<Taiffun> Rannmar khajitt lowca
<Taiffun> Eldaar drow czarny straznik
<Taiffun> Karl krasnolud inzynier
<Taiffun> Aelthas slepiec poldrow mistrz miecza
<Taiffun> ekw. domyslny
<Taiffun> <wstep>
<Taiffun> wyjatkowo uciekaliscie przed wrogiem
<Taiffun> ale ktoz by nie uciekal ptrzed potezniejszym?
<Taiffun> jedynie glupiec
<Taiffun> a gdy mowimy o hordzie potezniejszych to slowo uciekac jest zbyt delikatne
<Taiffun> no i skonczylo sie fatalnie
<Taiffun> stoicie niedowierzajac co sie stalo
<Taiffun> stado gorskich trolli zasypalo wlasnie wejscie do kotliny w ktora wbiegliscie
<Taiffun> jest ogrodzona wysokimi skalami
<Taiffun> cwiartke jej zajmuje jeziorko, a raczej staw
<Taiffun> kilka drzew zgromadzonych jest w centrum malej dziury miedzy gorami
<Taiffun> z jednego konca dziury widac drugi koniec
<Taiffun> nie ma tu wyjscia latwego
* Taiffun sets mode: +vvv Aelthas Eldaar Karl
* Taiffun sets mode: +v Rannmar
<Taiffun> ryki trolli za zasypanym wejsciem cichna powoli
<Aelthas> jak to wyglada?! gdzie oni sa?!
<Taiffun> bestie oddalaja sie wsciekle
<Aelthas> gdzie jestesmy?
* Aelthas opukuje ziemię laska
<Taiffun> slyszysz warczenie za plecami
<Rannmar> O zesz cholera
<Taiffun> i cichy plusk wody o brzeg
<Aelthas> co to było?
<Rannmar> Foka, ani chybi
<Taiffun> trzy wilki ktore przyszly tu do wodopoju
<Aelthas> foki nie warcza
<Taiffun> uwiezione obecnie z wami
<Rannmar> Pewnie znowu sie wpakowalismy w jakies... a, szkoda slow
<Aelthas> słyszę je?))
<Taiffun> <Taiffun> slyszysz warczenie za plecami
<Aelthas> gdzie sa etc))
<Aelthas> pytam czy mogę rozróżnić ich ilosć, okreslić położenie))
<Taiffun> <Taiffun> trzy wilki)) za plecami))
<Taiffun> 5 metrow od ciebie
<Aelthas> a to cholery...
<Taiffun> czytajcie uwaznie))
<Rannmar> Gdzie my jestesmy?
<Rannmar> Trolle, wilki...
* Eldaar milczy
* Aelthas nasłuchuje i czeka na ruch wilków
<Taiffun> jeden z wilkow zbliza sie do Karla
<Rannmar> Grhhhhhmrr...
<Taiffun> powoli
<Taiffun> Rannmar, podrozowaliscie przez gory do miasta Turhaven
<Rannmar> Mam pytanie...
<Rannmar> Czy wilki tez nie lubia kotow?))
* Eldaar zmierza wilka odstraszajacym wzrokiem
<Rannmar> Jak tak... wiecie, wole byc dalej
<Taiffun> wilki zostawiaja krasnoluda, ruszaja rozwscieczone na Eldaara
<Rannmar> Odrobine...
* Eldaar gotuje się do walki
<Aelthas> a co ty masz z kotami wspólnego?
<Rannmar> agresywne!
<Taiffun> wilki to psy))
<Rannmar> Wiesz, jestem khajitem...
<Rannmar> wiec mam BARDZO DUZO z nimi wspolnego
<Aelthas> takie powyginane, włochate?
<Rannmar> prawde mowiac...
<Taiffun> wilki obiegaja Eldaara z trzech stron swiata
<Rannmar> to ja jestem kotem.
<Rannmar> Niech to diabli
<Karl> He?! co?
<Aelthas> prawdę mówiac, nigdy nie wiedziałem żadnego z was... ciężko się dziwić...
* Karl budzi sie z odretwienia
* Rannmar wyciaga szable i ochrania flanke Eldaara
<Karl> Co do cholery...
* Eldaar obkręca się wirujac mieczem dokoła
* Karl zdejmuje z kusze z plecow
<Taiffun> wilki sa bezpeicznie daleko od ciebie, powarkuja wciaz
<Taiffun> jeden z nich naskakuje Ci na plecy w odpowiednim momencie
<Taiffun> szarpie szate
* Eldaar odgania wilka
* Karl celuje kusza w wilka
<Karl> *zwalnia cieciwe*
<Taiffun> Eldaar upada, ale odgania wilczura reka
<Karl> Zryj to kundlu
* Aelthas trzyma laskę w pogotowiu
<Taiffun> Karl, wilk zwija sie chwile z bolu po czym ranny szarzuje na Ciebie kulawo
* Eldaar dopada kulawego wilka mieczem
* Karl bierze zamach kusza
<Taiffun> drugi bardzo glosno biegnie do Aelthasa
* Rannmar zagradzam mu droge
<Karl> Sprobuj szczescia
<Taiffun> Rannmar, ktoremu?))
<Rannmar> szabla ))
* Aelthas doskakuje, błyskawicznie dobywa miecza i tnie, chowa miecz...
<Rannmar> temu do Karla ))
<Taiffun> wilk cichnie Aelthasie
<Taiffun> nim Karl uzywa kuszy Khajitt zabija tez tego wilka
<Taiffun> ostatni biega dookola Eldaara
<Taiffun> oddala sie od niego coraz bardziej, lekliwie, ale ne ma gdzie uciec
* Rannmar probuje zajsc ostatniego od tylu badz boku
<Aelthas> cos nasz kolega sobie nie radzi... jak on wyglada, ten nasz towarzysz niedoli?
* Eldaar bierze ostatniego wilka za wsiarz i wymeirza pchnięcie
<Taiffun> wilk ginie tuz pod sciana skalna
* Eldaar chowa miecz i siada na trawie
<Taiffun> trzy truchla w dziurze miedzy gorami otoczonej skalami, kilka drzew jezioro, czworo pechowcow, zwalona kamieniami przez trolle wejscie
<Aelthas> czy w tej kotlince, dolince jest snieg?))
<Taiffun> cala wasza sytuacja
<Taiffun> nie ma sniegu, jest tu umiarkowanie cieplo))
<Aelthas> swieci jasno słońce?))
<Taiffun> 15 celcjusza))
<Taiffun> niebo jest zachmurzone, nie ma slonca, ale nie zapowiada sie tez aby padalo,
<Rannmar> Kto wierzy w bogow niech sie do nich modli o cos, co lata.
* Eldaar czeka na propozycje towarzyszy
<Taiffun> cale niebo jest szare
<Aelthas> i zaraz będziemy mieć na głowie smoka, tacy sa bogowie...
<Rannmar> dlatego jestem ateista, Aelthasie
<Aelthas> widać jakies jaskinie, tunele?
<Taiffun> dookola twoi towarzysze widza twarda skale
<Aelthas> sprawdzcie wodę, czy czuć jakis prad wodny
<Taiffun> miejsce ktroym wbiegliscie jest doszczetnie zawalone drobnym gruzem
<Aelthas> ten staw tam, wodopój...
* Rannmar siada na trawie i oblizuje lapy, uprzednio chowajac szable
<Aelthas> słucha mnie ktos, przepraszam? nie mam zamiaru tu zginać, a sam niewiele zrobię...
<Rannmar> Dobra, dobra, ide
<Taiffun>
<Aelthas> sprawdzcie wodę, czy czuć jakis prad wodny))
* Aelthas idzie w stronę stawu opukujac drogę laska
* Rannmar podchodzi do stawu i bada wode
<Taiffun> Eldaar?!))
* Eldaar siedzi na trawie
<Aelthas> nie ma to jak aktywna gra))
<Taiffun> Aelthas, az do wody grunt jest trawiasty i twardy
<Taiffun> nad stawem nie grozi mu osuniecie
* Aelthas sprawdza czy jest jakis ruch na wodzie, a także pod powierzchnia
<Taiffun> drobny plusk wywoluje tylko wiatr obijajac woda o krzywe krawedzie skal po drugiej stronie
<Taiffun> poza tym woda stoi w miejscu
<Taiffun> Rannmar, dostrzegasz cos na dnie
<Taiffun> ciemniejszego w jasnym mule
<Rannmar> MAm nadzieje, ze nie tylko ja potrafie plywac.
* Rannmar wskakuje do wody sprawdzic, coz widzial
<Aelthas> co się dzieje? co on robi?
<Taiffun> Aelthas, slyszysz ze wskoczyl do wody
* Eldaar szturcha mieczem dostrzeżona rzecz w jasnym mule
<Taiffun> ochlapal Cie przy tym pojedynczymi kroplami
<Taiffun> Eldaar, ta rzecz jest na metrze glebokosci
<Taiffun> a ty siedzisz pod drzewem
* Eldaar dalej siedzi na trawie
<Taiffun> Rannmar, co tam w tej wodzie porabiasz?))
* Eldaar patrzy na poczynania Rannmara
<Taiffun> no wybaczcie zeby MG musial tak napedzac rozgrywke))
<Aelthas> jest nas czworo. jeden nurkuje, khajiit, drugi, jak się orientuje to krasnolud. Kim więc jest nasz milczacy towarzysz?
<Rannmar> plyne do "rzeczy" i ja obmacuje ))
<Aelthas>
* Eldaar szturcha mieczem dostrzeżona rzecz w jasnym mule))
<Taiffun> Rannmar, czujesz nieprzyjemna wode dookola ciebie, brr, koci odruch wyskoczyc...
<Taiffun> ale docierasz na dno
* Eldaar patrzy na Aelthasa z nuta niepokoju
<Aelthas> dlaczego nikt nic nie mówi?
<Taiffun> czujesz ze jest to spod lodzi, wywrocony
<Taiffun> Aelthas jest niewidomy, chyba wiecie?))
<Rannmar> czy ma jakies luki, dziury, klapy? ))
<Taiffun> Rannmar, w dwoch miejscach jest dziurawa, ale to tylko wierzch spodu, jest wywrocona, czujesz ze latwo bedzie ja uniesc
<Eldaar> z/w ))
<Taiffun> jest tylko przykryta drobna warstwa mulu
<Taiffun> powietrze Ci sie ekstemalnie konczy
<Rannmar> wyplywam na powierzchnie, zaczerpuje powietrza
<Taiffun> to ponad metr pod woda
* quits: Karl (~mf@apn-100-188.gprsbal.plusgsm.pl) ( timeout: 240 seconds)
<Rannmar> Ej, towarzysze, moze mi ktos pomoze?!
<Taiffun> z radoscia witasz suchosc powietrza pyszczkiem
<Aelthas> co jest? co się stało?
<Rannmar> Pan milczacy drow na przyklad?
<Aelthas> drow?!
<Rannmar> Na dnie jest lodz - zwracam sie do Aelthasa.
<Aelthas> tutaj?! jestesmy na powierzchni, chyba jeszcze nie zgłupiałem
<Rannmar> A co? Drow jak Drow, nic nadzwyczajnego.
<Rannmar> Wiec jak bedzie z ta pomoca?
<Aelthas> drogi khajiicie, chyba niewiele wiesz o swiecie, skoro drow, i do tego na powierzchni to nic nadzwyczajnego
<Rannmar> To po kiego grzyba krzyczysz?
<Rannmar> Lepiej cos zorganizuj, co pomoze mi podniesc ta lodz.
<Rannmar> Moze cos pod nia jest.
<Rannmar> Niczego lepszego do roboty nie mamy, co nie, towarzysze?
<Aelthas> jakos wolę unikać wody...
<Aelthas> a Eldaar dał znak, że zw))
<Rannmar> A liny nie masz?
<Taiffun> mowilem ze malo nas, no ale gramy))
<Taiffun> nie macie lin
<Taiffun> Rannmar, robi Ci sie chlodno od siedzenia w wodzie
* Rannmar wychodze z wody i opryskuje sie energicznie
<Taiffun> Aelthas, czujesz na twarzy kropelki chlodnej wody
<Aelthas> uważałbys...
<Taiffun> slyszysz odglosy trzepanej siersci
<Rannmar> A tam, gadanie.
<Aelthas> jak duża jest ta łódka, sam jej nie wyciagniesz?
<Rannmar> A nie wiem, nie myslalem nad tym.
* Eldaar wybudził się z odrętwienia
<Rannmar> A ty, jak myslisz? Wyciagne ja?
<Aelthas> przestań sobie ze mnie żartować, proszę Cię.
<Rannmar> Zartuje, zartuje...
<Rannmar> Tak jest, towarzyszu.
<Taiffun> zawialo komuna))
<Aelthas> teraz wez się w garsć i do roboty
<Rannmar> ano, zawialo ))
<Rannmar> Tak jest!
* Rannmar stoi dalej w miejscu.
<Taiffun> jaki pracowity kotek))
* Eldaar podchodzi do towarzyszy, majac nadzieję że może pomóc
* Rannmar miesza woda.
<Rannmar> Brrr...
<Aelthas> musisz się lepiej postarać
* Aelthas pochodzi i popcha khajiita do wody
<Taiffun> Eldaar, widzisz ze nikt nie garnie sie do dzialania
<Rannmar> Aaaa!
<Taiffun> kot odskakuje i zostaje na ladzie
<Aelthas> cóż za zapał)
<Taiffun> zwinnie oddala sie od slepca
<Aelthas> ech, koty...
* Rannmar podchodzi i wpycha Aelthasa do wody.
* Aelthas traci orientację, nie wie co robić w wodzie
* Rannmar po wykonaniu psikusa oddala sie na bezpieczna odleglosc.
<Taiffun> laska zostaje na ladzie, poldrow paniczne miesza wode
* Aelthas miota się nerwowo
<Aelthas> cholera! gdzie jest brzeg
<Aelthas> !
* Rannmar podchodzi i podaje laske podrowowi
<Taiffun> czujesz grunt pod nogami gdy zanurzasz glowe, gdy sie wyprostujesz ebdziesz stal z glowa ponad nia
<Rannmar> ciagle ja trzymajac, aby przyciagnac go do brzegu ))
* Aelthas wyjmuje błyskawicznie miecz i przystawia go do gardła kota. "Naprawdę, dobry żart!"
<Rannmar> Ano, tez tak mysle.
* Rannmar zupelnie nie przejmuje sie mieczem.
<Rannmar> I jak, zimna? Juz zapomnialem...
* Aelthas tnie mieczem, goli Rannmarowi wasy
* Eldaar na widok sytuacji usmiecha się drwiaco
* Rannmar zaczyna przejmowac sie mieczem.
<Taiffun> Rannmar, czujesz ze straciles sporo wlosow pod nosem
* Rannmar saltem uciekam do tylu, po czym biegne cichutko daleko od poldrowa.
<Aelthas> jeszcze jeden numer, a stracisz nie tylko wasy, rozumiemy się?!
<Taiffun> dobrze ze nie ma tu innego khajitta, bo wybuchnalby zapewne smiechem
* Aelthas wychodzi mokry z wody
<Rannmar> aby mnie nie slyszal ))
* Taiffun^ is now known as Driada
<Aelthas> to dosyć trudne))
* Driada wyplywa spod lodzi i wystawia akwamarynowa glowe na powierzchnie
<Rannmar> salto? ))
<Rannmar> O ty, syrenka! - naiwnie krzyczy.
<Aelthas> hm? co jest?
* Aelthas odwraca się w stronę wody
* Driada prycha z niechecia
<Rannmar> Widze syrene! Ha, haa! - dalej wierzy, ze to syrena
<Driada> "czemu zaklocacie spokoj tego miejsca"?
<Aelthas> głupi kot...
<Taiffun> Ameliaie, slyszysz cieniutki glos koibecy
<Rannmar> Aa... to nie syrenka...
<Aelthas> cóż, okolicznosci w postaci trolli nas do tego zmusiły
<Taiffun> Aelthasie**!
<Aelthas> szukamy wyjscia, to wszystko
<Rannmar> Coz, szczerze mowiac droga damo, my tu przez... przypadek
* Driada jednym ruchem reki zazielenia zbiornik rzęsa wodna i wychodzi na brzeg przystrojona w nia
<Rannmar> Duzy, owlosiony, potezny przypadek, a nawet kilka.
* Driada chlupie przy tym glosno
<Rannmar> Nie obawiaj sie nas - mowi zupelnie bezsensownie.
* Aelthas "obserwuje" słuchem ruch driady
<Taiffun> Aelthas, czujesz zapach wodorostow
* Driada stoi tuz na brzegu aby moc w kazdej chwili schronic sie w wodzie
<Rannmar> o, nawet nie tak bezsensownie :) ))
<Aelthas> jak można stad wyjsć?
<Driada> widze ze jedyne wyjscie zostalo zasypane...
<Driada> to nidobrze, wiele zwierzat korzystalo z tutejszej wody
* Eldaar przyglada się ciekawie Driadzie
<Aelthas> hm...a ja nie. Ale fakt, zostało zasypane.
<Driada> potrwa nim zwroce sie do duchow ziemi o zrobienie czegos...
<Aelthas> wolelibysmy szybszy sposób...
<Rannmar> A my zapewne bedziemy tu zawadzac.
<Rannmar> W, hmm... medytacjach?
<Eldaar> no i dusznik by sie przydal...mam pecha))
<Rannmar> Jest stad jakies inne wyjscie?
<Driada> moze magia?...
<Rannmar> o! - ucieszyl sie.
<Rannmar> Umiesz czarowac?
<Driada> pod mym domem jest jakas skrzynia, czuc od niej magiczna energie
<Driada> ale jestem za slaba aby ja wyjać
<Rannmar> twoj dom to za stara lajba?
<Aelthas> nie, jej dom to woda!
* Driada robi smutna mine na slowa kota
* Eldaar próbuje wyczuć magię niedowierzajac Dradzie
<Aelthas> głupie koty... *do siebie*
<Rannmar> Bez obrazy, ale lubie byc szczery.
<Taiffun> Eldaar, czujesz slaby impuls bijacy od dna
* Rannmar probujac pocieszyc driade robi fikusne skoki i "wygibaski"
<Driada> bede wdzieczna jesli zabierzecie tamto, ale pozniej naprawcie mi prosze kryjowke w lodzi
<Aelthas> trzeba wyjać ta skrznię, nie?
* Driada patrzy smutnie na kota
<Driada> zgadza sie Aelthasie
<Aelthas> ja raczej się tym nie zajmę...
<Driada> jest solidnie zamknieta
<Rannmar> To co, pomoc ci wskoczyc?
<Rannmar> Teraz to naprawde byl zart. - mowi, widzac mine Aelthasa.
<Aelthas> wtedy ja pomógłbym wskoczyć twojej głowie
* Driada martwi sie jeszcze bardziej
<Aelthas> ale ciało zostałoby na ladzie...
<Rannmar> Chwilowo jest mi potrzebna. Potem sienamysle.
* Eldaar wskakuje do wody w celu wyłowienia skrzyni
<Driada> prosze, nie hanbcie ziemi matki natury
<Aelthas> proszę, nasz "przyjaciel" drow działa!
<Rannmar> Driado, nie zamartwiaj sie. POstaramy sie w miare naszych mozliwosci.
* Driada czysci wode z rzesy
<Taiffun> Eldaar, woda jest chlodna, ale co to dla ciebie
* Rannmar prawdopodobnie zartowal znowu.
<Taiffun> widzisz na dnie na glebokosci okolo metra lodz, pod nia impuls
* Eldaar nurkuje pod łódz
* Rannmar kladzie sie na trawie i przeciaga sie.
<Taiffun> Eldaar przesuwa troche lodz, pod nia widac kuferek, niewielki
* Eldaar zabiera kuferek i kieruje sie powoli do góry
<Taiffun> wynurzasz sie, kuferek ma jakis kilogram
<Taiffun> jest bogato inkrustrowany
<Aelthas> jak dobrze sobie radzi..
* Eldaar podaje kuferek Aelthasowi
* Rannmar objawia zainteresowanie kuferkiem
<Taiffun> w elfie starozytne runy
<Aelthas> co ja mam z nim zrobić? może przeczytać dedykację?
* Rannmar podchodzi blizej
* Eldaar zostawia więc kuferek i odchodzi
* Aelthas obmacuje kuferek
<Rannmar> No to bywaj, towarzyszu.
* Eldaar siada na trawie
<Rannmar> Ale lepiej by bylo, gdzyby sie tak caly czas nie oddalal, wiesz?
* Eldaar piorunuje Rannmara wzrokiem
<Rannmar> A zreszta... - patrzy sie na kuferek.
* Driada ruchami wody usadawia lodz na swoim miejscu glebiejw mule
<Aelthas> co z tym kufrem?))
* Aelthas obmacuje kuferek
<Driada> odchodze juz, niech magia ma was w swojej opiece!
* Driada zanurza sie w wodzie i chowa pod lodzia
<Aelthas> ta, przyda sie
<Taiffun> Aelthas, poznajesz pojedyncze elfie runy
<Taiffun> pojedyncze slowa, "pierwszy"
<Taiffun> "poczatek"
<Taiffun> "droga"
<Taiffun> wieczko jest jakby przyssane do samego kufra
<Aelthas> hmmm...
<Aelthas> nie ma zamka?))
<Taiffun> Silgurf, chyba wmontuje Cie na tydzien-dwa na czarna liste, za zajmowanie miejsca w sesji a nie granie praktycznie, chocbys skubal trawe to chce to wiedziec))
<Taiffun> nie ma zamka
<Taiffun> nie ma okuc
* Eldaar skubie trawę
<Taiffun> -_-))
<Aelthas> magiczna skrzynia, pytanie jak dostać sie do zawartosci
<Rannmar> Hmm...
<Rannmar> Na sile raczej sie nie uda.
<Aelthas> pierwszy poczatek drogi? nie, bo poczatek jest tylko jeden...
<Rannmar> Hej, dalej sie gniewasz za ten niewinny zarcik?
<Taiffun> to pojedyncze slowa, nie odmieniaja sie, sa w mianownikach
<Aelthas> poczatek pierwszej drogi?
<Aelthas> wiem, głosno myslę))
<Taiffun> ok))
<Taiffun> a ja informuje o swiecie :)))
<Rannmar> a ja slucham :) ))
<Aelthas> co miałoby to znaczyć...
<Rannmar> Hej, sa tam jeszcze jakies inne runy?
<Rannmar> Na spodzie czy cos...
<Aelthas> chyba nie...
* Eldaar podchodzi do kufra i przeciaga palcami tam, gdzie wieczko jest oddzielone od reszty kufra
<Taiffun> te same, powtarzaja sie po kilka razy
<Taiffun> Eldaar, miedzy wieko a skrzynie mozna wsadzic paznokiec
<Taiffun> nic wiecej sie nie zmiesci
* Aelthas mysli
<Rannmar> Moge zobaczyc ta skrzynke?
* Eldaar wyciaga miecz i ustawia go poziomo, wzdłóż linii miedzy wieczkiem a skrzynia
<Rannmar> Aha, nie moge. TRudno.
* Aelthas podaje z niechęcia kuferek Rannmarowi
<Taiffun> Eldaar, miecz jest za gruby
<Aelthas> schowaj ten złom, zrobisz sobie krzywdę
* Eldaar bada kuferek w nadziei zobaczenia czegos więcej niż poszczególne runy
<Taiffun> Eldaar - nic
* Rannmar stara sie wepchnac w szpare sztylecik do rzucania, wyciagajac go uprzednio z sakwy
<Taiffun> Rannmar, wkladasz go tam, z cmoknieciem wieko odpada
<Aelthas> hm? co jest w srodku?
* Rannmar zalgada do srodka.
* Eldaar chowa miecz
<Rannmar> * - zaglada ))
<Taiffun> Rannmar, widzisz kamien runiczny i elfi znak
* Eldaar bada kamien runiczny
<Taiffun> Eldaar poznaje czerwony znak - "wspolpraca" glosi on
<Rannmar> O, tego to ja nie tykam. Sprawa jest wasza, towarzysze.
<Taiffun> wyglada na teleportacyjny
<Rannmar> A, Aelthasie, w srodku jest jakas runa i elfi znak.
<Rannmar> O reszte pytaj drowa.
<Aelthas> co to za znak?
<Aelthas> jak wyglada runa?
* Eldaar bada znak
<Taiffun> Eldaar - elfi znak o tresci "wspolpraca"
<Taiffun> sam kamien runiczny z nim wyglada na teleportacyjny
<Aelthas> i...?
<Aelthas> kolego, powiesz wreszcie co to?
<Rannmar> Ja nic nie wiem, na mnie nie patrz...
<Rannmar> To znaczy, mnie nie pytaj.
<Taiffun> dwa drowy nie potrafia sie dogadac?))
<Aelthas> to on nic nie mówi))
<Taiffun> widze, jakis mhroczny drow ;P))
<Taiffun> moze niemy?
* Eldaar przemówił: współpraca
<Aelthas> zreszt, drowy dogaduja się tylko bronia))
<Aelthas> drowy Sa mroczne))
* Eldaar wskazał na runę
<Rannmar> musze leciec po mleko. wracam za jakies 10 minut ))
<Taiffun> czujecie szarpniecie
<Taiffun> w chwili gdy Eldaar powiedzial to co powiedzial trzymajac kamien
<Aelthas> widzę, że na moim bestiariuszu wszyscy się wzbogaca))
<Taiffun> ladujecie twardo na ziemi
<Taiffun> dookola rozciagaja sie zamgolne krajobrazy
<Rannmar> jak cos to lece za grupa, staram sie pomagac i walczyc. ))
<Taiffun> jestescie gdzies wysoko
<Aelthas> gdzie jestesmy?
<Aelthas> co się dzieje?
<Taiffun> interesuja sie wami dwa szkielety z zardzewialymi mieczami, w oddali sapie etz zombie
<Aelthas> mamy gosci...
<Taiffun> z halasem lamanych kosci dwa szkielety ruszaja na was
<Aelthas> ech, Drowy... jakim prawem oni żyja? *do siebie*
* Eldaar sztuka mroczna próbuje przejać władzę nad szkieletem
<Taiffun> Eldaar, szkielet opiera sie mocno, ostatecznie rozsypuje sie w pyl, orez upada
<Taiffun> drugi tnie Cie w tym czasie w pasie
* Aelthas doskakuje i tnie szkilet
<Aelthas> *szkielet
<Taiffun> zawdzieczasz swoj zoladek slepcowi ktory powala szkieleta w ostatnim momencie
* Eldaar chwyta błyskawicznie miecz
<Aelthas> cholera, co ja robię? *do siebie*
<Taiffun> powoli sunie do was sapiac zombiee
<Aelthas> nie ma to jak podrasć się...
<Taiffun> kuleje lewa noga, z ust kapie mu zolta maz
* Aelthas tnie go przez głowę
* Eldaar zabiega szybko zombie od tyłu i wpycha mu oręż w plecy
<Taiffun> zambie rozpada sie na trzy elementy
<Taiffun> Eldaar, widzisz ze jestescie na jakiejs wyzynie
<Taiffun> Aelthasie, czujesz ze cisnienie wskazuje na wysoko polozony grunt
<Taiffun> Eldaar, dookola rozciagaja sie piekne widoki, glownie lasy i gory
* Eldaar pomrukuje, nienawidzi wszystkiego co żywe i piękne
<Taiffun> rosnie tu kilka sosen wysokogorskich
<Taiffun> a na ziemi... oh...
<Aelthas> jak to drow... głupie stworzenia *do siebie*
<Taiffun> dookolaja walaja sie szkielety, zardzewiala bron, kusze, belty
<Taiffun> Aelthasie, kroczac czujesz pod nogami kosci
<Taiffun> tu i owdzie leza butelki
* Aelthas kroczac czuje pod nogami kosci i butelki
* Eldaar scisnał mocniej kamień runiczny i przemówił po raz drugi: poczatek
<Taiffun> okragle wypietrzenie uniemozliwia wydostnia sie stad Eldaar
<Taiffun> jest cholernie wysoko
<Taiffun> nic sie nie dzieje
<Taiffun> dostrzegasz miedzy dzrewami pionowa plyte z marmuru
<Aelthas> nawet nie pytam co robisz, bo i tak mi nie odpowiesz...
* Eldaar chowa kamien
* Eldaar podchodzi do płyty z marmuru
* Aelthas "obserwuje" Eldaara
<Taiffun> to nagrobek
<Taiffun> "Olav Ress" glosi napisa na nim
<Taiffun> pierwsza litera, O jest wielka, boagto inkrustrowana
* Eldaar spluwa na nagrobek
<Taiffun> wpisany jest w nia elfi znak
* Eldaar bada elfi znak
<Aelthas> radziłbym Ci tego więcej nie robić
<Taiffun> elfi znak glosi "jednosc"
* Eldaar przywołuje Aelthasa do siebie gestem
<Aelthas> domyslam się że jest cos pochodzenia elfickiego, bo splunałes
<Taiffun> Eldaarze, Aelthas jest niewidomy
* Eldaar pomrukuje
* Eldaar idzie do Aelthasa i prowadzi go do nagrobka
<Taiffun> Aelthas daje sie prowadzic?))
<Aelthas> daje
* Driada is now known as Olav
<Aelthas> nie ma większego wyboru))
* Eldaar wyjmuje runę
<Taiffun> przed Eldaarem pojawia sie blada zjawa
* Olav spluwa na drowa
* Eldaar strzepuje ektoplazmę z ciała
<Taiffun> Aelthasie, slyszysz echo odbijajacego sie wodospadu, Eldaar tez
<Taiffun> tak slychac bylo spluniecie ducha
* Eldaar chwyta Aelthasa za ramię i sciskajac runę, przemawia po raz trzeci: jednosć
* Aelthas maca nagrobek
<Taiffun> szarpniecie, przenosi was gdzies znowu...
<Taiffun> Aelthasie, czujesz teraz duzy poziom wilgotnosci, i miekkie podloze
<Taiffun> i wonnosc, mnotsow zapachow w poiwtrzu
* Eldaar rozglada się wokół siebie
<Taiffun> az sie w glowie kreci
<Aelthas> wrrr... przestaniesz w końcu?!
<Taiffun> Eldaar, jestescie w jaskinii
<Taiffun> jest tu jasno dzieki fosforyzujacym kwiatom
<Taiffun> cale podloze jest uslane roznymi ziolami, kwiatami, w tym tymi dajacymi swiatlo
<Taiffun> nieprzytomny khajitt lezy gdzies wsrod nich
* Eldaar chowa runę i dzierżac miecz podchodzi do khajitta
* Aelthas zastanawia się co robić
<Taiffun> jaskinia jest orkagla, nie ma tuneli
<Aelthas> jest zamknięta?))
<Taiffun> tak, wszystko odbija sie poteznym echem
<Aelthas> w sensie czy to po prostu komnata w skale, bez wyjscia?))
<Taiffun> trzy stalagnaty podpieraja jaskinie
<Taiffun> (polaczone stalagmity i stalaktyty)
* Eldaar bada nieprzytomne ciało
<Taiffun> Aelthas, tak))
<Aelthas> powietrze jest strasznie stęchłe, czyli jaskinia ta jest zamnknięta, a więc kwiaty sa magiczne *do siebie*
<Taiffun> Eldaar, widzisz ze ma tuz obok nosa duzy niebieski kwiat
<Taiffun> a na gebie blogi usmiech
* Aelthas stukajac laska obchodzi okolicę
* Eldaar zrywa i rzuca kwiat dalej
* Eldaar chowa miecz i podnosi nieprzytomne ciało
<Taiffun> Aelthas, jaskinia jest idealnie okragla nie liczac poszarpanych scian
<Taiffun> trzy stalagnaty tworza w kole trojakt rownoboczny
* Aelthas sprawdza co jest w srodku
<Taiffun> poznajesz to po rownych odstepach
<Taiffun> Aelthas, o malo nie potykasz sie o cos pod kwiatami
* Eldaar dzwigajac ciało, podchodzi do kręgu stalagnatów
<Taiffun> jaki pojetny :D))
* Aelthas sprawdza co to jest
<Taiffun> pod kwiatami jest drewniany krzyz
<Aelthas> szuka rękami
<Rannmar> kurde, czemu nieprzytomnny? :P ))
<Taiffun> lezy poziomo, am rowne ramiona
<Taiffun> Rannmar sie ocknal
* Eldaar czuje odrazę do krzyza
<Taiffun> bo sie nawachales kwiata niebieskiego))
* Eldaar stawia Rannmara na ziemię
<Rannmar> Ej! - krzyczy do drowa
<Rannmar> O, dziekuje.
<Aelthas> bogowie, nareszcie, potrzebuję tłumacza co ten drow robi
<Rannmar> Wiecie, widzialem... a nie, nie powiem, bo to zbyt glupie.
<Aelthas> głupcy *do siebie*
* Aelthas dokładnie obmacuje krzyż
<Taiffun> pod krzyzem ziemia jest inna, bezposrednio na srodku nie rosna zadne kwiaty
* Eldaar bada ziemię pod krzyżem
<Taiffun> krzyz jest drewniany, pokryty farba
<Taiffun> lepka farba
* Rannmar podchodzi do kilku kwiatow i wpycha je do pustej skawy.
* Rannmar zamyka ja dokladnie, aby nic z niej nie ulatywalo.
<Taiffun> Eldaar, tuz pod ziemia znajdujesz kamien runiczny
<Aelthas> te kwiaty sa magiczne, zapewne zwiędna kiedy się stad wydostaniemy...
<Taiffun> skawa?))
* Rannmar podchodzi do reszty
* Eldaar chwyta kamień runiczny
<Rannmar> sakwy, przepraszam ))
* Eldaar bada kamie
<Eldaar> *kamień
<Taiffun> Eldaar, a na nim elfi znak - "fuzja"
<Taiffun> tym razem niebieski
<Aelthas> co on robi znowu?
<Rannmar> Chwilunia, towarzysze, czyli co mamy?
<Rannmar> Gapi sie na rune.
<Taiffun> (pierwszy byl czerwony, drugi zolty)
<Aelthas> nowa runę?
<Rannmar> Tak.
* Eldaar chwyta pierwszy i drugi kamien runiczny i stykajac je ze soba przemawia: fuzja
<Aelthas> ze znakiem?
<Taiffun> nic sie nie dzieje
<Rannmar> No, raczej. Zapytaj, moze ci odpowie. - zartuje khajit.
<Aelthas> watpię
<Taiffun> a trzeci?))
<Aelthas> i skończ z tymi żarcikami, kocie]
<Eldaar> trzeci juz w dloni, dwa wyciagnelem))
<Aelthas> dziwne że jeszcze nikt nie skrócil cię o ogon.
<Taiffun> ale i tak nic sie nie dzieje))
<Taiffun> Aelthas, bo Nefele miala dobry humor))
<Rannmar> Ojej, jak chcesz to bede milczal. Sam sobie opisuj, co robi drow.
* Eldaar rozdaje po jednym kamieniu runicznym dla rowarzyszy
<Eldaar> *towarzyszy
<Aelthas> hm... mamy trzy runy i sa trzy filary...
<Rannmar> To do dziela.
<Aelthas> da się je jakos tam ustawić, te runy na filarach?
* Eldaar zaprasza towarzyszy do kręgu
<Taiffun> Eldaar zostawil sobie fuzje, Rannmarowi dal wspolprace a Aelthasowi jednosc
* Rannmar podchodzi do jednego filaru i manipuluje nim oraz runa.
* Aelthas szuka filaru
<Taiffun> filar jest krzywy, nie ma zadnych przelacznikow ani dziwgni, dziur tez nie
* Rannmar nakierowuje Aelthasa
<Rannmar> wskazuje mu kierunek, obracajac ramionami ))
<Rannmar> jego ramionami :P ))
<Aelthas> dziękuje
* Aelthas mysli co teraz zrobić
* Rannmar nie odpowiada i wraca do swojego filaru.
* Olav is now known as Chochlik
* Eldaar wyciaga przed siebie kamien i wskazuje by towarzysze zrobili tak samo
<Rannmar> Moze mowimy po kolei fuzja, jednosc i wspolpraca?
* Chochlik wystawia lepetynez kwiatow
<Aelthas> jak wskazuje?))
<Eldaar> gestem))
<Aelthas> rodzice cie mówić nie nauczyli?))
<Rannmar> Ej, poldrowie, wyciagnij reke z runa.
<Chochlik> o, a wy co?
<Rannmar> O, a ty co?
<Aelthas> kto to?
<Taiffun> slyszycie cieniutki meski glosik
<Taiffun> dobiega nisko z ziemii
<Rannmar> Kordopel jakis. Bez obrazy. Ale lubie byc szczery.
* Eldaar styka wszystkie runy w jednosć
<Aelthas> jestes ZA szczery
<Chochlik> pchle nosidelko, hahaha!
<Aelthas> kim jestes, mały przyjacielu?
<Aelthas> dobrze powiedziane!
<Rannmar> Dupowlaz, ha, ha!
<Chochlik> jestem chochlikiem domowy, moja pani Eiellia mnie ejdnak zgubila podczas jednej z niebezpeicznych wypraw
<Aelthas> przypominam, to my jestesmy na stratnej pozycji, kocie
<Rannmar> Pewnie specjalnie.
<Aelthas> tak pomyslałem o Eielli))
* Joins: LowcaPoszukiwaczy (~ntuox35@aczn134.neoplus.adsl.tpnet.pl)
* Taiffun sets mode: +v LowcaPoszukiwaczy
* Rannmar przypatruje sie chochlikowi, jednak powstrzymuje sie od dalszego gadania
<Taiffun> z kwiatow wystawia glowe drugi chochlik
<Taiffun> LowcaPoszukiwaczy
<Aelthas> powiedz, co mamy zrobić z tymi kamieniami runicznymi?
<LowcaPoszukiwaczy> witam ))
<Aelthas> bry))
<Rannmar> czesc ))
<Chochlik> siema brachu, patrz gosci mamy!
* Eldaar przemawia: Każdy na mój znak, wykrzyczy zawartosć swej runy
<LowcaPoszukiwaczy> co tu robicie?
<Aelthas> jaka ja mam runę?
<Chochlik> ej, jakie runy?
<Aelthas> też chciałbym to wiedzieć...
<Chochlik> chyba nie uciekacie tak szybko?
<Rannmar> Takie smakie, nie zrozumiesz.
* Chochlik wskakuje Aelthasowi na ramie
<Rannmar> Masz za mała łepetynę.
<Aelthas> kocie, zamknij twarz!]
<Rannmar> Aelthas, ty masz chyba jednosc.
<Eldaar> 3...
<Eldaar> 2...
<Eldaar> 1...
<Rannmar> Ryj, ja mam ryja, Aelthasie.
<Chochlik> nie opakowanie ale zawartosc sie liczy, a mozdzekk masz mnieszy bo ptasiokoci!
<Eldaar> Fuzja!
<Aelthas> jednosć.
<LowcaPoszukiwaczy> mój dziedek zjadł kiedys 2 runy
<Rannmar> Wspolpraca.
<LowcaPoszukiwaczy> mówil że smaczne
<Taiffun> LowcaPoszukiwaczy, znikneli
<Taiffun> i drowy i twoj kompan chochlik
* Taiffun sets mode: -vvv Aelthas Eldaar LowcaPoszukiwaczy
* Taiffun sets mode: -v Rannmar
<Taiffun> Eldaar, wyladowales gdzies na cmentarzu pod ziemia
<Taiffun> to znajome Ci miejsce, tu pochowano twojego ojca
<Taiffun> niedaleko jest osada drowow w tunelach
<Taiffun> Rannmar, zmaterializowales sie w wesolym miasteczku, w wagoniku tuz obok jakiejs argonianki
<Taiffun> ta podniosla pisk, wagonik sunie dalej torem... ciekawe czy zapytaja Cie o bilet?
<Taiffun> Aelthas, slyszysz gwar, ktos sie targuje, herold krzyczy ogloszenia
<Taiffun> zapach nieswiezych ryb i stali unosis ie w powietrzu
<Taiffun> "z drogi starcze!" krzyczy ktos, slychac stukot kol o bruk
<Taiffun> jakies delikatne rece odprowadzaja Cie na ubocze
<Taiffun> "witaj w domu ojcze" - poznajesz glos corki
<Taiffun> THE END
* Taiffun sets mode: -m
<Rannmar> O, yeah! Argonianka! :P
<Aelthas> pół sesji potrzebowali by skapnać się że jestem slepcem!
<LowcaPoszukiwaczy> duze sie pisalem :)
<Aelthas> i nie mam córki
<Taiffun> nie?
<Rannmar> :)
<Eldaar> ;]
<Taiffun> myslalem czy pytac
<Taiffun> ale szkoda mi bylo czasu
<Aelthas> heh
<Taiffun> no wiec znajomej ;)
<LowcaPoszukiwaczy> kiedys pamietam sesje Dungera, nikt nie pomyslal, by otworzyc oczy
<Aelthas> Głupi drow
* Aelthas is now known as darkreven
* Rannmar is now known as Pippin
<Taiffun> ostatecznie decyduje nie stawiac Silgurfa doczarnej listy
<Taiffun> ale...
<darkreven> "Nawet z szeroko otwartymi oczyma... nie widzę nic!"
<Taiffun> jesli bedzie 3 ludzi w tym on to nie gramy
* Eldaar is now known as Silgurf
<Taiffun> bo jest malo aktywny
* darkreven skubie trawę
<Silgurf> ;D
<Silgurf> jestem bardzo aktywny
<darkreven> jakby minister był byłoby lepiej
<Taiffun> to problem postaci mrocznych
<Taiffun> stoja na uboczu