<Taiffun> Rannmar khajitt lowca
<Taiffun> Eldaar drow czarny straznik
<Taiffun> Karl krasnolud inzynier
<Taiffun> Aelthas slepiec poldrow mistrz miecza
<Taiffun> ekw. domyslny
<Taiffun> <wstep>
<Taiffun> wyjatkowo uciekaliscie przed wrogiem
<Taiffun> ale ktoz by nie uciekal ptrzed potezniejszym?
<Taiffun> jedynie glupiec
<Taiffun> a gdy mowimy o hordzie potezniejszych to slowo uciekac jest zbyt delikatne
<Taiffun> no i skonczylo sie fatalnie
<Taiffun> stoicie niedowierzajac co sie stalo
<Taiffun> stado gorskich trolli zasypalo wlasnie wejscie do kotliny w ktora wbiegliscie
<Taiffun> jest ogrodzona wysokimi skalami
<Taiffun> cwiartke jej zajmuje jeziorko, a raczej staw
<Taiffun> kilka drzew zgromadzonych jest w centrum malej dziury miedzy gorami
<Taiffun> z jednego konca dziury widac drugi koniec
<Taiffun> nie ma tu wyjscia latwego
* Taiffun sets mode: +vvv Aelthas Eldaar Karl
* Taiffun sets mode: +v Rannmar
<Taiffun> ryki trolli za zasypanym wejsciem cichna powoli
<Aelthas> jak to wyglada?! gdzie oni sa?!
<Taiffun> bestie oddalaja sie wsciekle
<Aelthas> gdzie jestesmy?
* Aelthas opukuje ziemię laska
<Taiffun> slyszysz warczenie za plecami
<Rannmar> O zesz cholera
<Taiffun> i cichy plusk wody o brzeg
<Aelthas> co to było?
<Rannmar> Foka, ani chybi
<Taiffun> trzy wilki ktore przyszly tu do wodopoju
<Aelthas> foki nie warcza
<Taiffun> uwiezione obecnie z wami
<Rannmar> Pewnie znowu sie wpakowalismy w jakies... a, szkoda slow
<Aelthas> słyszę je?))
<Taiffun> <Taiffun> slyszysz warczenie za plecami
<Aelthas> gdzie sa etc))
<Aelthas> pytam czy mogę rozróżnić ich ilosć, okreslić położenie))
<Taiffun> <Taiffun> trzy wilki)) za plecami))
<Taiffun> 5 metrow od ciebie
<Aelthas> a to cholery...
<Taiffun> czytajcie uwaznie))
<Rannmar> Gdzie my jestesmy?
<Rannmar> Trolle, wilki...
* Eldaar milczy
* Aelthas nasłuchuje i czeka na ruch wilków
<Taiffun> jeden z wilkow zbliza sie do Karla
<Rannmar> Grhhhhhmrr...
<Taiffun> powoli
<Taiffun> Rannmar, podrozowaliscie przez gory do miasta Turhaven
<Rannmar> Mam pytanie...
<Rannmar> Czy wilki tez nie lubia kotow?))
* Eldaar zmierza wilka odstraszajacym wzrokiem
<Rannmar> Jak tak... wiecie, wole byc dalej
<Taiffun> wilki zostawiaja krasnoluda, ruszaja rozwscieczone na Eldaara
<Rannmar> Odrobine...
* Eldaar gotuje się do walki
<Aelthas> a co ty masz z kotami wspólnego?
<Rannmar> agresywne!
<Taiffun> wilki to psy))
<Rannmar> Wiesz, jestem khajitem...
<Rannmar> wiec mam BARDZO DUZO z nimi wspolnego
<Aelthas> takie powyginane, włochate?
<Rannmar> prawde mowiac...
<Taiffun> wilki obiegaja Eldaara z trzech stron swiata
<Rannmar> to ja jestem kotem.
<Rannmar> Niech to diabli
<Karl> He?! co?
<Aelthas> prawdę mówiac, nigdy nie wiedziałem żadnego z was... ciężko się dziwić...
* Karl budzi sie z odretwienia
* Rannmar wyciaga szable i ochrania flanke Eldaara
<Karl> Co do cholery...
* Eldaar obkręca się wirujac mieczem dokoła
* Karl zdejmuje z kusze z plecow
<Taiffun> wilki sa bezpeicznie daleko od ciebie, powarkuja wciaz
<Taiffun> jeden z nich naskakuje Ci na plecy w odpowiednim momencie
<Taiffun> szarpie szate
* Eldaar odgania wilka
* Karl celuje kusza w wilka
<Karl> *zwalnia cieciwe*
<Taiffun> Eldaar upada, ale odgania wilczura reka
<Karl> Zryj to kundlu
* Aelthas trzyma laskę w pogotowiu
<Taiffun> Karl, wilk zwija sie chwile z bolu po czym ranny szarzuje na Ciebie kulawo
* Eldaar dopada kulawego wilka mieczem
* Karl bierze zamach kusza
<Taiffun> drugi bardzo glosno biegnie do Aelthasa
* Rannmar zagradzam mu droge
<Karl> Sprobuj szczescia
<Taiffun> Rannmar, ktoremu?))
<Rannmar> szabla ))
* Aelthas doskakuje, błyskawicznie dobywa miecza i tnie, chowa miecz...
<Rannmar> temu do Karla ))
<Taiffun> wilk cichnie Aelthasie
<Taiffun> nim Karl uzywa kuszy Khajitt zabija tez tego wilka
<Taiffun> ostatni biega dookola Eldaara
<Taiffun> oddala sie od niego coraz bardziej, lekliwie, ale ne ma gdzie uciec
* Rannmar probuje zajsc ostatniego od tylu badz boku
<Aelthas> cos nasz kolega sobie nie radzi... jak on wyglada, ten nasz towarzysz niedoli?
* Eldaar bierze ostatniego wilka za wsiarz i wymeirza pchnięcie
<Taiffun> wilk ginie tuz pod sciana skalna
* Eldaar chowa miecz i siada na trawie
<Taiffun> trzy truchla w dziurze miedzy gorami otoczonej skalami, kilka drzew jezioro, czworo pechowcow, zwalona kamieniami przez trolle wejscie
<Aelthas> czy w tej kotlince, dolince jest snieg?))
<Taiffun> cala wasza sytuacja
<Taiffun> nie ma sniegu, jest tu umiarkowanie cieplo))
<Aelthas> swieci jasno słońce?))
<Taiffun> 15 celcjusza))
<Taiffun> niebo jest zachmurzone, nie ma slonca, ale nie zapowiada sie tez aby padalo,
<Rannmar> Kto wierzy w bogow niech sie do nich modli o cos, co lata.
* Eldaar czeka na propozycje towarzyszy
<Taiffun> cale niebo jest szare
<Aelthas> i zaraz będziemy mieć na głowie smoka, tacy sa bogowie...
<Rannmar> dlatego jestem ateista, Aelthasie
<Aelthas> widać jakies jaskinie, tunele?
<Taiffun> dookola twoi towarzysze widza twarda skale
<Aelthas> sprawdzcie wodę, czy czuć jakis prad wodny
<Taiffun> miejsce ktroym wbiegliscie jest doszczetnie zawalone drobnym gruzem
<Aelthas> ten staw tam, wodopój...
* Rannmar siada na trawie i oblizuje lapy, uprzednio chowajac szable
<Aelthas> słucha mnie ktos, przepraszam? nie mam zamiaru tu zginać, a sam niewiele zrobię...
<Rannmar> Dobra, dobra, ide
<Taiffun>
<Aelthas> sprawdzcie wodę, czy czuć jakis prad wodny))
* Aelthas idzie w stronę stawu opukujac drogę laska
* Rannmar podchodzi do stawu i bada wode
<Taiffun> Eldaar?!))
* Eldaar siedzi na trawie
<Aelthas> nie ma to jak aktywna gra))
<Taiffun> Aelthas, az do wody grunt jest trawiasty i twardy
<Taiffun> nad stawem nie grozi mu osuniecie
* Aelthas sprawdza czy jest jakis ruch na wodzie, a także pod powierzchnia
<Taiffun> drobny plusk wywoluje tylko wiatr obijajac woda o krzywe krawedzie skal po drugiej stronie
<Taiffun> poza tym woda stoi w miejscu
<Taiffun> Rannmar, dostrzegasz cos na dnie
<Taiffun> ciemniejszego w jasnym mule
<Rannmar> MAm nadzieje, ze nie tylko ja potrafie plywac.
* Rannmar wskakuje do wody sprawdzic, coz widzial
<Aelthas> co się dzieje? co on robi?
<Taiffun> Aelthas, slyszysz ze wskoczyl do wody
* Eldaar szturcha mieczem dostrzeżona rzecz w jasnym mule
<Taiffun> ochlapal Cie przy tym pojedynczymi kroplami
<Taiffun> Eldaar, ta rzecz jest na metrze glebokosci
<Taiffun> a ty siedzisz pod drzewem
* Eldaar dalej siedzi na trawie
<Taiffun> Rannmar, co tam w tej wodzie porabiasz?))
* Eldaar patrzy na poczynania Rannmara
<Taiffun> no wybaczcie zeby MG musial tak napedzac rozgrywke))
<Aelthas> jest nas czworo. jeden nurkuje, khajiit, drugi, jak się orientuje to krasnolud. Kim więc jest nasz milczacy towarzysz?
<Rannmar> plyne do "rzeczy" i ja obmacuje ))
<Aelthas>
* Eldaar szturcha mieczem dostrzeżona rzecz w jasnym mule))
<Taiffun> Rannmar, czujesz nieprzyjemna wode dookola ciebie, brr, koci odruch wyskoczyc...
<Taiffun> ale docierasz na dno
* Eldaar patrzy na Aelthasa z nuta niepokoju
<Aelthas> dlaczego nikt nic nie mówi?
<Taiffun> czujesz ze jest to spod lodzi, wywrocony
<Taiffun> Aelthas jest niewidomy, chyba wiecie?))
<Rannmar> czy ma jakies luki, dziury, klapy? ))
<Taiffun> Rannmar, w dwoch miejscach jest dziurawa, ale to tylko wierzch spodu, jest wywrocona, czujesz ze latwo bedzie ja uniesc
<Eldaar> z/w ))
<Taiffun> jest tylko przykryta drobna warstwa mulu
<Taiffun> powietrze Ci sie ekstemalnie konczy
<Rannmar> wyplywam na powierzchnie, zaczerpuje powietrza
<Taiffun> to ponad metr pod woda
* quits: Karl (~mf@apn-100-188.gprsbal.plusgsm.pl) ( timeout: 240 seconds)
<Rannmar> Ej, towarzysze, moze mi ktos pomoze?!
<Taiffun> z radoscia witasz suchosc powietrza pyszczkiem
<Aelthas> co jest? co się stało?
<Rannmar> Pan milczacy drow na przyklad?
<Aelthas> drow?!
<Rannmar> Na dnie jest lodz - zwracam sie do Aelthasa.
<Aelthas> tutaj?! jestesmy na powierzchni, chyba jeszcze nie zgłupiałem
<Rannmar> A co? Drow jak Drow, nic nadzwyczajnego.
<Rannmar> Wiec jak bedzie z ta pomoca?
<Aelthas> drogi khajiicie, chyba niewiele wiesz o swiecie, skoro drow, i do tego na powierzchni to nic nadzwyczajnego
<Rannmar> To po kiego grzyba krzyczysz?
<Rannmar> Lepiej cos zorganizuj, co pomoze mi podniesc ta lodz.
<Rannmar> Moze cos pod nia jest.
<Rannmar> Niczego lepszego do roboty nie mamy, co nie, towarzysze?
<Aelthas> jakos wolę unikać wody...
<Aelthas> a Eldaar dał znak, że zw))
<Rannmar> A liny nie masz?
<Taiffun> mowilem ze malo nas, no ale gramy))
<Taiffun> nie macie lin
<Taiffun> Rannmar, robi Ci sie chlodno od siedzenia w wodzie
* Rannmar wychodze z wody i opryskuje sie energicznie
<Taiffun> Aelthas, czujesz na twarzy kropelki chlodnej wody
<Aelthas> uważałbys...
<Taiffun> slyszysz odglosy trzepanej siersci
<Rannmar> A tam, gadanie.
<Aelthas> jak duża jest ta łódka, sam jej nie wyciagniesz?
<Rannmar> A nie wiem, nie myslalem nad tym.
* Eldaar wybudził się z odrętwienia
<Rannmar> A ty, jak myslisz? Wyciagne ja?
<Aelthas> przestań sobie ze mnie żartować, proszę Cię.
<Rannmar> Zartuje, zartuje...
<Rannmar> Tak jest, towarzyszu.
<Taiffun> zawialo komuna))
<Aelthas> teraz wez się w garsć i do roboty
<Rannmar> ano, zawialo ))
<Rannmar> Tak jest!
* Rannmar stoi dalej w miejscu.
<Taiffun> jaki pracowity kotek))
* Eldaar podchodzi do towarzyszy, majac nadzieję że może pomóc
* Rannmar miesza woda.
<Rannmar> Brrr...
<Aelthas> musisz się lepiej postarać
* Aelthas pochodzi i popcha khajiita do wody
<Taiffun> Eldaar, widzisz ze nikt nie garnie sie do dzialania
<Rannmar> Aaaa!
<Taiffun> kot odskakuje i zostaje na ladzie
<Aelthas> cóż za zapał)
<Taiffun> zwinnie oddala sie od slepca
<Aelthas> ech, koty...
* Rannmar podchodzi i wpycha Aelthasa do wody.
* Aelthas traci orientację, nie wie co robić w wodzie
* Rannmar po wykonaniu psikusa oddala sie na bezpieczna odleglosc.
<Taiffun> laska zostaje na ladzie, poldrow paniczne miesza wode
* Aelthas miota się nerwowo
<Aelthas> cholera! gdzie jest brzeg
<Aelthas> !
* Rannmar podchodzi i podaje laske podrowowi
<Taiffun> czujesz grunt pod nogami gdy zanurzasz glowe, gdy sie wyprostujesz ebdziesz stal z glowa ponad nia
<Rannmar> ciagle ja trzymajac, aby przyciagnac go do brzegu ))
* Aelthas wyjmuje błyskawicznie miecz i przystawia go do gardła kota. "Naprawdę, dobry żart!"
<Rannmar> Ano, tez tak mysle.
* Rannmar zupelnie nie przejmuje sie mieczem.
<Rannmar> I jak, zimna? Juz zapomnialem...
* Aelthas tnie mieczem, goli Rannmarowi wasy
* Eldaar na widok sytuacji usmiecha się drwiaco
* Rannmar zaczyna przejmowac sie mieczem.
<Taiffun> Rannmar, czujesz ze straciles sporo wlosow pod nosem
* Rannmar saltem uciekam do tylu, po czym biegne cichutko daleko od poldrowa.
<Aelthas> jeszcze jeden numer, a stracisz nie tylko wasy, rozumiemy się?!
<Taiffun> dobrze ze nie ma tu innego khajitta, bo wybuchnalby zapewne smiechem
* Aelthas wychodzi mokry z wody
<Rannmar> aby mnie nie slyszal ))
* Taiffun^ is now known as Driada
<Aelthas> to dosyć trudne))
* Driada wyplywa spod lodzi i wystawia akwamarynowa glowe na powierzchnie
<Rannmar> salto? ))
<Rannmar> O ty, syrenka! - naiwnie krzyczy.
<Aelthas> hm? co jest?
* Aelthas odwraca się w stronę wody
* Driada prycha z niechecia
<Rannmar> Widze syrene! Ha, haa! - dalej wierzy, ze to syrena
<Driada> "czemu zaklocacie spokoj tego miejsca"?
<Aelthas> głupi kot...
<Taiffun> Ameliaie, slyszysz cieniutki glos koibecy
<Rannmar> Aa... to nie syrenka...
<Aelthas> cóż, okolicznosci w postaci trolli nas do tego zmusiły
<Taiffun> Aelthasie**!
<Aelthas> szukamy wyjscia, to wszystko
<Rannmar> Coz, szczerze mowi