<Taiffun> ok, swoim zwyczajem wrzucam wstep
<Taiffun> Nefele khajitt skrytobojca
<Taiffun> Paskud krasnolud lowca
<Taiffun> Silgurf elf dusznik
<Taiffun> Aelthas najemnik czlowiek
<Taiffun> Daniel tressym (kot z nietoperzymi skrzydlami) puipil Aelthasa
<Taiffun> Karl krasnolud inzynier
<Taiffun> mafefcia polelf alchemiczka
<Taiffun> ^podsumowanie^
<Aelthas> obieżyswiat, kurde
<Taiffun> cicho mialo byc :>))
<Taiffun> <prolog>
<Taiffun> Kelburg zostal calkowicie zablokowany!
<Taiffun> nie wiecie czemu, ale tkwicie tu od 15 godzin i nie macie jak opuscic miasta
<Taiffun> jedyna brame zamknieto i obstawiono straża
<Taiffun> a ze Kelburg lezy na wysunietym daleko w morze cypelku, nie ma innej drogi
<Taiffun> wysoka fortyfikacja na wyspie polaczonej drobnym pasmem ziemi ze stalym ladem
<Taiffun> zrobiliscie co mieliscie do zrobienia, i utkneliscie
<Taiffun> <ekwipunek>
<Taiffun> druzynowo dysponujecie suma 400 zlotcyh monet, skarbnikiem jest mafefcia
<Taiffun> Aelthas, Karl, Daniel, Silgurf wiedza co maja, nie chce mi sie pisac
<Taiffun> mafefcia: torba ze specyfikami, chemikalia, ziola, duzo szkiel i ampulek, flakonikow
<Taiffun> Paskud: Topor, maly puklerz, szyszak z dwoma rogami, jednym uszczerbionym
<Taiffun> Nefele: sztylet, szata krycia sie w cieniu, dwa komplety pazurow na kazdej lapce, kilkanascie shurikenow
<Taiffun> shuriken - metalowa ostra gwiazdka do rzucania jakby ktos nie wiedzial, mordercze))
<Taiffun> <prosze o zgloszenie aktywnosci, kazdy stawia jedna linijke zglaszajac ze zyje i widzi co do niego sie pisze>
<Nefele> N
<mafefcia> :)
<Silgurf> xD
<Karl> Widze, jeszcze...
<Daniel> kurde, umarłem! Aelthas też!
<Taiffun> <gramy>
* Karl splunal
<Taiffun> przypominam sytuacje: zamkniete miasto na wyspie polaczonej pasmem ziemi z ladem
<Karl> No i rzyc
<Daniel> niedobrze, nie wyskoczymy przez mury... co teraz?
<mafefcia> woda... bleee... jak nie deszcz to woda...
<Aelthas> nie wiem, ale spójrz tam *wskazuje na krasnoluda*
<mafefcia> ech
<Nefele> Można by ich może otruć?
<Aelthas> witaj, Karl!
<Karl> He?
<Karl> Ozesz... Aelthas!
<mafefcia> Daniel ty ze skakaniem to wiesz... szkoda ciebei
<Daniel> nie pamiętasz mnie?
<mafefcia> taki puchaty
<Karl> Widze ze dalej masz tego ekhm...
<Karl> KOTA
<Silgurf> NIETOPERZA
<Aelthas> raczej tak zostanie
<mafefcia> witaj Silgurf, milo cie widziec
<Silgurf> mi także miło was widziec
<Taiffun> jestescie na placu przed zamknieta brama
<Daniel> coscie tacy gryzliwi? zrobiłem was cos?
<Taiffun> cale miasto za waszymi plecami, jest wczesne popoludnie
<Taiffun> ladna pogoda, slonecznie
<mafefcia> zjadlabym cos
<Karl> Hmm
<Aelthas> muszę stad wyjsć...
<mafefcia> sloneczko wpluwa na moj apetyt
* Karl otwiera nowy buklak z wodka
* Nefele chowa się w cieniu i patrzy na rozwój wydarzeń
* Aelthas podchodzi do bramy i puka w nia
<Karl> *upija lyk i wyciera brode*
<Silgurf> ale jednak lepiej byłoby się spotkac w innych okolicznosciach...no cóż, ja tam na siłę się nigdzie nie wybieram, poczekam aż to wszystko minie
<Taiffun> Aelthas, zatrzymuje Cie dwojka straznikow z halabardami i mieczami
<Taiffun> "tedy pan nie przejdziesz"
<Silgurf> chyba że...Aelthasie
<Aelthas> dlaczego nas zatrzymaliscie?
* Karl niosac wodke zbliza sie do Aelthasa i straznikow
<Aelthas> dlaczego nie możemy wyjsć?
<Karl> Coz to mosci panstwo, problemy jakies sa?
* mafefcia podchodzi do reszty i przysluchuje sie
* Nefele wychyla się z cienia
<Taiffun> "z rozkazu lokalnego wladcy, bramy zamknieto"
<Aelthas> kto ma klucz?
<mafefcia> wladca ma kaprysik, ot co!
<Taiffun> straznik patrzy poblazliwie na najemnika
* Silgurf zaciska mocniej rękę na swej lasce zakończonej czarna kula
<Taiffun> "klucz? wacpan myslisz ze brame sie na klcuz zamyka? brame sie podnosi, zwodoznym mostem jest"
<Silgurf> możemy się zobaczyć z władca?
* Nefele podchodzi do reszty, zatrzymuje się za mafefcia
<Aelthas> kto ma klucz do mechanizmu?
<Karl> Zapytam tak
<Karl> Kto tu rzadzi i moze kazac otworzyc brame?
<mafefcia> mysle ze sie nie dowiesz
<Taiffun> straznik wskazuje kolowrot strzezony przez dwoch rycerzy
<mafefcia> a jednak...
<Taiffun> Silgurfowi natomiast wskazuja wysoki budynek w glebi miasta
* Nefele szepce do Silgurfa
<Silgurf> Hmm...może jednak złożyć temu szlachetnemu panowi wizytę
<mafefcia> siedza sobie pewnie na perskich dywanach... a my tu tkwimy...
<Nefele> a może by ich tak, emmm... ukrócić?
<mafefcia> Silgurf sklaniam sie ku twojej propozycji...
<Silgurf> Nefele, moja droga...no cóż, nie chcę narobić im kłopotu, chyba że szanowny pan nam bram nie otworzy
<mafefcia> Nefele, jak ich "ukrocimy" to wladca na pewno da nam klucze.... CALY peczek...
<Aelthas> tylko że zza krat ich nie dosięgniemy
<Nefele> To w takim razie pozostaje wizyta
<Silgurf> najlepiej się z nim spotkac, jak nas nie uslucha to mozemy delikatnie nagiac panujace tu zasady
<Silgurf> W drogę!
* mafefcia idzie za Silgurfem
* Nefele podaża w ciszy za Silgurfem
* Silgurf zwraca się ku budynkowi i idzie żwawym krokiem
* Karl zarzuca kusze na ramie i upija lyk wodki
<Aelthas> /ma zacika pięsci z nerwów i rusza za reszta
<Karl> *rusza za reszta*
* Aelthas zacika pięsci z nerwów i rusza za reszta
<Daniel> spokojnie, zaraz stad wyjdziemy
<Daniel> *do Aelthasa*
<Silgurf> Myslę iż ten lokalny władca szybko nas wyprawi, ale można spróbować
<Taiffun> budynek stoi tuz za pierwszym rzedem kamienic widocznych gdy wchodzi sie brama przez palc do miasta
<mafefcia> zawsze mozna sie z nim potargowac...
<Nefele> a mamy cos co go zainteresuje?
<Silgurf> można przejsć z nim do interesów: przysługa za przysługę
<Nefele> Pewnie złotych monet ma w bród z podatków
<Karl> Ja mu dam interesy
<Karl> Taki z nim targ ubiejemy ze przemysli czy warto bylo zamykac miasto
<Taiffun> macie 400 monet druzynowo, i ozdobny drogi sztylet rodu Esstebanich (Silgurf go ma)
<Aelthas> *po twarzy Aelthasa intensywnie spływa pot*
<mafefcia> ta... zabijmy gow iec od razu, spenetrujmy budynek i znajdzmy klucze...e ch
<Silgurf> Ale chyba nie ma tak potężnych wojowników, alchemików i magów jak my
<Karl> Hmm Elfka, a jednak rezolutna
* Daniel szepcze cos do ucha Aelthasowi
<Silgurf> mafefcio, to jest plan B
<Taiffun> ejstescie przed gmachem ratusza
<mafefcia> elfka? ja nie wstydze sie swojej czlowiekowatosci
<Taiffun> drzwi sa otwarte, za nimi widac skryba przy biurku
<Taiffun> polelfka))
<Nefele> Ale nawet jak go ukrócimy, to palac na pewno jest strzeżony nie dopadna nas?
<Taiffun> nie ma palacu, jest skromny ratusz
<Aelthas> nikogo nie skrócimy...
<Daniel> ... nawet jesli na to zasłużyli
<Taiffun> akuratny na takie miasteczko jakim jest Kelburg
<Silgurf> Waszmosci? *zwraca się do skryby* Chcemy się zobaczyć z lokalnym władca tych ziem!
<Karl> ...Chyba ze nas zdenerwuja
<mafefcia> ciii
<Taiffun> skryba odklada pioro i przyglada sie Silgurfowi zza grubych szkiel osadzonych na nosie
<Aelthas> chcesz walczyć z cała straża miejska? pamiętasz co było ostatnio *cicho do Karla*
<Taiffun> "z czym panowie do namiesntika?"
<Daniel> musielismy ratować Wasz tyłek
<Daniel> *do Karla*
<Taiffun> "i panie?" dodaje szybko
<Silgurf> Mamy do niego interes
<Nefele> me/ stoi za wszytskimi i przyglada się uwaznie skrybie
<Karl> *do Aelthasa* No i zyjemy... i w dodatku wydostalismy sie z miasta
<Taiffun> nie me/ tylko /me, spoko ))
<Silgurf> Myslę że władca ma dla nas cos ważnego do powiedzenia
<Silgurf> Możemy się z nim spotkać?
<Taiffun> "nie mam w kalendarzu zapisanych zadnych gosci, zatem wy ze sprawa przychodzicie, o co chodzi?"
<Aelthas> lepiej zrobić awanturę bezposrednio przy drzwiach, niż tutaj *dalej do Karla*
* mafefcia staje za plecami Silgurf i wychyla sie lekko
<Silgurf> Chodzi o pewne niezwykłe okolicznosci, które zmuszaja nas do wizyty władcy
<Taiffun> skryb zauwaza khajittke, krzywi sie lekko
* Daniel obserwuje elfkę
* mafefcia szepce do Silgurf powiedz ze w interesach
<Taiffun> "domyslam sie, ale..." mysli
* Nefele patrzy krzywo na skrybę i usuwa się w cien przy drzwiach
<Silgurf> Mamy dla niego pewna rzecz *wskazuje na ozdobny sztylet* Myslę że go to zainteresuje
<Taiffun> skryb patrzy na sztylet, dorzuca "bron? a nie ta...?" patrzy na Nefele ale cofa wzrok i wraca do sztyletu
<Taiffun> "a coz to za bron?"
<Daniel> sztylet!))
<Taiffun> "to widze!"
<Daniel> ;)))
<Silgurf> Należy do pewnego starego rodu, bardzo cenny
<Taiffun> "ale czemu taka wyprawa za przeproszeniem do szanownego z byle sztyletem/"
<Silgurf> Słyszałem iż władca lubuje się w takich rzeczach
* Nefele rozglada się uważnie konstrukcji i szuka ewentualnej drogi ucieczki...
* Aelthas nerwowo rozglada się wokół
<mafefcia> on ma moc... a my jestesmy straznikami
<Taiffun> Nefele, na wszystkich scianach sa okna, slabo oszklone, jedo wybite
* Karl stojac stylu pociagnal lyk wodki
<Taiffun> jest tez droga schodami na pietro
<Taiffun> no i drzwi, ale ciasno przy nich
<Silgurf> Jak już powiedziałem...to nie jest zwykły sztylet...ma pewna magiczna własciwosć
<Taiffun> "dobrze, ale po co az tylu was do namiestnika?"
* Nefele przesuwa się w cieniu w kierunku schodów, przyglada się im
* Aelthas wychodzi na zewnatrz
<Taiffun> "w dodatku tu wiesniak jakis ze zwierzem!" wskazuje na Aelthasa w lachmanach
<Taiffun> "no wyszedl"
<Silgurf> Więc wybierz kilku sposród nas, którzy pójda do niego jako delegacja
<Daniel> wiesniak!? nazwałes go wiesniakiem?!
<Taiffun> Nefele, schody prowadza na pietro, sa drewniane i solidne, na gorze widac naprzeciw nich okno i dwoje drzwi po bokach
* Karl burknal cos
* mafefcia wznosi oczy ku sufitowi tracac cierliwosc
* Daniel podlatuje do urzędnika i laduje na biurku
<Taiffun> skryb zrywa sie z miejsca
<Silgurf> Danielu, uspokuj się. Przepraszam za zachowanie tego kota *zwraca się do skryby*
<Taiffun> "nieczyste bydle, mowi toz to kocię!"
<Nefele> me/ doskakuje do Daniela i łapie go za kark
<Nefele> uspokój się
<Daniel> słuchaj, głupi larzu, to ty nam utrudniasz życie, nie na odwrót!
<Taiffun> Daniel nie powiedzial tego, mial troche przyduszone struny glosowe
<Silgurf> Mam tego dosć, ja idę do władcy bez żadnego zażalenia
* Aelthas błyskawicznie dobywa sejmitarów, widzac co się dzieje z Danielem
<Aelthas> pusć go, natychmias!
* Nefele puszcza Daniela na podłogę
* Silgurf idzie schodami do siedziby władcy
<Taiffun> skryb wstaje
<Taiffun> "dosc tej bojki!"
<Daniel> co za głupia dziewka!
<Karl> A chedozyc was!
* Daniel odlatuje na ramię Aelthasa
* Nefele patrzy gniewnie na skrybę, wręcz syczac;
* Karl zakrecil buklak i zdjal kusze z ramienia
<Nefele> mozemy wejsc, możci panie?
<Taiffun> Silgurf znika za jednymi z drzwi
<Taiffun> skryb przeczy
<Taiffun> "wystarczy jeden z was"
<Taiffun> "halastra jest zbedna"
* mafefcia biegnie za Silgurf
* Nefele patrzy na Daniela jak na obiad
* Aelthas trzyma sejmitary w pogotowiu
* Karl spluwa na podloge i rusza za Silgurfem
<Taiffun> mafefcia wciska sie nim zamkna sie drzwi
<Daniel> co za tupet! widziałes to?!
<Taiffun> drzwi trzaskaja glosno
<Karl> Cholera
<Aelthas> paskudna kotka...
<Karl> *mruknal*
<Taiffun> "krasnoludzie, nie wejdziesz tam"
* Aelthas wychodzi na zewnatrz
* Karl odwrocil sie w strone urzednika
* Nefele rozglada się i przerzuca kartki na biórku skryby
<Karl> *po chwili machnal reka i usiadl na podlodze obok drzwi z kusza na kolanach*
<mafefcia> nie wiem co jest w pokoju do ktorego weszlam:P))
* Daniel podlatuje na wyższe piętro i podpatruje co się tam dzieje (przez okno)
<Silgurf> ja tez))
* Aelthas nerwowo czeka na zewnatrz
<Aelthas> *do siebie* miasta... dlaczego musiałem tutaj utknać...
<Taiffun> slyszycie stlumione glosy z pietra
* Daniel oglada wszystko przez okno
* Nefele biegnie na piętro i wpada do pokoju z łoskotem
<Karl> Co do cholery...
<Aelthas> trzeba pilnować tej kocicy
* Karl wstaje
<Karl> Gdzie ona pognala?
* Daniel zlatuje na ramię Aelthasa
<Taiffun> Nefele priv))

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> w miedzyczasie na kanale #pokoj:

* Joins: Silgurf (~winlinux1@inet1.teleinfo.grajewo.net)
* Joins: mafefcia (~czat.harc@abnt9.neoplus.adsl.tpnet.pl)
<Silgurf> tia?
<Silgurf> aaa
<Taiffun> mowcie co chcecie))
<Taiffun> za birukiem siedzi namiesntik
<Taiffun> gryzie paznokcie
<Silgurf> Chcemy otworzenia bram miasta
<mafefcia> nie ladnie tak obgryzac paznokcie
<Silgurf> Chyba dla nas można zrobić wyjatek?
<mafefcia> i to jeszczy przy gosciach
<mafefcia> nie wspomne juz ze przy kobiecie
<Taiffun> sytuacja jest goraczkowa, nie moge
<mafefcia> a coz to takiego sie dzieje?
<Taiffun> moje paznokcie sa moje, madam
<Silgurf> Więc przedstaw nam ta sytuację
<Taiffun> przeciw nam armie toczy tatar ;D))
<Taiffun> wrog sie zbliza
<Silgurf> Może będziemy w stanie pomóc i wydostać się stad
<mafefcia> nie watpie ze pana, ale to i tak nieladnie
<Taiffun> bedziecie...
<Taiffun> mieli okazje zginac jak bohaterzy, cholera
<Silgurf> Masz dla nas jakas niepowtarzalna ofertę, namiestniku?
<mafefcia> zginac? watpie...
<mafefcia> on nie docenia naszych mozliwosci Silgurfie
* Taiffun patrzy na was
<Taiffun> nie rozumiecie
<Taiffun> zbliza sie armia
* Joins: Nefele (Damroka@blm3.neoplus.adsl.tpnet.pl)
<Taiffun> nie ma rewelacyjnego wyboru
<Nefele> eee tak?
<Taiffun> -mowi namiestnik
<Silgurf> Więc nawet gdy wyjdziemy stad, nie będziemy bezpieczni
<Nefele> jakiego wyboru?
<Taiffun> Nefele wtargnela do was))
<Taiffun> nie wiecie jak umiejscowiony jest Kelburg?
<mafefcia> Nefele nie rob zamieszania
<Silgurf> Hmm...nie wiemy
<Taiffun> blisko granicy, i na wyspie polaczonej cyplem
* Nefele ustawia się za Silgurfem i skłaniajac się przedtme nisko
<Taiffun> nie ma ucieczki, nie ma porut, nie ma lodzi
<mafefcia> a miasto jak sie obroni?
<Taiffun> nie obroni
* Taiffun wstaje
<Silgurf> Więc składam propozycję, jako doswiadczeni poszukiwacze przygód pragniemy dowodzić obrona miasta
<mafefcia> czy tu choc troche jestesmy bezpieczni?
<Taiffun> musze was przeprosic, dosc na dzis... wyjdzcie
<Taiffun> nigdzie nie jestescie bezpeiczni, ida tu
<mafefcia> o nie... co to to nie....
<Taiffun> Silgurfie, nikt tu nie bedzie dowodzil
<mafefcia> nie wyjde dopoki nie dostane odpowiedzi
<Taiffun> bronmy sie jak umiemy wszyscy
<Silgurf> Nie, zostaniemy tu, dopóki nie wyjasnimy sprawy!
<mafefcia> to jak chcesz wygrac?
* Taiffun wyciaga spod biruka miecz
* Nefele patrzy zdziwiona i zmieszana na zebranych
<mafefcia> najwieksze bitwy mialy dowodcow...
<Taiffun> za mna
* Taiffun wychodzi przez drzwi
* Silgurf idzie za namiestnikiem, ostrożnie wyjmujac sztylet
<Taiffun> (wracamy na #sesja, mozna zamknac to okienko)
* Nefele podaza z nim
* mafefcia zmieszana idzie za Taiffunem

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

<Aelthas> ...))
<Taiffun> drzwi otwieraja sie
<Taiffun> wychodzi namiestnik a za nim wasi towarzysze * _NPC_ is now known as Namiestnik
* Namiestnik dzierzy w reku miecz
<Namiestnik> jest was wiecej, dobrze
* Aelthas spod kaputra przyglada się namiestnikowi
<Namiestnik> niewiele, ale dobrze
* Aelthas widzac miecz natychmiast dobywa swooch sejmitarów
<mafefcia> nie liczy sie ilosc ale jakosc...
* Namiestnik jest wysokim, ma na sobie skorzana zbroje
* Silgurf wyjmuje ostrożnie sztylet, aby w razie niezrecznej sytuacji obronic sie
* Namiestnik mija Aelthasa i wychodzi na dziedziniec
<Namiestnik> za mna!
<mafefcia> czym ja mam sie bronic?))
<Silgurf> Co nam chcesz pokazać namiestniku?
<Aelthas> jakim prawem?
* Nefele wychodzi za nim trzymajac się na spora odległosć od niego i reszty drużyny
<Taiffun> mafefcia, masz troche chemikaliow... bardzo roznych))
<Karl> chybas dzisiaj nie chedozyl
* mafefcia podaza zareszta
<Namiestnik> panowie, macie ochoty bronic ratusza? ja wole bram!
<Daniel> co za tupet! mysli że rzadzi ta dziura i mu na wszystko wolno!
<mafefcia> ladny dziedziniec nie ma co....
<Aelthas> własnie widzimy jak bronisz
<Namiestnik> naprzeciwko nam armie toczy wrog
<mafefcia> o co tu do cholery chodzi?
* Namiestnik rusza w strone bramy
* Silgurf idzie za namiestnikiem
* mafefcia tez
* Aelthas rówjnież rusza
* Nefele przemyka po zaciemnionej częsci uliczki
<Aelthas> *również))
* Karl zarzuca kusze na ramie i idzie...
<Karl> Co ja najemnik jestem...
<Karl> Albo obywatel cholera
<Namiestnik> pechowiec krasnoludzie, pechowiec
<Aelthas> kim jestes, że go oceniasz?
<Karl> Pechowiec to jestes Pan Panie namiestniku
<Karl> Bo mi jak otworza bramy, to po prostu zwieje
<Daniel> wyjatkowo się zgadzam
<Karl> A Pan tu zostanie
<mafefcia> chyba ze nie bedzie dokad uciekac....
<Silgurf> Wszyscy mamy pecha, armia wroga niedługo tu będzie i albo zginiemy, albo obronimy to miasto w chwale
<Silgurf> Nie ma dokad uciec
* mafefcia siada na ziemi i rozpakowuje swoja torbe tworzac male rusztowanko
<Aelthas> tylko że to nie nasze miasto i nie nasza sprawa!
<Karl> jestes pewien Silgurfie?
<Silgurf> Aelthasie, nie mamy wyboru
<Karl> Sadze ze mam dosc materialow wybuchowych
<Aelthas> zawsze jest wybór!
<Karl> zeby rozwalic calkiem spory kawal muru
<Silgurf> Tutaj i za bramami jest tak samo niebezpiecznie
<Aelthas> czyli jak zawsze
<mafefcia> miasto mozna wykorzystac
<Taiffun> widzicie ze brame podpieraja wlasnie zwykli obywatele balami
<mafefcia> jestem w stanie cos wymyslic..
<Taiffun> na murach ustawiaja sie kusznicy i lucznicy
<mafefcia> troszke sztuczek..
<Daniel> cholera! wrobili nas w to!
<Taiffun> na dziedzincu zbieraja sie wojowie
<Taiffun> na przed bramy wychodzi Namiestnik
<Silgurf> Danielu, opcja teorii spiskowej jakos mi tu nie pasuje
<Aelthas> cóż... Karl?
<Nefele> Niesadze aby ten motłoch długo wytrzymał napór wroga *rzuca sama do siebie*
<Daniel> wrobili nas w walkę!
<Karl> Raz Matka rodzila, raz przyjdzie umierac.
<Karl> A bo to sie pierwszyzna w sumie bic za kogos?
* Namiestnik wraca jeszcze do waszej druzyny
<Silgurf> Ja tam nie stronię od bitki
<Aelthas> z kim walczymy?
<Karl> Ale Panie Namiestnik... My panu policzymy za to
<Namiestnik> przykro mi, ale wielkie g... mozemy obecnie zrobic
<Namiestnik> a co do cholery zrobisz krasnalu?
* Nefele przuglada się swoim gługim, ostrym pazurom
<Daniel> brzmi jak namiestnik!
<Silgurf> Ale wolę naprzód spytać się naszych przodków o radę
<Namiestnik> uciekniesz? jak?
<Namiestnik> dookola morze a nie mamy portu
* Silgurf przywołuje ducha przodka
<Namiestnik> a jedyna ziemia nadciaga wrog
<Daniel> umie zaprawić woja do boju... urodzony przywódca!
<Namiestnik> i co tu radzisz?
<Nefele> długim i ostrym))
<Karl> Wiesz co moge zrobic?!
<Karl> JA ci kurna powiem co moge zrobic
<Namiestnik> slucham!
<Karl> Moge wstrzelic ci ten pieprzony belt prosto w leb
<Karl> wiec lepiej sie zamnknij
<Karl> i sluchaj
<Daniel> nie zadzieraj z tym krasnoludem, to psychol. Grozny psychol, ale ma rację.
<Karl> Znasz sie chociaz na obronie?
<Namiestnik> to bez znaczenia, i tak nie mamy tu szans
<Namiestnik> to maly grod, a ciagnie na nas armia
* Silgurf nadal przywołuje ducha przodka
<mafefcia> zatkajcie mu mordke bo go zaraz rzuce jakims kwasem...
<Daniel> to było genialne - zamknać bramy i nas tu wszystkich uwięzić
* Nefele przyglada się kłótni, z cienia. Patrzy z politowaniem.
<mafefcia> boi sie... traci zmysly... nic nam nie pomoze
<Namiestnik> chcecie - chowajcie sie i przedluzajcie zywota kilka sekund, minut, godzine
<Namiestnik> ja zgine
* Namiestnik ruszan przod tlumu na dziedzincu
<Karl> Zaraz stos usyoie
<Karl> i sie podpali
<Namiestnik> ostatnie slowa szeptem byly))
* Karl machnal reka
<Karl> ZOOOOOOLNIEEEEERZE!
<Karl> NA STAAAAAAAAANOWWWWIIIISKA!
<Karl> DOWOOOOOOOODCA DO NAS!
<Taiffun> ludzie gapia sie na wrzeszczaczego krasnoluda
* Silgurf nadal przywołuje ducha przodka
<Taiffun> chwile pozniej rozbrzmiewa krzyk Namiestnika
<Karl> CO SIE TAK GAPICIE!
<Taiffun> Silgurf: bezskutecznie
<Aelthas> nie panikować... każ im nie panikować
* mafefcia napelnia pare buteleczek roznymi plynami i chowa wszystko do torby
<Karl> ALBO ZARAZ TU SIE POJAWI NAMIESTNIK
* Nefele wciska się bardziej w cień i poprawia pelerynę oraz przyglada się swojemu sztyletowi
<Namiestnik> LUDZIE!
<Karl> zastepca*
<Karl> ALBO
<Silgurf> Hmm...czyżby nawet wyższe sfery nas opusciły?
<Taiffun> wszyscy zgodnie patrza w Namiestnika, krasnolud wrzeszczy do siebie
<Karl> TAK WAS CHOLERNE GOWNOJADY PRZETRZASKAM ZE PRZEZ TYDZIEN NA RZYCI NIE SIADZIECIE!
<Karl> JAZDA!
* Karl podchodzi do namiestnika
<Namiestnik> NADCIAGA WROG, I MIMO JEGO PRZEWAGI...
<Namiestnik> ...NIE SPRZEDAMY SKORY TANIO!
<Karl> Ruszaj dupe. Rozgrzalem ich
<Daniel> wiesz, wujatkowo krasnolud ma rację
<Daniel> *wyjatkowo))
* Nefele prycha ze smiechu.
<Namiestnik> i wiecej nie mam sie co wymadrzac, doooOOO BOJU!
<Silgurf> Namiestniku, mamy tu jakichs magów?
<Taiffun> slychac ryk
<Karl> No tos walnal
<Taiffun> tubalny wrzask tlumu
<Karl> Do boju.... pfff
<Taiffun> miecze w gorze
<Taiffun> owacje
* quits: mafefcia (~czat.harc@abnt9.neoplus.adsl.tpnet.pl) (Read error: Connection reset by peer)
<Taiffun> wrzaski wywabily z rynsztoka zwierzeta, wypadly dwa koty i spory czarny pies, ujada do tlumu
<Silgurf> NAMIESTNIKU, macie tu jakichs magów?
<Aelthas> ON!
<Taiffun> koty zniknely gdzies, pies miota sie wsrod ludzmi
* Nefele prycha na psa
* Aelthas z miejsca cofa sie z sejmitarami gotowymi do walki
<Aelthas> UCIEKAJCIE, LUDZIE! TO ON!
<Daniel> Uspokój się, to tylko pies!
* Namiestnik patrzy z zniesmaczeniem na Aelthasa
<Daniel> To nie on!
* Aelthas zupełnie panikuje
<Silgurf> NAMIESTNIKU, macie tu jakies oddziały magów?
<Taiffun> lduzie odsuwaja sie od najemnika
* Nefele patrzy zdziwiona i zaniepokojona
* Aelthas podbiega do przodu i atakuje psa
* Namiestnik podchodzi do Silgurfa
<Daniel> Cholera, znowu to samo
<Taiffun> pies odskakuje sprawnie
<Namiestnik> Silgurfie, nikogo
<Aelthas> ZDYCHAJ WRESZCIE!
* Aelthas doskakuje i znowu tnie mieczami
<Taiffun> pies trzyma sie bezpiecznie daleko od Aelthasa i ujada dziko
<Silgurf> Szkoda, moglibysmy wtedy mieć różne kombinacje zniszczenia przeciwnika
<Taiffun> odsuwa sie gdy najemnik doskakuje
<Aelthas> *w oczach Aelthasa pojawiaja się łzy*
<Taiffun> slyszycie cos niepokojacego
* Aelthas z furia atakuje psa
<Taiffun> odlegle dudnienie wielu stop
<Silgurf> Jednakże ja tu chyba niewiele pomogę...jestem tylko zwykłym zaklinaczem, dusznikiem...
* Nefele rzuca shuriken'a w psa
<Daniel> cholera, pomóżcie mi! przegońcie psa!
<Namiestnik> w karczmie <wskazuje budynek> jest punkt sanitariuszy
<Silgurf> Więc może tam się przydam
<Taiffun> shuriken swidruje w cielsko zwierzecia i powala go lekko
<Taiffun> chwile pozniej sztywny lezy na grzbiecie
* Aelthas dobiega do psa
<Aelthas> CHOLERA! To pies... To nie on!
* Nefele podchodzi do psa i wyrywa z jego ciała shuriken
<Taiffun> dudnienie setek krokow coraz glosniejsze
<Taiffun> niepokoje w tlumie narastaja
* Joins: mafefcia (~czat.harc@abov175.neoplus.adsl.tpnet.pl)
<Daniel> Uspokój się!
<Nefele> shruiken))
* Taiffun sets mode: +v mafefcia
* Aelthas klęczy nad zwłokami psa
<Karl> Co za buce *burczy*
* Karl wspina sie na mury
<mafefcia> zrestarcil mi sie komp..sialalala))
<Taiffun> Nefele bez trudu wyrywa z niego bron
<Karl> *wyglada z kusza reku*
<Taiffun> mafefcia: wroga juz slychac))
* Nefele nasłuchuje
<Taiffun> dudnienie jest coraz blizej, kazda sekunda wzmacnia dzwiek
<Daniel> Wstawaj, nie ma czasu! Za murami jest prawdziwy wróg! Wez się w garsć...
<mafefcia> niepokoi mnie ten tetet...
<Taiffun> i swist, cos w uszach wam swidruje niczym shuriken przed chwila powietrze cial
* Silgurf przybiera swój plan w bitwie: zabiera systematycznie rannych do punktu sanitariuszy i pomaga w uzdrawianiu
* Nefele wystawia pazury i jerzy siersć, chowa się znów w cieniu
<Taiffun> swist...
<Taiffun> nad wami przelatuje glaz, niszczy pietro ratusza
* Aelthas podnosi głowę. Spod brudnych włosów, na twarzy widać łzy..
* mafefcia zabiera pare osob z tlumu i roklada po okolicy pulapki
<Namiestnik> "mowilem ze tam tez nie jestt bezpiecznie
<Daniel> Dalej, trepie, nie ma czasu! Wstawaj i walcz!
* Nefele oglada się na zniszczony rarusz
<Namiestnik> no to jazda <slyszalnym szeptem>
* Aelthas roztrzęsiony podnosi się na nogi
* Nefele bojowy nastrój maleje
* Namiestnik z mieczem reku biegnie do bramy
* Karl wyglada
<Aelthas> racja... nie mogę pozwolić... by on zwyciężył!
<Taiffun> z murow sypie sie grad strzal
* Aelthas podbiega do bramy, czeka tylko na pierwszego przeciwnika
* Nefele wskakuje na stragan i czeka na dogodny moment do skoku
<Taiffun> widzicie gorne czesci zakreslanych parabol
<Taiffun> Nefele, gdzie skaczesz?))
<Aelthas> Danielu... wiesz co robić...
<Nefele> na stragan a nie ma go tam?))
* mafefcia wraca zdyszana
<mafefcia> zrobilam co moglam... czuje sie bezpronna
<Taiffun> jest stragan, na dziedzincu/placu sporo ich
* Daniel podlatuje i chowa się w jakies dziurze w murze, widać tylko łepek
* Karl zaczyna systematycznie strzelac w kierunku napastnikow
* Silgurf bez względu na wszystko będzie trzymać się okreslonego planu
<Karl> I raz... i dwa...
* Nefele przyczaja się
<Nefele> przeciwnicy już się przedostali przez mur?))
<Taiffun> dudnienie jest tuz pod murami, dochodzi do nieo teraz wrzask, krzyki, slychac krew i rany
<Daniel> krasnoludzka matemayka...
<Daniel> *matematyka))
<Karl> strzelam przez mur))
<Taiffun> Karl, tuz obok Ciebei jest wlasnie wieksza dziura
<mafefcia> Danielu...
<Taiffun> jeden z glazow rozwalil kawal muru
<Taiffun> wrog wsypuje sie tedy do srodka po waskiej polozenj na fosie kladce
* Nefele pręży się do skoku
<Taiffun> piechota rusza w te strone
<Taiffun> slychac plusk, ktos spadl do fosy
<Taiffun> tuz obok Karla, dziura w murze
* mafefcia krzyczy przerazona "oh..."
* Aelthas biegnie do dwóch pierwszych - jednemu tnie sejmitarem po gradle, drugiemu wbija drugi oreż w brzuvh
<Aelthas> *brzuch))
<Nefele> z/w))
* Nefele chowa się i obserwuje
* Karl odsuwa sie od dziury i znowu zaczyna szyc z kuszy
* mafefcia chowa sie i znow robi mikstury
<Taiffun> Aelthas przewraca dwoch zabijajac, za nimi kolejnych dwoch spada do wody przez to
<Taiffun> kladka robi sie szersz,a polozone nowe bale
<Taiffun> wroga naplywa coraz wiecej
<Taiffun> Aelthas, czujesz ze tratuja Cię od tylu "obroncy"
<Aelthas> podbiega i atakuje znowu - wyprowadza cięcia i pchnięcia, dwa sejmitary w sprawnych rękach zbieraja żniwo...
<Aelthas> gdzie się pchacie, ja jestem po waszej stronie!
<Taiffun> krzyki wkolo, swist, dziura zostaje powiekszona a bale spadaja do wody
<mafefcia> zeklabym ze sie nudze ale spoko))
* Daniel obserwuje cała bitwę
<Taiffun> sproa grupa obroncow i napastnikow ldaduje w wodzie, razem z Aelthasem
* Aelthas orientuje się w sytuacji i wykańcza atakujacych
<Aelthas> (w wodzie)
<Taiffun> Aelthas, gleboko tu, a na ciebie spada dwoch ludzi
<mafefcia> Danielu... przynies mi jakis noz, cokolwiek... ktos na pewno cos zgubil...
<Karl> burza... wybaczcie... i tak sie niewiele udzielalem... Postaram sie wpasc jak przejdzie ))
<mafefcia> a ja musze sie czyms bronic
* Taiffun sets mode: -v Karl
* Daniel podlatuje i szuka jakies broni
* quits: Karl (~mf@apn-100-181.gprsbal.plusgsm.pl) (Quit: .)
<Taiffun> Aelthasowi wypada z reki ostrze, jest przygnieciony tonacymi ludzmi, ich ciezar pcha go na dno
* Taiffun sets mode: -v Aelthas
* mafefcia patrzy niespokojnie na gotujace sie wywary...
<Taiffun> Daniel, widzisz sztylet
* Daniel orientuje się w sytuacji
* Nefele doskakuje od tyłu do wroga i podcina mu gardło pazurami
<Daniel> NIE!
<Taiffun> w bezpiecznym rejonie
<mafefcia> za malo tego... za malo...
<Daniel> RATUJCIE GO! TONIE!
<Taiffun> Nefele zrecznie pozbawia zycia zbyt daleko zapuszczajacego sie wroga
* mafefcia lapie Daniel...
<Taiffun> w okolicach dziury w murze wciaz wrze walka
* Daniel leci w okolicę kładki
<mafefcia> nic nie zrobisz...
<Taiffun> obroncow jest coraz mniej
* Nefele stara się wydostać podcinajac przy tym jak najwięcej gardeł
<Daniel> TU JEST!
<Taiffun> coraz to nastepni przedostaja sie wglab miasta
<Daniel> POMÓŻCIE MU!
* mafefcia chwyta jakakolwiek bron i biegnie dalej w glab miasta
<Taiffun> Nefele, mordujac bez opamietania czujesz slodycz na jezyku
* Nefele stara się wydostać sposród wrogów
<Taiffun> widzisz czerwien na ustach
* Daniel podlatuje do najbliższego atakujacego i przejeżdża mu pazurami po twarzy
* Nefele oblizuje się i zaczyna przegryzać krtanie
<Taiffun> resztkami sil zabierasz ze soba do zaswiatow jeszcze dwojke...
* Taiffun sets mode: -v Nefele
<Daniel> GŁUPI LUDZIE, ZRÓBCIE COs!
* Taiffun sets mode: -vv Daniel mafefcia
<Taiffun> Daniel i mafefcia gina od strzal ktore gradem zasypuja miasto
<Taiffun> prosze sie nie rozchodzic!))
<Taiffun> Silgurf?))
<Taiffun> danow sie nie odzywales?))
* Taiffun sets mode: -v Silgurf
<Taiffun> biel...
<Taiffun> snieznobialo tu
<Taiffun> dookola
<Taiffun> gora dol, lewo prawo, przod tyl
<Taiffun> brak punktu odniesienia
<Taiffun> kazdy z was widzi tylko biel
<Taiffun> nie jest razaca, nie bije po oczach
<Taiffun> Aelthas, nie czujesz ciala, jakw szyscy, ale czujesz Daniela na ramieniu
<Taiffun> a za Toba reszta
* Taiffun sets mode: +vvv Aelthas Daniel mafefcia
<Daniel> ja... umarłem?
* Taiffun sets mode: +vvv Nefele Paskud Silgurf
<Aelthas> co... co się dzieje?
<Taiffun> dookola biel
<Taiffun> gdy odwracacie sie plecami widzicie siebie nawzajem
<mafefcia> gdzie ja jestem?
<Taiffun> ale takich... szarych
<Aelthas> umarlismy?
* Silgurf próbuje odnalezć jakiekolwiek dusze
<mafefcia> widze cie...
<mafefcia> wiec chyba zyje choc...
<Taiffun> Nefele, pamietasz slodycz czerwieni
<Aelthas> nie... nie!
<mafefcia> nie czuje ciala...
<Taiffun> mafefcia, bol w czaszcze, belt...
<Taiffun> Aelthas, woda, duzo wody i chmary ludzi od gory
<mafefcia> moja glowa....
* mafefcia opada na kolana od bolu
<Daniel> jasna cholera! ale jazda! tego jeszcze było! I pewnie nie będzie...
<Taiffun> przelotne uklucie, nie czujecie cielesnosci mimoz e widzicie sie normmalnie
<Taiffun> Daniel, zastanawiasz sie co miales ostatnio w misce...
<Taiffun> eee...))
<Taiffun> Silgurf, Ty czujesz sie najdziwniej
* mafefcia wstaje... i rozglada sie...
<Taiffun> widzisz siebie i ich - i czujesz
<Aelthas> Ann... Co z nia teraz będzie... Dlaczego!? tylu ludzi, i ja musiałem odejsć...
<Silgurf> Jesli chcecie wiedziec, byłem tu kiedys
<Taiffun> czujesz okragle pulsujace punkty
<Taiffun> Nefele?))
<mafefcia> byles?
<Silgurf> Jestem dusznikiem, znam to miejsce z astralnych wędrówek
<Aelthas> można się stad wydostac?
<mafefcia> co to za miejsce?
<mafefcia> wydostac... ale na swoj sposob tu jest.... hm.... pieknie!
<Silgurf> Aelthasie, wiesz dokładnie że nie można się wydostać z tego swiata
<mafefcia> to jak ty sie wydostales?
<Aelthas> musi być jakies wyjscie, skoro ty tu byłes i byłes w naszym swiecie
<Aelthas> muszę stad wyjsć!
<Taiffun> biel, biel, biel, juz oczy bola, wszedzie biel
<mafefcia> zyjesz w dwoch swiatach rownlegle?
<Taiffun> bola ale nie bola, nie czujecie oczu
* Daniel nie rusza się i tylko gapi się w biel
<Silgurf> Wędrówka astralna to szersze pojecie, wtedy moja dusza tylko okresowo opusciła ciało
* mafefcia siada na "ziemi" przerazona...
* Nefele ocknęła się jakby z letargu
<Aelthas> może nas wskrzesza...
* Nefele w ustach czuje jeszcze smak krwi
<Taiffun> widzicie swiatelko - czarne
<Taiffun> gdzies daleko
<Aelthas> *z ust Aelthasa dobywa się krzyk rozpaczy*
<Taiffun> ciemny migoczacy punkt
* Nefele przypatruje się mu
<Silgurf> Możemy wydostać się stad na jeden sposób...ale też tylko na krótko, jesli ktos ze swiata żywych przyzwie nasze dusze
* mafefcia podnoi dlowe...
* Parts: Namiestnik (~taiffun@80.50.92.46)
<mafefcia> podnosi glowe))
<Daniel> To już koniec, przyjacielu, nic nie zrobisz...
* Silgurf przypomina czarny punkt z wędrówek astralnych...
<mafefcia> co tam jest?
* Nefele nie czuje nic, ogarnia ja obojętnosć
* Nefele przypatruje się punktowi
<mafefcia> co to za punkt?
<Taiffun> Nefele, czujesz sie lekko i blogo jak nigdy
<mafefcia> dlaczego nic nie rozumiem...
<Taiffun> nirwana
<Aelthas> to piekło jest, nic innego...
<Aelthas> jestem w piekle...
* mafefcia podbiega do Aelthas i chce jakby sie wtulic, ale staje tylko przed nim bezradnie..
<Silgurf> Czarny punkt który widzicie jest droga waszego, a raczej naszego przeznaczenia
* mafefcia odwraca glowe do Silgurfa
<mafefcia> mamy isc ku niemu?
<Silgurf> Naprzykład wojownicy, którzy zginęli w walce, znajda za tym punktem Valhallę
<Aelthas> nie wstanę, tak będę leżał! - taki żarcik))
<Taiffun> ;]))
* Nefele pada na plecy i usypia, jest jej miło i błogo
<mafefcia> takiej to dobrze:P))
* Nefele czuje się jednak trochę niespokojna
<mafefcia> a co ja tam zobacze?
<Nefele> jasen że dobrze ))
<Aelthas> *po twarzy Aelthasa spływaja łzy*
<mafefcia> Valhalle?
<Silgurf> Ja naprzykład wejdę w rozszerzony swiat astralny pełen duchów...będę duchem - przodkiem, patronem duszników
<Taiffun> na koszt firmy blogosc))
<Taiffun> z cukrem))
<Nefele> mniam))
<Silgurf> mafefcio: znajdziesz tam swoje przeznaczenie
* Nefele słyszy jakby przez szybę rozmowy reszty drużyny
<Silgurf> to, co tak naprawdę chcesz zobaczyć
* Joins: GLOS (~taiffun@80.50.92.46)
* Aelthas stara się "wstać" i "isć"
<Nefele> a nie można uciec od przeznaczenia?
* Taiffun sets mode: +v GLOS
<Silgurf> Ale tylko bogowie zdecyduja, czy na to zasługujesz
* Nefele mówi jakby przez sen
<GLOS> Aelthasie, dokad zdazasz?
<Silgurf> Nefele, przeznaczenie jest nieuniknione...jesli chcesz możesz zostać tutaj
* mafefcia krzyczy co tu sie do cholery dzieje?!
<Silgurf> Ale tu nie ma nic
* Nefele podnosi się zaciekawiona
<GLOS> mafefciu, czemu panikujesz?
<Aelthas> dobrze wiesz gdzie. Do miejsca w którym on jest.
<mafefcia> co to za glos?
* Silgurf kłania się przed głosem
<GLOS> Nefele, ciekawosc, ha?
<mafefcia> slyszeliscie?
<GLOS> Silgurfie, witaj
<Silgurf> Witaj
<GLOS> Danielu, Ciebie tez milo widziec
* Taiffun sets mode: -v Paskud
<Silgurf> Zapewne jestes przewodnikiem, Heroldem Bogów
<Daniel> jaki goscinny. Ale salon masz strasznie zle umeblowany.
* Nefele rozglada się zdziwiona dookoła szukajac zródła głosu
* GLOS mruczy
* GLOS rozlega sie zewszad i znikad
* mafefcia uspojkaja sie...
<Daniel> pokaż nam wyjscie i już nas nie będzie, nie będziemy zawadzać...
<mafefcia> witaj glosie..
<GLOS> Aelthasie, kogo szukasz?
<Silgurf> GLOSIE, ja wiem co robić, najpierw musisz pokazać IM drogę
<GLOS> czy wiesz kogo szukasz?
<Aelthas> jego. dobrze wiesz. A raczej szukam jej.
<Aelthas> kiedy znajdę jego znajdę i ja.
<GLOS> Silgurfie, naiwnys
* Nefele staje na nogi
<GLOS> myslisz zes pojal wszystko i zjadl rozumy.
* Nefele czuje w sobei nowe siły
<Silgurf> GLOSIE, dobrze wiesz że znam się na tym swiecie bardziej niz na swiecie zywych
<mafefcia> ja, jego? Aelthas o co tu chodzi?
<GLOS> witam was wszystkich w komnacie drugiej szansy
<Nefele> druga szansa?
<Nefele> Na co?
<GLOS> Silgurfie: pozory, pozory...
* quits: JERSEY_DEVIL (Devill@cod55.neoplus.adsl.tpnet.pl) (Quit: —I-n-v-i-s-i-o-n— 2.0 Build 3515)
<Silgurf> Tak własnie...czyń swa powinnosć, bez względu na POZORY
<Daniel> jaki madry...
<GLOS> Aelthasie, twoja corka... tak, zdecydowanie to powod aby wrocic tam
<mafefcia> badzcie milsi..
<GLOS> Aelthasie, wracaj
* Taiffun sets mode: -v Aelthas
<mafefcia> wlasnie mam szanse na drtugie zycie a wy go denerwujecie
<Taiffun> zniknal
<Nefele> gdzie on idzie?
* Nefele smutnieje
<Nefele> Nie ma dla nas ratunku...
<Silgurf> GLOSIE, jesli uważasz mnie za żółtodzioba, to sam powiedz, gdzie chcę isć
* Joins: Pippin (~cool@82.160.135.3)
<GLOS> a wy... czy zaslugujecie, czy jestesci tu przez pomylke?
<GLOS> czy macie po co wracac, TAM?
<Daniel> teraz już mam.
* Nefele wspomina wszystkich zabitych przez nia ludzi badz nie
<Nefele> A czy mamy po co zostawac tu?
<mafefcia> ja mam cale zycie przed soba... chce wrocic...
<mafefcia> stworzyc cos... nauczyc sie walczyc, bronic..
<GLOS> Nefele, macie. Blogosc z cukrem, nirwana, koniec
<GLOS> wszystko ma swoj koniec, wierzysz w koniec?
<GLOS> kim bylas nim sie urodzilas? byl koniec
<Nefele> Koniec nie pasuje mi do nirwany i cukru, cos kręcisz GŁOSIE!
<mafefcia> ja chce wrocic bo ....
<GLOS> kazdy kij ma dwa konce
<mafefcia> bo ont am wrocil...
<Silgurf> Myslę iż jest tu dla mnie zbyt niebezpiecznie...duchy, które za życia wygnałem w wieczna otchłań, wkońcu zemszcza się na mnie więc muszę stać się potężniejszy by stawic im czoło drugi raz.
<mafefcia> a ja chce do niego..
<Nefele> Ale ja wolę być posrodku!
<GLOS> ah, Tressymie, zapomnialbym! <pstryk>
* Taiffun sets mode: -v Daniel
<Silgurf> GLOSIE, wiesz dobrze że koniec jest zarazem poczatkiem
<GLOS> Aelthas Cie potrzebuje
<GLOS> Silgurfie, koniec i poczatek sa saoba nawajem gdy odwrocimy je
* mafefcia ma lzy w oczach..
<Nefele> mnie? czy Silgurfa))
<GLOS> uzupelniaja sie
<GLOS> Nefele: Daniela, kota ;) ))
* quits: Pippin (~cool@82.160.135.3) (Client Quit)
<Nefele> pogubiłam się głosie poktętnys dzis:P))
* Taiffun sets mode: -v Silgurf
* Nefele rozmysla
<GLOS> poradzi sobie
<GLOS> a wy drogie panie...
<GLOS> ?
* Taiffun sets mode: +o GLOS
<Nefele> ja chcę wrócić! Jest jeszcze paru takich co powinni zapłacić za swoje sprawki!
<mafefcia> a ja chce do niego...
<GLOS> swiat potrzebuje szeryfow, to prawda
<Nefele> Potem mogę tu wrócić
* GLOS sets mode: -v Nefele
<GLOS> do niego... a jesli on tez tu jest?
<mafefcia> nie ma...
<mafefcia> czlowiek ma uczucia... wiec ja tez...
* GLOS sets mode: -v mafefcia
<GLOS> a ja je rozumiem
* Parts: GLOS (~taiffun@80.50.92.46)
<Taiffun> sloneczny ranek
<Taiffun> rozstaje drog
<Taiffun> krasnolud wskazuje na droge do Kelburg
<Taiffun> "miejscowy bimbrownik wisi mi sporoa sumke, zajedziemy?"
* Taiffun sets mode: +vvv Aelthas Daniel mafefcia
* Taiffun sets mode: +vvv Nefele Paskud Silgurf
* Taiffun sets mode: -v Paskud
<Silgurf> Wszyscy musimy wiedzieć, że przeznaczenie można czasem zmienic...ja muszę zawrócić
* Nefele prubuje podrapać Daniela za uchem
<Taiffun> Karl patrzy na was czy wyrazicie zgode na wyprawe do Kelburga
<Aelthas> hmm... lepiej nie, przyjacielu, kiedy indziej, kiedy indziej...
* Silgurf żegna Karla
<Taiffun> "to niedaleko, a malowniczo..."
<Silgurf> Może innym razem
<Aelthas> mam... przeczucie... że to się zle skończy...
<Taiffun> "ale zloto!"
<Nefele> Ja nie mam zamiaru tam wracać
<Taiffun> a peis was chedozyl!
<mafefcia> ja musze cos jeszcze w zyciu osiagnac...
<Taiffun> krasnolud rusza do Kelburga
<Silgurf> Mam jeszcze wiele demonów do wypędzenia...życie jest ważniejsze od złota
<Taiffun> nie oglada sie za wami
<Silgurf> Biedaczek... *wzdycha na mysl o Karlu*
<Daniel> oj, krasnoludzie...
<Nefele> Jego bład...
* Silgurf was kicked by dziewica (Przestan floodowac!)
* Joins: Silgurf (~winlinux1@inet1.teleinfo.grajewo.net)
<Taiffun> gdy znika za zakretem slyszycie jednak wrzask
<mafefcia> niech sily beda z toba...
* Taiffun sets mode: +v Silgurf
<Aelthas> hm?
<Taiffun> wraca biegiem do was
<Aelthas> co sie dzieje?
* Nefele rusza spokojnie ale zdecydowanie w kierunku z którego dobiega wrzask
<Taiffun> "mialem przeblysk, nie moge was opuscic"
<Daniel> stchórzyłes?
<Nefele> tego nie było))
<Silgurf> Wiedziałem przyjacielu
<Aelthas> może i lepiej...
<Taiffun> alez skad pchli nosicielu"
<Taiffun> "po prostu... niewazne"
* Daniel smieje się pod nosem
<Taiffun> rusza droga przed siebie ogladajac sie za wami
<mafefcia> dobrze ze znow jestesmy wszyscy razem!
* mafefcia smieje sie radosnie
* Taiffun oglasza KONIEC SESJI
<Silgurf> TO przeznaczenie. Zreszta, nieważne...chodzmy się napić *Silgurf smieje się*
<Taiffun> THE END
* Nefele mruży oczy na słońcu odchodzi w przeciwna stronę co Taiffun nie rzucajac nawet słowa
* Aelthas kiwa ręka na pożegnanie reszcie, zakrywa kapturem głowę i rusza w las...
<Taiffun> :)
<Taiffun> dziekuje wam za niezwykle wg mnie udana rozgrywke
<Silgurf> :)
<Taiffun> nie to co ostatnio
<Aelthas> nie było zle, nie było zle
<Silgurf> dziekuje MG za prowadzenie sesji
<Nefele> Wybacz Daniel, ze cię poddusiłam :)
<mafefcia> bo mnie ostatni nie bylo i dlatego byla nieudana:P
<Aelthas> chociaż brakowało mi Karla... już go widzę w piekle
<Taiffun> mafefcia: bingo :)
<Nefele> ja sie chyba nie nadaje...
<mafefcia> Nefele ty bys wszystkich mordowala... grozna kobitka
<Aelthas> "tu nie ma bimbru! wypusćcie mnie!"
<Silgurf> :D
* quits: Daniel (darkreven@eva26.neoplus.adsl.tpnet.pl) (Client Quit)
<mafefcia> bueehhe
* Aelthas is now known as darkreven
<Nefele> mwahahaha...
<Taiffun> co do Nefele <uwaga, wywod>
<Nefele> nie nie rób tego
<Silgurf> wiecie ze przez chwile sesji bylem MG ^^
<Taiffun> podobalo mi sie
<Taiffun> nie bylo szablonowo
<Taiffun> nie bylo cukierkowo
<Taiffun> nie bylo elfki :]
<Nefele> bo powiem im co nisisz na głowie!
<Taiffun> pierwsza nieelfka
<Nefele> oj tam i co z tego że mam słabosc do elfic:P
<darkreven> w sumie racja...
<Taiffun> wyobraz sobie ze chyba 5 elfek sie przewinelo
<Taiffun> mu, Natalka, Eiellia, mafefcia
<Nefele> bywa :)
<Taiffun> wreszcie ktos opuscil szablon :)
<mafefcia> tylko ze doszlo do tego ze nie mam sie kompletnie czym bronic
<Silgurf> Taiffun, czy był jakis inny wybór alternatywny w sesji, który nie doprowadziłby nas do niechybnej smierci?
<darkreven>
<Daniel>nie były takie złe przecież
<Taiffun> a kocica pasuje do skrytobojczyni, zrecznosc... i kto by uwierzyl ze graals pierwszy raz :)
<Taiffun> Silgurf: to bylo zaplanowane :D
<Nefele> ja uwierzę:P
<Taiffun> ale ciii... :>
<Silgurf> :D
<darkreven> wiadomo, przed MG nie uciekniesz
<Silgurf> teoria spiskowa ^^
<Nefele> o masz jak w banku portrecik z l.......
* Nefele was kicked by dziewica (Lepiej uwazaj co piszesz!)
<Taiffun> Nefele, nie dramatyzuj ;) mi sie naprawde podobalo :)
<Silgurf> ale swiat astralny byl mój ^^
<darkreven> jasne, nie było zle
<mafefcia> przegiales z ta biela...
<mafefcia> oczy mnie juz rozbolaly
* Joins: Nefele (Damroka@blm3.neoplus.adsl.tpnet.pl)
<darkreven> lekko inaczej sobie smierć wyobrażałem
<mafefcia> wlasnie
<Silgurf> rys był Taiffuna ja tylko modyfikowalem
<Silgurf> :D
<mafefcia> ale ogolnie bylo nawet nawet
<Taiffun> Silgurf vallhale wprowadzil sam, myslalem raczej nad powrotem do zycia
<mafefcia> dobra, borem lasem tymczasem ja znikam bo cos musze zrobic
<Silgurf> Zawsze musze pomieszac troche
<mafefcia> dzieki za gre
<Silgurf> :D
<Taiffun> :)
* mafefcia is now known as mafefcia^aw
<Silgurf> ok, dzieki za gre ja tez znikam
<Silgurf> ale mam jedno pytanko
<darkreven> narka
<Silgurf> kiedy sesja nastepna?
<Taiffun> Nefele: dorzuce tylko tyle...
<Taiffun> zaraz ustale termin
<Taiffun> skrytobojca nie pcha sie w slonce
<Silgurf> wiec z.w
<darkreven> a jak się Wam podobał duet Aelthas&Daniel?
<Taiffun> trzymalas sie w cieniu, bylas malomowna...
* Silgurf is now known as Silgurf|away
<Taiffun> odgrywanie postaci klimatyczne - naprawde prawidlowe :]
<Taiffun> w ogole skrytobojca tez pierwszy raz sie chyba pojawil...
<Silgurf> ee...a jak z moja postacia?
<Taiffun> co te nasze kobitki odgrywaly?
<Taiffun> Silgurf, ciekawy [pomsyl na znachora
<Silgurf> ja bym powiedzial ze niezbyt sie przydaje ta klasa w grze
<Silgurf> ale utrzymam ja mimo to
<Taiffun> dramatyzujesz ;)
<Silgurf> ;)
<Taiffun> hmm... a te nasze elfki to byly tak, juz mowie...
<darkreven> nareszcie moje sejmitary poszły w ruch
<Taiffun> telepatka...
<darkreven> łuczniczka...
<Taiffun> luczniczka...
<Taiffun> wlasnie
<Silgurf> a dlaczego nie dales mi przyzwac tego no...ducha przodka? Huh?
<Taiffun> mag wody (natalka)
<darkreven> tylko jej to nie wychodziło...
<Taiffun> i wreszcie ktos ostry ;]
<Silgurf> ;]
<Taiffun> oczywiscie jesli chcesz mozesz eksperymentowac postacia, to twoja postac, twoja gra :)
* Joins: Pippin (~cool@82.160.135.3)
* Taiffun sets mode: -ms
<Taiffun> zapomnialem ;/
<Taiffun> juz mozna pisac
<darkreven> co, Eiellia nie była zła
<Silgurf> Taiff, nie odpowiedziales na moje pytanko
<Nefele> zapomniałem
<Nefele> dziękuję za słowa otuchy
<Taiffun> darkreven, byla dobra, ale szablonowa postac :)
<darkreven> ano
<Nefele> a taiffun jak miałam sedzieć w cieniu jak tam tylko biel była:P
<Taiffun> hmm... no w zaswiatach byl problem, fakt x]
<Nefele> wybacz za mała literę
<Silgurf> Taiffun, dlaczego nie dales mi przyzwac tego no...ducha przodka? Huh?
<darkreven> za to <z duma mówię> jestem pierwszym graczem który gra dwie postacie jednoczesnie
<darkreven> jak to dzisiaj wyszło?
<Nefele> niezle :)
<Taiffun> a propos malej litery, spoko, ale jest taka sztuczka: stuknij np "d" i nacisnij taba
<Nefele> wybacz ze cię przydusiłam
<Nefele> a przynajmniej jedna z twoich połówek
<Taiffun> darkreven, nie wymadrzaj sie
<darkreven> czasem mu się należy (nie mówicie mu tego!)
<Taiffun> ja tu juz robilem i za trzy postacie naraz jako MG ;)
<Silgurf> :D
<Nefele> ooo
<Nefele> fajne
<darkreven> "...jestem pierwszym GRACZEM..."
<Taiffun> MG tez gracz jako NPC ;)
<Silgurf> Taiffun jak zawsze olewa moje pytania xP
<Pippin> no, to jak bylo?
<Taiffun> Silgurf|away nie wiem
<Taiffun> czemu nie pozwolilem, ot tak
<Silgurf> aha
<Silgurf> dobra
<Silgurf> dzieki
<Silgurf> :D
<Taiffun> Pippin was pyta
<Taiffun> bo ja mowie ze bylo swietnie :)
<Nefele> może nastepnym razem się uda
<Taiffun> i to z zaplanowanego
<Nefele> (przywołac ducha)
<Silgurf> Pippin pyta, Pippin poczeka
<Taiffun> tzn nie pozwolilem tez bo nie wiedzialem zbytnioc zego oczekujesz
<Pippin> Silgurf|away - :P
<Taiffun> musialbys to ze mna obgadac jak to ma wygladac
<Silgurf> aha
<Silgurf> nie zapomne nastepnym razem
<Silgurf> :D
<Taiffun> np darkreven tlumaczy wszystko co do swojej postaci :)
<Taiffun> pamietam
<Nefele> z/w muszę isć zadzwonić do kolezanki bo dobija 10 a ja jutro do szkoły nie idę
<Silgurf> to spadam narka
<Taiffun> jak opowiadal mi o ciekawej umiejetnosci, i pozowlilem mu na to
* quits: Silgurf|away (~winlinux1@inet1.teleinfo.grajewo.net) (Client Quit)
<Pippin> siema
<Taiffun> slyszenie bicia serc
<Taiffun> pozwalalo rozeznac jakie istoty sa w okolicy
<Taiffun> :)
<Taiffun> za pomoca sluchu
<darkreven> to Keldorn
<Taiffun> wiadomo
<darkreven> nie do końca.
<darkreven> to była umiejętnosć pseudomagiczna...
<darkreven> no, też się zbieram...
<Taiffun> a ja...
<Taiffun> ja chyba tez
<Taiffun> dzis juz scenke odgrywalem
<Taiffun> juto znowu
<darkreven> mam kilka arabich tyłków do skopania
<Taiffun> napolen rulez ;]
<Taiffun> mam najlepsza kwestie
<Taiffun> wpadam na srodek sceny i dre sie wsciekly
<Taiffun> "NIEWDZIECNZIK, ZDRAJCA, OPUSCIL MNIE W CWHILI DLA MNIE NAJTRUDNIEJSZEJ
<Taiffun> A PRZECIEZ W CIAGU 7 LAT DLUGIEJ KARIERY KTORA MU UMOZLIWILEM, DOZNAL Z MOJEJ STRONY TLU LASK" ;]
<Pippin> :
<Pippin> Hmm... a o kim mowa?
<darkreven> kłaniam się, dziękuję za grę i do widzenia (Daniel także). Możecie mnie obgadywać jak sobie pójdę...
<Taiffun> chyab to nagram i wrzuce zebyscie posluchali, bosko mi to wychodzi jak sie dre wsciekly ;D
<Pippin> na razie
<Taiffun> Pippin: o patronie szkoly, Dezyderym Adamie Chlapowskim
* quits: darkreven (darkreven@eva26.neoplus.adsl.tpnet.pl) (Client Quit)
<Taiffun> taki wielkpolski lokalny bohater
<Taiffun> wojak i rolnik
<Taiffun> malo kto go zna
<Taiffun> wlasnie zamknalem 10 privow, nazbiera sie podczas sesji od graczy ;D
<Taiffun> jakby tak kazdy mnie meczyl... masakra, nie moglbym rpowadzic
<Taiffun> MG ma przechlapae
<Taiffun> chyba zrobie sesje platne ;p
<Taiffun> "wyslij sms..."
<Taiffun> 10zl -vat
<Pippin> ooo, nie
<Pippin> komorki nie mam :D
<Taiffun> no to
<Taiffun> przelej na konto...
<Taiffun> ;]
<Taiffun> abonament roczny 100 zl
<Nefele> fajne:P
<Taiffun> i dzis pierwszy raz od niepamietncyh czasow byl komplet na pcozatku
<Taiffun> bo nie moze grac wiecej niz 6 osob
<Taiffun> bo jak jest za duzo to sie robi balagan
<Pippin> dobra, dobra, przestan :P
<Taiffun> z/w
<Taiffun> ide do kalendarza
<Pippin> zaczynam sie bac
<Taiffun> ustale termin nastepnej sesji
<Taiffun> Nefele, zarejestrowalas mirca?
<Nefele> eee nie:P
<Nefele> nie chce mi się:P
<Pippin> ja wchodze przez aplet :P
<Taiffun> aplet jej nie dziala :/
<Nefele> przecież wiesz ile czasu mi zajęło aby go wogóle sciagnać
<Taiffun> i mi w szkole etz ne chodzil
<Nefele> bo mój komputer jest inny
<Taiffun> Nefele, ale bedzie ci okienko przeszkadzalo jak nie zarejestrujesz
<Taiffun> wystarczy wkleic kod
<Nefele> muszę zaraz uciekac bo tata chce na skype'a wejsć
<Taiffun> aha, spoko
<Taiffun> papa, :)
<Taiffun> dzieki ze wpadlas :D
<Nefele> papa wszystkim!
<Pippin> bywaj
* Parts: Nefele (Damroka@blm3.neoplus.adsl.tpnet.pl)