<Taiffun> Wojewoda Brestu poprosil was o przysluge
<Taiffun> niby standardowe zadanie
<Taiffun> tak sie wam wydawalo, tak sie wam wydaje, tak sie wam wydaje ze tak sie wam bedzie wydawalo
<Taiffun> chodzi o rzecz banalna w swej rostocie
<Taiffun> eskorte ksieznej Shanon
<Taiffun> do twierdzy Tregor
<Taiffun> ksiezniczka czeka przed bramami miasta na swym rumaku, juz tylko musicie pobrac wyposazenie u wojewody i mozecie wyruszac
* Taiffun sets mode: +vvv Keldorn kyzv MrocznyBane
* Taiffun sets mode: +v Silgurf
<Taiffun> kazdy ma prawo do wyboru dwoch rzeczy jakie ze soba zabierze
* Keldorn zerka podejrzliwie na MrocznegoBane'a
<Keldorn> wiesz co ja biorę, nie?
<Taiffun> Keldorn po za tym ma swoj wielki miecz i but ze sztyletem
<Keldorn> ekhm...
* Keldorn macha do ciebie lewa ręka
<MrocznyBane> mam napisać co chcemy ?:P
<Taiffun> wojownicy krasnolud Bane i czlowiek kyzv maja swoje topory lesnicze
<Taiffun> tak, kazdy dwie rzeczy w granicachzdrowego rozsadku, czyli co wojewoda ma na skladzie
<Keldorn> ja mam co zwykle: kolczuga, miecz, sztylet za pasem, kusza oraz ramię
<MrocznyBane> to ja bym prosił jakis pancerz i tarcze :)
* Taiffun obserwuje jak Keldorn macha do niego adamantowym ramieniem ktore stracil na wojnie
<Keldorn> nie do końca na wojnie...
<kyzv> ja pancerz i luk
<Taiffun> Silgurf?
<Keldorn> na piwo wyskoczył...
* Taiffun ociera piane z ust
<Keldorn> no ale wróćmy do sesji...
* Shanon has joined #sesja
<Silgurf> ja mówiłem: różdżkę zwykła
<Keldorn> nowi o tym nie wiedza ))
<Keldorn> iedy mówimy cos poza sesja kończymy to tak ))
<kyzv> no ))
<kyzv> ja o tym nie wiedzialem ))
<Taiffun> MrocznyBane otrzymuje kolczuge taka jak Keldorn i puklerz
<Taiffun> kyzv rowniez kolczuge i dlugi luk jesionowy z kolczanem strzal (50)
<Keldorn> a moja kusza?
<Taiffun> Silgurf na zyczenie zwykla rozdzke
<Keldorn> tak po prostu?
<Taiffun> Keldorn ma kolczuge kusze miecz i sztylet
<Keldorn> no.
* Taiffun sets mode: +v Shanon
<Keldorn> lubię być gotowy na każda ewentualnosć, tego nauczyły mnie lata wojaczki
* Taiffun sets mode: +o Shanon
* Shanon czeka pod bramami miasta z konmi dla was
<Shanon>
<Zjawa> i kucykiem dla krasnoluda Bane`a
<Keldorn> konie?
<Keldorn> krasnolud i koń...
<Keldorn> :/
<MrocznyBane> ja ide na piechte :)
<MrocznyBane> krasnoludy twrde sa :P
<Keldorn> a dostanę jaka lancę?
<Keldorn> mieczem na koniu nie da się walczyć
<Keldorn> to teoretycznie można, ale szkoda konia
<Taiffun> nie ma lanc u wojewody
<Taiffun> na koniach podrozujecie tylko polowe drogi, pozniej musicie je oddac
<Keldorn> aha
<Taiffun> w jednej z osad
<Keldorn> to nie tak zle
<Keldorn> lubię piesze podróże
<Keldorn> no więc! ruszajmy czym prędzej!
<Taiffun> jestescie u wojewody w Brescie
<Taiffun> cel werdowki: twierdze Tregor, gdzie ma byc odeskortowana Shanon
<Keldorn> rozkaz!
* Shanon sie niecierpliwi
<kyzv> rozkaz!
<Keldorn> przypominaja mi się lara w wojsku
* Keldorn ukłania się i wychodzi
<Keldorn> *kłania
<Keldorn> *lata
<Taiffun> Silgurf, MrocznyBane daje 30 sekund na potwierdzenie rozgrywki!
<Silgurf> rozkaz !
* kyzv robi to co Keldorn
<MrocznyBane> potwierdzam :)
<Taiffun> wyszliscie z domu wojewody, od bramy dzieli was 50 metrow
<Taiffun> widac przed nia ksiezniczke na rumaku i kilka wolnych koni
* Keldorn rozglada się spokojnie i swoim krokiem rusza w kierunku nram
* Shanon usmiecha sie widzac ze wreszcie idziecie
<Keldorn> jak chwiliowo idę tylko ja ))
<Shanon> ...ze idziecie zolnierzu... :P
* kyzv puszcze oczko do Shanon ^^
<kyzv> *puszcza
* MrocznyBane idzie za Keldronem mruczac przekleństwa na zbyt waska w piersi kolczugę.
* Shanon udaje ze nie widzi czynnosci kyzva, marnego woja
<Keldorn> witam moja pani, przydzielono nas do twojej eskorty.
<Shanon> konie osiodlane, ruszymy przed zmrokiem z laski waszej?
<Shanon> doskonale paladynie, aczkolwiek ponaglam was do dzialania
* Keldorn dosiada konia
<Shanon> podroz dluga, a mi spieszno
* kyzv dosiada konia
<Keldorn> ruszcie się, bo wam płace zmniejsza!
* MrocznyBane wspina się na rumaka
* Silgurf Silgurf dosiada konia
<Keldorn> mam złe przeczucia
<Keldorn> ta pogoda.
<Taiffun> Silgurf: /me costam robi wystarczy ))
<kyzv> czemu ?
<Keldorn> no ale ruszajmy!
<kyzv> nie
<Keldorn> dlaczego?
<Shanon> doskonale, krasnolud z paladynem pojada przodem
<kyzv> najpierw opowiedz o swoich pzeczuciach
<Shanon> mag bedzie mi towarzyszyl u boku
<Shanon> a woj kyzv bedzie oslanial tyly
<Keldorn> to sa przeczucia! jak znajdę dowód to Ci powiem
* Silgurf także będzie osłaniał tyły
* Shanon przysluchuje sie rozmowie ale nie komentuje
* Shanon przystaje na chec Silgurfa
* MrocznyBane rusza do przodu ponaglajac kiwnięciem ręki Keldorna
* kyzv jest zadowolny z maga :D
* Keldorn rusza do przodu, trzymajac szyk, przygladajac się drodze
<Taiffun> za miastem rociaga sie rzadki, aczkolwiek stary lasek debowy, w okolicy nie ma jednak druidow
* Silgurf rusza za MrocznymBanem
* kyzv za nim
<Taiffun> straznicy zegnaja was salutami
<Keldorn> w momencie kłopotów zeskakujemy z koni, nie jestesmy w stanie walczyć konno
<Taiffun> tylko dlatego ze z wami jest ksiezna
<kyzv> tak jest !
<Shanon> klopotow nie przewiduje sie paladynie!
<Keldorn> 40 lat tułaczki nauczyło mnie, że kłopoty i tak się znajda
<Taiffun> 40 lat tulaczki jest niczym w proownaniu z MG :P ))
* Shanon glaszcze swojego bialego rumaka po czole
<Taiffun> las konczy sie niedaleko za miastem
* Keldorn przyglada się uważnie drodze i okolicy
<Taiffun> widzicie przeszkode ktora bedziecie musieli przejsc
<Taiffun> te gory nie wygladaja zbyt przyjaznie
<Keldorn> lepiej czuję się na otwartych przestrzeniach
<Taiffun> wysokie szczyty... bardzo wysokie, osniezone szczyty
<MrocznyBane> Ciekawe czy w tych górach znalazłbym troche klejnotów...
<Taiffun> ale i przelecze ktorymi bedziecie podazac
<Keldorn> to mi przypomina podróż przez Grzbiet swiata
* Taiffun nie wie co to ))
<Keldorn> góry. Cholernie wyskoie ))
<Silgurf> w górach napewno będa krasnoludzkie plemiona
<MrocznyBane> Grzbiet swiata !? to siedlisko zaplutych orków?!
<Keldorn> i goblinów, tak.
* Shanon niepokoi sie troche slyszac o czym mowicie, nie daje jednak po sobie niczego poznac
<MrocznyBane> posłuchaj magu, krasnoludy juz dawno porzuciły organizację plemienna
<Silgurf> gobliny i orkowie napewno nie będa dla nas przyjazni
<Keldorn> mielismy niezłe zatargi z Barbarzyńcami... wciaż mam slad po toporze
<MrocznyBane> No to odrabmy kilka szpetnych pysków!
<kyzv> panowie, nie mowmy o tym narazie
<Taiffun> widzicie ze od strony gor nadjezdza drobny czteroosobowy oddzial konny
<Keldorn> zbrojni?
* Keldorn trzyma rękę na kuszy
<Taiffun> jest dosc daleko, Silgurf jako elf widzi jednak wyraznie proporzec Brestu
<Keldorn> to dobrze?
<Taiffun> z Brestu wyjechaliscie ))
<MrocznyBane> :)
* Silgurf szykuje różdżkę
* kyzv uispokaja sie
<Keldorn> moga być przebrani.
<Taiffun> im sa blizej tym ardziej wszyscy widzicie ze to dwoch rycerzy i ich giermkowie
<kyzv> *uspokaja sie
<Taiffun> jeden z koni kuleje
* Keldorn trzyma rękę na kuszy
* MrocznyBane nie zważajac na nic trzyma rekę na toporze
<Keldorn> pamiętam aferę z Zmiennokształtnymi...
<MrocznyBane> Podjedzmy bliżej...księżniczko zostań z tyłu..
<Taiffun> gdy sa na 30 metrow od was pozdrawiaja was okrzykiem "czuwaj ludziom dobrego sumienia!"
* kyzv slyszac slowa Keldorna lapie ze topor
<Keldorn> "Pozdrowienia, dobrzy ludzie!"
<kyzv> "Pochwalony"
<Taiffun> "podazacie w kierunku gor, wedrowcy?"
<Keldorn> "Może"
<Taiffun> wszyscy sklaniaja glowy przed ksiezna w gescie unizenia
<Taiffun> "mysmy dopiero co stamtad sie wydostali"
<kyzv> :co tam jest?:
<Silgurf> jakie przynosicie wiesci dobrzy ludzie ?
<Keldorn> i jakie wiesci przynosicie?
<Taiffun> "zima nieprzecietna na wysokich przeleczach panowie"
<kyzv> "a bestie? co z bestiami? atakowały Was?"
<Taiffun> "ledwosmy przejechali"
<Taiffun> "bestie mroz zabija tez"
<Keldorn> zapowiada się powtórka z rozrywki... (paladyn mruczy sam do siebie)
<Keldorn> sa głodniejsze niż zwykle
<Taiffun> nci z tych rzeczy reven ))
<Keldorn> bardziej zdesperowane
<Taiffun> o powtorce mowilem))
<Keldorn> wiem))
<kyzv> ale sa slabsze
<Taiffun> "radze jechac nizszymi partiami przeleczy, tam powinno byc cieplej"
* MrocznyBane patrzy spode łba na poszarpana końska noge
<Keldorn> bestia głodna jest dwa razy bardziej niebezpieczna
<Taiffun> kon ma oblodzona podkowe
<Taiffun> dlatego ciezko mu sie idzie
<Taiffun> lod nie topnieje jednak
<Keldorn> magiczny mróz?
* Silgurf puszcza czas ognistej strzały na oblodzona podkowę
* Shanon niecierpliwi ta rozmowa
<Keldorn> no nic, musimy ruszać! Dziękujemy za wiesci!
<Taiffun> kon staje deba ze strachu przed magia, giermek spada na ziemie, ale gdy kon wraca na cztery nogi nie ma juz lodu na kopycie
<Taiffun> giermek wstaje na nogi oszolomiony, widzac efekt czaru dziekuje jednak magowi
<Silgurf> spotkaliscie jakies przejawy magii na przełęczach ?
<Taiffun> "raczej nie"
<Keldorn> ruszajmy!
<kyzv> racja
<Taiffun> rycerze zegnaja was, sklaniaja sie ksieznej i jada do miasta
* Keldorn rusza i trzyma szyk
<Keldorn> ale wciaż trzyma rękę na kuszy
* Silgurf chowa różdżkę
<Taiffun> droga zaczyna wznosic sie stopniowo
<Taiffun> coraz bardziej pochylo
* kyzv przygotowywuje sobie strzle
* MrocznyBane has quit IRC
<Luke>
<Keldorn> spadł z konia...
<Taiffun> MrocznyBane wrocil do miasta z rycerzami
<Taiffun> musial isc, ojciec... ))
<kyzv> :PP ))
<Keldorn> aha ))
<Taiffun> zblizacie sie do gor, zawiewa pojedynczymi platkami sniegu
<Keldorn> ruszamy więc dalej * Gahar has quit IRC
<Luke>
<Keldorn> zimno...
* Silgurf otula się cieplej szata
<Keldorn> pani, nie marzniesz?
* Shanon wyciaga z jednego z kufrow po bokach konia ciepla szate i narzuca na siebie
<Shanon> paladynie, nie martw sie, wiem ktoredy droga i jaka droga
<Shanon> jestem przygotowana
<Keldorn> mam nadzieję.
* kyzv usmiecha sie
<Taiffun> widzicie dwie drogi oddzielone gorami
<Taiffun> jedna podaza wyzej, druga pozostaje na tym poziomie
<Keldorn> gdzie teraz, pani?
<Shanon> tracicie czas na mamlenie jezorem z podroznymi a ich nie sluchacie?
<Keldorn> wiem, wiem,. niższe
<Shanon> owszem
<Keldorn> ale wolę się upewnić.
* Keldorn idzie niższa droga
<Keldorn> ta druga
<Keldorn> co zostaje na naszym poziomie
<Keldorn> chciaż wiem, że to głupota
<Shanon> droga biegnie spokojnie, sladowe ilsoci sniegu przedzieraja sie meidzy dwoma pionowymi scianami
<Shanon> to tekst MG))
<kyzv> co to jest MG? ))
<Keldorn> gdyby ktos czekał na nas, własnie tam zastawiłby pułapkę
<Taiffun> MistrzGry))
<Keldorn> xD ))
<kyzv> :) ))
* Shanon nie zwraca uwagi na Keldorna
<Silgurf> nie bójcie się, mój wzrok sięga naprawdę daleko
<Taiffun> wzdluz dwoch pionowych scian jedziecie
<Keldorn> a jesli Ci rycerze byli nasłani.. i powiedzieli specjalnie tak a nie inaczej... (mruczy sam do siebie)
<Taiffun> dociera tu malo swiatla
<Keldorn> to jest idealne miejsce na zasadzkę
<kyzv> Sil, nie spij !rozgladaj sie
* Keldorn trzyma kuszę w pogotowiu
<Silgurf> mam rzucić czar swiatła czy wyjmujemy pochodnie ?
<Taiffun> pionowa sciane przerywa luka po prawej stronie
* kyzv przygotowywuje luk
<Taiffun> jest to tunel jaskinii
<Keldorn> ani jedno ani drugie
<Taiffun> pusto w nim
<Taiffun> ale zauwazyliscie go dopiero gdy podjechaliscie don
<Keldorn> co to za jaskinia, pani?
<Shanon> zwykly jar w ziemii
<Shanon> nie znam dokladnie geografii tych ziem
<Shanon> wiem ze musimy przedrzec sie przez lancuch gor
<Shanon> do osady Brennon
<Silgurf> jaskinia jest waska, więc zasadzka jest tu niemożliwa
<Shanon> gdzie zostawimy konie w stajni
* Keldorn próbuje przebić się wzrokiem przez ciemnosć w jaskini
<Taiffun> jaskinia jest gleboka, nic nie widac
<Keldorn> proponuję jednak isć traktem cały czas
<Taiffun> a przynajmniej nic przed zakretem
<Keldorn> ta jakinia podejrzanie wyglada
<kyzv> moze powinnismy ja zbadac ?
<kyzv> :D ))
<Keldorn> Remorhazy, lodowe robaki, lodowe giganty, diabli wiedza co tam może być
<Keldorn> po co?
<Taiffun> widzicie ze na trakcie COS jest
<Keldorn> co nam to da, poza zbędnym ryzykiem?
<Taiffun> daleko przed wami majaczy sie sylwetka humanida
<kyzv> doswiadczenie
* Keldorn celuje z kuszy
<Taiffun> humanoida*
* Silgurf przenika wzrokiem głębię jaskini
<Keldorn> nie krzyczcie
<Taiffun> za chwile znika w jednej ze scian
<Taiffun> Silgurf, nic nie widzisz
<Keldorn> lodowe kolosy, wiedziałem!
<Silgurf> hmm...to raczej nie było duże
<Taiffun> postura zwyklego czlowieka
<Taiffun> tylko tyle mozecie ocenic
<Taiffun> dosc daleko
<Silgurf> więc to nie krasnolud
<Taiffun> jedziecie czy stoicie? ))
<Keldorn> może potrzebuje pomocy...
<Keldorn> pani?
<Shanon> obecnie jedziemy))
<kyzv> powinnismy jechac, pani
<Shanon> wiec bez zmian))
<Keldorn> uważajcie na sciany, moga być iluzja
* Silgurf wyjmuje różdżkę na wszelki wypadek
<Keldorn> za stary się już robię...
* kyzv ma caly czas luk w gotowosci
<Taiffun> przed wami poprzeczna rozpadlina
<Keldorn> nie przejedziemy?
<Taiffun> nie jest duza, 10 cm wyrwy w kamieniu
<Taiffun> bije od niej cieplo...
* Keldorn zeskakuje z konia i bada tę wyrwę
<Keldorn> to może być pułapka!
<kyzv> co robimy?
<Shanon> paladynie, widzac mysz weszysz podstep! czy aby nie przesadzasz?
* Keldorn dokładnie przyglada się scianom...
<Taiffun> na scianach widac skroplona wode
<Taiffun> wode, nie lod nie snieg tylko wode, malenkie krople jakby rosy
* Keldorn udaje że tego nie usłyszał
<Keldorn> to mnie się nie podoba
<Keldorn> Sil, poszukaj iluzji
* Shanon zsiada z konia i przechodzi spokojnie przez rozpadline
* Silgurf szepcze zaklęcie i macha różdżka
* Shanon mowi do was z drugiej jej strony
<Shanon> jakos jest dobrze!
<Shanon> jedzmy dalej!
<Keldorn> to było bardzo nierozważne, pani!
* Shanon klasnieciem przywoluje do siebie konia
* Keldorn wsiada spowrotem na konia i rusza
<Silgurf> nie widac sladów iluzji, przecież woda jest prawdziwa
<kyzv> pani, prosze nie rob tego wiecej
<kyzv> przy takim mrozie ?
<Taiffun> kon idac do Shanon... zostaje trafiony przez wode ze szczeliny ktora wytrysla jakby wybuchala
<Keldorn> Jak chwilowo był spokój... dlatego trzeba być jeszcze bardziej ostrożnym!
<Keldorn> gejzer?
* Shanon przestraszona odskakuje
* Keldorn dobywa miecza
* Silgurf cofa się
<Taiffun> kon uniosl sie na troche, gejzer przysmazyl mu jednak podbrzusze
* kyzv rozglada sie podejzliwie
<Taiffun> kona teraz przy scianie, gejzer sie uspokoil
<Keldorn> wszyscy, na druga stronę
* Shanon patrzy sparalizowana na swojego martwego wierzchowca
<Keldorn> ten koń już nam się nie przyda
<Keldorn> pani, wez mój koń, ja idę pieszo
<Keldorn> *mojego konia
<Keldorn> bez skojarzeń proszę ))
* Shanon wsiada sztywnymi nerowwymi ruchami na konia Keldorna
<kyzv> do ... :D ))
<kyzv> oo :P ))
<Shanon> ...
<kyzv> <LOL> :))
* Keldorn odkłada miecz na plecy i idzie z kusza
<Taiffun> Silgurf wyczulony na jaskinie, widzi po bokach trzy, dwie z lewej i pozniej jedna z prawej
<Keldorn> to jest jak mrowisko...
<Keldorn> to sa tunele!
<Keldorn> czyżby jakas arktyczna odmiana formian?
<kyzv> co lub tko mogl jest stworzyc ?
<Silgurf> Keldorn, nie możemy się rozdzielić
<Keldorn> nie, przyspieszamy
<Taiffun> jadac do przodu slyszycie z jaskin klekotanie
<Taiffun> dobiega jednak z odbicia gdzies z daleka
<Keldorn> klekotanie... klekotanie... ]
<Keldorn> klekotanie... Nagi?
* Shanon odzyskala ducha
<Shanon> jedzmy dalej, nie czas na bohaterstwo!
<Keldorn> czy faktycznie Remorhaz?
<Shanon> mamy cel!
<Keldorn> tak, dalej!
<Taiffun> widzicie juz ujscie z tego przekletego tunelu pelnego niepewnosci
<Taiffun> jest niedaleko
* Keldorn zaciska palce na kuszy
<Taiffun> na skraju sciany, tuz przy koncu pionowych scian cos sobie idzie...
<Silgurf> za wyjsciem może byc pułapka, uważajcie
<Taiffun> ma posture czlowieka
<Taiffun> znika za zakretem, szlo po scianie jak pajak
<Silgurf> ej, juz go widzielismy
<Keldorn> tak, chodził nad nami cały czas
<Keldorn> jak i jego pobratymcy
<kyzv> zabijmy gi
<kyzv> :D ))
<Keldorn> nie!
<kyzv> *go
<Taiffun> nad wami obecnie nie ma nic
<kyzv> dlaczego ?
<Silgurf> jakaż to plugawa rasa ?
<Keldorn> nie wyrzadził nam żadnej krzywdy, jeszcze.
<Taiffun> pionowe sciany zostaja powli za wami, mineliscie w ten sposob bezpiecznie caly lancuch gorski
<Keldorn> uffff...
<Keldorn> ale wciaż jestem czujny
* Silgurf patrzy podejrzliwie w miejsce pojawienia sie humanoida
<Taiffun> za gorami wida cspore polacie pol i dwa gospodarstwa przy waszej drodze
<Keldorn> Pani, naprawdę uważasz że jestem przewrażliwioy?
<Taiffun> humanoid zniknal za rogiem pionwej sciany, teraz juz go tam nie widac
<Keldorn> *przewrażliwiony
* Shanon udaje ze nie slyszy
<Keldorn> ech... może to i lepiej
* Silgurf z rozdrażnieniem przysłuchuje się monologowi Keldorna
<Taiffun> zima zostala w gorach
<kyzv> czesto nie slyszy tego co mowimy, prawda Keldorn ? :D
<Taiffun> pola sa swiezo co sciete z tego co wyroslo
<Keldorn> aha
<Keldorn> widzimy jakis ludzi?
<Taiffun> za chwile bedziecie mijac gospodarstwa, zabudowania po lewej
<Taiffun> nie widac zadnych ludzi
* Keldorn trzyma przygotowana kuszew
<Keldorn> *kuszę
<Silgurf> a widać inna rasę ?
<Taiffun> w miare posuwania sie po drodze widzicie lezaca przy scianie dziewczynke
<Keldorn> idziemy... idziemy...
<Taiffun> jak piszecie ludzi to mam na mysli humanoidy))
* Keldorn opuszcza kuszę
<Taiffun> przy scianiu domu))
<Taiffun> lata nad nia mnostwo much
* Silgurf oglada dziewczynkę
<Silgurf> jest martwa
<Keldorn> faktycznie!
<Taiffun> wiele much lezy tez wokolo martwych
* Keldorn zdejmuje miecz i jest gotowy do walki
<Silgurf> przypuszczam iz te humanoidy zabiły tubylców
<Keldorn> pełazacze scierwojady... ich robota
<Silgurf> widać slady walki ?
<Taiffun> humanoidy to istoty dwunozne, a czterokonczynowe czyli ludzie, elfy, krasnale itd))
* kyzv dobywa toporu
<Taiffun> nie ma sladow walkiaa ani krwi
<Keldorn> zabić dziewczynkę! Dosięgnie ich zemsta Torma!
* Keldorn wchodzi ostrożnie do domu
<Silgurf> nie widać krwi, może to epidemia
<Keldorn> i nasłuchuje
<Taiffun> Keldorn, w domu wida cwiecej trupow
<Taiffun> leza gdziekolwiek, zadnej krwi
<Keldorn> muchy.. sa martwe...
<Silgurf> myslę że powinnismy jak najszybciej opuscić to miejsce
<Keldorn> wynosmy się stad!
<kyzv> jak najszybciej !
* Keldorn wybiega i rzuca pochodnię do domu
* Shanon czeka na was przy drodze, nie wjezdzala do zabudowan
<Shanon> do=miedzy++
<Taiffun> ++==)) :P
<Keldorn> obawiam się, że nie będzie miał kto zajać się naszymi końmi.
<Keldorn> ale to dziwne
<Taiffun> nie rozumiem))
<Keldorn> swieżo po zbiorach, a wszyscy martwi
<kyzv> nie bedzie ludzi zywych ?
<Keldorn> czego nie rozumiesz?))
<kyzv> tak uwazasz?
<Keldorn> nie wiem
<Silgurf> może zbiory były zakażone
<Keldorn> albo ktos je zakaził
<Keldorn> tak czy siak, ruszajmy
<Taiffun> slyszycie jakis chrobot
* Keldorn trzyma miecz w ręku
* Silgurf wytęża słuch
<Taiffun> deski w podlodze sie ruszaja
* Keldorn przygotowuje się do walki
* Silgurf odsuwa się i przygotowywuje różdżkę
<Taiffun> otwiera sie klapa, wychodzi mlody chlopak
* kyzv jest w gotowosci
* Keldorn się mu przypatruje
<Taiffun> okolo 16-20 lat
* Silgurf uspokaja się i podbiega do młodzieńca
<Taiffun> "wyszedlem bo poslyszalem wasze glosy"
<Keldorn> cos ty za jeden?!
<Keldorn> jakim cudem przeżyłes?]
<Taiffun> "a skoro wy tu zyjecie to nie juz TEGO"
<Keldorn> nie wierzę w to tak łatwo
<Taiffun> "schowalem sie przed TYM"
<Keldorn> CZYM?
<Taiffun> "TO ich... TO ich..."
* Keldorn nie puszcza miecza
<Taiffun> glos mu sie zlamuje gdy widzi obraz swego domu
<Keldorn> wyjdzmy stad
<Taiffun> "TO! TO!" wskazuje na czlonkow swojej rodziny
<Silgurf> pokaż skad TO przyszło
<Taiffun> podbiega do mezczyzny i otwiera mu reka oczy
<Taiffun> sa puste, biale
<Taiffun> nie ma zrenic
<Keldorn> co do?!
<Keldorn> gdzie nasza księżna?
* Shanon czeka na was przy drodze, nie wjezdzala miedzy zabudowania
* Keldorn sprawdza czy wszystko w porzadku
<Keldorn> zw))
* Shanon klnie swym pieknym glosikiem na wasze przyspieszenie
<Keldorn> ok?))
<Taiffun> spoko))
<kyzv> co sie z nimi stalo ? [ pyta chlopca]
<Taiffun> "TO tu bylo, TO zabija... wysysa ducha!" krzyczy
<Silgurf> jak sobie przypominam to tylko wampiry i nieumarli nie maja zrenic
<kyzv> spokojnie
<kyzv> powiedz co TO jest
<Taiffun> nie widzialem TEGO, tylko slyszalem"
<kyzv> dokladniej?
<kyzv> co slyszales?
<kyzv> glosy ?
<Taiffun> "bylo przerazliwe, schronilem sie"
<Taiffun> piski i strach, slyszalem, mja rodzina..."
<Taiffun> "a bestia byla cicha"
<Taiffun> "slyszalem strach"
<kyzv> nie widziales nic ? tylko sluchales ?
<Silgurf> kto może wysysać duszę dla ofiary ?
<Taiffun> "jak przerazliwie bali sie TEGO moi..."
<kyzv> ja nic nie rozumiem
<Taiffun> chlopak omdlewa
<Taiffun> mdleje*
<kyzv> Sil, srobuj z niego cos wyciagnac
<kyzv> ja sie rozejrze
<kyzv> hm..
* Silgurf próbuje ocucić chłopca
<Taiffun> chlopak szybko odzyskuje przytomnosc, zachowuje sie normalniej
<kyzv> co tu sie stalo ?
<Silgurf> powiedz mi chłopcze skad TO przyszło ?
<Taiffun> "bylem w domu... slyszalem nagle straszne krzyki, moja matka..."
<kyzv> opowiadaj ...
<Keldorn> nieumarli... plugawe istoty
<Taiffun> "schowalem sie, czekalem az inni... ale nikt nie przyszedl wiecej do schowka..."
<Keldorn> ich egzystencja wkrótce się skończy
<Keldorn> powiedz mi tylko jedno
<Taiffun> slyszalem jak nienaturalnie krzycza, moja rodzina"
<Keldorn> jak długo siedziałes w skryce, skoro nad ciałami twoich krewnych zebrały się muchy, i nawet zdażyły zdechnać?
* Silgurf próbuje wyczuć emanujaca energię od magicznych stworzeń
<Taiffun> siedze w schowku chyba jeden dzien
<Taiffun> balem sie wyjsc
<Taiffun> schowek jest pelen pozywienia
* kyzv wchodzi do schowka
<Keldorn> jedeń dzień... aha, rozumiem.
<Taiffun> Silgurf: czujesz ze COS tu bylo, ale aura tego slabnie
<Taiffun> kyzv, schowek jest spizarnia
<Keldorn> magiczna aura, lisz?
<Keldorn> opukaj sciany!
* kyzv opukuje sciany
<Silgurf> myslę że musimy jechać dalej ale nie zostawimy chyba tutaj chłopca
<Taiffun> sciany wydaja normalne odglosy, nic dziwnego w nich nie ma
<Keldorn> kiedys natknałem się w winiarni na wampira, chował się za sztuczna sciana w piwinicy...
<Keldorn> no dobra, ruszamy
<Silgurf> a chłopiec ?
<Taiffun> chlopak patrzy na was bezradnie
<kyzv> birzemy go
<Keldorn> chwilowo niech idzie z nami, tak.
* Silgurf spoglada na chłopaka i bierze go na swój koń
* Taiffun przylacza sie do maga
<Taiffun> znaczy chlopak))
<Keldorn> uważaj na niego
<Silgurf> nie ma sprawy
<Taiffun> spoko, to nie gnom zlodziej ;D))
* Keldorn idzie dalej droga, bardzo czujnie się rozgladajać
<Keldorn> *rozgladajac
<Keldorn> racja))
* Shanon nie komentuje wyczynow druzyny
<Shanon> jej mina wystarcza))
<Keldorn> i dobrze
<Shanon> pogardliwa))
<Keldorn> poddani sa ważniejsi!
<Taiffun> przed wami koncza sie lany pol
<Keldorn> a w przynajmniej równie ważni
* Silgurf spoglada z pogarda na Shanon
<Taiffun> rozciagaja sie wrzosowiska, zaczyna sie wczesny wieczor
<Taiffun> slonce chyli sie ku spoczynkowi
<Keldorn> jak zapadnie noc, mamy kłopoty.
<Taiffun> droga dziczeje tutaj
<Silgurf> musimy znalezć miejsce do spoczynku
<Keldorn> nie!
<Shanon> podruzujemy az do Brennon
<Keldorn> spimy tylko w ludzkich siedibach
* Zjawa has joined #sesja
<Shanon> zadnych odpoczynkow
* Keldorn wyjmuje miecz
* Silgurf wyjmuje różdżkę
<Keldorn> czuję obecnosć... ożywieńca.
* Keldorn wyjmuje zza kolczugi mały srebrny symbol
<Silgurf> tak, aura jest juz prawie namacalna
* Silgurf przenika symbol wzrokiem
<Keldorn> precz!
<Silgurf> co to jest Keldorn ?
* kyzv zostaje trafiony... ma wbita strzale w gardlo ... umiera
<Keldorn> swięty symbol Torma
<kyzv> sorki musze isc ))
<kyzv> narka ))
<Taiffun> kyzv? ))
<Keldorn> ech... ))
* kyzv has quit IRC (Quit: Leaving)
<Silgurf> więc zostalismy we dwóch ))
<Keldorn> ano ))
<Taiffun> chwilka))
<Silgurf> czy to ma dalszy sens ? ))
<Taiffun> za chwile moze bedzie trojka))
* Taiffun sets mode: +v Zjawa
<Zjawa> danke
<Taiffun> Zjawa to Kasia :) namowcie ja na gre ;)
<Taiffun> n00b rpgowy ale moze ma checi ;)
<Keldorn> taaa...
<Silgurf> a Kasia kim jest w grze ?
<Zjawa> jaki n00b
<Zjawa> czuję się obmawiana nieznanym słownictwem :D
<Taiffun> Kasia: Silgurf to elfi mag, Keldorn to paladyn czlowiek z domieszka krwi niebianina
<Taiffun> kim ty jestes, wedrowcze?
<Keldorn> Aasimar. W skrócie.
<Taiffun> tak, czlowiek z domieszka krwi niebianina to Aasimar
<Keldorn> to mówię apropos mojego opisu
<Zjawa> A no
<Taiffun> ale opisalem tak zeby bylo wiadomo o co chodzi
<Keldorn> wqiem
<Zjawa> a ty kim jestes?
<Taiffun> ja prowadze rozgrywke
<Taiffun> tzw Mistrz Gry, przedstawia swiat i toczy sytuacje
<Zjawa> jaka rozgrywkę?
<Zjawa> aha
<Taiffun> a gracze mowia co robia, jak wplywaja na sytuacje
<Zjawa> aaaha
<Zjawa> a ja co robię?
* Shanon zsiada z konia wsciekla
* LowcaPoszukiwaczy has joined #sesja
* dziewica sets mode: +h LowcaPoszukiwaczy
<LowcaPoszukiwaczy> witam
<Silgurf> witam
<LowcaPoszukiwaczy> będę patrzyl
<Keldorn> witam
<Silgurf> nie żartuj
<Silgurf> masz grać
<LowcaPoszukiwaczy> chyba, ze mozna sie dolaczyc
<Keldorn> nie ma na co...
<Keldorn> tak!
<LowcaPoszukiwaczy> :)
<Taiffun> Zjawa, grasz?
<Taiffun> rasa klasa?
<Zjawa> rasa co?
<Taiffun> czlowiek/elf/krasnolud? wojownik/mag/druid/.paladyn/kaplan?
<LowcaPoszukiwaczy> widze, ze nie jestem jedynym uzytkownikiem EMule'a
* Zjawa is now known as Osiol
<Taiffun> zlodziej?
<Osiol> jestem osłem
<Keldorn> jeszcze Shrek...
<Osiol> nie taki
<Osiol> ja wam noszę rzeczy, nie?
<Osiol> nawet konia nie macie
<Keldorn> ambicja nie ma co...
<Taiffun> akurat maja dwa wierzchowce ;)
<LowcaPoszukiwaczy> jam jest wojownik czlowiek
<Taiffun> no ale ok, dolacza do was osiolek
<Osiol> Keldron nie podoba ci się cos?
<Silgurf> konie nie będa niedługo potrzebne
<Osiol> twoich rzeczy nosić nie będę
<Keldorn> ależ skad, wszystko w porzadku
<Taiffun> co za uparty osiol ;>
<Osiol> ja jestem mówiacym osłem, więc spadajcie :P
<Shanon> ruszajmy!
* Shanon wskauzje wam pobliska osade
* LowcaPoszukiwaczy rusza z kpyta
* Keldorn rusza
<LowcaPoszukiwaczy> *kopyta
<Silgurf> Keldron możesz wziać osiołka na konia
* Osiol idzie za ludem
<Taiffun> Brennon juz blisko, tam musicie oddac konie do stajni
<Keldorn> nie, dzieki
<LowcaPoszukiwaczy> ja mam konia?
<Taiffun> masz
<LowcaPoszukiwaczy> broń?
<Taiffun> topor i puklerz
<Taiffun> topor lesniczego
<Keldorn> sprzęt jak marzenie
<Keldorn> ;)
<Osiol> no idziemy?
<Taiffun> caly czas :) ))
<Taiffun> przed wami bramy osady
<Taiffun> straznicy lypia na was podejrzliwie
* Osiol dochodzi przed innymi i czeka na nich
<Taiffun> "czego?"
* Silgurf przedstawia drużynę
<LowcaPoszukiwaczy> dzień dobry
<Keldorn> eskorta księżnej Shanon, otworzyć bramę!
<Taiffun> wieczor jest juz ))
<Taiffun> straznicy otwieraja brame na slowa Keldorna
<Osiol> kultury trochę nie zaszkodziłoby
* Osiol wbiega
<Taiffun> osada nie jest wielka, kilka domow na krzyz, karczma i stajnia
* Keldorn rozglada się
* Osiol je siano
<Taiffun> sluzy goncom konnym za miejsce do zmiany koni
<Taiffun> wy musicieoddac je tutaj i zostanie wam tylko osiol
<Taiffun> przyda sie do skrzyn ksieznej Shanon
<Osiol> ta
<Osiol> odciski będę mieć
* Silgurf oddaje konia i prowadzi młodzieńca ze soba
<Osiol> inni maja mi pomóc
* Shanon daje oslowi kostke cukru
<Keldorn> jest jakis przedstaiciel władzy?
* Osiol dziekuje za hojnosć
* Silgurf głaszcze osiołka
<Osiol> :)):
<Taiffun> straznicy bramy stanowia tu porzadek i prawo
<Keldorn> mam do nich parę pytań
<Taiffun> osiol rodzaju zenskiego to?...))
<Taiffun> "czego?"
<LowcaPoszukiwaczy> oslica?
<Keldorn> oslica?))
<Taiffun> wlasnie ;) ))
<Osiol> już bym owca wolała być
<Keldorn> "macie pewne problemy, nieprawdaż? nieumarli..."
<Taiffun> "spokojnie jest w okolicy od miesiaca, a czemu pytasz rycerzyu?"
<Osiol> "przestań pytać "czego", bo mnie wkurzacie"
<Taiffun> straznik nie zwraca uwagi na porykiwania osla
<Keldorn> "Bo minęlismy dom pełen trupów!"
<Osiol> ej ja nie ryczę, ja mówię!
<Keldorn> "bez zrenic"
<Osiol> jestem mówiacym osłem!
* Silgurf opowiada strażnikom spokojnie historie osady
<Taiffun> straznik stoi troche zbity z tropu
<Taiffun> straznicy udaja ze nie slysza osla, nie chca byc wzieci za ariatow
<Keldorn> jeden chłopak przeżył
<Osiol> "ha ha"
* Silgurf pokazuje chłopaka
<Taiffun> "gdzie ten chlopak?"
<Taiffun> "zostawcie go pod piecza pani Ann, prowadzi karczme"
<Taiffun> "to dobra kobieta, chyba ze zabieracie go ze soba"
<Osiol> " nie"
<Osiol> "tak"
<Keldorn> "nie"
<Osiol> "tak! ja go chcę!"
<Taiffun> jeden ze straznikow patrzy krzywo na osla
* Silgurf odprowadza chłopca do karczmy
<Osiol> "me pluje na strażnika >nie patrz się<"
<LowcaPoszukiwaczy> osiol nalezal do pewnego maga
<Keldorn> czy przejscie do Tregor jest bezpieczne?
<LowcaPoszukiwaczy> troszke sie od niego nauczyl
<Taiffun> "po drodze tylko bagna i wrzosowiska... nie mozna byc na nich niczego pewnym"
<Taiffun> sam tregor jest lesna osada, lezy na jego skraju
* Silgurf patrzy obojętnie na strażnika
<Silgurf> trzeba więc zatrzymać się tutaj na noc, nie sadzisz Keldorn?
<Keldorn> chyba tak
* LowcaPoszukiwaczy ziewa
* Shanon zwoluje was gestem reki do siebie
<Keldorn> tak, pani?
* Silgurf podchodzi do Shanon
<Shanon> zostajemy tu na noc
* Shanon daje Keldornowi woreczek zlota
<Shanon> zalatw najlepsze pokoje w karczmie
<Shanon> rano poki swit wyruszamy
<Silgurf> może się jeszcze troche zabawimy ?
* Osiol has quit IRC ( timeout: 180 seconds)
<Silgurf> napewno maja tu dobre piwo
* LowcaPoszukiwaczy widzi, jak osioł ucieka
* Shanon chce sie wyspac, co wy bedziecie robili- nie obchodzi jej, pod warunkeim ze bedzie bezpieczna
* Silgurf zaprasza gestem wszystkich do gospody
* Shanon wchodzi pierwsza
* LowcaPoszukiwaczy kieruje sie w strone karczmy, otwiera drzwi i przytrzymuje je
<Silgurf> Keldorn, ty zajmij sie wynajmem pokojów
* Keldorn idzie załtwiać pokoje
* LowcaPoszukiwaczy zamyka drzwi
<Keldorn> auć
* Silgurf idzie cały czas za Łowca
* LowcaPoszukiwaczy siada przy stole w rogu
* Silgurf zamawia try piwa
* Keldorn siada na krzesle przy stole
* Shanon spi w wynajetym pokoju
<Silgurf> Do dna panowie !
<Taiffun> barmanka podaje trzy piwa
<LowcaPoszukiwaczy> dziekuję
<Taiffun> to pani Ann o ktorej mowil straznij, przysiada sie do was z kubkiem herbaty
* Silgurf pozdrawia pania Ann
<LowcaPoszukiwaczy> dobry wieczór
<Taiffun> witajcie wedrowcy, odpoczynku wam nie trzenba ino piwa?
<Keldorn> witam, miła pani
* Taiffun siorbie glosno goraca herbate
<Keldorn> albo i nie...
<Silgurf> ja zamierzałem i tak wypic tylko jedno piwo
<LowcaPoszukiwaczy> piwo w pewnym stopniu oczyszcza organizm
<Taiffun> <wiejskie wychowanie> ;) ))
<Keldorn> jeszcze cos przekaszę
<Keldorn> kto pierwszy pełni wartę?
* Taiffun usmiecha sie slyszac kolejne przekonywania piwoszy o zaletach piwa
<Silgurf> Przepraszam pania, ma pani jakas ważna sprawę do nas ?
<Taiffun> nie, tak tylko sie przysiadlam...
<Taiffun> ten chlopak...
<Taiffun> mozecie cos o nim powiedziec?
* Keldorn milczy.
* Taiffun spoglada na maga
<Silgurf> może być trudny do wychowania, stracił rodziców niedawno
<Taiffun> jak umarli?
<Silgurf> to juz dziedziny magii
<Taiffun> mieli... oczy?
<Keldorn> dlaczego pani pyta?!
<Silgurf> mieli oczy
<Silgurf> spokojnie Keldorn
<Keldorn> tak, tak.. zmęczony już jestem, to wszystko.
<Silgurf> może ma cos nam pani do powiedzenia ?
* Taiffun wypija szybko nerwowo kubek herbaty nieomal rozlewajac
<LowcaPoszukiwaczy> czyzby było cos niepokojacego w okolicy?
<Keldorn> dzieje się cos, prawda?
<Taiffun> bo tu ostatnio... moj ojciec umarl
<Taiffun> nienaturalnie
<Keldorn> Oni nie byli pierwsi
<Silgurf> przykro nam
<Taiffun> nie mam odwagi nikomu o tym powiedziec, ale czuje ze cos sie dzieje
<Taiffun> lezy tak owiniety pierzzyna na pietrze
<Taiffun> nie ma oczu
<Taiffun> sa biale
<Keldorn> w tej osadzie?
<Silgurf> czy w osadzie sa jakies inne przypadki ?
<Taiffun> boje sie powiedziec komukolwiek, zebym nie uszla za wiedzme!
<Taiffun> nie slyszalam o innych
<Keldorn> pani się nie martwi, różne cuda już słyszelismy
<Taiffun> owce znikaly farmerom, tylko tyle
<LowcaPoszukiwaczy> byl w okolicy niedawno, jakis dziwny wedrowiec?
<Keldorn> pani wybaczy, zaraz wracam
* Keldorn wychodzi na dwór i głęboko wciaga powietrze
<Keldorn> chwyta w dłoń swięty symbol
<Taiffun> widziano podobno raz jak uciekal z owca na plecach, niezwykle szybko
<Silgurf> powinienem się domyslić jaka to istota, przecież jestem magiem
<Taiffun> to nie mogl byc czlowiek, poruszal sie szybko jak wilk
<Silgurf> wilkołak
<Silgurf> to wyjasnia sprawę
<Keldorn> Taiff, kurde))
<Taiffun> chwila))
<Silgurf> mogłem się domyslić, przecież to istota magiczna
<Taiffun> Przed Keldornem widać swietliste slady wielkich stóp
<Taiffun> a na scianie budynku...
<Taiffun> lapy, wielkie lapy...
<Taiffun> odciski swieca, fosforyzuja
<Keldorn> pamiętacie tę istotę, która łaziła po scianie?
<Keldorn> to ona.
<Taiffun> prowadza prosto do okna pomieszczenia w ktorym spi shanon
* LowcaPoszukiwaczy leci do pomieszczenia
* Keldorn wbiega tam jak najszybciej
<LowcaPoszukiwaczy> biegnie
* Keldorn wywala drzwi
<Taiffun> zastajecie spokoj i cisze...
<LowcaPoszukiwaczy> ja bym nacisna klamkę
<Taiffun> shanon lezy przykryta na wznak
<Keldorn> ona... to mi się nie podoba.
* Silgurf podchodzi do Shanon
<Keldorn> jesli to jej slady?
* LowcaPoszukiwaczy staje przy oknie i patrzy za nie
<Taiffun> ma otwarte oczy. puste oczy.
<Keldorn> Tormie, pomóż.
<Taiffun> slady prowadza od okna i spowrotem
<Keldorn> czyli jednak.
<Keldorn> Teraz jestem napradę zły
<Keldorn> wysoko tam?))
<Silgurf> została kolejna ofiara
<Taiffun> okno jest troche poszerzone
<LowcaPoszukiwaczy> uwazaj, gniew prowadzi do ciemnej strony moczu
<Taiffun> cos musialo byc wielkie
<Keldorn> jest szybszy, niż myslałem, znacznie sprytniejszy
* Silgurf wyczywa pozostałosci duchowej aury
<Keldorn> musimy go złapać!
* Keldorn wylatuje na dwór i rozglada się * Kasik has joined #sesja
* Taiffun sets mode: +v Kasik
<Kasik> zawiesiło mi się
<Taiffun> Osiol wraca do was
<Silgurf> zastanówmy się...szybki jak wilk, inteligentny, łazi po scianach
<Kasik> mucha
<Silgurf> co to może być ?
<Keldorn> i do tego umie zabijać
<LowcaPoszukiwaczy> wampir?
<Kasik> pajak
<Kasik> czarna wdowa
<LowcaPoszukiwaczy> spiderman?
<Silgurf> wampiry nie chodza po scianach
<Taiffun> postura czlowieka
<Kasik> z/w
<LowcaPoszukiwaczy> ok
<Taiffun> Keldorn, czujesz ze cos Cie wzywa spowrotem do pokoju shanon
<Keldorn> Baaztezu albo Tan'ari
<Keldorn> *Baatezu
<LowcaPoszukiwaczy> co to?
<Keldorn> chociaż nie, byłaby ich tu cała armia
* Keldorn wraca do pokoju
<LowcaPoszukiwaczy> Inni!
* Silgurf idzie za paladynem
<Taiffun> wracasz i widzisz jej cialo...
<Taiffun> jej cialo...
<Keldorn> co z nim?
<Taiffun> nic, jest ajk bylo
<Keldorn> ten chłopak... on wydaje mi się kluczem.
<Silgurf> tak jest podejrzany
<Keldorn> jest jedynym elementem, który tutaj nie pasuje
<Silgurf> idziemy do niego
<Taiffun> chlopak ma pokoj obok -mowi Ann
<Kasik> a ja?
<Kasik> o cholera
<Silgurf> jesli to on wyczuję jego złowieszcza energię
<Kasik> pogryzłam tabletkę
<Kasik> o fuuu
<LowcaPoszukiwaczy> potrzymaj mi puklerz
* Silgurf idzie do pokoju chłopaka
<Taiffun> Silgurf, czujesz te aure ktora wygasala w gospodarstwie, silniejsza, ale tez slabnaca
<Taiffun> chlopak lezy na podlodze pozwijany
<Taiffun> okno znajomie poszerzone
<Keldorn> może zastawimy na niego pułapkę?
<Taiffun> slyszycie dziki ryk osla pod karczma
* Taiffun sets mode: -v Kasik
* Keldorn wyglada przez okno
<Taiffun> TO... jest tam
<Taiffun> Keldorn widzisz TO
<LowcaPoszukiwaczy> Inni!
<LowcaPoszukiwaczy> uciekli z wyspy1
* Keldorn wyskakuje na dwór z mieczem w dłoni
<Taiffun> postura czlowieka, kleczy nad oslem
<Taiffun> wstaje szybko gdy Cie slyszy
<Taiffun> widzisz go w pelnej okazalosci
<Taiffun> wyglada jak czlowiek
<Keldorn> zginiesz! W imię Torma!
* LowcaPoszukiwaczy skacze przez okno w stylu Chucka Norrisa
* Silgurf puszcza kulę ognia przez okno
<Taiffun> ale ma nienaturalnie przerosniete cialo, miesnie zwlaszcza
<Taiffun> glebokie oczy maja kilkaset zrenic wewnatrz
<Taiffun> na jednym z jego grubych palcow widnieje pierscien
* Keldorn przygotowuje się do walki
<LowcaPoszukiwaczy> staje obok Keldorna z toporem w dloni
* Silgurf przyłacza sie do wojowników
<Taiffun> zolta skora pecznieje, bestia stoi i toczy piane z ust
<Keldorn> koniec zabawy!
* Keldorn wyprowadza cięcie od dołu
<Keldorn> podbiegajac
<Taiffun> bestia jednym skokiem znajduej sie po drugiej stronie Keldorna
<LowcaPoszukiwaczy> posiadam jakies fajne rzeczy, umeijetnosci?
<Taiffun> jest szybka, bardzo szybka
* Keldorn wykonuje obrót i tnie
<Taiffun> niewystarczajaco szybka
* LowcaPoszukiwaczy atakuje
* Silgurf rzuca lodowa strzałę
<Taiffun> zielonkawa krew tryska z plytkiej cietej rany na klatce piersiowej
<Taiffun> Silgurf zmraza potworowi lewa noge
<Taiffun> Lowca nie trafia w pore
* Keldorn posyła kopniak prosto w potwora (razem z ostrzem)
<Taiffun> Keldorn pudluje, podtwor upadal przez zmrozona noge
* LowcaPoszukiwaczy atakuje od lewej
* Keldorn uderza w bestię leżaca na Ziemi
<Taiffun> Lowca wykonuje gleboka rane cieta swoim oporem w plecach potwora
* LowcaPoszukiwaczy wykonuje mocne uderzenie w brzuch potwora
<Taiffun> Keldorn dobija bestie
<Taiffun> ta drga jeszcze troche konwulsyjnie po czym legnie ebz ruchu
* Keldorn odmawia krótka modlitwę do Torma.
* Silgurf bada ciało potwora
<Taiffun> z jej palca spada pierscien
<Silgurf> nie zbliżajcie się do pierscienia
<Taiffun> Silgurf, to JEST czlowiek. Mutant.
<LowcaPoszukiwaczy> radioaktywny....
<Keldorn> ten pierscień jest przeklęty.
<Taiffun> z pierscienie wydobywaja sie szepty
<Taiffun> on sam owiany jest mgła
<Keldorn> trzeba go zniszczyć
* Silgurf przysłuchuje się pierscieniowi
<LowcaPoszukiwaczy> trzeba go spalic w ogniu gory
<Taiffun> szeptow jest zbyt duzo naraz aby cos wyodrebnic
<Taiffun> pani Ann przynosi wiadro wody swieconej
<LowcaPoszukiwaczy> to był inny
<LowcaPoszukiwaczy> jak na wyspie!
* Silgurf chwyta wodę swięcona
<Keldorn> przestań ))
<Taiffun> Ann spoglada pytajaco na Keldorna
<LowcaPoszukiwaczy> tam tez byly takie szepty
<Silgurf> musimy uwolnić dusze ofiar
<LowcaPoszukiwaczy> ok ))
<Taiffun> LowcaPoszukiwaczy: zagubieni? :>))
<Silgurf> one sa zaklęte w pierscieniu
<LowcaPoszukiwaczy> jep ))
<Keldorn> znam kilka egzorcyzmów
<Silgurf> niech każdy z nas modli się do swego boga
* LowcaPoszukiwaczy modli sie do Innosa
<Keldorn> i przy okazji do kilku innych
* Silgurf zaczyna modlic sie do nieznanego boga i wmiedzyczasie polewa ciało woda swięcona
<LowcaPoszukiwaczy> co z osiolkiem?
<Keldorn> Tormie, niech Twoja łaska zstapi na biedne umęczone dusze...
<Taiffun> osiolek nie zyje, martwe cialo lezy na uboczu
<Taiffun> cialo mutanta plonie pod wplywem wody
<Silgurf> ten pierscien może być potężnym artefaktem
<Taiffun> goraco jakie wydziela topi plytki na chodniku
<Keldorn> al złym artefaktem
<Taiffun> pozostaje problem pierscienia
<LowcaPoszukiwaczy> Innosie pokaż swa moc i zniszcz ten pierscień
* Silgurf chwyta przez szmatkę pierscien i zawija go bardzo szczelnie
<Keldorn> zakopmy go gdzies
<Silgurf> muszę zbadać jego naturę
<Keldorn> i stać się taki sam jak on?
<Taiffun> Silgurf, szmatka niewiele dala
<LowcaPoszukiwaczy> Keldorn istnieje sedymentacja
<Taiffun> pierscien sam wsunal ci sie na palec
<Taiffun> CZUJESZ...
<Keldorn> wybacz
* Keldorn wali Silgurfa solidnie w twarz
<Taiffun> CZUEJSZ ogrom dusz zakletych w pierscieniu
<Taiffun> silgurf nie czuje tego
<Taiffun> przesuwa sie, ale nie czuje
<Keldorn> czego nie czuje?
* Silgurf słysz jęki dusz cierpiacych w pierscieniu
<Taiffun> Silgurf rzadzi teraz pierscieniem, dusze zaklete w nim sa mu podlegle
<Keldorn> uwolnij je.
* Silgurf uwalnia duszę
<Silgurf> błogosławię wam w imieniu Innosa
<Taiffun> Blask oslepia was wszystkich!
<Taiffun> pierscien rozpada sie na miliony kawaleczkow, potezny blask przymyka wam oczy
<Taiffun> silgurf cnie czuje palca
<Taiffun> setki dswietlistych dusz plyna wewszystkich kierunkach
<Taiffun> jedna z nich wlatuje oknem do pokoju shanon
<Keldorn> sporo ich.
<Taiffun> inna plynie do osla
<Taiffun> po minucie pustoszeje
<Keldorn> kolejny dzień w pracy...
<LowcaPoszukiwaczy> czy w piwie byly jakies ziola?
<Silgurf> wszystkie ofiary ożyły wiec trzeba odesłac chłopca do rodziców
<Taiffun> !voice Kasik
* dziewica sets mode: +v Kasik
<Taiffun> osiol zyje
<LowcaPoszukiwaczy> on zyje!
* Shanon wybiega z karczmy
<Keldorn> ech... ledwo żyję.
<Shanon> co sie dzialo?
* Keldorn opiera się na mieczu
<Keldorn> po porstu kolejny dzień w pracy.
<Silgurf> czy w osadzie jest uzdrowiciel ?
<Keldorn> *prostu * Kasik nie żyj
<LowcaPoszukiwaczy> zyje
<Taiffun> Osiol juz zyje
<Kasik> nie żyje
<Silgurf> muszę uleczyc palec
<LowcaPoszukiwaczy> chcesz bym cie zjadl?
<Taiffun> Silgurf... nie mas tego palca...
<Kasik> nie interesowaliscie się nim, więc umarł w męczarniach
<Keldorn> Palec to i tak mała cena w porównianiu do ręki.
<Taiffun> brak ci wskazujacego palca prawej dloni
<Silgurf> no to ładnie...
<LowcaPoszukiwaczy> nie bedziesz mogl wytykac ludzi
<Keldorn> gorzej z czarowaniem
<LowcaPoszukiwaczy> jestes leworeczny/
<LowcaPoszukiwaczy> ?
<Silgurf> czarowanie nie lezy w rękach lecz w woli maga
<Taiffun> ale recesa jak mlotek dla kowala
<Keldorn> ale gest sa również ważne.
<Taiffun> rece sa*
<LowcaPoszukiwaczy> nom, mozesz puszczac kule ognia z oczu?
<Silgurf> mna się nie martwcie
<Silgurf> nasza misja się nie skończyła
<Keldorn> taak. Ale ja muszę odpoczać.
<Keldorn> starosć nie radosć.
<LowcaPoszukiwaczy> czy po potworze wszystko zniknelo?
<Taiffun> zostala kupka prochu
<LowcaPoszukiwaczy> trzeba go zabezpieczyc
* Silgurf wyjmuje buteleczkę i wsypuje do niej proch
<Silgurf> to mi się kiedys przyda
<Keldorn> rozsyp ten proch, lepiej.
<Keldorn> daj już spokój temu biedakowi.
* Shanon ziewa
<Silgurf> pochowam jego prochy głęboko w ziemi
* Shanon jest zimno na dworze, chowa sie do karxczmy i wraca do lozka
<Keldorn> to co innego.
<LowcaPoszukiwaczy> juz lepiej rozsypac
<Silgurf> bez dyskusji
* Silgurf idzie do karczmy
* Keldorn idzie do karczmy.
* LowcaPoszukiwaczy idzie do karczmy
<Silgurf> więc jak będa przebiegały warty nad komnata Shanon ?
<Keldorn> ja idę spać.
<Taiffun> jest 1:00, wyruaszcie okolo 8:00
<Keldorn> cudownie
<Keldorn> genialnie
<LowcaPoszukiwaczy> ide pilnowac
<Keldorn> jestem już na to za stary
<LowcaPoszukiwaczy> kto mnie pozniej zmieni?
* Keldorn poszedł się zdrzemnać
<Silgurf> za 3 i pół godziny cie zmienię
<LowcaPoszukiwaczy> ok
<Kasik> nikt nawet mnie nie pochował
<LowcaPoszukiwaczy> bo zyjesz
<Kasik> nie żyję
<Taiffun> zostalas wskrzesona
<LowcaPoszukiwaczy> zjesc cie?
<Taiffun> wskrzeszona
<Keldorn> trafisz do rzezni]
<Taiffun> uwolnili twoja dusze
<Kasik> Keldorn nie podoba ci się cos?
<Kasik> i tak się mna bie interesowałes
* Silgurf każe osłowi isc na pastwisko do rolnika
<Taiffun> jaki pyskaty osiol ;>
<Keldorn> ależ skad, wszystko w porzadku
<Kasik> no ja myslę
<Kasik> mam być waszym służacym, a nawet mi nie pomogliscie
* LowcaPoszukiwaczy idzie na pole i podnosi osla
<Taiffun> moze ten osiol jest jak zaba z bajki?...
<LowcaPoszukiwaczy> stawia na nogi
<Kasik> kopnać cię?
<LowcaPoszukiwaczy> zjesć cię?
<Keldorn> to ma być wdzięcznosć...
* LowcaPoszukiwaczy rpzykrywa osła kocykiem
<LowcaPoszukiwaczy> :D
<Silgurf> ok muszę niestety spadać ))
<Kasik> Keldorn nie podoba ci się cos, pytam 3raz
<Taiffun> ktos zaryzykuje pocalunek? a nuz osiol sie w ksiezniczke zmieni :>
<Keldorn> nie, wszystko w porzadku
<Silgurf> nara ))
<Taiffun> oglaszam zatem koniec
<Kasik> papa
<LowcaPoszukiwaczy> nara
<Keldorn> wnarka))
* Silgurf has quit IRC
<Luke>
<Taiffun> shanon nad ranem zostala teleportowana do tregor
<Keldorn> wiesz, nie jestem samobójca
<Taiffun> happy end
<Taiffun> chodzilo glownie o pozeracza dusz :D
<Keldorn> chrrr
* Shanon dziekuje za eskorte
* Shanon has left #sesja