* Emilen has joined #sesja
<Taiffun> czuwaj Emilen!
<Emilen> witaj bracie
<Taiffun> jakie wiatry Cie tu przywialy?
<Emilen> nadzwyczaj pomyslne
<Emilen> kiedy wyruszymy w przygode?
* dziewica podaje Emilenowi piwo
<Emilen> <pochyla glowe> dzieki
<Taiffun> jak wyjdziemy z karczmy
<Taiffun> sek w tym ze wokol karczmy tylko pustynia
<Taiffun> wyjalowione tereny
<Emilen> a czy ma ktos tu przybyc w najblizszym czasie?
<Taiffun> a czy ktos przemierza z wlasnej woli pustynie?
<Taiffun> onegdaj bylo tu duzo ludzi, cale miasto
<Taiffun> jednakze wymarlo z czasem
<Taiffun> czas goi rany jednoczesnie zabijajac
<Taiffun> nie wiem kiedy ktos tu wpadnie
<Emilen> ciezkie czsasy dla poszukiwaczy przygod <wychyla caly kufel>
<Taiffun> wiatr trzaska drzwiami, czasem jakis Emilen tez...
<Taiffun> jeden paladyn pozostal mi tylko wierny z druzyny
<Emilen> no tak...
<Taiffun> wpada czasem, ale ejdna osoba rozgrywki nie czyni
<Emilen> niech Illuvatar pobłogosławi twoja druzyne
<Taiffun> odkad wyrzucono mnie z gildii www.gothic.phx.pl/forum druzyna rozpadla sie jak krakers w dziobie papuzim
<Taiffun> jeden rycerzyna pozostal przy sedziwym Mistrzu Gry
<Emilen> a nie myslalaes o zalozeniu wlasnej strony
<Taiffun> http://taiffun.ovh.org
<Taiffun> oto moj szyld
<Emilen> chetnie wezme udział w jednej przygód
<Emilen> ale musi byc nas wiecej bo padniemy przy pierwszym lepszym barbarzyncy
<Taiffun> zaiste, jednakze z kim?
<Taiffun> otoz to
<Taiffun> cieszy mnie jednak ze wpadl tu ktos godny kufla piwa
* dziewica dolewa zlositego plynu
<Emilen> <usmiecha sie lekko> zdrowie
<Taiffun> zlocistego*
<Taiffun> tak jest, moje zdrowie <mrugniecie>
<Emilen> dzieki bracie dobrego trunku nigdy nie za wiele
<Taiffun> toc to szczyny niet trunek, z samotnosci trunek sie sam tak tego wypil...
* Taiffun czka
<Emilen> po dlugiej podrozy kazde piwo dobrze smakuje
<Taiffun> a jaka twa profesja?
<Taiffun> kot Ablesfant gdzies mi zwinal me seksy znowoz, nie dowidze...
<Emilen> inkwizytor
<Taiffun> o, toc ciekawe! a jakiej rasy?
<Emilen> niech ci dziewka co w koncu izby stoi pomoze
<Emilen> <odgrania jasne wlosy> elf
<Emilen> czystej krwi <usmiech
<Taiffun> ah, tu tyle ich bywalo ze czystosc byla niezwykle rzadka, acz rowna z mieszana
<Taiffun> nie krew rzadzi w karczmie acz zloto
* Taiffun mruga ponownie
<Emilen> tu sie nie zgodze z toba jesli pozwolisz <wyciaga miecz> bo moj miecz rodowy ostrzejszy jest niz ich nedzne koziki
<Emilen> a twa profesja i rasa?
<Taiffun> wybacz, przysnalem ;) <disconnect>
<Emilen> a podobno to piwo to szczyny <mruga>
<Emilen> slaba masz glowe
<Taiffun> jam jest Mistrzem Gry a wiec swiatem, tlumem, perla na dnie oceanu i robaczkiem pod ziemia
<Taiffun> acz, gdy juz gram tom parszywy zlodziejski gnom zazwyczaj
<Taiffun> ah, nie piwo jeno niedospanie ;)
<Emilen> gnom a w dodatku zlodziej a to ciekawe czy powinienem kiesy sprawdzic <usmiecha sie>
<Taiffun> wreczze kleptoman, dlatego niezbyt dlugo utrzymujacy sie przy zyciu
<Emilen> niedospanie... akurat <mruga>
<Taiffun> zbyt duzo mrugamy towarzyszu
<Taiffun> mozna sie tiku nabawic
<Emilen> to tak z sympatii <mruga dwa razy>
* Taiffun dlubie w kaciku oka
<Taiffun> tys sluga Illuvatara?
<Taiffun> toc to z panteonu Smokow Lochow?
<Emilen> <wstaje> niech jego chwala nam sluzy
<Taiffun> jam czlek nieobeznany, ateista
<Emilen> nie jam samotnik, na wlasna reke dzialam
<Taiffun> dlatego mi bogowie szyby w oknach wybijaja <mruga>
<Emilen> <smieje sie> bogowie sa złosliwi trzeba z nimi umiec sie targowac
<Emilen> i ze smiercia tez...
<Taiffun> zyc nie dadza ateiscie, ot co
<Taiffun> aaano, ze smiercia trza tymbardziej
<Emilen> smierc jest calkiem milym gosciem... jak na szkielet z kosa
<Taiffun> widze ze znasz Pratchetta, tak ciekawie sie dialog toczy nawet, dodam ze wypowiedzi po za rozgrywka konczymy tak jak tę ;) ))
<Taiffun> wszakze wiec zes magiem? nie bywalo tu mimo ogromu miasta wielu inkwizytorow
<Taiffun> a w kazdym razie nie tak rozmownych
<Emilen> i widze ze i ty pratchetta czytujesz a wiec jestes "czysty" ))
<Emilen> mag ze mnie calkiem niezly
<Emilen> aczkolwiek nie po uniwersytecie
<Taiffun> samouk czyzby?
<Taiffun> czy nie do konca wyuczony?
<Emilen> tak wlasciwie to przerwalem ze sie tak wyraze studia
<Emilen> male spiecie z nadrektorem
<Taiffun> wielu tak konczy?
<Emilen> jeszcze nikt sie nie odwazyl <usmiech>
* dziewica ziewa i wchodzi na pietro po drewnianych schodach
<Taiffun> taaa...
<Emilen> a ty parasz sie magia?
<Taiffun> jedynie drobnymi sztuczkami, iluzja... optyka
<Taiffun> nie zauwazyles ze kufel z ktorego pijesz ma w gruncie rzeczy bardzo grube dno, na co nie wyglada?
<Taiffun> moj natomiast jest wyzlobiony do granic pojemnosci
<Taiffun> oszustwo? nie, finans.
<Taiffun> zasada oplacalnosci
<Taiffun> co prawda przestala obowiazywac odkad wiatr wpada na glebszego
<Emilen> na szczescie niewiele stracilem <usmiech> te pomyje sa nie do wypicia
<Emilen> spryt to tez dziedzina magii
<Taiffun> prawda, acz nie zauwazyles rowniez ze nie nalewalem sobie z tego samego kurka co ty
* Taiffun wyciaga drugi "dobry" kufel i na uboczu napelnia go podajac Emilenowi
<Taiffun> trza uczcic oznaki zycia w mej karczmie
<Taiffun> ewid*hic*entnie
<Emilen> <odsuwa kufel> a wiec skoro tak... <wyciaga najlepsza Brandy z Ramtopow> wypije ja sam
* Taiffun chowa swoj kufel
<Taiffun> a zatem podziekuje tylko ze nie kusisz tymze napojem
<Taiffun> acz, ciekawi mnie Ramptow... w ktorym to z rownoleglych swiatow?
<Emilen> <wyciaga dwa kieliszki> nasze zdrowie
<Emilen> swiat Dysku... czesto tam bywam
<Taiffun> argh, nie, zaiste nie moge... w cholere grog ten moj mocny, nie bede zaprawial sie jeszcze tym...
* Taiffun patrzy jednak pozadliwie na Brandy...
<Emilen> alez wypij toz to z OBcych Krajow pochodzi
<Taiffun> nie dzis... acz, jesli nie byloby to zniewaga...
<Emilen> <wychyla kieliszek>
* Taiffun wyciaga czysta butelke
<Taiffun> to poprosze swa porcje na pozniej
* Taiffun usmiecha sie glupawo
<Emilen> <wlewa odrobine to butelki Taiffuna>
<Taiffun> dzieki Ci o podrozny
<Emilen> prosze bardzo
<Taiffun> me pokoje sa do twojej dyspozycji
<Emilen> <wyciaga nastepna butelke o dziwnej zawartosci> a to jest specjalnosć jednej z czarownic
<Taiffun> a coz to za wywar?
<Emilen> chetnie skorzystam
<Emilen> <usmiecha sie niewinnie> nazywa sie Trzymaj-Dlugo
<Taiffun> hola, dziewke zostaw
<Emilen> <wyjmuje kolejne> mam jeszcze Pociechę Dziewicy...
<Emilen> ta mloda dama z pewnoscia bedzie zadowolona
<Taiffun> ty mi corki nie rozdziewiczysz urwipolciu za zadne trunki!
<Taiffun> bo Cie rozga pogonie, co mni zes magus, a ja zem stary dziadyga!
<Taiffun> mowiac lozko mialem na mysli materac i poduszke, niet nia
<Emilen> stary powiadasz... juz nie ta moc co dawniej... mam tutaj Truskawkowego Chwiacza>
<Emilen> oh tej mlodej damie z pewnoscia nic sie nie stanie jak troche zycia zakosztuje
<Emilen> za bardzo jej nie ufaj <mruga>
* Taiffun chowa napelniona Brandy butelke i gapi sie Emilenowi w oczy
<Emilen> <usmiecha sie lekko>
* Taiffun zachowuje twarz pokerzysty swidrujac zrenice przybysza
<Emilen> <mysli sobie: ten starzec zapomnial ze jestem magiem>
<Taiffun> <mysli sobie: nie wie... lepiej dla niego zeby sie nie dowiedzial...>
<Emilen> <to nie jest jego szczesliwy dzien>
<Taiffun> czyj?))
<Emilen> <dobrze ze opanowalem sztuke czytania w myslach>
<Emilen> twoj))
<Taiffun> MG: nie mozesz wbic sie glebiej niz ci pozwole w moj umysl. Nie wiesz czemu, ale to dziwne.
<Emilen> moze chcesz skosztowac jednego z wywarów?
<Taiffun> nie zaryzykuje.
<Emilen> oh moge, magowie moga wszystko))
<Taiffun> MG lepiej wie co mozesz a co nie, pierwsza zasada sesji rpg ;) ))
<Taiffun> w tym wypadku napotykasz blokade. Powazna blokade w umysle.
<Emilen> to awykonalne przykro mi ))
<Emilen> wiem jakie sa zasady ;]))
<Taiffun> gosciu moj, irytujesz mnie lekko. Zapomnij o kobiecie ktora widziales.
<Taiffun> Lozko nie znaczy ona. Lozko znaczy materac. Przynajmniej dopoki Ja tu jestem.
<Emilen> ah wiele kobiet widzialem... wiem co moge od nich dostac
<Emilen> ale uszanuje twoja decyzje
<Emilen> honor to pierwsza zasada inkwizytora chyli lekko glowe>
* Taiffun bierze lyk zwyklej wody mineralnej z wysokiej szklanki
<Taiffun> inkwizytor ma specjalizacje? cos mi swita...
<Taiffun> cos jakby... wiedzmin?
<Emilen> ehh specjalizacje to przekloenstwo naszych czasow
<Taiffun> ach, prosze rozwin mysl...
<Emilen> cos jakby anioł zagłady bez skrzydeł
<Emilen> trzeba byc dobrym we wszystkim - to druga zasada
<Taiffun> czyli kto ci na drodze stanie tego marny los, czy pacholek z farmy czy bestia czy paladyn prawy?
<Taiffun> ah, rozumiem...
<Taiffun> <szept>zabiles kiedys demona?
<Emilen> nie mozna ograniczac sie na przyklad tylko do fechtunku trzeba takze poznac magie, zielarstwo, walke wrecz
<Emilen> paladynów nie zabijam chyba ze mnie rozzłoszcza
<Emilen> co do demonów... to dluga historia
<Taiffun> mamy czas <nadal szepce>
<Taiffun> acz, pytanie polegalo na odpowiedzi twierdzacej badz przeczacej
<Taiffun> zatem: TAK czy NIE?
<Emilen> <pochyla lekko głowe>
* Taiffun niecierpliwi sie wyraznie
<Emilen> tak <podnosi wzrok>
* Taiffun wyciaga pioro i pergamin, kladzie na blacie z dala od oczu inkwizytora. Piro poczyna tanczyc na papierze piszac list
<Emilen> <odsuwa rekaw plaszcza i pokazuje dzwiny znak> zostalem naznaczony
<Emilen> <szybkim ruchem wyrywa kartke i spala ja w dłoni> nie dzisiaj
* Taiffun wyciaga obydwie rece chwytajac przedramie przybysza i oglada uwaznie znak
<Taiffun> NIE!
<Taiffun> co ty wyczyniasz?
<Taiffun> czym nie jestem u siebie?
<Emilen> ratuje ci życie
<Taiffun> czym nie mam prawa spisac czego mi sie zywnie spodoba?
<Emilen> bedziesz mi za to dziekowal
<Taiffun> WYJASNIJ. NATYCHMIAST. CZEGO CHCESZ OD MEGO PIORA I PERGAMINU?
* dziewica zaglada zwabiona halasem co sie dzieje
<Emilen> wiem co chciales napisac i powtarzam: nie dzisiaj
<Taiffun> MG> wychwytujesz krotka mysl wyslana kobiecie, niezwykle szybko przemieszczajaca sie telepatia
* dziewica wraca czympredzej na gore
<Taiffun> masz cos przeciwko mojemu ewentualnemu testamentowi?
<Taiffun> zreszta bardzo ewentualnemu <smieje sie opetanczo>
<Emilen> <usmiecha sie lekko> sam dobrze wiesz ze to bez znaczenia
<Taiffun> <cienkie szklo wibruje lekko na polkach, pole magiczne wzrasta w sile>
<Taiffun> so, dance macabre
* Taiffun rzuca sie na przybysza rozczapirzajac dziko pazury, twarz starca zmienia sie w ociekajaca krwia szczeke demona
<Emilen> <wyciaga rece przed siebie>
<Emilen> <chroni sie tarcza plomieni>
<Taiffun> <gesta grzywa wystrzeliwuje z jego glowy>
* Taiffun jako demon wyzszego stopnia przechodzi przez tarcze plomieni jak przez mydlana banke
<Emilen> ILLUVATAR GATER APPOS!
* Taiffun podnosi dlon uzbrojona w trzy pazury
<Taiffun> ladna formulka, ale powiedz co to ;) ))
<Emilen> <nagly blask rozswietla izbe>
<Emilen> zobaczysz ))
<Emilen> natchnienie Illuvatara))
<Taiffun> ok, niech MG zamilczy. Zostajemy sami.))
<Emilen> <oczy plona mu żywym ogniem>
<Taiffun> wiadomo ze akcja toczy sie szybko, z powodu niemoznosci stukania dwustu znakow na sekunde powiedzmy ze wlaczyl sie bullet time))
<Emilen> bywa i tak ;]))
<Emilen> <wyciaga rece w bok> PRZYBADZ!
<Taiffun> musze leciec))
<Emilen> ciag dlaszy nastapi ;]))
<Taiffun> dosc nagle, o 20 moze cd? ))
<Emilen> ok))
<Taiffun> zatem bullet time pause :P