<Taiffun> 20:00
<Taiffun> Karl krasnolud inzynier
<Taiffun> Akhtar khajitt szlachcic
<Taiffun> Nefele khajittka skrytobojczyni
<Taiffun> Karl aasimar (czlowiek z domieszka krwi niebianskiej) paladyn
<Taiffun> Keldorn*!
<Taiffun> mafefcia elfka alchemiczka
<Taiffun> <ekwipunek>
<Taiffun> Karl: krasnoludzka torba rozmaitosci, kusza, zapas beltow
<Taiffun> mafefcia (polelfka), torba specyfikow, ziol, szkiel laboratoryjnych, krotki miecz
<Taiffun> Keldorn, dlugi miecz, mala kusza, kolczuga, sztylet w bucie
<Taiffun> Akhtar - szata szlachecka... szabla (ew propozycje na priv)
<Taiffun> Nefele - kilkanascie shurikenow, wda sztylety, maly lekki sejmitar
<Taiffun> Akhtarowi dodajemy dwa puginaly i pelna flaszke
<Taiffun> <dygresja MG>
<Taiffun> myslicie ze tak zabawnie jest pisac tu i gadac z czterema osobami na priv na raz? o ile rozumiem Nefele i Akhtara tak Keldorn zawadza mi w tym momencie swoimi glupimi pytaniami ;) ))
<Taiffun> <wstep>
* Taiffun sets mode: +v Karl
<Taiffun> gdzie zaczyna sie kazda dobra przygoda? (Karl)
<Karl> W karczmie, a jakrze!
<Taiffun> jakze* analfabeto :P ))
* Taiffun sets mode: -v Karl
<Taiffun> oczywiscie ze w karczmie!
<Taiffun> tak jest i teraz
<Taiffun> po dlugiej podrozy bowiem, kazdmeu nalezy sie chwila wytchnienia, czy to przy krasnoludzkim zlocistym piwie czy przy dziku w mandarynkach z zachodu
<Taiffun> druzynowo dysponujecie 500 monetami, kazdy ma swoje 100
* Taiffun sets mode: +vvv Akhtar Karl Keldorn
* Taiffun sets mode: +vv mafefcia Nefele
<Taiffun> jest wczesne przedpoludnie
<Taiffun> w karczmie kilku bywalcow alkoholowych
* Keldorn saczy spokojnie swój napitek
<Taiffun> i wasza grupka przy jednym z wiekszych stolow dla gosci
<Akhtar> ho, ho, ho!
<Karl> Cholera
* Nefele siedzi w najciemniejszym kacie z dala od drużyny popijajac piwo
* mafefcia dorzuca do swojego drinka pare siarczystych dodatkow wlasnej roboty
* Keldorn patrzy kto tak klnie...
<Akhtar> jest tu kto?
<Karl> Leb mnie boli jak diabli
<Akhtar> he, he, he
<Akhtar> Jak zwykle.
<Keldorn> proszę! Drogi Krasnoludzie!
<Akhtar> Idz sie upij, moze przestanie.
* Nefele patrzy spode łba
<Karl> Ozesz, Sir Keldorn!
<Akhtar> Spotkanie starych znajomych?
<Karl> A coz to porabiasz w tej dziurze?
<Taiffun> przy jednym ze stolow rozklada sie jakis gnomowaty osobnik
<Akhtar> No, nie...
<Taiffun> tuz obok was, wyciaga z torby rozne kolorowe rzeczy
<Karl> Nawet alkohol tu jakis niespecjalny
* Akhtar nuci pod nosem piosenke o wrednych gnomach
<Keldorn> jestem przejazdem do Silverymoon... fakt, napitek krasnoludów nie ma sobie równych
* mafefcia podchodzi do Nefele...
<Akhtar> Byl raz sobie gnom, zaraza i srom... la, la, la...
<Taiffun> gdy ulozyl wszystko u siebie siada za stolem jak za lada i wrzeszczy raz donosnie "kaaaasyno! zdobadzcie majatek za niewielkim wkladem i odrobinka szczescia!"
<mafefcia> nudzi mi sie juz to meskie towarzystwo
* Nefele przglada się uważnie co "gnomowaty" osobnik rozkłada
<Akhtar> A kocie? Mhhrr...
<Karl> Hmm racja Keldornie, racja...
<Keldorn> ale skoro głowa cała wnioskuję że wciaż kusza i oko niezawodne?
* Karl otwiera buklak z wodka
<Akhtar> To bylo pytanie retoryczne.
<Taiffun> u gnoma widac karty, kosci, lupinki ozechow, skorzane kubki...
<Karl> Staram sie, cwicze kiedy moge... *upija lyk*
* Nefele przyglada się uważnie co "gnomowaty" osobnik wyciaga z torby
* Karl krztusi sie
<Karl> NIEEEE!
* Nefele przyglada się uważnie co gnomowaty osobnik wyciaga z torby
<mafefcia> kolejny oszust
* Karl zaczyna goraczkowo zaczyna przeszukiwac torbe
<Keldorn> pomyje...
<Taiffun> torba lezy juz pod stolem, wszystko zostalo wyciagniete
<Karl> Cholera...
<Taiffun> wszystko co moze lsuzyc hazardowi
<Karl> Wiedzialem
<Karl> wiedzialem ze to bedzie zly dzien
<Karl> Nie mam juz krasnoludzkiej wodki
* Karl rzuca buklak na stol
* Akhtar stara sie schowac swoja piersiowke
<Keldorn> to może łyk breaghu na złagodzenie gniewu?
<mafefcia> ech.. musze isc, pogram z wami innym razem))
<Akhtar> czesc))
<mafefcia> mozecie powiedziec ze zasnelam od drinkow i nie poszlam z wami jak cos:P))
<Keldorn> narka))
<Karl> musze znalezc cos mocnego Keldornie... Wystarczy ze musialem sie katowac w nocy tutejszym trunkkiem
<Taiffun> pa mafefcia))
<Karl> pa))
* mafefcia is now known as mafefcia^aw
* Keldorn podaje Karlowi swoja piersiówkę. "Korzystaj do woli"
<Taiffun> gnom kontynuuje swoja reklame
<Karl> i tak odeszla moja ostatnia nadzieja... Alchemik))
<Keldorn> *dowoli?))
<Taiffun> "u mnie wzbogacil sie pierwszy zamozny tutejszego maista, Sir Lanhernick pierwszy!"
* Karl bierze od Keldorna piersiowke
<Akhtar> ech... ej, lapcie! - rzucil swoja piersiowke.
<Karl> Dziekuje... przynajmniej
<Karl> zlagdzoe pragnienie
<Taiffun> gnom podchodzi do was
<Taiffun> "macie ochote rozmnozyc swoj majatek?"
<Keldorn> to jednak jest jeden z najmocniejszych znanych trunków
* Karl upija kilka lykow po czym oddaje piersiowke Keldornowi
<Akhtar> Nie.
* Joins: Silgurf (~winlinux1@inet1.teleinfo.grajewo.net)
* Nefele podchodzi do gnoma
<Karl> mmm... Cholerstwo... calkiem niezle
* Nefele przyglada się uważnie jego badziewiu
* Nefele wraca na miejsce i zamawia drugie piwo
<Keldorn> dobry gnomie, raczej nie skorzystamy z oferty, dziękujemy
<Akhtar> Hej, Nefele, mozemy pogadac?
<Karl> Swoja droga Keldornie
<Nefele> czego?
<Karl> sporo tu kotow ostatnio
<Akhtar> A nic, towarzystwa jeno.
<Nefele> Masz cos do kotów?
<Karl> Uwierz mi jakiego skurczybyka ostatnio spotkalem
* Nefele patrzy gniewnie
<Akhtar> Wiesz... sporo tu krasnali ostatnio...
<Keldorn> z facetem z dwoma sejmitarami, Karl?
<Taiffun> "dowolne zakladziki, dowolne stawki, dowolne mnzoniki moja droga" ciagne gnom prezentujac swoje stoisko
<Nefele> Tak i to takich puskatych!
<Karl> Tak, do tych latajacych z nietoperzymi skrzydlami
<Karl> Widzisz Keldornie?
<Karl> wszystkie takie same
<Karl> Nic jeno zwady szukaja...
<Nefele> Akhtar o czym chciałes porozmawiać?
<Akhtar> Wlasciwie... to zapomnialem, Nefele.
<Akhtar> Hmm...
<Akhtar> A, wlasnie.
<Akhtar> Bylas ostatnio w jakims wiekszym miescie?
<Nefele> Nie marnuj mojego czasu...
<Nefele> Nie twój interes
* Nefele wraca do picia piwa
<Taiffun> "mozemy w pokera, mozemy w kosci ich dowolna liczba na minimum lub maksimum, mozemy w poszukiwania skarbu!..."
<Akhtar> Prosze o wybaczenie - mowi z ironia.
<Taiffun> krasnoludzie, nie mmasz ochoty na zloto? zlotozlotozloto!"
* Nefele prycha
<Karl> I jeszcze ten gnom mi tu halasuje
<Karl> drogi gnomie
<Karl> gdybym mial ochote na twoje parszywe zloto
<Taiffun> drogi krasnoludzie!
<Taiffun> gnom daje ci monete
<Karl> to juz bys lezal w gnoju za karczma **odwraca sie*
<Akhtar> Faktycznie, kacik twoj jest miejscem za ciasnym dla dwoch khajitow.
<Taiffun> rozkrec biznes!
<Karl> Biznes dla mieszczan. Jam wolny krasnolud
* Akhtar przyglada sie gnomowi, nie odchodzac jednak od Nefele
* Nefele patrzy na Akhtar'a
<Nefele> to zależy czy masz cos konkretnego do powiedzenia
<Nefele> czy przychodzisz na pogaduchy
<Akhtar> Mam, Nefele.
<Taiffun> rycerzu, jest wiele instytucyj potrzebujacych zlota, nieprawdaz?
<Taiffun> tylu chorych, a dzieki mnie mozna zlota mnozcy!
<Akhtar> Podobno jakis bogaty czlek czy inne licho mieszka w tych stronach.
* Nefele zaciekawia się
<Akhtar> Jak on sie zwal?
<Karl> Jak takis czuly na punkcie chorych i biednych
<Nefele> Chcesz zlozyć zlecenie?
<Karl> to rozdaj co masz, a nie mi tu glupoty gledzisz od rana
<Karl> i sir Keldornowi tez trujesz
<Taiffun> gnom odwraca sie od krasnoluda
<Akhtar> A czy ty chcesz je przyjac?
<Keldorn> tylko ciężko zapracowane złoto ma prawdziwa wartosć
<Taiffun> Khajittci, raso ponad inne, skusicie sie na hazrad, czy nie to wlasnie was kreci?
<Nefele> Zalezy czy dobrze płatne?
<Nefele> Eee? Nie!
<Taiffun> rycerzu, tu nie o wartosc, tu o pomoc chodzi! a kazde zloto pomoc potrafi, nieprawdaz?
<Keldorn> ale nie w taki sposób zdobyte
<Karl> chyba ze gnomie *burknal*
<Akhtar> Odwal sie, gnomi lisie.
<Taiffun> Dla szanownej damy i partyjke dla przyjemnosci proponuje, ebz stawek i oplat, ale i bez wygranej mozliwosci!
<Taiffun> gnom sie klania
<Keldorn> więc idz zawracać głowę komu innemu...
<Nefele> Jeżeli chcesz dobroczynnosci to zle trafiłes! Przynajmniej jesli chodz o mnie. Co powiesz Akhtar?
<Nefele> Darmowa powidasz?
<Nefele> Zaczekaj...
<Akhtar> Hmm...
<Taiffun> tak jak szanowna slyszala!
<Nefele> W sumie czmu nie.
<Nefele> Ale jesli mnie oszukasz!
<Taiffun> "w co raczy lejdi zagrac?"
* Nefele wskazuje na sztylet
<Nefele> To pożałujesz!
<Taiffun> gnom usmiecha sie glupio i przelyka sline
<Akhtar> Spoko, bede pilnowal tylku... ee... tylow.
<Nefele> A w co można?
<Akhtar> Przejezyczenie.
* Nefele patrzy z rozbawieniem na gnoma
<Keldorn> gnomy... straszne cwaniaki *do Karla
<Taiffun> karty, poker, kosci dowolna iloscia od jednej do wielu, trzy kubki i "gdzie jest kostka" ?
<Akhtar> Poker!
<Karl> Racja... To jego zloto... nie podoba mi sie.
<Akhtar> Ale nie rozbierany.
<Taiffun> mozesz pani obstawic ilosc oczek, mzoesz pani turlac sama aby jak najwiecej i pokonac mnie!
<Nefele> A masz cos do ukrycia?
<Taiffun> gnom robi zdziwiona mine
<Nefele> Nie do ciebie.
* Nefele przyglada się koscia
<Akhtar> Chodzilo o ciebie, Nefele
<Taiffun> szescioscienne i czworoscienne
<Keldorn> gdybym dostawał pięć sztuk złota za bliznę, wybudowałbym sierociniec
<Taiffun> wygladaja normalnie
* Akhtar szczerzy sie.
<Nefele> Hmmm
<Karl> A gdyby mi placili za kazda wypita flaszke... ehh...
<Taiffun> "jesli panstwo zlota nie macie to i o sprzet zagrac mozemy, mnie tam siorybka!"
<Nefele> Szescioscienne
<Taiffun> "sztuk ile?"
<Nefele> Dwie
<Keldorn> zmieńmy temat *do Karla* co tam słychać wsród gór?
<Nefele> Jaka minimalna stawka?
<Taiffun> gnom siega po dwie kosci szescioscienne
* Nefele patrzy groznie
<Karl> Hmm... Niedobrze. Doszly mnie sluchy o buncie w Mahakanie.
<Taiffun> a wiec jednak hazardyczna zylka sie odezwala? ha! stawka od sztuki zlota po miliardy monet
<Akhtar> Co, Karl?!
<Keldorn> bunt wsród krasnoludów?
<Nefele> Hmm a co można wygrać?
<Taiffun> zalezy co sie obstawia, rachunek prawdopodobienstwa, moja droga
* Nefele przywołuje Akhtar'a
<Akhtar> O, niee... bunt...
<Taiffun> od trafienia w wynik za kazda sztuke zlota mozna szesc razy tyle
* Akhtar podchodze.
<Keldorn> cóż... słyszalem o wygnaniu Klanu Czarnej Góry, ale bunt?
<Karl> Otoz sprawa jest taka
<Taiffun> od wyturlania wiecej niz ja, lub mniej co ejst do ustalenia jak gramy, dwukrotnosc stawki
<Nefele> szeptem - sprawdz czy nie oszukuje
<Karl> ze w Mahakanie byl nowy namiestnik
<Taiffun> gnom wciaz z usmiechem, zngluje koscmi
<Akhtar> W jaki sposob?
<Taiffun> slucham Akhtarze?
<Karl> rzady sie nie spodobaly
<Nefele> Zagrajmy na poczatek o mała stawkę. Złota monetę.
<Taiffun> gnom wyciaga zlota monete i kladzie na stole swoja dolę
<Karl> i rzemieslnicy i gornicy
* Nefele rzuca znaczace spojrzenie Akhtar'owi
<Karl> wystapili przeciw zaufanym Namiestnika
* Nefele Kładzie złota monetę
* Akhtar patrze uwaznie na ruchy gnoma.
<Karl> nie wiem jak obecnie wyglada sytuacja
* Keldorn słucha z zainteresowaniem
<Taiffun> jak zyczy sobie grac?
<Nefele> Hmmm...
<Karl> Ale ponoc Namiestnika otoczono i zamknieto w jego palacu
<Taiffun> gnom zaciera rece
* Nefele patrzy uważnie to na gnoma to na Akhtar'
<Karl> niezbyt mi sie zatem spieszy do moich
<Karl> niedobrze patrzec jak sie swoi morduja
<Taiffun> jest dosyc ozywiony, energiczny
<Keldorn> Swoja droga, wstapiłem po drodze do Cytadeli Adbar. Mieli jubileusz.
<Akhtar> za chwile wracam))
* Akhtar ciagle obserwuje gnoma.
<Nefele> Sadze, że wyrzucę więcęj.
<Taiffun> gnom szczerzy sie radosnie do khajittow
<Karl> Cytadela Abdar?
<Karl> coz to za przybytek
<Keldorn> Dwusetny najazd orków. Dwusetny nieudany najazd orków...
<Nefele> Nie szczerz się tak
<Taiffun> dwoma koscmi, dobrze wiec! kto pierwszy rzuca?
<Karl> Aaa... twierdza graniczna?
<Nefele> Ty
<Karl> Slyszalem ze z polnocy cos idzie ku nam
<Karl> Krasnoludow szukaja moznowlady stamtad
<Keldorn> największa krasnoludzka twierdza na północ od Amn, w Faerunie, moim rodzimym kontynencie
<Taiffun> gnom bierze skorzany kubeczek, wrzucea dwoje kosci, trzesie po czym stawia na stole dnem do gory
<Karl> mhm... to i wiadomo czemu nie slyszalem
<Taiffun> podnosi kubeczek, kosci wskazuja 5 i 2 oczka, razem 7
<Keldorn> już dwa razy zdażył ich okantować...
<Nefele> Hmmm...
<Karl> Hmm? Aaa... Gnom?
* Nefele bierze kosci i oglada zarówno je jak i kubek
<Karl> To sprawa kotow, chca niech sie w to bawia
<Keldorn> ano, biedacy...
<Taiffun> kosci maja szesc scian kazda, na kazdej inna ilosc oczek od 1 do 6
<Karl> Kto wie moze bedzie wojna
<Karl> Obilo mi sie o uszy
<Taiffun> kubek jest skorzany, szyty gruba nicia
<Karl> ze nekromanci odradzaja sie
* Akhtar slyszac slowa krasnoludow obraca sie ku nim i stroszy wasy.
<Keldorn> takiej zamieci jak Pola Rzezi nie będzie, i to przez długi czas
* Nefele wrzuca kosc do kubka, potrzaca nim i stawia stanowczo na stole dnem do dołu, nie odrywajac ręki i patrzac cały czas na gnoma.
<Karl> a w polnocnych twierdzach pojawiaja sie pierwsze oddzialy umarlakow
<Karl> Kto wie, kto wie...
<Taiffun> gnomowi znika z ust usmiech, patrzy na kubek
<Karl> moze znow bedziemy musieli stawic czolo
<Taiffun> "no, podnos!"
<Nefele> Podwoję stawkę... Jesli masz cos ciekawszego os złota do zaoferowania
<Karl> ogromnej armii trupow
<Karl> powiekszajacej sie po kazdej bitwie... wygranej czy przegranej
<Taiffun> niby co?
<Keldorn> nie twierdzisz, że drugi raz wymorduja pięć tysięcy cywili?
<Taiffun> rozdziawia usta
* Keldorn krzywi się na wspomnienie o Polach Rzezi
<Nefele> Nie wiem...
<Karl> Moze nie cywili... Ale wielu wojownikow moze polec
* Nefele patrzy uwaznie
<Nefele> A co masz?
<Taiffun> "noo, podnies kubek!"
<Taiffun> gnom mysli chwile
<Nefele> I ostrzegam że nie obchodzi mnie ten badziew, z którym się wczesniej obnosiłes
<Taiffun> "dwie ksiazki, torbe i asortyment kasyniarza"
<Taiffun> gnom powtarza: "dwie ksiazki"
<Nefele> Pokaż ksiażki
<Taiffun> "nie wiem co to, nie umiem czytac"
<Nefele> Pokaż je!
* Karl kladzie swoja kusze na stol
<Taiffun> gnom podaje kocicy dwa sredniej wielkosci tomy oprawiane w skore
<Karl> *przy hazardzie bywa niebezpiecznie* -szepcze do Keldorna
* Nefele przyglada sie im
<Nefele> eee cos widzę?))
<Taiffun> pierwszy nosi tytul "zbiorniki wodne okolic" jest w nim sporo map
<Taiffun> cierpliwosci ;) ))
<Keldorn> spokojnie, nie ma powodu do agresji...
<Taiffun> drugi to ksiazka kucharska krasnoludow
<Akhtar> ide na kolacyje, wracam za jakies 5-15 minut))
<Karl> wcale bic sie nie zamierzam
<Nefele> Zagram o tę z mapami
<Karl> Ino spodziewam sie
<Taiffun> "jesli pani o ksiazki chce grac, to 20 monet za jedna sie stawia!"
<Karl> co ten gnom moze miec przy sobie
* Nefele kładzie druga monetę na stół obserwujac krasnoluda
<Nefele> 20
<Nefele> to zdzorstwo!
<Taiffun> gnom patrzy na druga monete
<Nefele> Nawet nie wiesz co w nich jest!
<Taiffun> errmm... 17 ?
<Nefele> Może opuscisz cos - cedzi przez zęby
<Nefele> Hmmm?
<Keldorn> miałem do czynienia z wynalazkami gnomów podczas mojego pobytu na wyspie Lantan... nigdy więcej... chociaż ten wydaje się być niewykształcony, w każdym badz razie tak się zachowuje *do Karla*
<Nefele> A może jednak? Jak widzisz nie masz sporo chętnych do gry?
<Taiffun> 10 monet! ostatnie slowo
* Taiffun sets mode: +v Silgurf
<Silgurf> Z Otchłani Demonów przybywa...Silgurf
<Karl> Tak jak mowiles, Cwaniak. Ale gdyby mial kilka wynalazkow swojego ludu... mielibysmy problem
<Nefele> Za osiem zagram
<Taiffun> przez drzwi ledwo przechodzi demon
<Silgurf> Witam
<Karl> A to co za diablestwo?
* Keldorn wyczuwa podejrzana aurę przybysza
<Keldorn> kim jestes? Raczej... czym jestes?
<Taiffun> 10 lejdi, 10 i basta
<Taiffun> to polowa ceny!
* Nefele wykłada ręsztę monet na stół
<Silgurf> jestem antypaladynem Keldornie, lecz narazie wstrzymajmy się od niepotrzebnej bitwy
* Nefele jeszcze chwilę się zastanawia...
* Nefele podnosi kubek
<Karl> Antypaladyn?
<Taiffun> gnom zabiera swoja monete i kladzie tam ksiazke
<Keldorn> dziwne to słowa, tym dziwniejsze że mówisz je do mnie tak otwarcie
<Silgurf> Mój pan, Bane powiedział że jestes niebezpieczny
<Silgurf> Ale bitkę odłoże na inna okolicznosć
* Keldorn wstaje, kładzie dłoń na rękojesci miecza
<Karl> wiedzialem
<Karl> To byl blad
<Taiffun> ale chamstwo Silgurf))
<Keldorn> stawaj wasć, na udeptanej ziemi! Przed karczmę, teraz!
<Keldorn> *karczma))
<Karl> Keldornie... Moze go po prostu zastrzelic i zjemy cos?
<Taiffun> gnom tupie niecierpliwie
* Nefele nie odrywa oczy od kosci
<Karl> Prawie poludnie
<Keldorn> lekko niehonorowe...
<Nefele> już odsłoniłam kubek:P))
<Taiffun> aha, juz podnioslas, sorry))
<Karl> A bitka na glodnego jest honorowa?
<Silgurf> Hmm...więc jednak wysłannicy swiatła pierwsi miecz unosza
<Karl> Ejze karczmarz!
<Taiffun> 4 i 4
<Taiffun> razem 8 oczek
<Karl> Podaj nam tu jakiegos porzadnego jadla
<Taiffun> "ha! ja mialem 9!"
<Keldorn> uniosłem miecz? nie, proszę tylko bys zgodził się na honorowa walkę.
<Taiffun> gnom zwija zloto do kieszeni
<Silgurf> Mówię, iż walka honorowa będzie gdy swe zadania wykonamy
<Nefele> Miałes siedem! Lepiej nie kłam!
* Nefele wstaje
<Keldorn> wolę nie czekać aż ty wypełnisz swoje "zadanie". Wiem czego się spodziewać po takich jak ty...
<Taiffun> gnom ma juz zloto w kieszeniach, zwija etraz swoje stoisko
<Nefele> tak i co mam ksiażkę?))
<Taiffun> ksiazka lezy tam, nie wzial
* Nefele zabiera ksiażkę i wraca do kata
* Nefele popija piwo przegladajac ja.
<Silgurf> Jestem mistrzem oszustwa i sprytu...jednakze teraz na Bane'a przysięgam iż ważne sprawy odciagaja mnie od przyjemnosci zabicia Cię...muahaha
<Taiffun> gnom zwinal sie, zwiewa ze swoimi 10 sztukami zlota
<Taiffun> Nefele, masz ksiazke ale tylko 90 monet
<Nefele> a one powinny być moje nie?))
<Taiffun> powinny))
* Nefele orientuje się
<Keldorn> ech... wy, biedacy, nie zdajecie sobie sprawy gdzie brniecie, nim będzie za pózno...
<Nefele> Ej!
<Taiffun> gnom wybiegl chwile temu
<Nefele> Wracaj tu!
<Karl> cholera z/w... troche mnie nie bedzie ))
<Taiffun> z ksiazki wypada jakas kartka
* Nefele biegnie za nim
* Nefele szuka go
* Silgurf podnosi kartkę i bada ja
<Taiffun> Nefele, karczma wychodzi na targ
<Taiffun> nie widac nigdzie gnoma, pomimoz ze niewielu ludzi tu chodzi
* Nefele podnosi kartkę i rozglada się
<Taiffun> podnioslas mape
* Nefele wraca na miejsce przeklinajac
* Nefele przyglada się mapie
<Silgurf> ee...ja pierwszy podnioslem ))
<Nefele> czy Akhtar juz wrócił?))
<Taiffun> z/w
<Keldorn> dobra, przerwa))
<Nefele> ufff))
<Taiffun> jestem, momento, kto jest kogo nie ma? :/
* Taiffun sets mode: -v mafefcia^aw
<Taiffun> obecni niech strzela po linijce ze sa))
<Silgurf> Ready))
<Nefele> jestem))
<Keldorn> tak, tak))
* Joins: JERSEY_DEVIL (Devill@cqp23.neoplus.adsl.tpnet.pl)
* Silgurf slaps Zlosnica around a bit with a large trout
<Keldorn> znowu zaczynasz?))
* Taiffun sets mode: -vv Akhtar Karl
<Silgurf> chcialem sprawdzic kto to xP ))
* Taiffun sets mode: +vv Akhtar Karl
<Keldorn> bot))
<Silgurf> aha ))
<Akhtar> Nefele, juz))
<Taiffun> dobra, nie rozstrajamy))
<Nefele> ok))
<Taiffun> mapa przedstawia miasto, okoliczne wsie i jeziora
<Akhtar> Hmm... coz, szybki jest.
<Taiffun> na dwoch z nich zaznaczono wyspy
<Nefele> Miałes pilnować! - krzyczy na Akhtar'a!
<Akhtar> Mialem uwazac.
* Nefele przyglada się wyspom
<Akhtar> Nie mialem go scigac.
<Akhtar> Zreszta, od czego masz wech?
<Taiffun> na jednej jest czaszka, na drugiej srebrny krzyz ktorego ramiona sie rozdwajaja
<Akhtar> Moglas go scigac, chocia z zapach by sie gubil.
* Nefele zastanawia się skad zna ten krzyż
<Akhtar> O - patrzy na mape.
<Akhtar> Gdzies juz to widzialem
* Keldorn cały czas pilnie przypatruje sie Silgurfowi
<Silgurf> Widzę w wyspie z czaszka cos...zastanawiajacego
<Nefele> Ej to czyja jest ta mapa?))
<Taiffun> zagladaja Ci przez ramie))
* Nefele daje łokciem w brzych Silgurf'owi
<Silgurf> ożesz?
<Taiffun> demon dostaje w nieopancerzone miejsce z lokcia
* Akhtar wskakuje na belke podtrzymujaca strop, odbijajac sie od sciany.
<Akhtar> no co, kot jestem :P ))
* Akhtar siedzie sobie tam.
<Taiffun> Akhtar, ale godnosc szlachcica?))
* Silgurf oddaje mocniejszym mocniejszym łokciem
<Nefele> Uważaj gzdie zagladasz!
* Parts: JERSEY_DEVIL (Devill@cqp23.neoplus.adsl.tpnet.pl)
<Akhtar> Ekhem... szlachcic szlachcicem, ale ja jestem khajitem. :P ))
* Nefele pokazuje pazury
<Taiffun> demon popycha khajittke, ta upada
* Nefele fuka
* Keldorn wstaje natychmiastowo
<Taiffun> silne krotkie pchniecie lapskiem demona
<Akhtar> Ej, trzymaj lapy przy sobie!
* Nefele wstaje i rzuca się na demona wyciagajac sztylet
* Silgurf wyciaga dwuręczny miecz
* Akhtar wskakuje na stol i biore mape, po czym wskakuje na belke.
<Keldorn> to nie fair...
* Keldorn dobywa miecza
<Keldorn> spróbuj z tym...
<Silgurf> Dwóch na jednego?
* Nefele wyciaga drugi miesz istara się wskoczyć na belke do Akhtar
<Akhtar> Aaa! - rzuca sie na Silgurfa z szabla.
* Silgurf broni się
<Nefele> Chodz tu Akhtar
<Akhtar> Nefele, zostawilem mape na gorze.
<Keldorn> Koty, zostawcie nas, proszę Was!
<Akhtar> Dobra, dobra - chetnie przystaje na propozycje Keldorna.
<Akhtar> Akhtarn, a co ja jestem, twoj slugus?
<Akhtar> * pardon, zamiast Akhtar mialo byc Nefele :P ))
<Nefele> Jak cię nie interesuje mapa to zostań tam!
<Keldorn> no, sługo Mrocznej Dłoni, stawaj do walki!
<Nefele> Może Cię nie zjędza ani ci nic nie zwina!
<Akhtar> Ech - wskakuje na belke.
<Silgurf> Dobrze.
* Keldorn wyciaga mały srebrny medalionik
* Nefele przyglada się mapie rozcierajac bok
<Akhtar> Szkoda ze gnom sobie poszedl...
<Taiffun> barman slyszy Akhtara
<Keldorn> walczymy na zewnatrz?
* Silgurf powiększa mroczna aurę
<Nefele> Jak mi wywiniesz podobny numer - patrzy groznie
<Taiffun> "szukasz gnoma?"
<Akhtar> Zaklady bukmacherskie... zarobilby, chlopaczek...
<Keldorn> na zewnatrz, demonie!
<Silgurf> Możemy walczyć na zewnatrz, bardzo proszę.
<Akhtar> Nefele, o co ci chodzi?
* Nefele zaciekawia się barmanem
* Keldorn wychodzi na zewnatrz
* Akhtar tez zwraca uwage na barmana.
<Akhtar> Ej, czy ty z nim przypadkiem nie wspolpracujesz?
<Nefele> Powiedzmy, że większosci nie ufam,a ty masz bardzo waski margines zaufania
<Akhtar> do barmana ))
* Silgurf wychodzi na zewnatrz
<Nefele> Z kim?
<Nefele> nie było tego))
<Keldorn> gotowy?!
<Silgurf> gotów!
<Keldorn> zaczynamy!
* Keldorn przyjmuje postawę defensywna
* Silgurf paruje cios
<Nefele> szepcze do Akhtar'a jeszcze nas w jakas pułapkę zapędzi
<Taiffun> Silgurf paruje "nic"
<Keldorn> masz zwidy))
<Taiffun> "szukacie gnoma?" powtarza barman
<Akhtar> A co?
<Nefele> Jesli tak to co?
<Akhtar> :) ))
<Keldorn> jaka to "szkoda", że Mroczna Dłoń straci swojego sługę dzisiaj!
<Taiffun> "bo wiem gdzie przebywa gdy nie ma go tu"
* Silgurf unosi miecz w postawie gotowej do walki
<Nefele> co się szczerzysz :) ))
<Nefele> Gdzie?
<Akhtar> a, nic :P ))
* Nefele patrzy podejżliwie i srogo na barmana
<Taiffun> "informacje jak piwo, jesli nadobna wie o czym mowie"
<Silgurf> Ty pierwszy, sługo swiatła
<Akhtar> Jasssne...
* Keldorn robi krok do przodu
* Silgurf unosi miecz w postawie gotowej do walki
<Taiffun> zblizacie sie do siebie wojowie
* Nefele zeskakuje z belki i zbliża się zdenerwowana do barmana
<Akhtar> Pieniazki on chce, zapewne
* Akhtar wyciaga puginal
<Keldorn> broń się!
<Nefele> Nie denerwuj mnie nawet! - bardziej syczy niż mówi!
* Keldorn wyprowadza cięcie
* Silgurf paruje cios
<Nefele> ten gnom mnie skubał i założe się, że maczałes w tym palce!
<Taiffun> Silgurf natychmiastowo blokuje ciecie
* Silgurf uderza rogami
<Taiffun> Silgurf naciera czaszka na paladyna
<Nefele> Więc lepiej powiedz mi po dobroci, alebo wymusze to od ciebie siła...
* Keldorn odskakuje, obraca się i wyprowadza kolejne cięcie
<Taiffun> trafia
* Silgurf unosi miecz po raz drugi
<Taiffun> ubodl go w piers
<Nefele> *albo
<Taiffun> "alez moja droga, mozemy sie spokojnie rozejsc"
* Silgurf przyjmuje postawę obronna
<Taiffun> "tak jak darmo nie wypijesz, tak darmo nie porozmawiamy, zegnam"
<Akhtar> Ha, ha, ha, ha!
<Nefele> A więc powiesz mi - pyta spokojnie ale stanowczo
<Taiffun> barman zabiera sie do czyszczenia szklanek
* Keldorn odskakuje i wyprowadza pchnięcie
* Silgurf trwa w defensywie
<Akhtar> Chyba nigdy nie miales doczynienia z khajjitta.
<Taiffun> Keldorn naciera na Silgurfa, ciagla defensywa nie sluzy jednak
<Taiffun> lepszy jest blok - silgurf ugina sie pod sila ciosu, pada na ziemię nie wypuszczajac ostrza
<Taiffun> zwaliles go z nog))
* Silgurf szybko wstaje
<Keldorn> wstawaj!
<Taiffun> Silgurf szybko wstaje
<Taiffun> ;) ))
* Silgurf wykonuje kombinację: cięcie, pchnięcie, cięcie, obrót, obrona
* Keldorn odbija ciosy, następnie sam tnie po nogach przeciwnika
* Silgurf podskakuje
<Taiffun> Keldorn, pchniecie trafia Cie w to samo miejsce gdzie ubodniecie
<Taiffun> odczuwasz bol w okolicach serca
* Silgurf wykonuje zamaszysty cios z góry
<Keldorn> arrrggghh..
<Taiffun> Silgurf od gory, ty od dolu - demon zostaje podciety, znow lezy na ziemi
<Taiffun> upadajac rani Cie w reke
* Silgurf wstaje
* Nefele irytuja odgłosy walki i zwraca się jeszcze raz do barmana: Proszę powiedz mi po dobroci... Gdzie polazł ten rzezimieszek!
* Keldorn dyszy
<Akhtar> Powiedz jej po dobroci.
<Taiffun> "piwo o ktore panna prosi - 10 sztuk zlota"
* Silgurf uderza rogami w raniaca rękę Keldorna
<Taiffun> "za darmo nie rozlewam takich trunkow"
<Keldorn> zostałes dobrze wyszkolony
* Keldorn uchyla się i udrza Silgurfa łokciem w twarz
<Akhtar> Lubisz sie kochac, zacny czlowieku?
<Silgurf> bom wojownikiem nocy
* Silgurf paruje cios
* Nefele patrzy zdziwiona na Akhtar
<Taiffun> barman patrzy na Akhtara z mina pokerzysty
<Taiffun> doc zego dazysz?
* Keldorn jednoczesnie tnie Silgurfa po nogach
* Silgurf paruje cios
<Nefele> Chyab kpisz, ze ci dam 10 monet!
* Silgurf odskakuje
<Akhtar> Albo masz naladowana kusze pod blatem, albo jestes nierozsadny.
<Taiffun> "chyba kpisz ze nalaje Ci za darmo"
<Akhtar> Ja ci naleje.
<Akhtar> Moge?
<Akhtar> Za darmo.
<Taiffun> "ja nie pije"
* Silgurf wykonuje pchnięcie, po czym druga ręka wbija pazury w twarz paladyna
<Akhtar> O, to nie szkodzi.
<Nefele> Aktar o co biegało z tym kochanime?))
* Keldorn odbija miecz Silgurfa i uderza go w twarz
<Akhtar> mozna pozbawic barmana przyrodzenia ))
* Nefele pozwala Akhtar'owi się kłócić. Przyglada się z inrytacja barmanowi.
<Keldorn> MIECZEM OBURĘCZNYM WALCZYĆ JEDNa RĘKa?!
<Taiffun> wzajemne parowania trwaja az do momentu gdy demon zatapia apzury w twarzy rycerza na dwa centymentry
<Akhtar> od razu ciezka artyleria ;) ))
<Taiffun> Karl, czujesz peiczenie i krew
<Keldorn> CO TY JESTEs, RAMBO?!))
<Taiffun> ?))
<Silgurf> miecz oburęczny opusciłem po ataku na ziemię, oczywiste))
<Keldorn> MIECZ MA 190 CM DŁUGOsCI A ON WALCZY JEDNa RĘKa!))
<Silgurf> więc grawitacja ))
<Taiffun> hmmm... racja :P wiec masz caly polczeik ^^ ))
<Taiffun> policzek*))
* Nefele zwraca się do Akhtar'a na uboczu
<Keldorn> TY PCHAŁEs MIECZEM, JAK WIĘC GO UTRZYMAŁEs?))
<Keldorn> sorry za capsa))
<Nefele> Co zrobimy z tym barmanem?
<Silgurf> normalnie))
* Keldorn obraca się tnie w rękę przeciwnika
<Akhtar> Nefele, to zalezy od ciebie.
* Silgurf paruje cios
<Taiffun> Silgurf nie paruje ciosu - traci trzy pazury
* Silgurf uderza rogami z podskoku
<Akhtar> Nie bede mu nic robil bez powodu, ale jesli moge sie przysluzyc jakiemus khajitowi, to robie to bez wachania.
<Taiffun> tryska z nich osocze
* Keldorn uderza go w twarz
<Taiffun> demon zostaje na krotko ogluszony
<Keldorn> *następnie obraca się i tnie*
* Silgurf paruje
<Akhtar> Wiec jesli nie chcesz szukac gnoma, to barman moze sobie dalej stac i nalewac za 10 sztuk.
<Nefele> Dajmy mu spokój. Nie chce ogladać więcej ani jego parszywej gęby ani gnoma. Ale jeżeli któregokolwiek z nich spotkam gdzies poza granicami tej karczmy...!
* Silgurf przyjmuje postawę obronna
* Keldorn zaczyna się męczyć
<Taiffun> do karczmy wchodzi dwojka krasnoludow i jeden gnom
<Taiffun> umykaja szybko przed walczacymi aby nie zarobic
* Akhtar wskakuje na belke
* Silgurf wykonuje potężny atak od dołu do góry
<Taiffun> maja na sobie niebieskie plaszcze zolnierskie
<Akhtar> z puginalem w rece, oczywiscie ))
<Keldorn> jednoczesnie?))
* Nefele Nefele wskakuje za nim
<Keldorn> oj, sorrki, zle przeczytałem))
* Keldorn odbija miecz Silgurfa i tnie w tors
* Nefele chowa mapę
* Silgurf broni się
<Akhtar> Alez przydatna ta belka - zwracam sie do Nefele.
<Taiffun> odbicie poteznego ataku konczy sie fatalnie dla obydwoch
<Taiffun> obydwa miecze upadaja trzy metry od was
* Silgurf atakuje pazurami i rogami
* Nefele szczerze najchętniej bym im dołozyła, ale wolę na razie pozostać w ukryciu. Zmykajmy stad.
* Keldorn dobywa zza pasa małej kuszy i strzla w tors
<Nefele> ups))
<Nefele> jaka jest teraz pora dnia?))
<Taiffun> belt przeszywa tors demona i zatrzymuje sie na pancerzu, czyli tkwi we wnetrznosciach
<Akhtar> gdzie sa krasnoludy? ))
<Akhtar> daleko od drzwi i okien? ))
<Taiffun> ranny demon dobiega ostatkiem sil do paladyna i wbija mu pazury przez kolczuga
<Taiffun> upadacie obydwaj ciezko ranni
<Taiffun> kusza wypadla Ci z rak, masz konwulsje Keldorn
<Keldorn> Tormie... twoja decyzja... *zaciska żeby*
<Keldorn> *zęby
<Taiffun> demon plonie, zginal
<Silgurf> Niechaj będzie wola Twoja. Pokaż mi na powrót drogę do Otchłani, swięta Mroczna Dłonio...
* Taiffun sets mode: -v Silgurf
<Taiffun> Keldorn kona
<Keldorn> To... to chyba koniec... nareszcie. Koniec mojego zadania, koniec obowiazku... Idę do Ciebie, Tormie, w końcu...
* Taiffun sets mode: -v Keldorn
<Akhtar> czy krasnoludy i gnom sa na tyle daleko drzwi lub okien, abysmy mogli wyjsc niezauwazenie? ))
<Taiffun> krasnoludy i gnom usiedli w rogu karczmy
<Taiffun> sa zainteresowani swoimi slimakami
<Taiffun> nie zwracajwa uwage na bywalcow alkoholowych przy barze ani barmana
<Akhtar> czym? ))
* Nefele rozglada się z otwartym oknem blisko belki
<Taiffun> slimakami na tacy
<Akhtar> aha ))
<Taiffun> Nefele, zamkniete jest w poblizu
* Akhtar laduje na poduszeczkach lap na podlodze i wychodze
* Nefele zeskakuje szybko na dół i wymyka się przez najbliższy otwór
<Taiffun> Akhtar opuszzca niezauwazenie karczme
<Nefele> rozglada się za Akhtar'em
* quits: Keldorn (darkreven@evs7.neoplus.adsl.tpnet.pl) (Client Quit)
* Taiffun sets mode: -m
* Akhtar rozglada sie za Nefele
<Akhtar> ;)))
<Taiffun> dwojka graczy to troche malo...? ))
<Akhtar> nie trojka?
<Taiffun> cos nie wyszlo, i wiem czemu, stary blad
<Taiffun> Karla nie ma od dluzszego czasu
<Nefele> no... pozabijali się kurcze a Karl?))
<Taiffun> Karl away
* quits: Silgurf (~winlinux1@inet1.teleinfo.grajewo.net) (Client Quit)
<Taiffun> hmm...
<Taiffun> dwa bledy zrobilem
<Nefele> no hmmm))jakie?
<Akhtar> ?
<Taiffun> uno: nie bylo wyraznego questa
<Akhtar> dos?
<Taiffun> jesli da sie zbyt duzo wolnosci to wychodzi pozniej takie cos
<Nefele> eee co ty :P!))
<Akhtar> za duzo samowolki? :)
<Taiffun> tak
<Nefele> popusciłęs nam
<Taiffun> cos podobnego bylo gdy zrzucilem graczy na wsype
<Taiffun> rozbili sie
<Taiffun> normalnycz lowiek chcialby wrocic
<Taiffun> ale im sie spodobalo i nie bylo co robix
<Nefele> ha ha
<Nefele> dobre
<Akhtar> :]
<Taiffun> brak wyraznego questa to blad
<Akhtar> i co, tez sie tlukli? :P
<Taiffun> i po drugie
<Taiffun> jakos sie skonczylo na wybijance
<Nefele> było już po drugie
<Taiffun> bylo?
<Nefele> a cos by był z ta mapa?
<Akhtar> :D
<Karl> juz po?
<Nefele> powysiekali się
* Akhtar is now known as Pippin
<Taiffun> byloby, ale jesli pomysl niewykorzystany to wykorzystamy to kiedy indziej
<Taiffun> ano sieczka
<Taiffun> i tu postanowienie
<Karl> cholera
<Karl> mam pecha normalnie
<Taiffun> nie przyjmowac Silgurfa jesli gra darkreven
<Karl> znikam. za godzinke moze wroce
<Pippin> wlasnie
<Taiffun> nie przyjmowac darkrevena jesli gra Silgurf
<Taiffun> robia sobie na zlosc
<Pippin> zawsze sie leja
<Nefele> nie rób!
<Taiffun> a przynajmniej Silgurf darkrevenowi
<Taiffun> no wlasnie w tym sek
<Taiffun> najlepsze sesje jakie wymieniaja gracze - orkowie i czerwona ksiega
<Taiffun> orkowie bylo wg mnie przecietne
<Taiffun> tyle tylko ze dlugie
<Pippin> Taiffun, dlatego wole sesje na forum. : Mimo ze dlugie, to musza wyjsc. ;)
<Taiffun> tu tez wychodza
<Taiffun> wiekszosc
<Nefele> :)
<Pippin> No, ale poczatkujacy MG jak ja lepiej, aby sie zaczail na jakims forum :)
<Taiffun> no coz, ja wole postawic na fabule
<Taiffun> nie rozumiem co kogo kreci w tekstowej walce
<Pippin> tak jak dzisiaj?
<Taiffun> restrykcje wprowadze... taaa..
<Taiffun> Pippin, tak jak dzisiaj
<Taiffun> walka tekstowa
<Pippin> przypomnialo mi sie cos.... :)
<Pippin> jak bylem maly i sie scigalem resorakami z kolegami, nikt nie chcial przegrac i te biedne samochodziki lataly tak szybko, ze ich prawie nie bylo widac :D
<Pippin> kazdy hamowal w pore, i tak dalej, raczej nierealne.
<Taiffun> dobra, kit z ta sesja
<Taiffun> wrzuce na strone
<Nefele> co wrzucisz
<Taiffun> przebieg
<Taiffun> http://taiffun.ovh.org/sesje/
<Pippin> po co?
<Taiffun> poprzednia juz dostepna
<Taiffun> nie wiem
<Taiffun> kolekcjonuje ;)
<Pippin> :)
<Taiffun> strona sie ladnie zapelnia
<Pippin> no nie... znowu burza idzie :/
<Taiffun> w sumie zaczelo 5 ludzi
<Taiffun> a sie wykruszyli