczny, nierowne kolo
<Rayv> Zatem podsumowujac
<Rayv> mamy obecnie 3 drogi conajmniej
<Rayv> W strone swiatla, glab i zbadac rozpadline
<Falwick> Eiellia moze zalozysz ?
<Rayv> Albo zalozyc pierscien
<Eiellia> hmm...znow to zrobic *spoglada na pierscien z niesmakiem*
<Semele> Ja proponuje isc w kierunku wyjscia
<Eiona> ja moge.. ? -spoglada niepewnie*
* Semele wzdycha
<Rayv> Chyba lepiej byloby go oddac Panom piekiel...
* Eiellia po chwili wahania wsuwa pierscien na palec
<Taiffun> slyszycie kroki, bardzo ciche, jedyna elfka w towarzystwie je slyszy pierwsza
<Rayv> niz powierzyc jej
<Taiffun> cichutkie skradanie
* Eiellia oglada sie
<Eiellia> ciii
<Eiellia> ktos tu jest
<Falwick> Rayv jezeli juz cos mamy robic, to chodzmy w strone swiatla, Mai Cheirar nas poprowadzi !
* Semele zamiera w bezruchu
* Eiona spoglada na Rayva, marszczac lekko brwi
<Eiellia> cii
* Rayv spoglada na Eiellie
* Eiellia spoglada w strone z ktorej dobiega oddglos
* Falwick chowa sie za towarzyszy
<Eiona> co jest? - *szpcze*
<Taiffun> Eiellia zauwaza starca z dluga broda w glebi jaskinii
* Rayv podaza klinga za jej wzrokiem by oswietlic korytarz
<Eiellia> kladzie dlon na luku
* Glaudiusz charczy i kaszle troche, aby wydusic z siebie glos, az ochryple cos nieskladnie jeczy
<Eiellia> stac! kto idzie?!
* Semele wpatruje się w skupieniu w Eiellia
<Glaudiusz> ja!
* Glaudiusz mowi z wielkim trudme
<Treas> cholera już jestem. Kable mi się zapaliły od swieczki))
<Eiellia> ja to znaczy?
<Eiona> widze Glaudiusza? ))
<Falwick> Badz pozdrowiony w imieniu Mai Cheirara !
* Eiellia podchodzi blizej powoli jednak trzyma sie na dystans
<Taiffun> wszyscy widzicie
* Rayv kieruje klinge w kierunku Glaudiusza oswietlajac go
* Semele przyglada się starcowi
<Eiona> e to jakis staruszek tylko
<Rayv> Witamy *kiwa glowa*
<Eiellia> mozesz sie przedstawic starcze?
* Glaudiusz stoi i zaslania oczy rekami przed swiatlem
* Glaudiusz belkocze troche az w koncu wydobywa z siebie
<Eiona> zabladziles tutaj staruszku ? - *spoglada z zaciekawieniem*
<Glaudiusz> Glaudiusz
<Falwick> Mniej swiatła, nie razcie jego oczu !
<Rayv> Zdaje sie dosyc dlugo juz tu siedzi
<Semele> Ale... dlaczego? Po co?
<Eiona> aaa
<Eiona> wlasnie, kto by chcial siedziec w takiej noze ?
<Eiona> ni trunku, ni chłopa rosłego..
<Rayv> niegrzeczne dziewczynki trafiaja w takiej miejsca, gdy nie sluchaja siostry
<Glaudiusz> k-k-kto by ch-chcial wychodz-dz-dzic
* Falwick klęka na jedno kolano przed Glaudiuszem. Jam jest Falwick, szlachetny paladyn, rycerz z z zakonu Mai Cheirary, oferuję ci pomoc, możemy przeprowadzić cię bezpiecznie przez ta jaskinię, Mai Cheirara nam dopomoże !
* Glaudiusz wciaz mowi z trudem, ale artykuuluje sie coraz wyrazniej
<Eiona> oj Rayv moglbys odpuscic se komentarze juz
* Glaudiusz spoglada niepewnie na paladyna
<Eiona> jestem juz dorosla, dwadziescia zim przezylam !
<Semele> Ale dlaczego zdecydowałes się zwiazać swe życie z ta jaskinia dlaczego nie wychodzisz na zawatrz
* Eiona dumnie patrzy
* Eiellia wyciaga buklak wody i podaje starcowi
<Semele> Zamknij się Eiona...
<Rayv> Oczywiscie, milady, prosze o wybaczenie *sklanie sie przesadnie i wraca wzrokiem do Glaudiusza*
* Glaudiusz wskazuje jedna reka kierunek wyjscia i lekliwie cos jeczy
<Eiellia> napij sie i mow wyrazniej
* Glaudiusz zlopie lapczywie wode
* Glaudiusz oddaje elfce buklak
* Eiona spoglada tylko urazona na semele, nie mowiac nic
* Semele przybliza się do starca
<Glaudiusz> dzieki Ci... tam bestyje sa
<Falwick> Czy nie widzicie, ze ten czlowiek przez wiele lat prawdopodobnie nic nie mowil ? Nie zmuszajcie go, powoli cierpliwie
<Eiona> jakie bestyje ?
<Eiellia> jakie bestie?
<Rayv> Pewnie niezbyt przyjemne
<Glaudiusz> z-z-zle
* Treas dogania wreszcie resztę: "Zabładziłem"
<Glaudiusz> w-w-wielkie
<Semele> Ale jak wygladaja dokładniej?
<Eiona> niedzwiedzie ? slyszalam ze nie raz zyja w takich norach
<Rayv> Dobrze ze jestes... Zdaje sie ze spotkalismy lokalnego mieszkanca
* Glaudiusz zaslania dokaldniej oczy gdy zbliza sie Treas ze swiecacym helmem
<Falwick> Glaudiuszu, powiedz nam, gdzie jestesmy, co robisz tutaj ? Wcale nie chcemy pojedynkować się z bestiami, chyba że bogowie wydadza nam rozkazy
<Treas> czemu nikt nie boi się czaszki? Miała straszyć!))
<Glaudiusz> nie niedzwdzw...
<Treas> przepraszam *gasi hełm*
* Glaudiusz kaszle i wyciaga rece po buklak Eielliai
* Eiellia podaje buklak
<Rayv> Uwazalbym z ta woda
<Rayv> nie wiemy ile sami tu zostaniemy
<Eiona> no, dla nas nie starczy
<Taiffun> Treas: co ja moge za graczy? przywykli do czach pewnie))
<Rayv> a zdaje sie nasz nowy przyjaciel jest dosyc spragniony
<Eiellia> powiedz nam gdzie te bestie ?
<Rayv> zatem niewiele tu pewnie wody
* Eiellia przyglada sie starcowi
* Glaudiusz wypija do dna calusienka wode
* Rayv kiwa smutno glowa
<Falwick> Po cholere wam bestie ?! Może na dole jest cos ciekawszego ?! Albo w szczelinie ? Starcze, gdzie my w ogóle jestesmy ?
<Rayv> zdecydowanie trzeba poszukac wyjscia
<Eiona> no napoiłs zes sie to gadaj tera co za potwory tu sa ?
* Glaudiusz wskazuje ponownie kierunek wyjscia slyszac pytanie 'gdzie sa potwory'
<Semele> Tak własciwie to nawet nie wiemy jak dalego się znajdujemy od miejsca hmmm... ech
<Rayv> Chwila...
<Rayv> Starcze nie widziales tutaj
* Glaudiusz trzesie sie lekliwie
<Rayv> ludzi w takich ogromnychzbrojach
<Rayv> albo... tego... *wskazuje na pierscien Eiellii*
* Glaudiusz przeczaco kreci glowa
<Treas> gdzie w ogóle jestesmy?
<Semele> Teżbym chciała to wiedzieć - wzdycha
<Glaudiusz> TO! KURESTWO! <drze sie jak szalony widzac pierscien>
<Rayv> Hmm... Myslalem ze moze nasz magiczny podroznik z traktu stad pochodzi
<Eiona> ha!
<Treas> hm?
* Rayv staje przed Eiella z mieczem
<Eiona> pewno te swiecidło jego tez tu przeniosło
* Eiellia spoglada na wyjscie
<Falwick> Dajcie mówić jednemu ! Niech mówi Rayv !
* Glaudiusz trzesie sie mocniej, przylega do jednej ze scian
<Eiona> i tera wyjsc nie umie
<Eiellia> nie ma co sie zastanawiac
* Eiellia wyciaga luk i sprawdza stan strzal w kolczanie
<Eiona> co Rayv..- *obrazony głos*
<Eiellia> ja wody juz nie mam i nie mam zamiaru tu tak stac
* Semele udzerza lekko siostre w głowe
<Rayv> Zdaje sie ze najprostsze wyjscie
<Rayv> wcale najprostszym nie bedzie
<Eiona> własnie, nudno zaczyna sie tu robić, ruszmy zadki gdziekolwiek ino nie bedziem tu sterczec !
<Treas> co się stało, starcze? Dlaczego tak boisz się tego pierscienia?
* Semele udzerz mocno siostre w głowe
<Eiellia> niczego sie nie dowiemy stojac tutaj
<Rayv> Nasza Dworka moze miec racje
<Taiffun> wicie co? jo zek wam mowie ze to dziad borowy pewno <zart sytuacyjny dla wtajemniczonych>))
<Semele> rotfl))
<Eiona> ej ! - *spoglada naprawde oburzona*
* Eiellia rusza zeskim krokiem w strone wyjscia
<Eiona> łapy precz
* Eiellia oglada jeszcze sie chwile na starca po czym idzie dalej
<Semele> Ech myslicie że stazec nie bredzi i tam cos na prawde jest
<Semele> Po latach życia w mroku może się poprzestawiać w głowie
<Rayv> Pochopna decyzja lepsza od zadnej? przekonamy sie
<Glaudiusz> gdzie wy?...
* Rayv unoszac miecz przed soba rusza za Elfka
<Falwick> Nie idzmy tam !
* Treas znów zapala hełm
<Falwick> Nie..
<Glaudiusz> pozra was!
* Semele wzrusza ramionami i idzie za Eiellia
<Treas> cokolwiek przyjdzie, już nie odejdzie!
* Falwick zrezygnowany rusza za reszta
* Glaudiusz zostaje sam?
<Eiona> hej chwilka !
<Rayv> Przynajmniej spodziewamy sie co nas czeka...
<Eiona> a jak dziadek dobrze prawi ?
* Treas dobywa wielkiego buzdyganu
<Semele> To przynajmniemj zobaczymy o czym dokładnie prawi
<Rayv> Bedziemy wiedziec co to za potwory
<Treas> poradzimy sobie. Sprawiedliwosć jest po naszej stronie.
<Taiffun> ktos zostaje?))
<Rayv> Zwlaszcza ze
<Rayv> zapewne potwory
<Rayv> nie moga wejsc do jaskini
* Semele wyciaga łuk
<Rayv> Inaczej przeciez by go pozarly
<Falwick> NIE ! to zachowanie niegodne rycerza
<Eiellia> niech ktos zostanie z tym starcem
<Falwick> Zostańmy przy nim !
<Eiona> kto wie jaki to czart sie gniezdzi
<Falwick> Ja, i ktos ze swiatłem by się przydał
* Eiellia staje i spoglada na towarzyszy
<Semele> Eiona zostan z nimi
<Treas> na mnie nie licz. Moje miejsce jest na polu walki
<Falwick> NIE ! tylko nie ona !
<Eiona> co gdzie ?
<Semele> Tak własnie ona!
<Eiona> z kim ?
<Semele> Tu nie zawadzi
<Eiona> hej !
<Semele> A na zewnatrz nie wiadomo co może zrobić
<Falwick> nie, blagam Semele nie rob mi tego.. Okaż miłosierdzie !
<Eiona> pojde se psiac mac, gdzie mam ochote
<Treas> decydujcie się trochę szybciej!
<Semele> Falwick pod tym względem nie mam miłosierdzia
<Eiellia> Eiona tak ...mozesz zostac
<Semele> Zaopiekuj się nia
<Eiona> moge pojsc, moge zostac ha !
<Rayv> A Bogowie Cie wynagrodza
<Eiellia> dowiedzcie sie czego mozecie
* Semele z wrednym usmiechem patrzy na Falwicka
<Rayv> To wyzwanie dla rycerza
<Falwick> Niech Cię diabli, Semele, wiedzmo !
<Semele> Nie. zostajesz Eiona!
* Treas rusza stanowczo w stronę wyjscia
* Eiona spoglada po koleji na kazdego z czlonkow druzyny
<Taiffun> Eiona zatrzymala sie w rozwoju na etapie buntu nastoletniego? ;>))
* Semele rusza za Treasem
<Semele> niestety tak))
<Rayv> Eiona obiecuje Ci ze jesli pojdziesz zostajesz wyznaczona na stanowisko glownego zwiadowcy. Pilnuj Falwicka
* Eiellia stoje i spoglada na towarzyszy
<Eiona> Taiffun :D no przesadzaja, co ja popychadlo jakies jestem ? :( ))
* Rayv rusza za Semele i Treasem
* Eiona siada plecami do reszty druzyny
<Semele> Treas myslisz, ze o jakich potworach mógł mówić ten starzec?
* Glaudiusz koslawo rusza za wami i dyszy i sapie i grzmiec probuje nasladaujac potwory
<Eiona> Taiffun aha i mam 20 lat ))
<Treas> zaraz się przekonamy
<Taiffun> wiem, koniec offtopa))
* Eiellia w koncu rusza z powrotem do starca
<Eiona> kto został ze mna ? ))
<Treas> a raczej, to oni przekonaja się z kim maja do czynienia
* Glaudiusz idzie 10 krokow za wami
* Treas pewnie puka pięscia o buzdygan
* Eiellia staje przed starcem
* Falwick wspiera Glaudiusza
<Eiellia> idziesz z nami?
<Glaudiusz> ide sie zwas pomdlll...
* Semele trzyma nerwowo w dłoni łuk
* Glaudiusz kaszle od czasu do czasu
* Treas zaciska pięsć na rękojesci broni
* Rayv spokojnym krokiem idzie z reszta
<Eiellia> dobrze...to chodzmy...
<Eiellia> jak ktos moze niech pilnuje go z tylu
* Rayv spoglada na strop jaskni
<Rayv> Ciekawe jak duza bestia moze tu wejsc
<Taiffun> widzicie juz czesc krajobrazu, wykol rosnie kilka drzew, w oddali za lakami widac jakies odlegle szczyty
<Taiffun> Rayv, jaskinia ma dwa metry wysokosci
<Semele> Wyglada to raczej na spokojne miejsce...
<Falwick> Mai Cheirara nas poprowadzi !
* Eiellia rozglada sie uwaznie i nasluchuje
<Glaudiusz> Mai! <podchwytuje>
* Rayv sciska rekojesc miecza
<Taiffun> Eiellia, jestes juz na progu moznaby rzec, masz okazje wysunac glowe poza jaskinie
* Semele wzdycha i rozluxnia trochę uscisk na łuku
<Taiffun> wokolw idac laki, rzadkie drzewa, bujna trawe
* Treas puka w hełm: "Możeci być pewni, taki widok zapadnie naszym wrogom na długo w pamięć, aż do smierci. Czyli jakies dziesięć sekund"
<Rayv> Oto jestesmy...
* Eiellia robi pare krokow do przodu i sie rozglada
* Semele prycha
* Rayv staje za Elfka
* Glaudiusz stoi oddlony bezpiecznie od wejscia
* Semele podchodzi do wyjscia rozgladajac się
* Falwick podtrzymuje Glaudiusza
* Treas wychodzi
<Semele> przestrzeń - mówi cicho z usmiechem na twarzy
* Eiellia sciska w dloni luk a druga reke kladzie na strzalach w kolczanie
<Taiffun> Treas, po lewej w oddali pod skalami widziesz dziwna gore
<Eiellia> chodzcie tu *wychodz poza jaskinie
<Taiffun> ma idealne ksztalty, kragle
<Rayv> *wychodzi*
<Taiffun> jak...
<Taiffun> ...dzbanek na przyklad
* Semele podchodzi do Eielli
<Falwick> :D:D))
<Treas> widzicie to? *wskazuje palcem na górę*
* Falwick idzie z dziadkiem powoli w stronę wyjscia
* Eiellia spoglada na gore uwazanie
<Rayv> Hmm... Zdaje sie nie byc dzielem natury
* Semele patrzy na miejsce które wskazuje Taiffun - tak i co?
<Treas> to nie jest dzieło natury
<Eiona> ee pogubilem sie, jesli Falwick idzie z dziadkiem to ja z kim zostalem? ? )))
<Taiffun> gora oddala sie skal, powoli ale skutecznie, a za nia kilka mniejszych wzniesien
<Falwick> z nikim ! :D:D:D))
<Rayv> Hmm.. a jezeli...
<Eiona> powaznie sie zamotalem ?))
<Semele> To się... Porusz?!
<Treas> na to wyglada
<Semele> ale jak...
<Treas> może ten swiat opiera się na magii
<Rayv> Jezeli pierscien otworzyl portal by nas przeniesc tu
* Eiellia przyglada sie uwazniej
<Rayv> To czy to przypadkiem nie jest siedziba albo...
<Taiffun> Falwick stojacy jeszcze w jaskini widzi ze z jednego z drzew prosto na was biegna jakies dziwne istoty, cztery sztuki
<Falwick> Cholera, a jak to te wielkie żywiołaki, o których mówia krasnoludy ?
<Eiona> pytanie do gma, falick byl ze mna a nagle dziadka prowadzi..cs nie tak ? ))
<Taiffun> malpie glowy i wilcze zady, bardzo szybko sie zblizaja
<Rayv> cokolwiek innego, zwiazanego z tym czlowiek z traktu
<Treas> tam sa!
* Eiellia odskakuje w tyl i wypuszcza 2 strzaly w pierwszego stwora
* Rayv kieruje na nich miecz
<Falwick> Uważajcie !
<Treas> smierć podłym istotom!
* Semele wyciaga łuk i szybko wypuszcza strzałe w ich kierunku
<Taiffun> Eiona jestes w glebi jaskini, Falwick i dziadek 20 krokow od wejsciea, reszta przy wejsciu sie krzata
* Falwick chowa się z Glaudiuszem z powrotem do jaskini
* Treas doskakuje i potężnym zamachem uderza pierwszego z brzegu
<Rayv> Ervanna! *klinga zaplonela czerwonawym swiatlem*
<Taiffun> Eiellia, trafiony celnie! ale biegnie dalej
<Semele> Co to jest?!
* Rayv rzuca sie w kierunku pierwszej istoty biorac zamach klinga w biegu
<Taiffun> Semele, pudlo, zbyt szybkie sa
* Semele wypuszcza kolejno 2 następne strzały
* Tallin is now known as Tall|afk
* Eiona siedze gdzie siedzialem ale jesli slysze cos lub widze ze Falwick i Glaudiusz znikaja mi z widzenia to wstaje i podazam za nimi
* Eiellia przyglada sie zdziwiona i wypuszcza kolejne strzaly
<Treas> Znajcie siłę buzdyganu sprawiedliwosci!
<Treas> trafiłem?))
<Falwick> Zginiemy, zginiemy ! *szepce nerwowo *
<Taiffun> Treas z latwoscia kkladzie dwie bestie, pozostale ciagna do Eielliai, jedna rzezi ostatkiem sil
* Eiellia uskakuje szybko w bok chowajac sie za najblizsze skaly
<Taiffun> jedna dobiega do elfki i drapie ja po nogach
* Rayv rusza na pomoc Elfce z mieczem w dloni gotow do ciecia
* Semele odbiega do tyłu w kierunku jaskini
* Treas biegnie z bronia w gotowsci w kierunku elfki
<Taiffun> trafiona dwoma strzalami zdycha, ostatnia szarpie elfke
* Semele wyymierza strzałe w bestie i stara się trafić
* Eiellia probuje oswobodzic noge odsuwajac sie szybko
<Taiffun> pazury rozdziabuja co rusz skore, czujesz bol
<Taiffun> bestia nie daje za wygrana, wciaz miota konczynami uzbrojonymi w szpony
* Falwick całym ciężarem swoim i swojej zbroi rzuca się na chuda bestię
* Treas wymierza cios jak tylko znajduje się w pobliżu stwora
* Rayv po raz kolejny bierze zamach na bestie
* Eiellia krzywi sie z bolu i dalej sie odsuwa w tyl
* Falwick kładzie się na stworze
<Taiffun> Semele trafia, ale bestia jest na to nieczula podobnie jak azamordowana przez Eielllie
<Taiffun> Eiellia upada
<Eiona> słysze odglosy walki ?))
<Falwick> udalo mi sie ?))
* Semele klnie
<Taiffun> Treas rozplatal w ostatniej chwili wilkomalpe, nim zajela sie twraza lezacej elfki
* Semele podbiega do elfki - co z nia
<Taiffun> Falwick lezy na bestii zabitej dwoma strzalami przez Eiellie (?)
* Eiellia oddycha ciezko
<Treas> Sprawiedliwosć została wymierzona *spluwa na truchło*
* Semele klęka przy Eiellia
<Taiffun> Elfka ma zdrowo pocharatane nogi, z bolu nie mogla ustac, i teraz jej bedzie ciezko
<Taiffun> sporo tu krwi
<Treas> ma ktos jakies mikstury, zioła?
* Semele krzywi się i wyjmuje s torby kawałki płótna - leszpsze to niż nic - szpece
* Falwick pomaga elfce, kładzie ja delikatnie na ziemi, prosi kogos o zabandażowanie nóg.
* Eiellia probuje usiasc krzywiac sie z bolu
<Falwick> Ja ja poniosę *mówi*
<Taiffun> szczegolnie boli rana z boku poprzecznie tnaca miesien
* Treas zdejmuje hełm i zawiesza go przy pasie
<Eiellia> nie trzeba mnie niesc *mowi ciezko*
<Taiffun> Eiellia, z trudem ale siadasz
* Semele owija Eiellia nogi kawałkami płótna i rzemykami
<Treas> płótno nie wystarczy na długo
<Taiffun> Semele, zatrzymujesz najwieksze zrodla karminowej kaluzy
* Eiellia krzywi sie
<Semele> czy ktos by mógł pozbierać moje strzały w czasie w którym zajmę sie nia? - pyta odwracajac się na chwilę
<Falwick> To mój obowiazek wobec damy !
<Semele> Treas wiem ale na troche pomoże
<Taiffun> opatrunki przy zywym miesie bola, ale sa skuteczne
* Treas chodzi od zwłok do zwłok i wyjmuje strzały
* Rayv przykleka przy martwej wilkomalpie
* Eiellia oddychajac ciezko przymyka oczy
<Semele> dasz rade stanac na własnych nogach?
<Taiffun> Rayv, Treas wyrywa wlasnie strzale z malpy ktora ogladasz
<Eiellia> eh...
<Semele> chyba nie - szepce
* Falwick bierze elfkę 'na barana'
<Taiffun> ma glowe i grzbiet malpy podczas gdy tulow, nogi, zad wilczy
<Taiffun> brak jej ogona
<Rayv> Ciekawe stworzenia
<Rayv> ciekawe jak zyja
<Semele> ostrożnie-mówi do Falwicka
<Taiffun> Falwick, lekka to ona nie jest tak jak myslales, ale dajesz rade
<Semele> Mnie to wcale nie ciekawi Rayv
<Rayv> Brak ogona
* Eiellia lapie mocno rekoma Falwicka
<Treas> wiedza o przeciwniku jest bardzo wazna
<Rayv> niezbyt dobrze zatem chodza po drzewach
* Rayv oglada pazury
<Taiffun> bol wciaz jest na tyle uprzykrzajacy zycie, ze Eiellia nie moze chodzic, i niepredko sie to zmieni
* Eiona spoglada w strone wyjscia i nasluchuje co tam sie dzieje
<Semele> Powinnismy chyba jednak wrócić do jaskini na razie
<Treas> /me wychodzi ponownie na zewnatrz i rozglada się
* Treas wychodzi ponownie na zewnatrz i rozglada się
* Eiellia przymyka oczy i opiera glowe na ramieniu Felwicka
<Taiffun> Treas, pagorki oddalily sie przez ten czas na tyle ze sa malymi punktami na horyzoncie
* Semele dotrzymuje Eiellia towarzystwa
<Rayv> A to jeszcze ciekawsze
<Taiffun> Eiellia bezwiednie drzemie
* Semele wzdycha i wychodzi na zwenatrz rozgladajac się uważnie
<Semele> Co tu jeszcze może żyć...
* Eiellia slychac tylko plytki oddech
<Treas> wszystko. Albo nic.
<Falwick> Wolałbym nic
<Treas> Gdzie jest starzec?
<Rayv> nie mialbys co jesc
<Semele> Nie podoba mi się to wszystko...
* Eiona biegnie do druzyny...
<Semele> wracaj do jaskini - warczy
<Eiona> e
<Treas> czemu tak na nia warczysz?
<Eiona> sama mam tam siedziec ?
* Glaudiusz siedzi 20 krokow od wejscia pod sciana groty
<Eiona> moze sobie pojde w ogole, co ?
* Treas wchodzi do jaskini i podchodzi do starca
* Semele wzdycha
<Rayv> moze instynktownie znajdziesz wyjscie
* Glaudiusz spoglada na Treasa
<Rayv> To byloby ciekawe. Szalenie ciekawe
<Treas> Starcze, od jak dawna tu... żyjesz?
<Eiona> ja ?
* Glaudiusz pokazuje na palcach 2
* Semele czuje się zrezygnowana i siada pod najbliższym drzewem
<Glaudiusz> lata <dodaje>
<Rayv> Skadze *usmiecha sie*
<Glaudiusz> chyba <dorzuca>
<Treas> dwa lata? Dwa lata w jaskini?
<Eiona> ha
<Glaudiusz> boja sie <wskazuje jaskinie>
<Eiona> musialabym sie zastanowic, czy pokazac wam wyjscie
<Treas> Jadłes cos? Skad miałes wodę? Widziałes cos jeszcze poza bestiami?
<Falwick> Dobra, jak zdecydujecie się cos robić, to zgłoscie mi to, bo nie ma sensu, żebym trzymał elfkę na daremno
<Rayv> Och, jestem pewien
<Glaudiusz> woda ze skal
<Glaudiusz> niewiele
<Rayv> ze taka dobrze wychowana mloda dama, powinna wiedziec co wypada czynic
* Falwick podchodzi do Semele siedzacej pod drzewem i bardzo delikatnie kładzie Eiellię na trawie
<Treas> Było cos jeszcze poza bestiami, starcze?
* Semele patrzy na Eiellia - nie za dobrze to wyglada...
* Falwick siada obok Semele i patrzy na piękna elfkę rozmarzonym wzrokiem..
<Eiona> Rayv duzo gadasz a sensu w tym ni ma
<Glaudiusz> jesc... tam dobre sa zwierzeta tez <mruczy>
<Glaudiusz> deszcz raz
* Eiellia uklada sie bokiem i mamrocze niewyraznie
<Treas> widziałes ludzi? Albo jakies inne inteligentne rasy?
<Rayv> Alez mloda damo, staram sie zabawic Cie konwersacja
<Glaudiusz> nie <zalamany>
<Glaudiusz> was tylko
* Falwick delikatnie głaszcze Eiellię po głowie, odgarnia jej włosy z twarzy, sprawdza czy czoło jest gorace
<Treas> a powiedz, jak tu trafiłes?
<Eiona> nie jestes w moim typie, wybacz..- *lekkie zrezygnowanie*
<Eiona> *a moze litosc?*
<Eiona> xD ))
<Glaudiusz> kur...stwo <mruczy do siebie, przestaje patrzyc na Treasa>
* Semele patrzy na Eiona - ona nie może być moja siosra, to musi być jakas pomyłka - szepcze
<Treas> pierscień?
* Glaudiusz kiwa glowa ze tak
<Eiona> a
<Treas> Znalazłes pierscień i założyłes go, jak my?
<Rayv> Och, alez gdziez bym smial sie do wacpanny zalecac...
* Eiona spoglada na semele, poczym usmiecha sie lekko
<Glaudiusz> tak
<Falwick> Racja, Semele, zachowuje się jak nieodpowiedzialny szczeniak
<Treas> Co z nim zrobiłes po przybyciu tutaj?
<Eiona> ciezkie dni siostro ?
<Treas> Starcze, co się stało z pierscieniem?
* Rayv zbliza sie do Semele, Eiellia i Falwicka
* Semele ignoruje Eiona
* Glaudiusz bierze zamach i ciska czyms w powietrze, patrzy wymownie na Treasa
<Treas> rozumiem
<Treas> dziękuję
<Semele> Czasem mam ohcote nia tak mocno potrzasnać... albo zostawić gdzies po dordze - krzywi się
<Treas> może jest szansa...
* Treas podchodzi bliżej do reszty
<Glaudiusz> aaa!
<Eiona> ciagle cos nie tak
<Treas> Kompania!
<Rayv> Tak rozmyslam nad ta okragla gora
* Glaudiusz na czworakach idzie za Treasem i ciagnie go za nogawke
<Eiona> czy raz nie mozesz powiedziec czegos milego ? - *krzywi sie*
<Glaudiusz> i!
<Treas> hm?
<Glaudiusz> ludzie!
<Treas> co?
<Glaudiusz> raz przechodzili
* Rayv patrzy na Glaudiusza
* Semele patrzy na Glaudiusza
<Treas> duże zbroje?
* Falwick patrzy na Glaudiusza z taka mina o_O
<Glaudiusz> ale tacy...
<Glaudiusz> nie!
<Glaudiusz> goli i wlosy
<Eiona> małpy /
<Glaudiusz> jak malpy
<Glaudiusz> troche
<Semele> jak giertychy ;P))
<Treas> jeszcze dziwniej
<Treas> ale to tylko zwiększa nasze szanse
<Taiffun> po to #tu))
<Treas> Kompania, proszę o wysłuchanie!
* Glaudiusz siada pod sciana ale patrzy na Treasa
* Semele patrzy na Treasa
<Eiona> moze orki ?
<Eiona> czy inne paskudztwa
<Treas> zgodnie z tym, co usłyszałem, sa tutaj trzy rasy conajmniej
* Rayv krzyzuje rece i patrzy na Treasa
<Treas> półmałpy-półludzie, bo tych widział starzec
<Treas> małopo-wilki, bo tych sami ublismy
<Eiona> w ogole, wiadomo gdzie zesmy utkneli ?
<Treas> i ci trzeci, jednego z nich spotkalismy na trakcie
<Semele> nie
<Falwick> Jak sa tu małpo-smoki, to mam nadzieję, że się wreszcie obudzę
<Eiona> wiecej tego scierwa przed jest ?
<Eiona> ej było mnie zawołac !
<Rayv> No dobrze, a co z ta okragla gora?
* Eiona oburzona
<Treas> moja propozycja jest
* Hektor||Zadowolony is now known as Hektor|zuy
<Treas> by wyruszyć z tej jaskini
<Treas> i znalezć kogos takiego, jak człowiek na trakcie
<Semele> dokad?
<Treas> to nasza jedyna szansa
<Rayv> Chwila
<Treas> nie starczy wody ani pozywienia dla siedmiu, i mamy ranna
<Falwick> Jestem za Treasem !
<Rayv> Moze pierscien w jakis sposob
<Eiona> sa przed jeszcze te wilki ?
<Rayv> pozwoli nam trafic na ich slad
<Treas> nie!
<Taiffun> Eiona, zauwazasz ze Eiellia jest na rekach Falwicka, ma obwiazane nogi (tak? Falwicka?))
<Rayv> Skoro nalezal do jednego z nich
<Treas> sam widziałes co spotkało tego, który go założył
* Eiona podbiega do elfki
<Rayv> moze bedzie probowal wrocic do wlascicieli
<Treas> uciekł stad, ale nie zdażył się tym nacieszyć
<Rayv> Nie wiemy dlaczego tak sie stalo
<Eiona> to, to te bestyje cie tak poszarpały ?
* Eiona przyglada sie ranom
<Rayv> A Eiellia jest cala
<Treas> i nie jestesmy pewni, skad ten pierscień pochodzi
<Semele> Penwie jest jedno nie możemy tu zostać
<Rayv> Co nie znaczy ze nie mozna go wykorzystac w jakis sposob
<Semele> Poprosmy starac aby pokazał nam skad czerpie wode
<Semele> i dalej musimy sobie jakos radzić
<Treas> zawsze można przygotować jakies fajerwerki
* Eiellia przebudza i spoglada ciezko na Eione
<Treas> tylko to jest ZBYTNIE zwrócenie na siebie uwagi
<Eiona> hola..
<Rayv> bylem temu przeciwny, ale zdaje sie ze bedziemy musieli wykorzystac jego moc
<Treas> pierscienia?
<Eiona> HOLA! - *krzyczy*
<Semele> ale w jaki sposób... umiesz go kontrolować?
* Glaudiusz wstaje i dotyka Semele
<Treas> To trochę ryzykowne
<Rayv> Kontrolowac na pewno nie
<Glaudiusz> woda:
* Glaudiusz pokazuje jak lize sciane
* Glaudiusz sets mode: +v Eiona
* Semele wzdycha
<Rayv> ale mysle ze moglbym sprobowac pobrac troche mocy z niego... to zdaje sie po prostu wielkie zrodlo
<Rayv> Pomyslcie
<Rayv> jak inaczej ten czlowiek
<Rayv> w zbroi
<Rayv> moglby sie poruszac?
<Eiona> POSLUCHAJCIE MNIE W KONCU ! ! ! - *drze sie*
<Rayv> Byla zbyt ciezka... to musiala byc jakas bateria
<Treas> zbroja mogła być magiczna tutaj, a straciła moc w naszym swiecie
<Treas> lub też wyssał ja pierscień
<Semele> ale... chyba nie obstajesz nadal przy tym że potrafil latać?
<Rayv> Sluszna uwaga... Ale nie wczuwam tu zadnej magii
<Falwick> Wydaje mi sie to możliwe, dobrze mówisz, Treas !
<Rayv> Nie, bardziej obstawiam
* Eiona spoglada ze zrezgynowaniem i wychodzi przed jaskinie, patrzy czy sa bestie dalej
<Rayv> ze to pozwalalo mu chodzic
<Taiffun> Rayv, czujesz cos, ale dosc daleko, przy drzewie
<Semele> fakt poruszanie się w tym czyms, mogło być uciażliwe
<Rayv> hm...
* Rayv kieruje klinge na drzewo
<Treas> co jest?
<Taiffun> samotne drzewo stoi na lace niedaleko od was, jakies 200m
<Rayv> jednak jest tu jakas magia
<Rayv> Tamto drzewo
* Treas zakłada hełm
<Treas> przekonajmy się więc
* Eiona rusza zwawym krokiem w strone drzewa
* Rayv z mieczem przed soba zaczyna ruszac w kierunku
* Semele patrzy na Rayva -co się dzieje?
<Falwick> Ja zostanę z Eielliea
<Rayv> *drzewa*
<Treas> *rusza szybko*
<Rayv> nie wiem
<Rayv> ale zaraz sie przekonamy
<Semele> Eiona nie podchodz!
* Eiona nie zwaza na innych, stara sie wyprzedzic innych
<Semele> Eiona! - krzyczy
<Taiffun> Stiffler, Rayv, Treas, Falwick, widzicie ze cos nadlatuje, wyglada poczatkowo jak nietoperz, ale im blizej tym wieksze
* Eiellia spoglada za towarzyszami
* Semele biegnie za siostra chcac ja złapac i odciagnać
<Rayv> Hmmm
<Taiffun> skrzeczy zblizajac sie, leci prosto na Eione, ktora tego nie widzie (atakz boku)
<Eiellia> gdz..ie?*mowi ciezko*
* Eiona zwalnia kroku, spoglada na bestie i rozwiera usta
<Semele> Eiona padnij!
<Treas> Eiona, padnij!
* Rayv podbiega do Eiony
<Rayv> *wbija miecz w ziemie i wrzeszczy inkantacje pola silowego*
* Eiona instynktownie obraca sie w strone glosu, poczym rozglada sie i pada
<Taiffun> dzieki interwencji bestia nie chwyta szponami Eiony
* Treas stara się biec bezposrednio w stronę stwora
* Semele patrzy z przerażeniem na cała scenę
<Treas> AAAARRRRGGGGHHHH! *wydaje dziki i krwiożerczy ryk*
<Taiffun> Rayv, niezbyt stabilne pole, ale silowe
* Semele podbiega do siostry - wracaj do Eiellia i nie ruszaj się stamtad! tu nie jest bezpoecznie!
<Taiffun> Treas, bestia jest trzykrotnie albo i wiecej szybsza od Ciebie
<Eiona> NIE !
* Rayv przerywa koncentracje
* Falwick chowa sie za drzewem, tak aby potwór go nie zauwazyl. Ciagnie za soba lekko elfkę. Szepcze : Spokojnie, Eiellia, spokojnie
<Rayv> Zabierz ja
<Eiona> nie mow mi poraz wtory coz czynic ma m
<Semele> Nie dyskutuj ze mna teraz!
<Taiffun> nawraca jednak i leci na Ciebie, za duzo krzyszales
<Eiona> na kogo ? ))
<Treas> chodz tu... *bierze zamach*
* Eiellia rozglada sie niepewnie za lukiem
<Taiffun> na Treasa
* Eiona wyjmuje luk i celuje w stwora
<Eiellia> gdzie?*mowi ciezko* gdzie moj luk?
<Treas> czarodzieju... lepiej żebys mial sprawne palce!
* Semele odbiega w kierunku drzew wyciaga łuk i stara sie trafić w stwora
* Treas stara się atakować na wyczucie
<Falwick> Ciii..! Bo nas zabije ! Leż, nie mów nic.
* Rayv celuje klinga w kierunku stwora
<Taiffun> przy drzewie jestescie bezpieczni, rozpietosc skrzydel nie pozowli temu sie zblizyc
<Rayv> Veldano Igni! *cienkie ogniste nitki staraj sie oplesc skrzydla stwora by go zwolnic*
<Eiellia> daj mi luk *mowi wyrazniej*
* Semele wypuszcza kolejna strzałę w kierunku stwora, stara się wycelować dobrze
<Rayv> Ardeno maltano *mruczy inkatntacje wypuszcajac kolejne*
<Taiffun> ptaszydlo lata za wysoko aby je tak latwo trafic bronia do walki w zwarciu
<Falwick> Dobrze, ale ostrożnie /me podaje jej łuk
* Eiona podchodzi pod drzewo i oddaje strzał
<Taiffun> Rayv i Treas nie dziabneli go nawet
* Eiona stara sie celowac w głowe
<Rayv> Entario mundurio... *przerywa*
* Treas czeka aż bestia podleci bliżej by mieć dobra okazję do ataku
* Eiellia bierze luk i naciaga strzale
* Falwick podtrzymuje Eiellię
<Taiffun> Eiellia i Semele dziurawia dwukrotnie blony skrzydla, skrzek!
* Rayv staje obok Treasa
<Rayv> Sprobujmy go tu sciagnac
* Eiona stara sie przycelowac i trafic w łeb
<Falwick> Dobry strzał, chudzinko ! Załatw tego bydlaka !
* Eiellia szybko wypuszcza kolejne strzaly (przynajmniej probuje szybko)
* Semele naciaga kolejna strzałę i obserwuje stwora
<Treas> TUTAJ, PLUGAWE BYDLE!
* Rayv unosi miecz i ruchem nadgarska sprawia ze plonie jasnym swiatlem... macha nim by zwrocic uwage bestii
<Taiffun> dlugi dziob i dwoje oczu, dwa lapska jak u ptaka, nietoperze skrzydla, szpony na ich koncach...
* Semele stara się trafić w gardziel stwora
* Eiellia naciaga nastepna strzale ale tym razem celuje dluzej miezac w oko stwora
<Taiffun> fruwa coraz bardziej nieregularnie z dziurami w skrzydlach
<Taiffun> i nisko
<Treas> jak go podejsć...
<Taiffun> kolejne strzaly dopelniaja dziela zniszczenia
<Taiffun> cielsko leci, juz wpolmartrwe, prosto na Treasa
* Eiona strzela
* Treas bierze potężny zamach
* Eiona jeszcze zanim doleci do Treasa
* Eiellia opada bezwiednie ciezko dyszac, wypuszczajac luk z rak
* Rayv staje kilka krokow za Treasem gotowy by dobic bestei
* Semele przyglada się bestii
<Taiffun> Treas wbija miecz w cielsko, ale impet lecacego potwora powala go, nie wypuszczajac miecza przelatuje skrawek ciegniety poz ziemii
<Treas> nie mam miecza. Buzdygan. Ale duży.))
<Taiffun> zostales powalony i troche przygnieciony wiec))
<Taiffun> korygacja))
<Treas> ok))
* Rayv stara sie wbic klinge w bestie gdy ciagnie treasa po ziemi
<Rayv> stalem za Treasem))
* Semele przyglada się spokojnie zajsciu spod drzew
<Taiffun> czujesz bolw kregoslupie od silnego upadku i polozenia pasa trawy
* Treas wygrzebuje się spod truchła
<Taiffun> krew bestii zalewa Ci twarz
<Treas> skubany drób
<Taiffun> ciezko stajesz na nogach, czujesz sie poobijany
* Semele podbiega do Treasa - wporzadku?
<Treas> jak zawsze wszystko pod kontrola
* Eiona przyglada sie i powoli podchodzi w stron stwora
* Semele rozglada się poszukujac strzał swoich i Eielli
* Treas zdejmuje hełm i zgarnia ręka pot z twarzy
* Falwick przynosi elfkę do pozostałych, siada wraz z nia w pobliżu drużyny
* Eiellia ciezko dyszac zerka na towarzyszy i trzesaca sie reke stara sie podniesc luk
<Taiffun> pot i lepka krew bestii ktorej duzo rowniez na buzdyganie
<Treas> stad... ufff... trzeba isć jak najszybciej
<Eiona> zaloz ten cholerny pierscien !
<Eiona> moze powrocim na miesjce
<Treas> nie!
<Treas> zaklinam Cię, nie zakładaj pierscienia! (kto go w ogóle ma?)
* Eiellia zerka na nogi...chwile starajac sie nimi poruszyc
* Semele zbiera strzały, podchodzi do Eiellie i oddaje jej jej strzały
<Eiona> to co chcesz robic ?
<Taiffun> Rayv, przypominasz sobie o narzucajacej sie zreszta wciaz rzeczy - polu mocy pod drzewem
<Treas> szukać
<Treas> dopiero w ostatecznosci założyć pierscień, nigdy wczesniej
* Eiellia bierze strzaly i wklada do kolczana ...rece jej nadal drza ale juz nie tak bardzo
<Rayv> Zdaje sie ze nie mam dzisiaj szczescia do przeciwnikow
* Semele patrzy na Eiellia - czujesz sie gorzej?
* Rayv rusza spokojnym krokiem w kierunku drzewa
<Taiffun> Eiellia, bol powoli, bardzo powoli przechodzi... albo sie do niego przyzwyczajasz
<Eiona> taa, zanim przyleci wiecej tych przerosnietych krwiopijcow i zrobi z nas mielonke
<Falwick> Bedzie dobrze - Falwick klepie Eiellię po plecach
* Treas rusza za Rayv'em
<Eiellia> Semelu nie takie rzeczy juz przezywalam...zebym mogla tylko jescze sama isc *mowi cicho*
<Semele> czego oni własciwie chca szukac? - pyta Falwicka
* Falwick podnosi elfke i rusza za Rayvem i Treasem
* Rayv rozglada sie na ziemi pod drzewem i oglada same drzewo
<Semele> będzie dobrze zobaczysz - usmiecha się blado
<Falwick> nie mam pojecia, ja chce jak najszybciej stad wyjsc
<Eiona> wyjscia ! - *wpycha sie w rozmowe*
<Taiffun> Rayv, znasz dobrze to co czujesz - juz miales z tym dzis do czynienia
<Taiffun> lezy, drugi taki sam, w trawie pod drzewem
* Semele podbiega do Treasa - czego własciwie mamy szukać?
* Rayv podnosi go
<Eiellia> a co z pierscieniem?*wyciaga go na dloni bawiac sie nim chwile*
<Falwick> Szukamy wyjscia stad, Semele
<Rayv> Mamy juz dwa
<Semele> wyjscie to pojecie hmmm bardzow względne w tym momencie
<Treas> dwa pierscienie?
<Falwick> Powrotu szukamy. Rozwiazanie tej przerażajacej zagadki
* Semele patrzy z daleka na Rayva
<Eiellia> a tak w ogole gdzie starzec?*rozglada sie*
* Rayv oglada znalezisko
<Rayv> identyczny?))
<Taiffun> starzec siedzi w jaskini, sam
<Eiona> to co robimy ? - *rozglada sie energicznie*
<Falwick> Eiona, ty masz duzo energi, skocz po starca
<Treas> jakie dokładnie symbole widnieja na pierscieniach?
<Eiona> phi, teraz to cos chca ! - *zadziera nosa(
<Taiffun> Rayv, moze nie kropka w kropke, ale bardzo podobny, ten sam kolor, odcien. ksztalt, tu i owdzie graniastosc kola jest tylko inna
<Falwick> eh.. Semele ?
* Semele opiera ręca na biodrach i wpatruje sie w ziemie zamyslona
<Rayv> Klucz
<Eiona> ona nie ma nic do gadania ! ! - *krzyczy spanikowana*
<Taiffun> na pierscieniach nie ma zadnych symboli, sa kgladkie, maja krystaliczna budowe, troche jak diamenty
<Rayv> Moze to klucz
<Eiellia> Eiono prosze idz po niego...moze nam pomoc
<Semele> Eiona prosze cie idz po starca... - mówi zrezygnowana
<Eiona> pójde
<Falwick> Uff..dziekuje ci
* Eiona usmiechnela sie do Eiellia i Semele, poczym ruszyła
<Rayv> Nitke, potrzebuje nitki
<Treas> nitkę
* Eiellia kiwa lekko z wdziecznoscia do Eiony
<Treas> Po co?
<Falwick> może być kawałek sznura ?
<Rayv> bawelna najlepiej
* Semele nadal patrzac w ziemie, wzdycha, po chwili podnosi głowe i patrzy na Rayva
<Rayv> Jestem ciekaw
<Semele> czekaj
<Rayv> czy ten pierscien jest jakos sprzezony z tym miejscem
* Semele wyciaga z torby kawałek rzemyka i płótno
<Semele> możesz sobie odpruć albo wybrać rzemyk
<Semele> nic innego nie mam
<Treas> a jak chcesz to ustalić, czarodzieju?
* Rayv podchodzi do Semele
<Rayv> zobaczysz
<Eiellia> Falwicku sprobuj postawic mnie na ziemi...na pewno ciezko ci ze mna na plecach ...
<Rayv> Plotno bedzie dobre
* Rayv rwie nitke z plotna
* Eiona podchodzi do starca i mowi: "staruszku, chodze przed, pomocy nam trza"
<Glaudiusz> gdzie?
* Falwick kładzie Eiellię delikatnie na ziemi. Wytrzymam, damo, ale chwila odpoczynku też czasem się przyda.
<Rayv> *naplata na nia pierscien i odchodzi od reszty na polane*
* Semele chowa reszte płótna i rzemyk zpowrotem do torby
<Eiona> no, kawalek przed
<Falwick> Rayv, nie lepsza bawełna ? Bo mam
<Eiona> pomocy nam twej trza
* Eiellia usmiecha sie lekko
<Eiona> ni ma juz tych bestyjow
<Treas> zobaczymy, ile wart nasz czarodziej
* Rayv szuka na nitce odpowiedniego miejsaca... w ktorym pierscien lekko wiruje po chwyceniu
* Eiona usmiecha sie przyjaznie
<Glaudiusz> przyjda nowe
<Eiona> ale tera ni ma ! no chodzze
* Eiellia zaczyna lekko poruszac nogami krzywiac sie z bolu...uparcie stara sie zgiac nogi
<Eiona> rozruszaj kosci
<Rayv> *zawiazuje supelek na nitce w tym punkcie, chwyta palcem i kciukiem... Koncetruje sie*
<Taiffun> Rayv, nie czujesz ani nie widzisz niczego szczegolnego
<Treas> Elfko, nie wierć się lepiej
* Falwick kładzie rękę na ramieniu Eiellii. Nie ruszaj sie
* Semele przyglada się Rayvowi
* Glaudiusz patrzy niechetnie na Eione
* Rayv wprowadza sie w stan w ktorym staje sie przekaznikiem magicznym.. cos w rodzaju lekkiego transu
<Eiellia> nie moge tak bezczynnie siedziec *mowi lekko zdenerwowana*
<Glaudiusz> jak czego cchecie to nie ja do wasa wy do mnie, o!
<Rayv> spogladam na pierscien... wychyla sie obraca?
<Rayv> ((
<Eiona> eh, no prosze chodz ze mna - *mruzy oczka i robi słodki usmiech*
<Falwick> Eiellia, narazie jeszcze siedz, ciesz się, że masz nogi jeszcze
<Taiffun> pierscienie sobie wisza na sznurku... czujesz ich potezna aure, tylko tyle
<Eiona> potrzebnys nam ! ranni sa, sami tu nie przyjda
* Rayv wzdycha
<Treas> i co?
<Rayv> albo cos nie tak z tym miejscem, albo te pierscienie w ogole nie maja nic wspolnego
<Semele> chyba nic... z tego co widze
<Rayv> z ta kraina...
<Glaudiusz> Ty sie nie mizdrz tu mnie
<Rayv> zadnej kuzni...
<Rayv> wlasciciela
<Rayv> czy kogokolwiek
<Eiona> no nie, dosc tego !
<Eiellia> eh...*zrezygnowana przysiada i rozglada sie uwaznie po okolicy nasluchujac*
* Falwick siada obok Eiellia
<Eiona> sluchaj mnie, stary stetryczały staruchu, jesli bedziesz tu siedziec sam to albo zdechniesz z glodu, albo zjedza cie potwory albo zanudzisz sie !
* Semele rozglada się uważnie dookoła
* Glaudiusz uparcie siedzi pod sciana, w miejscu o ktorym jest przekonany ze jest bezpieczne
<Treas> no dobrze.
<Eiona> jesli pojdziesz z nami, pomozemy ci wrocic do domu
<Treas> zostaje jeszcze jedno rozwiazanie
<Eiona> spotkales juz tu kogos, procz nas ?
<Glaudiusz> dam rade
<Rayv> wlasnie, chwila
<Rayv> Ten czlowiek na trakcie
<Rayv> mial go na palcu
<Eiona> no nie
* Eiona tupie nogami
<Glaudiusz> slyszalem tam wasze krzyki
<Semele> mhm
<Eiona> odgonilismy paskudztwa, w razie potrzeby wrocisz do jaskini
<Treas> co sugerujesz, czarodzieju?
<Glaudiusz> nie
<Rayv> Ze te pierscienie nie przenosza jednostronnie
<Eiona> no dziadzie ! ! - *krzyczy w panice*
<Rayv> Moze zalezy od miejsca
* Eiellia spoglada na czarodzieje przez chwile
<Rayv> w ktorym stoimy
<Eiona> dobra, sam tego chciales
<Rayv> Probowal ktos w jaskini?
<Eiona> ide po jakies bestyje, podprowadze je specjalnie do ciebie
<Treas> nikt, oczywiscie
<Eiona> niech cie pozra, zywcem ! ! !
<Treas> ale jedno ci umknęło
<Rayv> Ze tamten zginal?
<Treas> człowiek z pierscieniem na palcu był już martwy, własnie
<Rayv> Nie wiemy czy nie zginal z innego powodu
<Rayv> np. swojej zbroi
<Treas> to samo może spotkać i nas
<Glaudiusz> szmata (do siebie, ale glosno)
* Glaudiusz wstaje i idzie wglab jaskini
<Eiellia> podaj mi pierscien...ja nas tu sciagnelam...
<Treas> nie miał żadnych zewnętrznych oznak obrażeń
<Eiona> Ty no
<Rayv> My nie zginelismy podczas teleportacji
<Eiona> bezczelny, chedozny staruch
<Treas> starzec też nie
* Eiona wraca do druzyny
<Eiona> Nie chce isc
<Eiona> powiedzial ze nie i koniec
<Treas> ale ten który użył tego samego pierscienia co my i starzec, już tak
* Semele wzdycha
<Eiona> mamy sami do niego przyjsc
<Treas> więc można w ewentualnosci użyć tego nowego znaleziska
<Eiona> o tak wlasnie mowil !
* Semele siada pod drzewem
<Falwick> Rayv pokaz mi te pierscienie, moze ja wykryje w nich jakas boskosć
* Rayv probuje dotknac oba pierscienie krysztalami
<Eiona> no, i co zescie wymyslili ?
<Eiona> zaczyna mi sie tutaj nudzic
<Rayv> nic, kompletnie nic
<Taiffun> Rayv? czyli jak, co?))
<Treas> cóż, my mamy nieco większe zmartwienia niż nuda
<Falwick> Rayv dasz mi ?
<Rayv> Biore je i stykam kamienaimi, tymi kolami ))
<Rayv> chwial
<Treas> pamiętaj który jest który bo to bardzo wazne
* Rayv unosi jedna reke
<Rayv> Ten spod drzewa
* Rayv druga...
<Rayv> Ten Eiellii
<Treas> no to dobrze
* Semele przyglada się poczynaniom Rayva spod drzewa
* Rayv laczy je...
<Taiffun> bez efektu Rayv
<Treas> Semele... mogłabys wdrapać się na drzewo i się rozejrzeć?
* Rayv podaje pierscien spod drzewa Falwickowi
<Falwick> Rayv dasz mi ?!
<Treas> Dasz radę?
<Semele> tak
* Rayv podaje pierscen Eiellia wlascicielce
* Falwick bierze pierscien do reki, obraca, oglada
* Eiellia bierze pierscien
<Falwick> nie wie co z nim zrobic wiec wsuwa go na palec
* Semele wybiera rozglada się za dogonym drzewem
<Eiellia> moze go zaloze?
<Treas> nie, na Bogów!
* Falwick oglada, jak pierscien wyglada na jego palcu
<Eiona> przynajmniej cos sie stanie..,
<Falwick> uwolnic sie stad! uwolnic !
* Semele podchodzi do jednego z drzew i podskakuje łapiac sie konaru
<Eiona> a nie, bedziemy tak tu bezczynnie stac
<Taiffun> stop))
<Eiona> hejze
<Taiffun> myslisz ze wkladasz i nic sie nie dzieje? ;> naiwniak))
<Taiffun> Falwick, czujesz kopniecie pradem, pierscien spada Ci z rak
<Taiffun> z palca*
<Eiona> na ziemie ? ))
<Eiona> ;D))
<Taiffun> na trawe
* Rayv schyla sie po pierscien
<Treas> to nawet pasuje do układanki
* Eiona podnosi
<Taiffun> Rayv byl szybszy
<Falwick> No, widocznie to Eiellia musi go zalozyc
<Rayv> Nawet o tym nie mysl
<Treas> tylko ten kto nas tu przeniósł może nas stad wydostać
* Semele wspina się pwooli w górę aby sie rozejrzeć z drzewa
<Treas> ale to i tak jest ryzykowne
<Rayv> Ale to inny pierscien
<Taiffun> pomieszaliscie w miedzyczasie pierscienie, nie wiadomo ktory byl znaleziony a ktory z czlowieka w zbroi
<Falwick> Eiellia .. w niej nasza nadzieja. Dajmy jej pierscienie
<Treas> poczekajcie
<Treas> jeszcze starzec
<Rayv> Taiffun przeciez zaznaczylem ktroy ktory)))
<Eiona> a moze..ja ? - *niepewnosci w glosie slychac*
<Treas> nie możemy go tu zostawić
<Taiffun> yy... no dobra, nie pomieszaaliscie))
<Rayv> ja mam ten spod drzewa Eiellia swoj))
<Eiellia> eh...*wyciaga dlon po pierscien*
<Treas> starzec!
* Semele rozglada się z najwyższej, na jaki mogła sie dostać, koanru
<Falwick> niech kazdy po kolei zalozy pierscien, moze cos sie stanie ! Wole zginac niz siedziec tu o głodzie ! [paladyn nie był zbyt chudy]
<Rayv> Eiellia, dalem Ci go dawno dosyc))
<Eiellia> aaa :P))
<Eiellia> to co mam zalozyc oba naraz?
<Treas> tylko ten spod drzewa
<Rayv> Mysle ze lepiej nie
<Rayv> Jedno kopniecie nie zabije
<Treas> ale może jeszcze pomyslimy o starcu
<Rayv> a dwa...?
<Rayv> Pewnie nie bedzie chcial go zalozyc
* Eiellia swoj chowa znow za pas a drugi zaklada na palec
<Treas> siedział tu wystarczajaco długo
<Taiffun> Eiellia, czujesz cieplo w nogach, bol calkowicie mija
<Taiffun> kreci Ci sie tez troche w glowie, ale to raczej przyjemne uczucie
* Eiellia porusza niepewnie nogami i z niedowierzaniem czuje ze juz nic nie boli
<Taiffun> poza tym... (!)
* Treas się rozglada
<Taiffun> ..obserwujecie wokol siebie jak trawa wiednie, w okamgnieniu pokrywa ja snieg, topnieje, cykl trwa kilkanascie razy az siedzicie na nagiej ziemii, drzewo jest ledwo reszta pnia
<Semele> super to znaczy ze zleciałam z nieg?))
<Rayv> Zdejmij go!
<Falwick> I tak mam bawełniane gacie więc mrozy mi nie straszne
<Taiffun> rozgladacie sie jak przyroda w blyskawicznym tempie przeskakuje wciaz kolejne etapy
<Treas> co do...?!
<Taiffun> skala z jaskinia rozpada sie, jaskinia zostaje zasypana
<Treas> nie,,,
<Taiffun> rosna nowe drzewa
<Eiona> podroz w czasie !
<Treas> nie zdejmuj pierscienia
* Eiellia rozglada sie niepewnie
<Semele> ...))
<Taiffun> widzicie jak pod waszymi nogami trawa przerzedza sie, nie pomijajac cyklu por roku w tempie sekund
<Taiffun> szarpniecie!
<Taiffun> teeren wokol lekko sie wypietrzyl
<Taiffun> formuje sie droga, az stoicie na znanym sobie trakcie
* Treas rozglada się nerwowo
<Treas> czuję się poniekad... stary
<Taiffun> pierscien 'schodzi' z palca Eielliai
<Eiona> o!
<Taiffun> parskniecie koni!
<Falwick> Uff.. nareszcie ! Tylko zeby teraz nas w ziemie nie wbiło !
<Taiffun> woz hamuje tuz przed wami
* Rayv chwyta za reamie Eiona
<Eiona> a mowilam, zeby zalozyc, to sluchac niechcieli
<Taiffun> 'cholery, won z drogi!' drze sie woznica
* Eiona odwraca glatownie glowe
* Eiona odskakuje
* Treas schodzi na bok
<Rayv> Juz balem sie ze chcesz go chwyic
* Rayv usuwa sie z drogi
* Eiellia zdezorientowana wstaje szybko na nogi miedzy czasie podnoszac pierscien
<Treas> dajcie pierscienie
* Falwick tez schodzi leniwie z drogi
<Taiffun> woznica trzasnal batem i jedzie dalej traktem
<Treas> warto się ich pozbyć raz na zawsze
<Eiellia> gdzie my jestesmy?
<Taiffun> znacie to iejsce - to trakt, tu lezal czlowiek w zbroi
<Taiffun> ten sam ktory wlasnie pojawil sie miedzy wami, gdy mrugaliscie oczyma
<Eiellia> wrocilismy? *rozglada sie niepewnie i nie ufnie dookla*
<Rayv> paradoksalne bylismy caly czas w tym samym miejscu...
<Taiffun> stoi sztywno miedzy wami w fioletowoczarnoczerwonej zbroi
<Eiona> no, wreszczcie wrocilismy
<Treas> co z pierscieniami?
<Eiona> to mozna w koncu sie do karczmy udac, na starwe jaka
* Eiellia spoglada na czlowiek i odsuwa sie do tylu pare krokow
* Eiona spoglada i masuje sie po brzuchu
<Taiffun> niedlugo stoi, przewraca sie ciezko na plecy, ziemia dudni
<Taiffun> ostatkiem sil charczy cos o oddychaniu
* Eiona spowazniala i popatrzyla na mezczyzne
<Taiffun> lezy
<Taiffun> w znanej wam pozycji
* Treas upewnia się czy na jego dłoni nie ma pierscienia
<Taiffun> wbity na centymetr w ziemie
<Taiffun> de ja vu?
<Eiellia> ee...co to ma znaczyc?*spoglada po towarzyszach*
<Rayv> Mam dziwne wrazenie ze zaraz pojawimy sie za zakretem
<Treas> jest?))
<Treas> jest pierscien?))
<Treas> ?))
<Taiffun> Treas, tak, ma go na palcu
* Eiellia rozglada sie czujnie...zerka w miejsce z ktorego druzyna przyszla wczesniej
<Treas> zabrać go?
<Treas> nie...
<Treas> proponuję się stad ulotnić... jak najszybciej
<Rayv> Ale...
<Falwick> zabierz go ! bo się powtórzy, i bedzie sie powtarazac w nieskonczonosc
<Eiellia> wiecie co...lepiej sie schowajmy...nie podoba mi sie to
<Rayv> czy w ten sposoby
<Rayv> nie wpadniemy w petle?
<Treas> ale jesli zabiorę
<Taiffun> jednoczesnie, osoba ktora miala wasze dwa pierscienie odnotowala znikniecie jednego...
<Falwick> zabierz !
<Treas> będzie nas dwóch jednoczesnie
<Eiona> coz, chyba w tej sytuacji, najlepiej byłoby zostawic go i udac sie do miescin jakiej
<Rayv> Jesli nie zabierzesz
<Rayv> bedziemy kilka razy cofac sie i wracac
<Rayv> w tomiejsce
* Falwick podchodzi i zdejmuje pierscien z palca lezacego czlowieka
* Eiellia siega za pas szukajac piersciena ktory wczesniej zabrala czlowiekowi
<Treas> jesli zabiorę, BĘDZIE NAS DWÓCH JEDNOCZEsNIE
<Rayv> Bo my z przyszlosci zrobia to samo w przeszlosci
<Eiellia> eee...ja nie mam tego pierscienia
* Treas odtraca wszystkich od człowieka
<Treas> zostawiamy pierscień na swoim miejscu!
* Eiellia spoglada na ten w swojej dloni
<Eiellia> nie nie...Falwick ma racje trzeba go zabrac
<Treas> dlaczego? zle mówicie!
* Falwick polyka pierscien
<Rayv> zdaje sie ze wrocilismy odrobine za wczesnie
* Eiona spoglada na Falwicka
<Treas> ten z przeszłosci lepiej wyrzucić pod drzewo
<Eiona> cos ty zrobił ?
<Treas> rozumiecie, ciagłosć musi zostać zachowana!
<Taiffun> slyszycie stukot kopyt
* Falwick kaszle
<Eiellia> ee...*spogalda na Falwicka* co ty zrobiles?!
* Eiellia chwile rozglada sie skad dobiega odglos
* Treas patrzy osłupiały na Falwicka
<Eiellia> cii...
<Eiellia> ktos nadjezdza
<Taiffun> rycerz na koniu zatrzymuje sie i zsiada widzac zgromadzenie i cos na drodze
<Falwick> Zrobilem to, co uwazalem za sluszne
<Taiffun> znacie te twarz... tylko troche bardziej zlekniona
* Eiellia spoglada na rycerza...
<Treas> Starcze...
<Eiellia> to ty *mowi cicho*
<Eiona> patrzcie, to staruszek ! - *krzyczy i wskazuje palcem*
* Taiffun sets mode: +o Glaudiusz
* Glaudiusz uspokaja konia
<Glaudiusz> coz to ma znaczyc za tarasowanie szlaku?
<Glaudiusz> wszakze, tedy co rusz kto jezdzi!
* Eiona marszczy brwi
<Eiellia> cii...on nas nie zna jeszcze *mowi szeptem do druzyny*
<Eiona> dziadku, jak wyszedles z jaskini ?
<Rayv> dziwne *szepcze*
<Eiellia> Eiono!
<Eiona> no co ?
<Eiona> był tam a tera tu
<Glaudiusz> kobieto, z szacunkiem racz
<Rayv> Skoro spotkal nas tutaj teraz, to powinien znac juz w przeszlosci *mruczy*
<Eiellia> Wybacz rycerzu...
<Treas> nie! to starzec przed podróża!
<Rayv> Ale my nie mozemy zmieniac czasu
<Eiona> o czym prawicie ?
<Rayv> To musialo byc
<Rayv> zaplanowane
<Eiellia> *przewraca oczyma* mowcie glosniej to w ogole uzna nas za wariatwo
<Glaudiusz> coz to tam lezy?
* Eiona rozglada sie, na twarzy widac zaklopotanie
<Rayv> zatem on w jaskini powinien nas znac, bo widzial nas tu gdy sie przenieslismy
<Rayv> a my nie, bo jego przeszlosc
<Treas> my musimy potem natrafić na pierscień na palcu człowieka, a starzec musi trafić do przeszłosci
<Rayv> jest dla nas przyszloscia
<Eiona> Rayv, wczesniej nas nie spotkał
<Rayv> A powinien
* Eiellia chwile sie namysla
<Rayv> Znaczy cos skopalismy
<Eiona> a czemu /
* Glaudiusz patrzy na was zniesmaczony wyczuwajac kto jest 'starcem' o ktorym mowicie
<Rayv> Bo spotkal nas
<Treas> zostalismy na trakcie
<Eiellia> cii...on nas nie spotkal
<Rayv> a nie pamietal tego w przeszlosci
<Eiona> ale..
<Treas> więc nas nie powinno tu być
<Eiona> jak dla mnie, jesli rozumiem
<Glaudiusz> co to do stu beczek wina lezy?
<Rayv> Dokladnie
<Eiona> jaskinia byla pozniej
<Eiellia> musial minac to miejsce i znalezc drugi pierscien gdzie indziej
<Eiona> nie nie
<Rayv> Wlasnie, bo my bysmy go nie znalezli
<Rayv> ALBO
<Eiellia> Rycerzu sami tego nie wiemy
<Rayv> My z przyslzosci
<Rayv> stwierdzilismy
<Eiona> tera to jest tak, ze my wrocili i on tez
* Eiellia podchodzi blizej czlowieka
<Rayv> ze zostawimy pierscien
<Rayv> i dlatego znalezlismy go
<Rayv> a wczesniej on
<Eiona> a dziadek, to dziadek zanim wrocil do jaskini !
<Rayv> My wrocilismy, a on nie wyruszl
<Eiona> o tak wlasnie - *wyglada na zadowolona z siebie*
<Eiona> Rayv powtarzasz moje slowa..
<Eiellia> zwa mnie Eiellia *kloni sie lekko czlowiekowi*
<Rayv> tlumacze je moja droga
* Eiona zadziera nos
<Treas> nie brnijmy w to dalej
<Treas> co robimy?
<Rayv> Wyjmujemy pierscien z brzucha falwicka
<Eiona> a po kiego diabła wam te pierscionki !
<Treas> MY którzy tu przyjdziemy musimy znalezć pierscień na dłoni tego człowieka
<Rayv> Albo...
<Eiellia> moze tak odejdziecie na bok z ta dyskusja?!
<Eiona> no, mozecie jako dla mnie zachowac, na pamiatka albo ozdobke..
<Treas> zamilcz, kobieto
* Glaudiusz podchodzi do trupa, sprawdza zywotnosc, probuje ruszyc
<Rayv> Probujemy uzyc
* Eiellia mowi lekko zdenerwowana
<Rayv> tego drugiego
<Eiona> do mnie powiadasz ? - *spoglada na Treasa*
<Treas> tak
<Rayv> Eiellia masz drugi pierscien?
<Glaudiusz> cholera... spieszno mi zajmiecie sie tym cokolwiek to jest?
<Eiellia> mam ale nic z tego!
<Eiona> a jak nie zamilcze, to co ? hm ?
<Eiellia> Rycerzu zaczekaj
<Rayv> No tak ale...
<Treas> pogarszasz tylko sytuację, koniec
<Rayv> potrzeba 2 pierscieni
* Eiellia wola do czlowieka
<Treas> (do Eiona )
<Rayv> Jeden dla niego, jeden by tu zostawic
<Rayv> dla nas z przyszlosci
<Eiellia> powiedz dokad zmierzasz?
<Eiona> ja mowie koniec kiedy koncze prawic
<Treas> dokładnie
<Treas> ale ten starzec nie powinien nas znać
<Rayv> Zasadniczo to jedyne wyjscie jakie widze by naprawic to wszystko
<Rayv> to eliminacja zbednych pionkow
<Glaudiusz> dosc, nie mam czasu na marnotrawienie
<Rayv> inaczej mamy problem i to duzy
<Eiona> Rayv, jaki problem ?
* Glaudiusz podchodzi do konia i wsiada nan
* Eiellia podchodzi i staje przed rycerzem
<Rayv> Podwojna Ty Eiona
<Eiona> czy nie mozemy ruszyc swa droga, zostawiajac swiecidełko, staruszka i rycerzyka ?
<Glaudiusz> zegnajcie dyskutanci... tak elfko? cos pilnego?
<Eiellia> dokad zmierzasz?*powtarza z naciskiem*
<Rayv> To chyba wystarczajacy powod
<Eiona> jakto, podwojna ja ? - *rozglada sie, jakby szukajac siebie*
<Eiona> a gdzie druga ja ?
* Eiellia spoglada na rycerza wyczekujaco
* Eiona na twarzy maluje sie zdziwienie
<Glaudiusz> do krola Varentalerta, wezwanym, zmierzam
<Rayv> Dzieki Bogom jeszcze Cie nie ma tu
<Eiellia> czy mozemy ruszyc z Toba?
<Glaudiusz> konkretow paniusiu wyjawic raz ze nie moge dwa ze nie znam
<Eiona> a bedzie ?
<Eiona> chyba nie rozumiem
<Glaudiusz> nie wydaje mi sie, spowolnilibyscie ma podroz
<Eiellia> mamy pilna sprawe a ty mozesz wskazac nam droge
<Eiona> komplikujecie
<Glaudiusz> widze ze konmi nie dosponujecie
<Eiona> ruszajmy w droge, zamiast filozfowac
<Glaudiusz> moge juz jechac? <zniecierpliwiony>
<Eiellia> szybko biegamy *spoglada na druzyne*
<Treas> dobra, STOP))
<Glaudiusz> nie badz smieszna elfko...
<Eiellia> prosze...potrzebujemy isc z Toba
<Treas> możemy założyć, że ten tam nie połknał pierscienia?))
<Treas> i że wciaż go mamy?))
<Rayv> Bo zniknal niepostrzezenie...))
<Taiffun> a polknal? nie widzialem))
<Taiffun> zwymiotowal!))
<Eiona> polknal))
<Taiffun> i uciekl w las))
<Rayv> OK))
<Taiffun> rozwiazane))
<Eiellia> dobra to ja bede miala nadal 2 pierscienie?))
<Taiffun> tak))
<Treas> Panie najmilejszy
<Treas> wybacz, że przeszkodzilismy Ci w podróży
* Glaudiusz slucha milczac, wstrzymuje sie przed ruszeniem z kopyta
<Glaudiusz> wybaczam wam
<Eiona> phi
<Eiona> nie ma czego
<Glaudiusz> ale nie jej, szmacie
<Treas> czy zechciałbys przyjać pewien skromy podarek, bysmy nie zostali pozabawieni łaski rzadzacych?
<Glaudiusz> coz... nie mam nic przeciwko, a podarkowi odmowic mi nie wolno
* Eiellia zmruza oczy po czym wyciaga luk i wypuszcza strzale prosto pod kopyta konia
<Treas> wrrr))
<Treas> zaraz się wpienie))
* Rayv spoglada zdziwiony na Eiellie
<Eiellia> nie moge pozwolic zebys odjechal *szpeta do reszty*
<Eiona> ze kogo nazywasz suka ! - *oburzona*
<Taiffun> kon staje deba, rycerz uspokaja go, nie widzial strzaly, zajety Treasem
<Treas> SPOKÓJ!))
<Treas> KUxWA, JEST 22:30))
<Eiellia> czy wy nierozumiecie on nie moze dostac pierscienia*szepta nadal*
<Glaudiusz> zamknij sie wywloko (do Eiony)
<Treas> już skończmy ta sesję!))
* Eiona marszczy brwi
<Eiellia> to i tak krotko))
<Eiona> jak smiesz, staruchu ty !
* Rayv chwyta Eione za ramie. Mocno
<Treas> dajcie pierscień staruchowi!))
<Rayv> Cicho
<Taiffun> daleko nie maie do konca, mozna w kazdej chwili))
<Treas> więc panie, wybacz nam
<Pippin> czesć
* Eiellia podchodzi i oddaje pierscienie Treasowi
<Eiellia> a rob co chcesz
* Treas kłania się Glaudiuszowi
* Eiellia odsuwa sie i spoglada na sytuacje z daleka
* Eiona rozglada sie bezwladnie
* Glaudiusz spoglada BARDZO zniecierpliwiony
<Treas> dostał juz pierscień))
<Eiellia> ty je masz))
<Treas> aaa sorrkii jeszcze nie))
* Treas podchodzi kłaniajac się i wręcza pierscień
* Glaudiusz zabiera pierscien, skinal glowa dziekujaco
<Glaudiusz> aczkolwiek
<Glaudiusz> straconego czasu mi on nie zwroci zapewne
* Glaudiusz odjezdza nie tracac ani chwili
<Eiellia> zapewne *mruczy pod nosem*
<Treas> oby go założył w miarę szybko
<Eiellia> i co teraz?
<Treas> teraz - pierscień na palec trupa
<Rayv> i ulatniamy sie
<Eiellia> masz...to zakladaj
<Treas> nie ma trzeciego?
<Eiellia> nie
<Eiona> hm
<Treas> upewniam się.
<Eiona> kto zakłada ?
<Treas> ja założę
<Eiona> o coz tu do cholery jasnej chodzi !
<Eiellia> Eiono nie ty *usmiecha sie bezwiednie*
<Treas> kto ma pierscień?
<Eiellia> ty
<Eiellia> dalam ci oba
<Treas> aha
<Eiellia> *przewraca oczyma* no tak...
* Eiona spoglada smutnie na pierscienie
* Treas podchodzi do trupa i zakłada pierscień na rękę dokładnie tak jak wczesniej (czyt. druga grupa pózniej) go znalezlismy
<Treas> teraz, chodu
* Rayv rusza w las
* Eiellia wzrusza ramionami i rusza w kierunku lasu
* Treas schodzi z traktu
* Eiona biegnie za reszta ale wyglada jakby nie wiedziala po co to robi
<Taiffun> the end