UWAGA! W zapisie panuje chaos spowodowany bledami klienta irca ktory zapisywal log... :/


<Taiffun> wstep :D
<Taiffun> Przyjazna drewniana laweczka
<Taiffun> juz druga godzine delektujecie sie jedynym slusznym trunkiem
<Taiffun> nie ma to jak spotkac starego znajomego krasnoluda - mysli kazdy z was
<Taiffun> a potem, szczytem szczescia
<Taiffun> jest znalezc laweczke
<Taiffun> nie jestescie pijani - delektujecie sie (na razie zreszta nie macie slabych glowek)
<Taiffun> zauwazyliscie przez te dwie godziny
<Taiffun> spory ruch w miescie
<Taiffun> roznych dostojnikow
<Taiffun> we frakach
<Taiffun> wykwintnisiow
<Taiffun> ludzi, elfow, krasnoludy, ba, ork w szatach szlacheckich
<Taiffun> wielka zbieranina ciagnela ku centrum
<Taiffun> ale coz lepszego od buklaka z gorzala?
<Taiffun> ha, dwa buklaki!
<Taiffun> ale o to i trzeci krasnolud nadciaga!
* Taiffun spiesznie podbiega do was
<Karl> No i widzisz Urgan... Zle sie w mahakanie dzieje...
<Taiffun> kamraci krasnoludy!
<Karl> *pociaga lyk wodki*
<Urgan> co je !
<Karl> A witaj kamracie!
* Urgan is now known as Urgan
* Taiffun jest spocony i zdenerwowany, troche sie boi
<Taiffun> kamraci, coz to smok jest
<Urgan> uh!
<Taiffun> coz to smok jest przy tym co mnie spotkalo cholera!
<Urgan> jakto smok
<Urgan> gdzie je ?
<Karl> Smoki byly, smoki beda
<Taiffun> nie je wlasnie! smok bylby mniejszym utrapieniem!
<Karl> A gorzalka sie moze skonczyc
<Urgan> jak to ni smok to co
<Taiffun> krasnolud pomimo pospiechu spoglada na wasze buklaki
<Urgan> elf w krsanoludzkiej osadzie ! ?
* Karl podaje buklak krasnoludowi
<Taiffun> a dobra li/
<Taiffun> a dobra li?*
<Karl> Napij sie
<Urgan> e buklak
<Karl> I mow skladnie
* Urgan podaje gorzalke
<Urgan> lyknij se bracie
* Taiffun chwyta buklak Urgana i pociaga dwa lyki
<Taiffun> ha! wykwintna, nie ma co!
* Karl pociaga lyk ze swojego
<Taiffun> acz nie pic przyszedlem, choc i to wazne bywa
* Urgan wzrusza ramionami i pociaga łyk trunku
<Urgan> ba!
<Urgan> i to jak wazne
<Taiffun> otozta panowie problemta mam
* Urgan klepie sie po tlustym brzuchu
<Karl> Siadajze, nie ma co na stojaco radzic
* Karl robi miejsce na laweczce
<Taiffun> wyobrazta sobie ze zjazd namiesntikow calego kontynentu sie urzadza, ha, u mnie w prowincyji!
* Taiffun jest zbyt poddenerwowany zeby usiasc
<Urgan> o zes !
<Taiffun> starszne tozto wszystko, zem ja organizator
<Karl> Przyjada i pojada, coz w tym strasznego?
<Taiffun> boc i jam namiestnik tu w Ythleen
<Karl> *pociaga lyk*
<Taiffun> ach, kamracie, cholera z nimi przyjechala jaka
<Taiffun> nieszczescie
<Taiffun> tradycja rzecze
<Urgan> jaka cholera ?
<Urgan> zaraza czy cu je ?
<Taiffun> jakoby zamiast porzadna flacha zaczac posiedzenia
<Taiffun> tako elfy wymyslily dlugouchy parszywe
* Taiffun rozglada sie czy nikt nie slyszy
<Taiffun> azeby przedstawieniem zaczynac obrady!
<Karl> Barbarzyncy *krzywi sie*
<Taiffun> no i jasna mac trupa...
<Karl> Znaczy chcesz druhu
<Karl> cobysmy rozruszali towarzystwo?
<Taiffun> znaczy trupa artystow, odmowila mi!
<Taiffun> tak
<Urgan> uh
<Urgan> jakze to tak smieli
<Urgan> krasnoludowi !
<Urgan> z gór ?
<Taiffun> powiedzieli li ze zaplata za mala!
<Urgan> ja im dam za mała
<Urgan> w morde im !
<Urgan> sie uspokoja
* Karl wstaje
<Karl> Moment moment
<Taiffun> toc i problem
<Karl> Ale cholera
<Urgan> albo flaszke jaka postawic to by zara przyszli
<Karl> jak tam sa elfy
<Karl> To jak my mamy to holote zabawic niby?
<Karl> zreszta czy my na blaznow
<Karl> wygladamy?
<Urgan> ano
<Taiffun> w tymze li problem
<Taiffun> scena panowie wasza, jesli honoru maista obronicie
<Urgan> jakies szpiczasto uchy bedziemy zabawiac
<Taiffun> oplace sowicie
<Karl> Panie.... yyy...
<Urgan> o!
<Taiffun> jak oplacic mialem niegodziwcow tych
<Karl> Zapomnialem waszego miaana
<Karl> jakze sie zwaliscie?
<Taiffun> sie nie przedstawilem cholera z tego wszystkiego a czas gna, Korr
<Urgan> chyba ni podał
<Taiffun> jam Korr jest namiesntik Ythlee
<Karl> Zatem panie Korr
<Taiffun> jam Korr jest namiesntik Ythleen*
<Karl> Jakze sobie pan to wyobraza?
<Urgan> nu
<Karl> Ze wyleze ja i Urgan na scene
<Urgan> ze zalozymy te czapki
<Karl> I zaczniemy co niby robic?
<Urgan> takie z co brzecza
<Karl> JA moge zatanczyc i zaspiewac, pewnie
<Urgan> i co my skakac bedziemy czy co ?
<Karl> ale w porzadnym towarzystwie
<Karl> przy flaszcze
<Urgan> ba !
<Taiffun> cholera nie wiem!
* Taiffun pada na kolana
<Karl> A nie przed dlugouchami chedozonymi
<Urgan> dla tych chudzin spiewac tanczyc ?
<Taiffun> broncie panowie honoru krasnala!
<Karl> Ejze tozto nie przystoi krasnoludowi
<Urgan> do tawerny jakiej sie udadza
<Karl> wstancie Panie Korr
<Taiffun> boc niechybnie krol mnie na zapomni
<Urgan> tam to hulanki przy trunku sa
* Taiffun wstaje coraz bardziej zestrachany
<Taiffun> panie, alez to snobizm!
<Urgan> jak to bronic ?
<Urgan> to ukorzenie czy co
<Taiffun> do sie do karczmy nie polezie, wymaga sceny i li czego na niej
<Karl> Ehhh... Co za czasy
<Taiffun> blagam panowie!
<Urgan> z jakiej to winy mamy blaznic przed tymi chudzinami
<Karl> obrady zaczynac na trzezwo
<Karl> I zaraz
<Taiffun> winy zadnej, a czy poczucie braterstwa malo i li nagroda?
<Karl> chwila
<Karl> Oni tam beda przy wodzie siedziec?
<Karl> JAK ZWIERZETA?!
<Urgan> o
<Urgan> to ja wspomoge brata
* Taiffun zdezorientowany nie rozumie slow Karla
<Karl> Zwierzetom mamy blaznic?!
<Urgan> a jaka to ma byc nagroda?
* Urgan spoglada z blyskiem w oczach
<Karl> woda = h2o))
<Taiffun> 500 zlotych monet, nie lada nagroda za wyczyn godzinny
<Karl> Hym
* Karl drapie sie po brodzie
<Urgan> te wielko uchy to jak zwierzyna prawie !
<Taiffun> kim zwierzetom pan agadasz, tozto istoty rozumne
<Taiffun> w wiekszosci <usmiecha sie paskudnie>
<Karl> Zwierzeta wode pija
<Urgan> nu zwierzyna
<Karl> normalny zdrowo krasnolud czy czlowiek
<Urgan> a w drzewach zyja
<Urgan> i obzeraja sie
<Karl> przy winie, miodzie czy piwie wolalby siedziec
<Urgan> jakimi takimi jagodami
<Urgan> czy inne cholerstwo
<Taiffun> acz panowie, odizolowac sie nie mozna trza co uradzic!
<Karl> Wlasnie
<Karl> mozna mozna...
<Urgan> to cu
<Urgan> Karl
<Urgan> na scene wchodzimy tera?
<Karl> Chwila moment
<Karl> A powiedzcie nam Panie Korr
<Karl> co to za elfy tam beda
<Urgan> waskodupce jakie
<Taiffun> wszystkie namiestniki z kontynentu! Session Time: Fri Jul 21 00:00:00 2006
<Karl> moze i da sie cos ugrac na tym zjezdzie *mruczy do Urgana*
<Taiffun> wszelkich prowincyji szefostwo, gubernatorzy, chrabie
<Urgan> nu
<Urgan> hoho
<Urgan> to same to takie
<Urgan> co sie tak strojuja
<Taiffun> czy ja wiem waskodupce, spasieni niektorzy ze hoho
<Urgan> i tylko dupe grzeja
<Karl> Elfy? spasione?!
<Urgan> ho!
<Urgan> spasione elfy
<Urgan> toz to dopiero
<Karl> Do czego to dochodzi...
<Urgan> nu, w dobra strone ida
<Taiffun> nieee elfy, wszak wiele ras tam
* Urgan klepie sie po bebechu
<Karl> A jam o elfy pytal
<Urgan> nu ja mowie ze elfy
<Urgan> to takie waskadupce sa
<Taiffun> ach, pan se ze sceny obejrzyszta publike
* Urgan usmiecha sie szeroko
<Karl> Znacie jakies naziwska Korr?
<Taiffun> dopomozecie towarzysze?
<Urgan> nu moze i idzie cos zroobiic
<Karl> Pomozemy *usmiechnal sie blyskajac zlotym zebem*
<Taiffun> toc z sasiadow znam, dwa krasnaludy, Brighta i Pogara
<Urgan> to dajta jakis grajek
<Urgan> czy cu
<Urgan> piwsko na scene
<Karl> Mam plan *do urgana*
<Taiffun> nie mam grajka ja!
<Urgan> do grajkania
<Urgan> co
<Urgan> jaki przedmiot
<Urgan> lutnia
<Urgan> czy jak to szło
<Karl> Umiesz grac na lutni1?
<Taiffun> i okolica usiana ludzkimi posesyjami, to panowie... ach, nie pamietam tych nazwisk
<Urgan> da rade !
<Karl> Cholera jasna Urgan
<Karl> nie znalem Cie od tej strony
* Taiffun drapie sie po glowie
<Karl> Ja to bym
<Urgan> jak jaka flaszke sie wyzlopie to ujdzie
<Karl> jeszcze z 2 flachy obalil
<Taiffun> zarazta sie cos skombinuje
<Urgan> a czy umiem co tu duzo do umienia ?
<Karl> zanim bym sie za lutnie bral
<Taiffun> panowie, poczekata
<Urgan> kjilka jakich takis
<Karl> Poczekata
<Urgan> tam jest cieciw
<Urgan> czy czego
<Taiffun> ta?
<Urgan> palcami przejechac
<Taiffun> aha, ok))
<Urgan> i tyle do roboty
<Urgan> no ba!
<Urgan> co ok ? :P))
* Taiffun znika w jednych z drzwi rzemieslnikow
<Taiffun> nic, nic))
<Karl> Sluchaj no Urgan
<Karl> *mowi sciszonym glosem*
<Urgan> az sie boje :D )
<Urgan> nu coj e ?
<Karl> Mam ja taki plan krotki
<Urgan> co je ?
<Karl> Zobacz
<Karl> jak te golodupce
<Karl> czy jak ich
<Karl> tam nazywasz
<Karl> beda siedziec przed ta scena
<Urgan> wasko dupce !
<Urgan> nu
* Taiffun po chwili wybiega z domku, ma w reku dwa pudla
<Karl> i jak to sa jakies namiestniki
<Karl> Cholera... *mruczy*
<Taiffun> nic wieceyj nsie nie da a czas goni...
<Karl> Co tam macie, panie?
<Taiffun> widzicie dwa pudla
<Urgan> no i co ddalej ?
* Urgan spoglada
<Karl> Ciii! *do Urgana*
<Taiffun> na jedno naciagnieta jest skora, dobrze wgarbowana
<Taiffun> wyglada jak beben
<Taiffun> druga skrzynia ma liczne ponaciagane zylki
<Karl> Bierz Beben Kowalu
<Urgan> nu dobra, ino powiedzta mi co on tu dał ? *szepcze*
<Taiffun> wyglada jak prymitywna gitara
<Karl> Ja wezme ta kusze
<Karl> czy co to jest
* Urgan bierze beben i huknal mocno otwarta dlonia
<Taiffun> panowie czas goni, lada chwila powinnismy zaczac!
* Karl podniosl Gitare i przejechal lapa po strunach
<Taiffun> Urgan, echo roznosi uderzenie
<Urgan> nu jak ladnie
<Urgan> idzie na tym cos wygrac
<Taiffun> Karl, zylki metalicznie drza, kazda na swoj sposob, chaotycznie
* Karl po chiwli zreflektowal sie i uderzyl w jedna strune
<Karl> najciensza ))
<Taiffun> wydobyl sie cichutki niski dzwiek
<Karl> A potem w najgrubsza))
<Taiffun> glosny niski dzwiek brzmi chwile az zgasnie
<Karl> No
<Karl> To mamy repertuar
<Urgan> o lol ty krasnolud przypom,nmialo mis ie a myslalem ze ty czlowiek Karl :D ))
<Karl> Prowadz Pan!
<Taiffun> o lol? ))
<Taiffun> aha;]))
<Karl> ....;d))
* Urgan tlucze w beben
<Urgan> :P ))
* Karl laduje kusze na plecy
<Taiffun> panie, pozniej, chodzta, jeszcze sie natluczesz
<Karl> *bierze swoja torbe i gitare*
<Urgan> nu
<Urgan> bieremy
* Karl idzie obok Urgana
<Urgan> bedzie zabawa juz w kosciach jeno czuje
<Karl> IDzcie przodem Panie *do Korra*
<Karl> My musimy
<Karl> tu repertuara obgadac
<Urgan> nu
<Urgan> trza
* Taiffun gna biegiem jakims tunelem, potem wzdluz scian budynkow az dochodzi do wielkiego budynku z malym wejsciem
<Urgan> w koncu wystep to bedzie pirwsza klasa
<Taiffun> za drzwiami kotara
<Karl> Sluchaj no Urgan *szepcze*... A co bys powiedzial jakbysmy cichaczem zarzneli kilku elfow?
<Taiffun> za kotara scena
<Urgan> te Karl powiedzta mi czemu akurat on ze nas wzial ?
<Karl> Tych namiestnikow?
<Urgan> i do jasnej cholery skund ja mam umiec grac na tym badziewiu ?
* Urgan szepcze
<Urgan> Karl!
<Urgan> co zes
<Urgan> moze i maja te waskie dupska
<Urgan> ale pu co ich tluc
<Taiffun> jestescie w ciasnym miejscu meidzy scianami budynkow, wejscie prowadzi na scena jak to opisal Korr
<Taiffun> panowie, uradzicie, nie zwiejecie?
<Urgan> obic morde zawsze mozna ale zarzynac jakis tutaj takich wazniokow
<Karl> nie mam zielonego pojecia, ale mysle ze mozemy to wykorzystac
<Karl> Wyrzniemy kilku Elfich namiestnikow
<Karl> Przysluzymy
<Karl> sie ojczyznie
<Urgan> jeno potem problemy bedom
<Urgan> no jak to zwiac !
<Karl> moze i racja... Ale w taki mrazie na co tu gramy?!
<Urgan> jo krasnolud nigdy
<Urgan> nie uciekam
<Karl> Spokojnie Panie!
* Urgan bije dumnie w klatke piersiowa
<Karl> Damy rady!
<Taiffun> coz wy gadacie?!
<Urgan> nu Karl
* Urgan szepcze
<Taiffun> do mnie tu! sluchajta, poradzicie sobie?
<Urgan> ale tluc bez powodu to ni ma po co
<Karl> Tamto bylo szeptem do Urgana... ))
<Taiffun> godzine trza zabawic tych...
<Urgan> nu
<Urgan> da rade
<Karl> Obgadujem repertuara
<Karl> Damy rade
<Karl> Mowcie kiedy wejsc
<Taiffun> macie piec minut, nie wiecej
<Taiffun> czasu realnego))
<Urgan> ej moja wodke mam w plecaku jakby co ))
<Urgan> no dubra
<Karl> dobra...
<Taiffun> ja pedze na sale dotrzymac towarzystwa coby nie wyjsc na idjote
* Karl rzuca sprzet
* Taiffun znika wam z oczu za rogiem
<Karl> To co teraz Urgan
<Urgan> nu
<Karl> Jakze to sobie widzisz?
<Urgan> ja ni wim
<Urgan> wyjdemy
<Karl> Mam tu troche srodkow wybuchowych
<Karl> mozna by cos z tego zrobic
<Urgan> i gramy
* Karl grzebie w torbie
<Urgan> no cus ty !
<Urgan> zapalisz jeno scene
<Karl> Dymu chce na robic1
<Urgan> uciekna
<Karl> Publika lubi takie proste sztuczki
<Taiffun> hardrockowo ;P))
<Karl> Znam jo sie na tym
<Urgan> a putem to straz przyjdzie i dupy nam pokopie
* Karl wyciaga proch
<Karl> moze tmy?
<Urgan> nu dobra ino syfu ni narob jakiego
* Karl szuka saletry
<Urgan> jak tu jakiego szpicusia uszkodzisz
* Karl Przygotowuje dymiaca mieszanke
<Urgan> to bracie !
<Karl> Spokojnie spokojnie
<Karl> A Ty mysl
<Karl> jakby tu ich jeszcze zabawic
<Urgan> normalnie to oni nam przetrzepia skora czy cus
<Karl> moze postrzelac do czegos z kuszy?
<Taiffun> Karl, bedzie dymila pod wplywem rozsypania czy czego...?))
<Urgan> nu
<Urgan> hm
<Urgan> ja tu bede na tym pudle
<Urgan> grac
<Urgan> czy cus
<Karl> Podpalenia))
<Urgan> i se gorzole popije troche
* Urgan wyciaga flaszke i pociaga łyk
<Karl> no bez gorzaly
<Karl> to my nie uradzim tego
<Urgan> no jak!
<Urgan> gorzoła musi byc
<Karl> Poczekajta!
<Karl> mam pomysl
<Urgan> jak hulanki sa
<Karl> Zawolamy
<Karl> kogos
<Karl> z widowni
<Urgan> i cu ?
<Karl> i zrobimy konkurs picia
<Urgan> o!
<Urgan> oo
* Karl wyciaga flaszke z plecaka
<Karl> Krasnoludzki Bimber!
<Urgan> no to je pomysl
<Karl> Pierwsza klasa!
<Taiffun> zza rogu podbiega do was jaka kobieta (ludzka)
* Urgan spoglada
<Karl> Czego Panna chce?
<Urgan> co je ?
<Iva> witajcie, krasnale
* Iva jest zdyszana
<Karl> Ci dam panienko krasnale
<Urgan> npc ktory z nami zawsze bedzi
<Urgan> n
<Karl> JAk Ci dupsko
<Iva> ja do pomocy wam zebyscie balag
<Iva> ja do pomocy
<Karl> przetrzepie
<Urgan> fajny pomysl na 2 irca ))
<Urgan> ho!
<Urgan> krasnale
<Karl> Krasnale
<Urgan> no bezzczelna
<Karl> to sobie mozesz
<Karl> w ogrodku
<Karl> postawic za przeproszeniem
<Karl> My sa Krasnoludy
<Urgan> jakigo balaganu
<Urgan> kobito
<Urgan> dobre bedzie
<Urgan> sami chcieli bysmy wyszli
<Iva> przepraszam was, o mezni wojowi
<Iva
<Urgan> a tera nam tu gadaja !
<Iva> <kpina>
<Iva> mamy minute
<Urgan> nu
<Urgan> zara wychodzimy
<Urgan> my juz przedstawienie mamy
<Urgan> ze hoho
<Iva> mam wyjsc z wami? co planujecie<Iv
<Karl> Co ty potrafisz w ogole panno!<K
<Karl> Przydasz sie na cos?
<Urgan> wlasnie !
* Iva podnosi dwa kamienie i zongluje
* Iva podnosi dwa kamienie i zongluje nimi, po
<Iva> ech...
<Urgan> nu i co to
<Urgan> slabo !
* Karl spluwa
<Karl> no to rzyc
<Urgan> samy damy tu rade
<Iva> ja przyjaciolka Korra, pomoc ch
<Iva> ja przyjaci
<Karl> Cyrkowiec za dyche nam sie tra
<Karl
<Iva> dobrze, bede tu jakby co
<Iva> czas juz, czas!
<Urgan> nu
<Urgan> jo ni wim
<Iva> idzcie
<Urgan> nu
<Urgan> to jak Karl
<Urgan> idemy?
<Karl> Bierzemy ja na scene
<Karl> Bedzie rekwizyty trzymaal
<Urgan> nu!
<Karl> Taka no ta... Hotyssa
<Karl> Idziem
<Urgan> hotysa?
<Urgan> nu
* Karl bierze torbe, kusze i gitare
* Urgan wchodzimy na scene
* Iva chcac nie chcac wchodzi za wami*
* Karl rusza za nim
<Taiffun> widzicie przed soba
<Taiffun> rozlegla dobrze oswietlona sale
* Urgan ma plecak a w rekach pudlo
<Taiffun> najwiecej swiatla skierowane jest na scene
<Taiffun> na sali jest wiele okraglych stolikow, czteroosobowych
<Taiffun> wszystkie zajete i pelne
<Taiffun> wszyscy dostojnicy ktorzy przewineli wam sie przed lawka teraz tu siedza
<Karl> Witamy szlachetnych *ryczy*...
<Karl> Witamy szlachetnych *ryczy*... kurwa... tych no... Panstwa!
<Taiffun> w pierwszych rzedach przy scenie siedza trzy stoliki pan, reszta z tylu to panowie
<Taiffun> wszelkie rasy
* Urgan szturchnal karla
<Urgan> nu ty ni klnij ! *szepcze*
<Urgan> czuje ze bedzie ubaw :D ))
<Karl> marudzisz kamracie *szepcze*
<Taiffun> slychac drobne rozbawienie tu i owdzie
<Karl> Tozto tacy sami ludzie jak i m<Kar
<Taiffun> krasnoludy z tylu gromko bija brawo
<Karl> na poczatek
<Karl> Starym zwyczajem!
<Urgan> nu to takie waznioki jakie to
<Urgan> nu to takie waznioki
<Karl> Proponujemy na rozluznienie
<Urgan> nu
<Karl> Coby ktos z widowni
<Urgan> jo zogrom
<Karl> Wylazl tu do nas na scene!
<Urgan> nu a jak !
<Karl> Czekaj Kamracei!
<Urgan> chodzta ludziska, nie bojta s<Urg
<Karl> zobaczym czy ktorys z tych tut<Kar
<Urgan> ubaw bedzie
<Karl> *wskazuje na scene*
<Taiffun> "hoho, kabaret nam stary Korr zalatwil" slychac niedyskretny szept elfki z pierwszym rzedzie
<Karl> Potrafi pic jak krasnaloud!
<Taiffun> "i to brodaty kabaret" dodaje inna
<Karl> O PANIENKA!
* Karl wskazuje na nia!
<Urgan> nu a jak !
<Urgan> widac chetna
<Karl> Zapraszamy na scene tu do nas!<K
<Urgan> do rozmowy
<Taiffun> "ja?"
* Karl podchodzi
<Urgan> zapraszamy zapraszamy
<Urgan> a jak
<Taiffun> ale jak to tak?...
<Urgan> nu panienka
<Karl> *lapie ja za reke*
<Urgan> nu prosze prosze
<Karl> Zapraszamy!
<Taiffun> kolezanki wypychaja ja, wiec idzie
<Urgan> na scene zapraszaomy
* Karl prowadzi ja na scene
<Karl> Hostyssa!
<Taiffun> macie na scenie elfke, usmiecha sie niesmialo do tlumu
<Karl> Podajta Butelke!
* Iva podaje butelke
<Karl> Zobaczymy drodzy Panstwo <Kar
<Karl> Zobaczymy
<Karl> cnotliwa
<Karl> Panienka
<Karl> i zapewne biedna dziewica
<Karl> Potrafi
<Taiffun> "ja jeszcze!"
* Urgan usmiecha sie
<Karl> wypic lyk trunku krasnoludzkie<Kar
<Taiffun> wrzeszczy jakis krasnolud i begnie do was
<Karl> Witamy kamrata!
<Urgan> jak to lyk ?
<Taiffun> Karl, czujesz na policzku cios
<Urgan> flacha na calego
<Urgan> obrucic !
<Taiffun> plaska reka elfki trafia cie w policzek
<Taiffun> "za dziewice" <syczy>
<Karl> Ojj... Panienka obrazalska... <
<Karl> Nie wiedzialem
<Urgan> nu spokojnie panienku
<Taiffun> tlum smieje sie cicho i dystyngowanie
<Urgan> nikt obrazy nie chciol
<Karl> ze taka juz ochedozona
<Karl> w te i nazad
<Urgan> bawic sie mamy czy ta ?
* Karl otwiera butelke
<Taiffun> krasnolud w tym czasie wgramolil sie na scene i stanal obok elfki
<Karl> Prosimy o aplauza!
* Urgan wybucha smiechem
<Urgan> nu bracie witajta
* Karl podaje butelke elfce
<Taiffun> Karl, drugi policzek
<Karl> K*rwa... *mruknal*
<Urgan> a ty tu czego? tez bys gorzol
<Urgan> a ty tu czego
<Taiffun> "oched... och..."...
<Karl> PIJESZ ELFKO!? *mruknal*
<Taiffun> "a jakze!" ochoczo wrzeszczy krasnolud
<Urgan> chwila !
<Karl> Publika patrzy *warczy*
<Urgan> nie pic
<Urgan> chwila chwila
<Urgan> turniej jaki bedzie
<Karl> Co tam Urgan?
<Urgan> krasnolud i panionka elfka ! <
<Taiffun> elfki z jej stolika piszcza aby pila
<Karl> aaa przedni pomysl!
<Urgan> ino jakze wiemy
* Karl wyciaga druga flaszke
<Urgan> jak to szpiczaste uszy
<Taiffun> kranolud szczerzy sie, elfka robi wielkie oczy
* Karl podaje jedna flache elfce
<Urgan> nie lubio z btym wiele
<Taiffun> "wszak ja nie pijaczka!"
* Karl druga podaje krasnoludowi
<Karl> Czekajta na syghnal
<Urgan> to dla panionki
<Karl> A my pijaki?! Spokojnie panno
<Karl>
<Urgan> czesc tylko flaszeczki
<Taiffun> krasnolud wacha szyjke
<Karl> To jak Urgan?
<Urgan> Karl
<Karl> Dajemy sygnal?
<Urgan> dajta gorzoly od elfki
<Urgan> moment !
<Karl> Spokojnie spokojnie
<Karl> Da rade panna
<Karl> Harda jest
<Taiffun> elfka trzyma w tzresacej sie rece butelke i patrzy na was
<Urgan> nu dobra
<Karl> Harda rzyc to i harde gardlo
<Urgan> to hop na jeden roz
<Taiffun> Karl, policzek
<Karl> Dawajta!
<Karl> Jednym haustem!@
<Taiffun> tlum rechocze cicho
<Karl> KUR*wa... <hamuje sie>
* Urgan smieje sie
<Karl> znaczy cicho bylo od polowy))
<Karl> znaczy
<Urgan> tu jak
<Urgan> znak dajem?
<Taiffun> no dalej - warczy krasnolud
<Karl> Dawaj *masuje policzek*
<Urgan> nu!
* Urgan machnal nie zgrabnie reka
<Urgan> nu jeden roz bez przerwy !
<Taiffun> krasnolud przechyla flaszke i zlopie
<Taiffun> elfka powoli przechyla butelke i powoli malymi lykami krzywiac sie strasznie pije
<Karl> Ta Butelka je magiczna panno E
<Karl> Ta Butelka je magiczna panno Elfko! Jak ode
<Taiffun> lyczek, drugi, tzrezci, zgina sie
<Karl> To Ci cycki zmaleja!
<Urgan> hohohoh
* Urgan wybucha smiechenm
<Karl> Pij Pij *podchodzi*
<Karl> Do dna <usmiecha sie>
<Taiffun> po piatym reka jej opada, butelka upada i tlucze sie, ona sama parska alkoholem
<Urgan> nu pokazta ze te elfy cu potr
<Urgan>
<Taiffun> krasnolud zbliza sie do dna
<Urgan> nu prawie
<Karl> oooooo....<zawodzi>
<Taiffun> Karl, czwarty juz policzek... a jednak nie
<Karl> Panna Elfka odpadla *do publik<Kar
<Karl> he? <obraca sie do Elfki>
<Taiffun> elfka chcac wymierzyc Ci cios podchodzac upada i lezy na scenie
<Taiffun> wszyscy wstaja z miejsc zeby widziec co sie dzieje na scenie
<Urgan> u!
<Urgan> i co tera ?
<Urgan> nu polegla
<Karl> uuuu....
<Urgan> zdarza sie panowie
* Parts: LowcaPoszukiwaczy (~gothic.g
* Parts: LowcaPoszukiwaczy (~gothi
<Urgan> wyniesc trza
<Taiffun> krasnolud skonczyl i odstawil butelke
<Karl> Kolezanki proszone o pomoc
* Urgan klaszcze rekoma
<Urgan> poprosimy jakiego tu tragarza
<Urgan> poprosimy jaki
<Taiffun> elfki sztywno siedza na swoich miejscach
<Taiffun> smiechow nie ma
<Urgan> by panienke na loze przeniosl<U
<Karl> Panna przesadzila...
<Urgan> dobrze bedzie !
<Urgan> baniak slaby
<Karl> urgan *mruczy* K*rwa... mamy p
<Karl> u
<Urgan> nie wyrobiony widac
<Taiffun> erm, to ja moze pomoge... - krasnolud
<Urgan> co je ?*szepcze*
<Urgan> nu tu bracie
<Taiffun> krasnolud chwyta elfke wpol zarzuca na plecy i wynosi tylnim wyjsciem
<Urgan> wynies panienke elfowa i do l
<Urgan> wynies pa
<Karl> Oni mysla zesmy ja struli
<Taiffun> publika siedzi sztywno
<Karl> No to tera
<Urgan> co ?!
<Karl> dla rozluznienia
<Urgan> otruli ?
* Urgan krzyczy
<Urgan> kto mowi zem ja kogo otrul ? <
<Taiffun> sztywnosc usztywnia sie
<Urgan> tylko gorzola była
<Urgan> za duzo jak na jeden roz
<Urgan> bedzie dobrze
* Karl wyciaga gitare
<Karl> moze zagramy conieco?
<Taiffun> "ale spili ja panowie... jakze to tak?" niesmialo mowi jakas ludzka kobieta
<Urgan> do jutra sie obudzi !
<Urgan> nu
<Karl> Sama pila
<Urgan> jak to
<Karl> mysmy nie przymuszali
<Urgan> panieonko !
<Urgan> nu
<Karl> I przegrala zaklad
<Urgan> turniej ino
<Urgan> to tera gromy troche !
<Karl> Toz zobaczcie
<Karl> na naszego kamrata
* Urgan zaczynie walic w beben
<Karl> Caly i zdrow
<Karl> i jeszcze elfke nosi
<Urgan> Karl gromy !
<Taiffun> miedzy zebranymi padaja szepty, ciche rozmowy, komentuj co sie stalo
* Karl zaczyna plumkac na gitarze na
* Karl zaczy
<Karl> Jo zaspiewam!
<Urgan> nu nasz brat to krzepki chop <Ur
<Karl> HEeeeeeeeeej! Za lasem
<Karl> Za jeeeeeziorem
<Urgan> za goraaami
<Karl> Sa takie krasnale
<Karl> Hej!
<Karl> Co machaja kilfoami
<Urgan> te Karl ja jedno ty drugie ! <
* Urgan szepcze
<Karl> Dajemy bracie1
<Urgan> nu
<Urgan> co machaja i flaszki zlopia !<U
<Karl> zaczynaj *mruczy*
<Taiffun> krasnoludy na tylach dra sie "kie krasnale, krasnoludy! toc nie ogrodkowe..."
<Karl> Do zlota sie dokopia!
<Urgan> i do rudy tez !
<Karl> Mamy tez krola starego
<Taiffun> krasnoludy milkna slyszac dalsza piesn
<Urgan> najstarszego z ras !
<Karl> Jego stara krew plynie w nas
<Taiffun> publika zajeta jest rozmowami
* Iva stoi z tylu w cieniu
<Urgan> nu plynie !
<Urgan> cu ja mam mowic ? *szepcze i
<Urgan> cu ja mam mo
<Karl> Alkohol nas prowadzi
<Karl> improwizuj i wal w bebny*mrucz
<Karl> improwizuj i wal w
<Taiffun> "alkoholu dosc juz"
<Taiffun> rozmowy milkna
<Taiffun> jakis czlowiek podniosl sie z miejsca
<Karl> Kur*wa mac *przerywa*
<Taiffun> "panowie zabawcie nas"
<Karl> Jak ja mam tu k*rwa grac
<Urgan> nu co je wasc ?
<Taiffun> "jako przystalo na zjednoczone rasy"
<Karl> jak jakis gosc sie tu wcina
<Karl> Przepraszam szanownego goscia <K
<Taiffun> "tu nie tylko krasnoludy"
<Urgan> nu
<Urgan> pan wybacz
<Urgan> bedzie zara
<Karl> Ale mysmy sa krasnoludy
<Karl> i my swa kulture
<Karl> bedziem tu krzewic
<Taiffun> czlowiek jest starszy, ma pokazny zarost
<Karl> Bo my som
<Karl> dumni
<Karl> ze swej kultury
<Urgan> dubra Karl *szepcze* jaka che
<Urgan> dubra Karl *sze
<Karl> Wlasnie mysle... Jeszcze po kr
<Karl> Wl
<Karl> *mruczy*
<Urgan> to ich ubawi
<Iva> nie <szept>
<Karl> Dajemy kamracie?
<Urgan> nu
<Iva> dosc trunku <szept>
* Urgan wali mocniej w bebeny
<Urgan> byla kiedys pewna dziewka !
<Karl> Cichaj tam z tylu
<Taiffun> czlowiek siada
<Urgan> i chedozyc sie lubiala !
<Karl> Dupsko przy tym niezle miala! <
<Urgan> a jak piwsko pic lubiała !
<Karl> Pieczen pyszna przyrzadzala
<Taiffun> Urgan, czujesz ze tuz obok twojej twarzy cos przelecialo
<Karl> Byla raz wojenka mala
<Karl> Przyszla kompanija cala
<Urgan> i zabawiac gosci tez umiała !<Ur
<Taiffun> kolejny pomidor przejezdza wrecz po glowie Karla
<Karl> Caly miesiac
<Karl> Lato zime wiosne
<Urgan> hej!
<Urgan> co je !
* Karl schyla sie
<Urgan> nu cholera
<Karl> Co je k*rwa
<Taiffun> publika skupiona jest na miotajacym nimi orku
<Urgan> pomidory
<Karl> za niewychowane
<Karl> towarzystwo
<Urgan> te
<Urgan> sluchaj no zielony swiniaku
<Karl> Wyprowadzi ktos tego wieprza
* Urgan rozgladal sie po sali
<Taiffun> wybucha smiech
<Karl> co to kultury nie potrafi doce
<Karl
<Urgan> patrzcie no jaki gbur !
<Urgan> nu
<Urgan> won!
<Karl> Tobie kury szczac prowadzac
<Taiffun> ork zdenerwowany ciska benanem w Urgana, ten dostane nim w ucho
<Urgan> au!
<Karl> a nie tu ze sztuka ku*rwa obco
<Karl
<Karl> No ku*rwa
<Urgan> no zesz co za chanm
* Karl rzuca gitare
<Urgan> cho no
<Karl> i cofa sie po kusze
<Urgan> chwila !
<Urgan> zawolajta kogo by tu wyprowad
<Urgan
<Karl> he? <obraca sie>
<Taiffun> Karl, rzuca? to skrzynia byla spora z drutami...))
<Karl> na torbe))
<Urgan> bo ja jak ja tu zara sie zden
<Urgan>
<Taiffun> ok))
<Urgan> to normalne kogo o leb skroce<Ur
<Taiffun> ork siada wzburzony, chowa sie w ramionach, publika daje mu po chwili spokoj
<Karl> Poczkeajta
<Urgan> do obory gdzie twe miejsce jest !
<Urgan> nu
<Urgan> i tera gramy
<Karl> no to gramy
* Karl bierze swoja gitare
<Urgan> nu patrzcie wybil nas
<Urgan> z tego no
<Taiffun> podnosi sie jakas niska kobieta
<Karl> Rytma
<Urgan> rytmy czy jako tak
<Karl> no wlansie
<Taiffun> "panowie, z calym szacunkiem"
<Karl> to mialem na mysli
<Urgan> nu ?
<Taiffun> to krasnoludka
<Taiffun> "ale uszanujcie roznorasowosc, tylko o tyle prosze"
<Taiffun> siada
<Karl> no k*rwa
<Urgan> panienko !
<Taiffun> smiechy z orka milkna
<Urgan> nu a kto zaczal rzucac ?
<Karl> co za kosymopolitka
<Urgan> to gbur je zachowac nie umie
<Urgan
<Iva> dno <szept>
<Karl> My jeszcze nie strzelamy, ani
<Karl> My jeszcze nie
<Urgan> kto mi bananem w ucho przywal
<Urgan> k
* Urgan obraca sie i szpecze: ze co ?*
<Urgan> nu
<Urgan> my tylko bawic chcemy
<Karl> moze wypchniemy ta niewiaste? <
<Urgan> nu to jak, gromy ze co ?
<Taiffun> "bo sie panowie zachowujecie sami nie lepiej od stada warchlakow" krzyczy ktos, ale nie widzie kto
<Karl> niech pomacha tymi jablkami
<Urgan> nu panie !
<Urgan> a co my takiego robita ? <Ka
<Urgan> a co my takiego rob
<Urgan> nu
<Urgan> to spiewaj co
<Taiffun> slychac szmer niecheci w tlumie
<Urgan> bo ja nie wiem juz
<Karl> Ty tam *Wskazuje na Ive*
<Karl> Cho no
* Iva wychodzi nie smialo miedzy wasz
* Iva wych
<Karl> Tutaj je
<Taiffun> publika milknie i wlepia oczy w sceene
<Karl> mistrzyni zongelerki
<Urgan> nu !
* Karl cofa sie za IVe
<Iva> ale czym?... <szepce>
<Karl> Dajesz panna!
<Urgan> co tu jest ? ))
<Karl> Hym...
* Karl wyjmuje kilka spefikow * Urga
* Karl wyjmuje kilka spefikow * Urga
<Karl> w sloikach
<Karl> i podaje ivie
<Karl> Tylko nie zbij
<Karl> Bo to cholera diabli wiedza co
<Karl>
<Urgan> nu
<Karl> jeszcze nie srpawdzone
<Urgan> da rade dziołcha !
* Iva bierze szklane pojemniki
* Karl odsuwa sie do tylu
<Taiffun> pomidory roztrzaskane))
* Urgan idzie troche na bok
<Karl> O k*Rwa
* Karl cofa sie glebiej
<Karl> Lepiej sie cofnij
* Iva podrzuca pierwszy przedmiot <K
<Karl> Mam zlep rzeczucia
<Urgan> ok ale sloiki juz ma))
<Taiffun> za chwile w powietrze leca kolejne
<Taiffun> wkrotce kreca mlynka w okrag, piec okraglych butelek
<Karl> Ciekawe czy umie to zatrzymac *mruczy*
<Taiffun> Iva stoi sztywno, jest w pelni skupiona na tym co robi
<Urgan> nu
<Urgan> spadnie zara to ubaw bedzie !<U
* Urgan szepcze
<Taiffun> "brawo!" wrzeszczy ktos
<Karl> Mialem Cicha nadzieje, ze kogo
<Karl> Mialem Cicha nadzieje, ze kogos z
* Iva lapie jeden z przedmiotow nieco
* Iva lapie jeden z
<Urgan> nu takie sztywnioki jakie czy
<Urgan> nu taki
<Karl> nie znaja sie na sztuce *mrucz<Kar
<Urgan> nu
<Taiffun> rozlegaja sie oklaski
* Iva lapie po kolei cztery butelki,
* Iva lapie po kolei cztery butelki, piata slizga sie po
* Iva odskakuje szybko do tylu wpadaj
* Iva odska
<Karl> OZesz
<Urgan> nu zdarza sie !
* Karl patrzy co to moglo byc
* Urgan smieje sie
<Karl> Saper myli sie tylko raz *mruc
<Karl
* Urgan szepcez do ivy i Karla: macie
* Urgan szepcez do ivy i Karla: macie
<Taiffun> z roztluczonej szklanki wylala sie jakas ciecz
<Taiffun> wydziela sporo oparow
* Karl szuka kawalka szmaty w torbie *
<Taiffun> stoja one mniej wiecej nad scena w tym miejscu
<Urgan> e cu to ?
<Karl> *zatyka sobie nia nos i usta* <K
<Karl> filter))
<Karl> zaraz zobaczym
* Karl zbliza sie i z bliska oglada c
* Karl
<Urgan> nu!
<Urgan> to czary!
<Urgan> bo to szaman je!
<Karl> odrobine zapachu wciagam))
* Urgan wskazuje na karla
<Taiffun> Karl, ciecz mieni sie kolorami teczy, to jakis specyfik magiczny
<Taiffun> widzisz pojedyncze niezbyt dokladnie zmiazdzone rosliny
<Urgan> nu!
* Joins: Bergil (Bergil@ip-85-198-250
* Joins: Bergil (Berg
<Urgan> widzita ludziska ?
<Urgan> magia !
<Urgan> to je szaman
<Karl> co to moze byc za roslina?))
<Urgan> jak reakcja ludzi ? ))
<Urgan> ?))
<Taiffun> Karl, nie jestes zielarzem, nie poznajesz ich
<Karl> O kant dupy potluc to wszystko
<Taiffun> gdy podszedles zawirowania powietrza pognaly opary ku publice
<Karl> nie mam pojecia co to
<Urgan> nu!
<Urgan> te Karl
* Karl cofa sie do Urgana
<Urgan> co tera ?
<Karl> Wlasnie mysle co tu zrobic
<Urgan> zes zatrul tych waskadupcow
<Urgan> to problem bedzie
<Karl> Mam jeszcze ten ladunek
<Taiffun> trzy elfki chowaja sie pod stol
<Karl> dymny
<Karl> W razie co mozna spieprzac
<Taiffun> opary znikaja tuz za tym stolem
<Urgan> no zes narobil !
<Karl> Ale poczekamy
<Karl> Chwila
<Karl> moze to nie takie szkodliwe
<Taiffun> jedna z elfek wychodzi na krzeslo, kladzie glowe na blacie i zasypia
<Taiffun> dwie pozostale kimaja pod stolem
* Urgan spoglada na ludzi co robia
<Urgan> uhh
<Karl> O to nowy specyfik
<Karl> *wrzeszcz*
<Urgan> nu to zes porobil tera
<Karl> ALKOHOL W OPARACH!
<Urgan> o zesz!
<Urgan> powaga?
<Taiffun> ludzie przygladaja sie elfkom, kiepsko widac ten stolik, wstaja
<Urgan> to dawaj troche
* Urgan biegnie i probuje wachac troche
* Karl udaje ze wciaga troche gazu * Bergil is now known as Ligreb
<Karl> nie wciagaj *warczY*
* Karl Zaczyna zataczac sie na scenie
* Urgan odsuwa sie troche
<Urgan> czemu ni ?
<Urgan> jak to jak gorzola dziala mowisz !
<Taiffun> oparow juz nie ma
<Karl> nie mam pojecia co to *mruczy gdy mija go* udawaj!
<Taiffun> rozwialy sie, sporo wciagnely elfki
<Karl> nooooooo! Prosze panstwa
<Urgan> jak ludzie wygladaja ? ))
<Karl> niedlugo nawet ludzie i inne istoty
<Karl> beda mogly
<Karl> korzystac z urokow
<Karl> Krasnoludzkiego Bimbru
* Iva odklada pozostale butelki do torby karla
<Karl> bez wypalania sobie gardla
<Karl> To byla ta
<Karl> no...
<Karl> Demonstracyja!
<Urgan> spac ni mozesz ? ino to wystarczy i juz spisz jakbyys dobrze popil !
<Urgan> nu
<Karl> niedlugo do nabycia u Krasnoludzkich sprzedawcow
* Karl rozglada sie po scenie w poszukiwaniu jakichs urzadzen
<Urgan> jak ludzie wygladaja ? ))
<Karl> Deus Ex Machina? :) ))
<Taiffun> kilku starszych mezczyzn wrzesczczy jeden przez drugiego ze to kupia
<Taiffun> inni gapia sie na nich
<Urgan> nu!
<Urgan> dobre je co ?
<Taiffun> Korr na tylach dyskutuje z innymi krasnoludami
<Urgan> a tera zabawa
* Karl patrzy na Urgana
* Urgan zaczyna walic w beben i tanczysz, macha nogami na wszystkie strony
* Karl wrzeszczy:
<Karl> Kto tera zgadnie
<Karl> Co tu kamrat mu
* Urgan wydaje chyba mu sie ze tanczy dobrze co w rzeczywistosci wyglada co najmniej smiesznie lub zalosnie
<Karl> moj
<Karl> udaje
<Urgan> zabawa ! hulanki swawole !
* Karl czeka chwile na odpowiedz
<Taiffun> "pijany krasnolud"
<Karl> Blisko!
<Taiffun> rzuca jakis czlowiek
<Karl> Pijany ELF! *Smieje sie*
<Urgan> nu cos ty !
<Urgan> hoho
<Urgan> taniec zabawowy
<Taiffun> "elfy nie bywaja pijane, padaja na ziemie jak tamte!" wrzescy krasnolud
<Urgan> nu a kto ze mna zatanczy ?
<Urgan> hoho *wybucha smiechem*
<Karl> To je elf
<Karl> po jednym piwie
<Urgan> no prosim kogo na scene !
<Urgan> nu kto chetny ?
<Karl> Pana Orka!
<Urgan> nu!
<Urgan> cho no
<Urgan> cho no cho no nie bojta sie nic !
<Taiffun> ork podnosi leb
<Iva> panowie, ktos chetny do... ekhm, pomocy
<Urgan> ruszaj kawal spasionego cielska !
* Iva wskazuje na krasnoluda wygladajacego zza kotary na scenie, Ligreba
* Taiffun sets mode: +v Ligreb
<Karl> He?
<Karl> DAwac kamracei!
<Karl> SZanowna publiko!
<Urgan> nu!
<Karl> Tutaj nasz kamrat
<Karl> z dalekiej k*rwa polnocy
<Urgan> cho no zatanczysz ze mna
<Karl> Przybyl
<Karl> by nas tu zabawaic
<Karl> i opowiesciami swoimi uraczyd
<Karl> o tym
<Karl> jak biedne dzieweice oswabadzal
<Taiffun> ork podnosi sie i lezie do was niezdarnie
<Urgan> bawmy sie hola ! *klaszcze w rece i probuje grac*
<Karl> na pohybel smok
<Karl> m
<Urgan> nu
* Karl wypych Ligreba na srodek sceny
* Urgan łapie orka jak jest blisko
* Urgan i zacheca do tanca
* Ligreb patrzy sie głupio na widownie
* Ligreb drapie sie po głowie
<Urgan> nu!
<Urgan> tacz zes !
* Karl podaje buklak Wodki Ligrebowi
<Taiffun> Karl, widzisz ze krasnolud wrzeszczacy o pijanych elfach kloci sie z jakims elfim stadem
* Urgan nadal skacze i wymachuje nogami
<Ligreb> te o co chodzi ?
<Karl> Pij... Bedzie prosciej
* Ligreb pyta sie głupio
<Urgan> nu tansz panie !
<Urgan> zabawy
* Ligreb pociaga soczysty łyk z gwinta flachy
* Karl podchodzi do Orka
<Ligreb> te dobre! heja
<Karl> Panie.... Pamietasz jak zes
<Taiffun> Urgan, ork wyciaga zza pasa sztylet
<Karl> rzucil we mnie pomidorem
<Taiffun> hargh...
* Ligreb zaczyna wymachiwac nogami i rekami jak oszalały
<Urgan> e czekaj jest 2 orkow ? ))
* Karl przypieprza orkowi z piesci tam gdzie dosiegnie
<Taiffun> jeden))
<Karl> tzn... midzy nogi))
<Urgan> gdzie ten ork jest ? ))
<Karl> Obok nas, na scenie))
<Urgan> pojebalo mi sie troche ))
* Urgan was kicked by dziewica (Lepiej uwazaj co piszesz!)
* Joins: Urgan (Arkis@dzg158.neoplus.adsl.tpnet.pl)
<Taiffun> Karl, sztylet wbija sie w scene, ork upada
* Taiffun sets mode: +v Urgan
* Karl podnosi sztylet
<Karl> HA!
<Urgan> no widzieliscie zes pieruna !
<Karl> Ze sztyletem!
<Karl> NA SZTUKE?!
<Taiffun> publika jest zaszokowana
<Urgan> klinkge wyjal na naS ?
<Karl> JA ci k*rwa dam
<Taiffun> poza klocacymi sie o pijanstwo elfow
<Urgan> brac pieruna wszyscy razem !
<Urgan> tluc go ?
<Karl> miedzyrasowa kur*wa
<Karl> integracja
<Karl> Lejemy kamraci!
* Ligreb rzuca sie na orka z piesciami
<Urgan> no psia mac wyniesc swiniaka
* Karl rzuca sztylet na bok
<Karl> *i rzuca sie na orka z piesciami*
<Taiffun> ork trzyma sie za krocze, bezbrony worek treningowy
<Urgan> ojoj
* Urgan nadal tanczy i usmiecha sie przyjaznie do publicznosci
* Urgan klaszce w rece i bije w beben
* Ligreb probouje podciagac go mocnym uderzenie w kolano
* Karl obklada go chwile piesciami po czym w staje
<Urgan> hola bawimy sie !
<Ligreb> a masz ty brudasie ty!
<Karl> *ociera pot z czola*
<Karl> No k*Rwa
<Karl> Tera mozemy
<Karl> sztuke uprawiac
<Urgan> jak publicznosc ? ))
<Taiffun> Karl i Ligreb, czujecie po jednym silnym ciosie w glowe... film sie urywa
<Karl> Jak sie chwasta wyrwalo
* Taiffun sets mode: -vv Karl Ligreb
<Taiffun> ten jest nieszkodliwy
<Urgan> co widze? ))
<Taiffun> Urgan, slyszysz straznikow
<Urgan> co je ?
<Urgan> kurde
<Urgan> panowie !
<Urgan> nie widzita ?
<Taiffun> ale tez go wezmiemy
<Urgan> to je wieprzak zaczal te bojke
* Taiffun sets mode: -v Urgan
<Taiffun> cholerny bol glowy
<Taiffun> zacmiewa wzrok
<Taiffun> ciemno tu
<Taiffun> ktos siedzi za stolem
<Taiffun> miedzy stolem a wami ejst krata
<Taiffun> siedzicie oparci o zimny mur
* Taiffun sets mode: +vvv Karl Ligreb Urgan
<Karl> argh...
<Urgan> :/ slabo to zrobiles ))
<Urgan> no co je
<Karl> Jak to bylo?
<Taiffun> dywersanci sie ockneli...
<Urgan> kurde !
<Urgan> za co ?
<Urgan> za zabawianie
<Karl> Hola, bawimy sie?
<Urgan> cholera
* Ligreb maca sie z bolem po głowie
<Taiffun> straznik wstaje zza stolu, recytuje wam:
<Ligreb> te ! co je do cholery
* Ligreb zaczyna trzasc kratami
<Taiffun> "za akcje dywersyjna na corocznym zjeddzie namiestnikow"
<Urgan> no kurde
<Urgan> dywersje !
* Karl wstaje powoli kiwajac glowa
<Urgan> e
<Urgan> a co to je ?
<Taiffun> "dzialania pelne agresjiw stosunku do innych ras"
* Urgan drapie sie po glowie
<Karl> Tosmy wdepli
<Taiffun> "slownictwo nie przystojace"
<Urgan> nu chyba zes zartowac raczysz !?
<Urgan> i za to du wiezinia !
* Urgan was kicked by dziewica (Lepiej uwazaj co piszesz!)
* Joins: Urgan (Arkis@dzg158.neoplus.adsl.tpnet.pl)
* Taiffun sets mode: +v Urgan
<Taiffun> "pozbawienia zycia trzech elfek przebywajacych w stanie spiaczki wiecznej"
<Urgan> ja chce byc wypuszczonym
<Urgan> ino tera
<Urgan> ze jak !
* Karl klnie
<Taiffun> "spicie czwartej..."
<Ligreb> ta ja tyz
<Urgan> Karl pierunie cos ty dal ?
<Ligreb> co to ma byc
<Taiffun> "pobicie orka"
<Urgan> kurde!
<Urgan> panie
<Karl> Znaczy jednak to jakies gowno bylo *mruczy*
<Urgan> sama sie spila
<Taiffun> "wyzwiska do innych ras"
<Urgan> nu nie !
<Taiffun> oskarza sie was winnymi
<Urgan> trzepna zara kogo chyba
<Ligreb> ork brudas sam sie zaczał !
* Ligreb lnie
<Taiffun> i basta
<Urgan> nu
<Urgan> basta srasta
<Urgan> gupis
<Urgan> i tyle
<Urgan> jo zem nic nie zrobił
* Ligreb wybucha smiechem
<Taiffun> zauwazacie ze w kacie siedzi Korr, placze
<Ligreb> no... ja tyz !
<Urgan> no korr
<Ligreb> tancowal zem ino
* Karl mdleje i zaczyna sie trzasc na podlodze
<Urgan> taki z ciebie pobratymiec ta ?
<Ligreb> te co je mu
<Karl> AAARHHGGHHHH
<Ligreb> znamy sie ? ))
<Taiffun> "skazuje sie was na kare smierci...
<Karl> Belbeebeaeggea Znachora....
<Urgan> ugh
<Taiffun> "egzekucja publiczna za godzine"
* Urgan popatrzyl dziwnie na straznika
<Ligreb> znamy sie ? ))
<Taiffun> straznik wychodzi
<Taiffun> znacie))
<Urgan> te karl, wisz co dupa jestes !
<Ligreb> te Karl
<Karl> bleeeeeeeerrrrrble *toczy sline*
<Urgan> zobacz utna nas przez ciebie kurde no !
<Karl> Kurw*a
* Karl was kicked by dziewica (Lepiej uwazaj co piszesz!)
* Joins: Karl (~mf@apn-99-87.gprspla.plusgsm.pl)
* Ligreb pomagam kompanowi
<Taiffun> Korr siedzi w rogu i patrzy na was
<Ligreb> te co ci je chopie
<Ligreb> wstawaj !
* Taiffun sets mode: +v Karl
<Urgan> te Ligreb a ty tu co ?
* Karl wstaje
<Karl> podstepu probowalem
<Urgan> no korr zes zalatwil nas
* Ligreb patrzy głupio na Urgana
<Karl> ale ten straznik jakis debil
<Urgan> kurde !
<Ligreb> a nie wiem
<Taiffun> nie ja
<Urgan> ej oni nas usmiercic chca !
* Urgan was kicked by dziewica (Lepiej uwazaj co piszesz!)
* Joins: Urgan (Arkis@dzg158.neoplus.adsl.tpnet.pl)
<Taiffun> mowi Korr
<Karl> Czlowiek by tu sobie padl na apoklepsje
* Taiffun sets mode: +v Urgan
<Urgan> no jak ni ty
<Karl> A on wylazi
<Ligreb> dostał zem w morde i jestem tu
<Urgan> jo zem nic nie robił
<Urgan> uh
<Karl> A ja cos zrobil zem?
<Karl> To ta panna
<Taiffun> jam tez trace
<Ligreb> no a jo ? znosz mnie ja spokojny chop je
<Karl> rzucila ten sloik
<Taiffun> wygnany jestem
<Karl> Dobra
<Karl> chwila kamraci
<Urgan> korr ty cu tracisz ?
<Karl> Moment
<Urgan> wygnany !
<Urgan> a nam łby upadna
<Karl> Zara co wymyslimy
* Karl zaczyna rozgladac sie po celi
<Urgan> no ta dupa
<Taiffun> acz, nie ja zawinilem jeno wy
<Karl> okna, drzwi, zamki))
<Ligreb> opisz jak to wyglada))
<Urgan> korr!
<Urgan> bys bronil nas
<Taiffun> Karl, krata, dwa zawiasy, zamek
<Urgan> co ja zem zrobil ?
<Urgan> ze sie spila ni moja wina !
<Ligreb> jeden straznik?))
<Karl> mamy jakis sprrzet, cokolwiek?))
<Taiffun> dookola sciany z kamienia, zadnych okien
<Karl> przy sobie?))
<Urgan> a ork to sam tluc zaczol nas
<Taiffun> nie ma straznika, jest tylko Korr
<Urgan> nu tak to bylo
<Taiffun> macie przy sobie tylko szaty, Karl, kilka fiolek schowanych w ubraniu
* Karl przyglada sie drzwiom
<Ligreb> kto to jest Korr ?))
* Urgan rzuca ssie na krata i wali w nie
<Taiffun> Urgan i Ligreb dmuchawki
* Karl przeglada fiolki, jest kwas?
<Urgan> jakie dmuchawki ? ))
<Taiffun> Korr zatrudnil ich do wystepu na scenie))
<Taiffun> rurki do dmuchania, zatrute))
<Urgan> zadam wypuszczeniu mnie ! ! !
<Urgan> skad je mam ? ))
<Taiffun> Karl, masz i kwas
<Karl> Cichaj Urgan, mam pomysl
* Karl patrzy czy straznik nie idzie
<Urgan> ne !
<Urgan> kurde
<Urgan> w morde tam
<Taiffun> straznika nie ma
<Urgan> cho no tu czleku jeden
<Urgan> i wypuszczaj
* Urgan wydziera sie
<Karl> cichaj no!
<Taiffun> tylko Korr sie na was gapi sztywno, ma kajdany na rekah
<Taiffun> rekach*
* Ligreb mysli powoli macajac sie po obolałej głowie
* Karl wylewa szybko kwas na skobel zamka
<Urgan> ne !
<Urgan> ale juz! !
<Taiffun> krata powoli uchyla sie, otwiera jak drzwi gdy brak zamka
<Ligreb> te co ty wode marnujesz !
<Urgan> wypusczac nas ino zara !
<Karl> Tadam!
* Ligreb popycha Karla
* Karl otwiera krate
<Ligreb> te dobre !
<Urgan> co je ?
* Karl wylazi na zewnatrz
<Urgan> co zes miał tam ?
<Ligreb> ej ty zostalo cos tam jeszcze ?
<Karl> Jest tu jakas bron?))
* Ligreb patrzy do butelki
<Karl> Odrobina kwasu
* Taiffun patrzy na was, wstaje
<Urgan> nu ja ni uciekam !
<Taiffun> znaczy Korr*))
<Urgan> ni godzi sie
<Karl> Kamracie, choc zemste odebrac
<Taiffun> Karl, nie ma tu broni, to wiezienie
<Urgan> dawac tu jakiego gwardziste tu mu zara pokaze gdzie czleki zimuja !
<Karl> Nie ma co tu siedzec po proznicy
<Taiffun> wyjscie prowadzi na plac tortur
<Urgan> co tera ?
<Ligreb> tylko jedne drzwi ?))
<Karl> Chodz, druhu... Sam nie skopie tylkow straznikom
* Urgan rozglada sie i wzrusza ramionami
<Urgan> jak ni!
<Karl> Musimy zdobyc kawal zelaza
* Urgan wali w klate
<Urgan> da rade
* Ligreb rozglada sie po celi
<Ligreb> nic nie ma ?))
* Karl opiera sie o otwarte drzwi
<Urgan> hm
<Urgan> opisz dokladnie ile drzwi i co tu widac ))
<Taiffun> wpada trzech straznikow slyszac halasy
<Taiffun> przez jedyne drzwi
<Karl> K*rwa
<Taiffun> prowadzaca na plac tortur
<Karl> CHLOPY!
<Urgan> o zes w morde !
* Karl staje z piesciami gotowymi do walki
* Ligreb atakuje pierwszego najblizszego straznika
<Taiffun> posilki! - dra sie
* Karl wyciaga fiolke
* Karl rzuca ja pod nogi
<Taiffun> straznicy nie podchodza do wa
<Taiffun> s
<Karl> straznikow
<Ligreb> tłuc ich panowie !
<Ligreb> po mordach !
<Urgan> stol albo cos jest ? ))
<Karl> NA POHYBEL!
<Urgan> patrze co moge wziac i walnac w nich ))
<Urgan> krzesla stoly cokolwiek zeby golymi lapami nie rzucac sie ))
<Taiffun> stol jest za duzo
<Urgan> a krzesla ? ))
<Ligreb> mamy te dmuchawki ?))
* Karl rzuca druga fiolke w nich... Kwas, czy proch... niewazne
* Urgan biore stol i przewracam
<Taiffun> Karl, gorzalka sie wylewa
* Karl wrzeszczy zaklecie!
<Karl> EEEEEEENTAAAAAAAAAAROOOOOOOOO!
<Taiffun> Urgan zastawil polowe drzwi stolem
<Karl> BAAAAAAAAAAAAAWAAAAAAAAAAALDOOOOOOOOO!
* Ligreb pomaga Urganowi rozwalic stol
<Urgan> jest tu ogien jakis ? ))
<Urgan> nie drzwi ))
* Karl rzuca kolejna fiolke
<Urgan> chcialem odgrodzic straz od nas ))
<Taiffun> zaklecie?))
<Karl> BUNDUUUUUUUROOOOOOO!
<Ligreb> mamy te dmuchawki ?))
<Karl> no udaje nie ? :P))
<Urgan> lol :D ))
<Taiffun> Ligreb, nie lubie sie powtarzac, macie))
<Urgan> co robia straznicy ? ))
<Taiffun> nie widac ich
<Ligreb> kaj sa ci straznicy :P))
<Taiffun> na placu jest mnostwo zwyklych ludzi
<Urgan> e byli w sierodku ))
<Karl> wlasnie))
* Ligreb czeka z dmuchawka w mordzie
<Taiffun> zajrzeli i uciekli
<Urgan> nie mowiles ze wychodzili :/ ))
<Karl> ...))
<Ligreb> trza sie uzbroic i obic im mordy !
<Karl> Dobra, panowie... Robmy obrone jakos
* Karl staje i przeglada swoje fiolki
<Taiffun> Ligreb, dmuchawka wypada Ci gdy zelazo styka sie bliskoz twoja glowa, krotko potym na ziemi z bolem czaszki, (znowu) laduja Urgan i Karl
<Urgan> idziemy bo im rady ni damy !
<Taiffun> wybaczcie... -Korr
<Urgan> no to jak ich nie ma to ja patrz przez drzwi od razu co widze ))
<Taiffun> STRAZ! -
<Urgan> wlasnie co korr boi ))
<Karl> znaczy nie mozemy nic robic?))
<Taiffun> stol jest przesuwany
<Urgan> wygladam przez drzwi co widze ? ))
<Taiffun> wpada kilku straznikow, wywlekaja was
<Urgan> heh
<Taiffun> wywlekaja was przez drzwi
<Taiffun> na plac
<Taiffun> tortut
<Ligreb> nic nie mozemy zrobic?))
<Taiffun> widzicie juz trzy gilotyny
<Urgan> :/ ))
* Karl wyciaga fiolke... pierdut ja... Jak nie pomaga to nastepna))
<Taiffun> kazdego zwas niesie trzech chlopow
<Karl> nie siegne?))
<Taiffun> nie siegniesz))
<Taiffun> jestescie zakuwani jak w dyby
<Taiffun> po kolei
<Ligreb> jestesmy nieptrzytomni ?))
<Taiffun> nad wami kolysza sie ostrza
<Taiffun> a przed wami
<Ligreb> aha :D ))
<Taiffun> znajomy tlum
<Taiffun> przytomni ale w kajdanach juz i dybach))
<Taiffun> cholerni arystokraci
<Karl> Pies was Chedozyl *warczy w strone tlumu*
<Ligreb> fajnie sie grało :}))
<Taiffun> ten i ow w bandazu
<Karl> Ars longa vita brevis *walnal po krasnoludzku Karl*
<Taiffun> krasnoludy ostro poturbowane, ale i elfy wygladaja jakby je kto zloil
<Taiffun> ork siedzi na lawce o kulach
* Ligreb usmiecha sie szeroko an ten widok
<Taiffun> na murze wisza ogloszenia o smierci trzech elfek
<Taiffun> terminy pogrzebow
* Taiffun sets mode: -v Ligreb
<Taiffun> szast
<Taiffun> nie widzicie
<Karl> Szkoda chlopa
<Taiffun> ale czujecie ze jedna dusza uleciala
* Karl spluwa
* Taiffun sets mode: -v Urgan
<Karl> Bywaj
<Taiffun> szast
<Karl> NA POHYBEL!
<Taiffun> Karl, czujesz ze bedziesz nastepny
<Karl> Ejze!
<Karl> moment
<Taiffun> szast
* Taiffun sets mode: -v Iva
<Taiffun> wciaz zyjesz
<Karl> Dostane moze gorzalki? *Wrzeszczy*
<Taiffun> xD))
<Taiffun> szast
* Taiffun sets mode: -v Karl
<Taiffun> tlum namiestnikow klaszcze glosno
<Taiffun> moze od tego trzeba bylo zaczac wystep?))
* Taiffun sets mode: -m
<Taiffun> the end Session Close: Fri Jul 21 01:17:35 2006 l> Bywaj
<Taiffun> szast
<Karl> NA POHYBEL!
<Taiffun> Karl, czujesz ze bedziesz nastepny
<Karl> Ejze!
<Karl> moment
<Taiffun> szast
* Taiffun sets mode: -v Iva
<Taiffun> wciaz zyjesz
<Karl> Dostane moze gorzalki? *Wrzeszczy*
<Taiffun> xD))
<Taiffun> szast
* Taiffun sets mode: -v Karl
<Taiffun> tlum namiestnikow klaszcze glosno
<Taiffun> moze od tego trzeba bylo zaczac wystep?))
* Taiffun sets mode: -m
<Taiffun> the end