<Taiffun> <wstep>
<Taiffun> wasza przygoda jak wiele...
<Taiffun> ...rozpoczyna sie w starej dobrej...
<Taiffun> ...karczmie.
<Taiffun> Beztrosko oprozniajac kufle beztroske zakloca wam jakis starzec
* Taiffun sets mode: +vvv Artud Delos Faolin
* Taiffun sets mode: +vv Rabittous Ubertus
<Taiffun> "czy moge panow prosic o przysluge szanownych?"
<Ubertus> witaj
<Rabittous> jasne-rzekl Rabittous
* Delos stoi w kacie przykryty płaszczem, saczac powoli kufel
<Ubertus> jaka przysługę?
<Taiffun> Rabittous: wypowiediz wystarczaja, bez takich))
<Taiffun> poza sesja tak konczymy))
* Joins: Staruszek (~taiffun@80.50.92.46)
* Taiffun sets mode: +v Staruszek
* Artud dopijajac piwo spoglada na starca...
<Rabittous> hehe
* Rabittous wita starca
* Rabittous pyta kim jestes
<Staruszek> mam tu pewna wazna rzecz...
* Faolin popirta
<Rabittous> pokaz
* Staruszek wyciaga pognieciony skrawek papieru
<Faolin> można zobaczyć?
* Rabittous woła wow
* Staruszek niepewnie trzyma go i spoglada po was ktory jest godny zaufania
<Rabittous> ja jestem
* Delos uważanie sledzi ruchy starca spod kaptura
<Ubertus> moge zobaczyc?
* Staruszek niezdecydowany najpierw tlumaczy
<Staruszek> to jest przesylka do mojej wnusi...
* Rabittous mowi "dawaj albo pozalujesz"
<Artud> Hmm... Czy to cos potencjalnie niebezpiecznego?
* Staruszek spoglada niechetnie na Rabittousa
<Artud> Rabittous... uspokuj sie
<Staruszek> nie skadze znowu mosci maga!
<Staruszek> nie smialbym was narazac
<Rabittous> to ja mysle
<Faolin> mamy odzyskać jej misia czy co...
* Delos smieje się cicho
<Rabittous> mow o co chodzi
<Staruszek> jednakze, to tylko przesylka jak sami widzicie, skrawek papieru...
<Rabittous> babelki z piwa mi ulatuja
<Staruszek> czy podjelibyscie sie tego za nic?
<Artud> Hmm... Zatem po co nas tym klopoczesz?
<Artud> OD tego sa kurierzy...
<Rabittous> za nic, oszalales chyba starcze
* Staruszek nie zwraca uwagi na Artuda
* Delos w końcu postanowił się odezwać
<Rabittous> dawaj zloto
<Rabittous> to pojde
<Ubertus> ehhh
<Faolin> Hmmm może mu pomożemy, a przekaże nam ciekawe info
<Delos> Czy będzie walka?
* Rabittous wola:
<Staruszek> moge wam posluzyc informacja, owszem
* Staruszek usmiecha sie na taka propozycje
<Ubertus> mozna wiedziec co jest na tym papierze?
<Rabittous> potrzebuje kase na kobiete, daj 50 zaliczki i ide
* Staruszek podaje Ubertusowi skrawek papieru
* Ubertus czyta
* Faolin spoglada na Rabiego
<Rabittous> a papier taoletowy?
<Taiffun> jest to pognieciona koperta, zalakowana marnie ale wystarczajaco
<Taiffun> aby nie rozpadla sie sama
<Rabittous> aha
* Rabittous mowi "otwieraj"
<Delos> zapytałem... czy będzie walka?
<Staruszek> nie otwierajcie!
<Ubertus> gdzie mieszka ta wnuczka?
<Rabittous> czemu?
<Staruszek> Delosie, trakty sa niebezpieczne, wiec to mozliwe
<Faolin> Ja nie ufam temu staruszowi
<Staruszek> bo sobie nie zycze abyscie to otwierali, czy to nie wystarczy>?
<Delos> więc ja idę.
* Artud spoglada na papier... szuka jakichs znakow...symboli
<Rabittous> ja tez
<Rabittous> to NAdja przebranan za goscia
* Rabittous wola rozbieraj sie
<Faolin> cały Rrabi...
<Staruszek> moja kochana mieszka we wsi na polnoc, dojdziecie tam przez miasto Warnę
<Ubertus> ile to dni drogi?
<Rabittous> no co? - spoglada na partnerow- malo ufny jestem
* Staruszek ignoruje gbura
<Staruszek> Ubertusie, to okolo dnia drogi
* Faolin jeszcze raz powtarzam, nie podoba mi się on
<Taiffun> Artud, nie ma zadnych symboli
<Ubertus> ja moge dostarczyc, ostatnio nie mam duzo zajec
<Rabittous> jak dnia to moge isc
<Taiffun> koperta jest troche brudna, ale nic konkretnego
<Rabittous> Ubertus bede ci towarzyszyl
<Artud> Hmm... Skoro wy idziecie *dopija piwo i odstawia kufel*
* Staruszek usmiecha sie szerzej
<Staruszek> wiedzialem zesnie zacni panowie!
<Staruszek> zaiste
* Rabittous jeszcze szerzej
* Delos znów się cicho smieje
* Ubertus chowa koperte
<Rabittous> łapowka?
<Rabittous> gdzie ta koperte
<Rabittous> daj, ja bede niosl
<Delos> list!))
<Taiffun> przesylka))
<Ubertus> to nie Argentyna
<Ubertus> żegnaj
* Ubertus wychodzi z karczmy
* Staruszek zegna sie z wami i wchodzi po schodach na pietro karczmy
* Delos odkłada kufel i podaża za Ubertusem
* Artud rusza za Ubertusem
* Faolin Faolin się waha
<Rabittous> niemgoe isc
<Rabittous> pijany jestem
<Ubertus> czemu?
<Rabittous> dajcie list, ja poczekam na was
<Taiffun> karczma wychodzi w waska alejke, niedaleko stad do bramy
<Artud> Hmm... Dziwny starzec
* Ubertus szuka wiadra wody
<Artud> Wolac zbrojna hanze do dostarczenia
* Rabittous szuka kondonow
* Faolin również zostaje
<Artud> listu wnuczce?
<Taiffun> Rabittous - ostrzezenie, drugie i piorun Cie kastruje))
* Faolin zastanawia się nad konsekwencjami zostaniem z Rabim..
* Delos nie narzeka, idzie spokojnie cały przykryty płaszczem
<Rabittous> zanim wyruszymy, chodzmy do czerwonej latarni
<Rabittous> 'a potem do wnuczki
<Ubertus> chodz, co tu innego bedziesz robil?
<Taiffun> Rabittous, nie masz gotowki
<Rabittous> a to pech
<Taiffun> a za darmo to psa mozesz... :P))
<Faolin> dobra idę
* Rabittous szuka starca
<Rabittous> dawaj zaliczke
<Taiffun> starzec poszedl na pietro karczmy
<Faolin> Albo któregos z nas (nie żebym chciał)
<Rabittous> ee tam, zawsze mozna wydymac wnuczke
<Ubertus> gotowi?
* Rabittous ubiera zbroje i bierze miecz
<Rabittous> tak
* Delos milczy
<Rabittous> iziemy do wnuczki
<Taiffun> Delos czeka na was laskawie, juz przy bramie
* Artud zaklada reke na reke i patrzy na Rabittousa
* Faolin zakłada na ramię łuk i nakłada kolczugę
* Parts: Staruszek (~taiffun@80.50.92.46)
* Ubertus wychodzi przez brame
<Rabittous> uciekl z moja kasa
* Joins: LowcaSmokow (~taiffun@80.50.92.46)
<Rabittous> idziemy- spytalem?
* Taiffun sets mode: +v LowcaSmokow
<Ubertus> rozumiem, ze mam juz ekwipunek na sobie ))
<Delos> jesli nigdzie go nie zostawiłes)
* Artud podchodzi do Delosa
<Taiffun> wychodzicie przez brame, dukt prowadzi tylko w jedna strone, prosto do Warny
* Rabittous podchadzi do drzwi
* Ubertus idzie traktem
<Taiffun> Rabittous, starzec mowil ze nie dostaniecie za to nic))
<Rabittous> aha
* Delos spoglada spod kaptura na Artuda
* Faolin czuje swad... Rabi nie pal w lesie ;p
<Rabittous> wnuczka mi odda w naturze
<Rabittous> to nie ja pale
<Artud> *szepcze* Mam wrazenie czy bedzie trzeba kogos poskromic? * LowcaSmokow zauwaza ze gdzies sie wybieracie
* Ubertus rozglada się
<Ubertus> witaj
<LowcaSmokow> moge do was dolaczyc? <szeroki usmiech>
<Delos> taak... tych dwóch...
<Ubertus> a mozna wiedziec kim jestes? * LowcaSmokow na przywitanie daje w plecy z dloni Delosowi
<LowcaSmokow> witaj brachu!
<Rabittous> chyba lowca smokow
<Rabittous> chodz, wnuczka czeka
* Artud patrzy na Lowce... glosno chrzaka
* Delos odwraca się w stronę LowcySmoków
<LowcaSmokow> wybieralem sie wlasnie do Warny, ale moi towarzysze wzieli nogi za pas ze zlotem * LowcaSmokow usmiecha sie opetanczo
<Delos> jeszcze raz... i pożałujesz...
<LowcaSmokow> ruszamy?
<Rabittous> tak
<Rabittous> wnuczkan iemoze byccale zycie dziewica
<Artud> Na demony...
* Delos odwraca się i maszeruje równym, żołnierskim krokiem * LowcaSmokow usmiecha sie do Artuda
* Artud kreci glowa z niedowierzaniem i rusza traktem * LowcaSmokow podbiega do Delosa i trzyma z nim rowne tempo
* Faolin Popiera Rabiego, wnuczka musi zrobić pierwszy krok w dorosłosć
<Rabittous> :D
* Ubertus idzie z tylu i przyglada sie Lowcy
* Rabittous smieje ise
<Rabittous> Ubertus rece przy sobie
<LowcaSmokow> a panowie gdzie sie wybieracie jesli mozna spytac?
<Rabittous> zaruchac
<LowcaSmokow> bo ja w sumie tak sie tulam
<Ubertus> za Warne
<Artud> spytac mozna
<Faolin> w sumie idziemy w celach edukacyjnych
* Rabittous wyciaga mleko i pije
<Rabittous> ahhh
<Taiffun> Rabittous nie masz mleka))
<Rabittous> idziemy juz pol dnia
<Rabittous> aha
<Taiffun> za wami widac jeszcze miasto
<Rabittous> nic niemam?
<Delos> uwielbiam towarzystwo pijaków... i tchórzy.
<Faolin> (to je robi)
<Ubertus> co dokladnie posiadam oprocz zbroi i miecza?
<LowcaSmokow> ale taki jakis konkretny cel panowie macie?
<Delos> (ironia)
<Rabittous> zamoczyc
<Taiffun> Faolin i Rabittous - spieszno wam wyleciec?))
<Rabittous> czemu?
<Rabittous> idziemy do wnuczki nie?
<Taiffun> ku%wa klimatowcy))
<Ubertus> w sumie to idziemy w poszukiwaniu przygody
<Rabittous> tak
* Rabittous rozglada sie po lesie
<Faolin> ktos musi być inny))
<Taiffun> nie mam nic przeciwko zamiarom, ale sposob wyrazania sie masz bledny!))
<Taiffun> skonczylem))
<Taiffun> Faolin, martwy to tez inny))
<Rabittous> cos mi sie tu niepodob,a jakas dziwna cisza
* Ubertus idzie dalej
* Rabittous patrzy w niebo
<Delos> tchórze... umieja tylko gadać.
* Faolin stój!
* Delos spluwa i rusza dalej
<LowcaSmokow> a ty spowity plaszczem? kim jestes? czym sie wslawiles?
* Delos nawet się nie odwraca * LowcaSmokow swidruje wzrokiem teog obok ktorego idzie
<Rabittous> wstawiles? * LowcaSmokow wybiega przed niego i staje naprzeciw niego na drodze * LowcaSmokow marszczy brwi
* Artud mija lowce nie zaszczycajac go nawet spojrzeniem
* Rabittous mowi zejdz z drogi
<Taiffun> Delos, masz na drodze Jego
* Delos nie zwracajac na to większej uwagi, jednym ruchem przewraca LowceSmokow * LowcaSmokow otrzepuje sie i wstaje
* Rabittous smieje sie * LowcaSmokow idzie teraz z tylu
* Ubertus przyglada sie
<Rabittous> dajcie jakiegos wilka
* Ubertus idzie
* Faolin widzi w oddali chatkę
<Taiffun> przed wami bramy Warny
<Taiffun> i chatka - celna
<Rabittous> :D
<Taiffun> szykuje sie podatek za przejazd
* Rabittous mowi o nie, niemam kasu * LowcaSmokow idzie z tylu usmiechajac sie glupkowato
<Faolin> szykuje łuk i strzałę jako podatek
* Delos idzie spokojniee dalej
<Ubertus> Faolin dobrze sie czujesz
* Artud zbliza sie do chatki celnej
<Taiffun> z chatki wychodzi dwoch straznikow, zatrzymuja was
* Delos nie zwraca na nich uwagi
<Rabittous> moze damy celnikowi lowcesmokow w zamian
<Taiffun> "przejscie tedy, trzy sztuki zlota od osoby:
* Faolin nie mamy kasy, a ciałem nie płacimy. Trzeba walki
* Ubertus uwaza na Lowce
<Taiffun> slucham woju? (do Rabittousa)
<Rabittous> drodzy straznicy
* Rabittous mowi dalej * LowcaSmokow stoi z tylu
<Rabittous> damy wam oto tgo lowce smokow
* Delos idzie dalej równym krokiem
<Rabittous> jak nas puscicie
<LowcaSmokow> ale ja-ja sie nie zgadzam!
<Artud> Czyje to ziemie?
<Rabittous> a kogo to obchodzi
<Artud> Kto nalozyl ten podatek?
<Taiffun> Delos, przed toba stoi straznik i zatrzymuje
* Faolin łapie łowce: nie ma nic do gadania
<Rabittous> lowca lubiw kakao
* Rabittous smieje sie
<Taiffun> "Artud, tutejsze ziemie naleza do wladcy lokalnego polis Warny"
<Ubertus> do MG: czy istnieje obejscie wokół murów?
<Delos> zejdz mi z drogi...
<Taiffun> Ubertus: jasne ))
<Rabittous> dogadajmy sie
* Ubertus idzie obok miasta
<Rabittous> dajemy wam lowce smokow, i Ubertusa na pol godziny
<Taiffun> straznik patrzy na Rabittousa jak na idiote
* Rabittous niewie o co chodzi
<Faolin> nie przeszło
* Delos 'owi robi się niedobrze od tej całej paplaniny
<Rabittous> niemam zlota
* Ubertus obchodzi wokół miasta
<Rabittous> ide na okolo
* Rabittous macha straznikom
* Delos idzie jednak spokojnie dalej
<Rabittous> papa
* Faolin idzie za Rabim
<Taiffun> jeden ze straznikow wciaz stoi na drodze Delosa
* Rabittous wola Delosa
<Rabittous> chodz głabie
* Artud stoi na trakcie i kiwa z niedowierzaniem glowa
<Taiffun> Rabittous, co ty odpieprzasz za "papa"?))
<Rabittous> szybciej bedzie na okolo
<Delos> powtarzam po raz ostatni... zejdz mi z drogi!
<Rabittous> ups
* Rabittous zegnamy straznicy
<Taiffun> z budki wyskakuje kolejnych dwoch straznikow widzac osilka
<Taiffun> "przejscie tedy kosztuje trzy sztuki od osoby"
<Taiffun> powtarza regulke
<Artud> Delos... Daj spokoj...
* Rabittous ponownie wola Delosa
<Artud> I tak nie mamy interesu w miescie * LowcaSmokow wyciaga miecz i podskakuje do Delosa
<Rabittous> chodz, niejestes w typie straznikow
<LowcaSmokow> walczmy z nimi towarzyszu!
<LowcaSmokow> psy marne zadaja zlota!
<Rabittous> oszalales
* Rabittous idzie na okolo do ubertusa
<Rabittous> chdoz faolin
* Faolin mówi do strażnika: słuchaj frajerze czy my wygladamy na takich co chciałbys ich miać za wrogów?
* Delos przyglada się strażnikom...
<Rabittous> dwoch mniej do wnuczki * LowcaSmokow szarpie za peleryne Delosa zeby wyciagnal orez
<LowcaSmokow> no, dalej, wtrzepiemy im we dwoch!
<Rabittous> ich jest 4
* Faolin idzie za Rabim na około
<Ubertus> czy obszedlem juz miasto?
* Rabittous wola "zegnajcie"
* Delos zastanawia się...
* Rabittous Rab podszeld do ubertusa
* Delos odsłania płaszcz, dobywa miecza
<Taiffun> miasto jest dosc szerokie, widac druga brama stojac przed ta co wy, wiec macie troche do obejscie
<Delos> swietnie, zabawię się trochę!
<Taiffun> ale bierzecie wlasnie zakret i widac juz trakt
<LowcaSmokow> ha!
<Rabittous> t odobrze
* Rabittous mowi do faolina:
* Delos opiera miecz o ramię i czeka na ruch strażników
<Taiffun> straznicy wyszarpuja z pochew krotkie miecze
<Rabittous> niezwracjamy uwagi na tych dwoch oszolomow, niech walcza
* Artud wzdycha glosno
<Delos> wy chyba żartujecie sobie!
<Taiffun> straznicy ustawiaja sie aby chronic nawzajem
<Ubertus> juz ich nie widac
<Rabittous> wnuczka i tak niewytrzymala by tyle czasu w lozku
* Faolin popiera my musimy isć szerzyć edukację
* Artud zaczyna mruczec inkantacje * LowcaSmokow wywija w powietrzu swom mieczem
<Rabittous> ?me wola "Ubertus czekaj!" idzimey
* Delos skacze i bierze olbrzymi zamach mieczem
<LowcaSmokow> no chodzta tchorze, boicie sie!
<Rabittous> boje sie o wnuczke
<Taiffun> straznicy odskakuja do tylu, dlugi orez wytraca jednemu z nich meicz z reki
<Rabittous> mamy misje !
* Rabittous was kicked by dziewica (Lepiej uwazaj co piszesz!)
<Ubertus> jep?
<Taiffun> bidok))
* Joins: Rabittous (~Rabittous@akw43.internetdsl.tpnet.pl)
* Taiffun sets mode: +v Rabittous
<Ubertus> chodz
<Rabittous> ide
* Artud koncentruje sie i wznieca tuman kurzu wokol straznikow
* Delos odskakuje, opiera miecz o ziemię
<Taiffun> tutaj kopie za "!" i "?"))
<Artud> Ervano duskus!
<Rabittous> znuczka czeka
<Ubertus> nom
<Rabittous> aha
<Taiffun> straznik bez miecza zweiwa do chatki
* Joins: filiar (Filiar@btp196.neoplus.adsl.tpnet.pl)
* Faolin strzela na pożegnanie strażnikowi w głowę
<Rabittous> chodzcie, mamy misje
<Ubertus> czesc ))
<Taiffun> pozostali lekliwie stoja na pozycjach
* Delos znów wyskakuje do przodu i uderza mieczem od góry
<Delos> no dalej! walczcie!
<Taiffun> Faolin, pudlo, za daleko
* Faolin własnie! Ona jest w wielkim niebezpieczeństwie
<Rabittous> mamy jej dac list * LowcaSmokow wciaz podskakuje w miejscu i macha w powietrzu mieczem
<Rabittous> chodz faolin
<Rabittous> ubertus czeka
* Faolin zapiętuje: '';nie pić przed wyprawa''
* Ubertus idzie
<Artud> Na demony... Straznicy... Na prawde nalegacie na pobranie podatku?
<Ubertus> czy jestem juz na trakcjie?
<Taiffun> do straznikow docieraja slowa Artuda
<Rabittous> straznicy cha zebyscie sie rozebrali
<Taiffun> "nie, idzcie juz!"
* Faolin a niech walcza chodzmy dalej rabittous
* Delos wciaż walczy ze strażnikami
<Rabittous> dobra
* Rabittous idzie z faolinem
<Artud> Delos...
<Rabittous> a niech jakis strazznik utnie im przyrodzenia, wiecej dla nas z wnuczka
<Artud> Mamy przejscie? O co chodzi?
<Taiffun> Rabittous Faolin i Ubertus sa w polowie drogi dookola, reszta przechodzi przez krotkie tu miasto i jest na dukcie
<Delos> tchórze! tak się boicie?! co z was za mężczyzni?!
<Taiffun> "zywi mezczyzni!" wola ktorys
<Ubertus> ehhhh
* Delos spluwa i zawiesza potężny miecz na plecach
<LowcaSmokow> ha, pokonani!
* Ubertus idzie dalej
<Delos> a już miałem się zabawić... * LowcaSmokow defiluje przez miasto i wedruje z wami dalej
<Faolin> mamy piwo?))
* Delos znowu nakrywa się płaszczem
<Rabittous> nie
<Rabittous> chodzmy do mista od tylu
<Rabittous> kupimy cos
<Rabittous> a niemamy kasy
* Rabittous wola "cholera"
<Taiffun> tymczasem Faolin Rabittous i Ubertusa atakuje poza droga stadko zebaczy
<Rabittous> dawja ich
<Rabittous> łaaaa
* Ubertus wyciaga bron
<Taiffun> piec sztuk, wgryzaja sie w najblizszego Rabittousa
<Artud> hmm... mam nadzieje ze straznicy nie zawiadomili swoich
* Rabittous wyciaga miecz i biegnie
* Ubertus atakuje
<Rabittous> ciach ciach
<Rabittous> trach, bach
<Rabittous> auu
<Rabittous> wrrrr
<Rabittous> oj
* Artud spoglada z politowaniem na stado zebrakow gryzacych Rabittousa
<Rabittous> argh
* Faolin strzela w tego co gryzie Rabiego!
* Delos idzie swoim krokiem przez miasto, wychodzi po drugiej stronie
<Taiffun> Rabittous, nie masz jednej lydki, ale za to dwie bestie wiecej na koncie
<Rabittous> oke
* Rabittous moja noga
* Rabittous walcyz dalej
* Rabittous zabija jednego
<Rabittous> auuu
* Ubertus wykonuje szybkie cięcia
<Taiffun> trzecia ginie od strzal Faolina, pozostale dwie zwiewaja do lasu
<Rabittous> ufff
<Taiffun> jedna nie zdazyla, Ubertus ja zabil
<Rabittous> to tylko noga
* Rabittous patrzy na dziure
<Artud> pff... Tylko
<Taiffun> Rabittous, nie mozesz samemu chodzic, nie masz praktycznie lydki
<Ubertus> co zdobylismy?
<Delos> cóż za pokaz... prawdziwi wojownicy!
* Faolin już się pozywiły mięsem Rabieog chodzmy dalejk
<Artud> Pogromcy zebrakow * LowcaSmokow czeka po drugiej stronie miasta na drodze
<Faolin> może wezmę go do pecaka? proponuje
<Artud> Ubertusie... Stos lachmanow zapewne
<Rabittous> to byly zembacze
<Taiffun> zębacze))
<Rabittous> ale ja tezjendemu odgryzlem noge
* Ubertus pomaga Rabiemu
<Rabittous> dzieki
<Rabittous> czekaj chwile
<Artud> sory... pomylka))
* Faolin opatruje rabiemu nogę
* Rabittous podchodzi do zebacza i bierzu mu lydke, wsadza sobie
<Rabittous> owin ja faolin
* Faolin owija nogę
<Taiffun> Rabittous, boli Cie tylko mocniej gdy wciskasz kawalek miesa w swoja dziure w nodze
* Rabittous czeka
<Taiffun> skurcz i krwawienie sa tego wynikiem
<Taiffun> rana zostala tez dodatkowo zabrudzona
<Taiffun> infekcja
<Rabittous> dzieki
<Rabittous> czekaj chwile
<Artud> sory... pomylka))
* Faolin opatruje rabiemu nogę
* Rabittous podchodzi do zebacza i bierzu mu lydke, wsadza sobie
<Rabittous> owin ja faolin
* Faolin owija nogę
<Taiffun> Rabittous, boli Cie tylko mocniej gdy wciskasz kawalek miesa w swoja dziure w nodze
* Rabittous czeka
* Faolin nie ma mowy, nie zostawimy kompana, jak wy nas
<Rabittous> no wlasnie
* Rabittous znajduje piwo pod drzewem
<Taiffun>
* Rabittous czeka
<Taiffun> <Taiffun> skurcz i krwawienie sa tego wynikiem
<Taiffun> <Taiffun> rana zostala tez dodatkowo zabrudzona
<Taiffun> <Taiffun> infekcja
<Rabittous> nie klam
<Rabittous> czuje sie dobrze
<Rabittous> idziemy
<Rabittous> moge niemiec nogi, penisa mi nieogryzly
* Delos rusza dalej, tracac powli cierpliwosć
* Rabittous wstaje
* Ubertus idzie trzymajac Rabiego
* Faolin ociera lisciem brud na nodze rabiego
<Taiffun> Rabittous, dzieki zakleciu Artuda raan jest mocno zabezpieczona i usztywniona
* Rabittous czuej sie dobrze
<Taiffun> ale brak miesni w lydce nadal pwooduje ze potrzebujesz pomocy
* Rabittous idzie podpieraac sie oubertusa
<Artud> Wywin jakis numer...
<Rabittous> ja?
<Taiffun> jestes na lasce maga
* Delos zaciska dłoń w pięsć
* Faolin daję swój łuk jako kule dla Rabiego
<Rabittous> dzieki
<Artud> Gdzie to mielismy dostarczyc ta wiadomosc?
* Rabittous idzie o łuku
<Taiffun> luk jest zbyt gietki
<Rabittous> do dziewicy
<Ubertus> dotralismy do traktu?
<Rabittous> yy wnuczki
<Taiffun> i po luku (zlamal sie)
<Rabittous> cholera
<Artud> To wiem... Ale gdzie ona mieszka
* Rabittous szuka gałezi
* Faolin no w morde
<Artud> Za warna...
* Rabittous znalazl patyka
* Delos nie może uwierzyć, że istnieja aż tacy idioci...
<Rabittous> w droge
<Taiffun> jestescie na dukcie tuz za Warna
* Faolin teraz zostało mi tylko przyrodzenie - mruczy
<Taiffun> nie ma zadnych rozwidlen wiec nie ma tez wyboru
<Rabittous> delos sam zes idiota
<LowcaSmokow> nie klocta sie!
<Rabittous> on zaczal
* Delos momentalnie zatrzymuje się i obraca w kierunku rannego
<Faolin> Pomaganie przyjaciołom to cnota
* Rabittous mowi "chyba nieuderzysz kuter nogi :D
<Delos> powtórz cos powiedział przed chwila...
<Rabittous> idziemy * LowcaSmokow wyszarpuje miecz z pochwy
<Rabittous> wnuczka czeka
* Ubertus idzie
<LowcaSmokow> Rabittous, masz cos do Delosa, to masz cos do mnie! stawaj i walcz!
* Artud wzdycha po raz kolejny dzisiaj
* Delos czeka aż reszta przejdzie i potem idzie z tyłu
<Rabittous> sam ze walcz matole, nogi niemam
* Faolin eeeh, robi łuk z gałazki i gumki od gaci ^^
<LowcaSmokow> ales skoczny jakbys mial
<Delos> i mózgu przy okazji
<Ubertus> Lowca moze bylem daleko ale widzialem jak pieknie potrafisz ciać powietrze * LowcaSmokow usmiecha sie szeroko do Ubertusa
<Rabittous> hehe
* Rabittous idzie dalej
* Rabittous szuka piwa w krzakach
<Taiffun> idacy przodem Artud widzi samotna chatke
<Rabittous> o mam
* Rabittous pije
* Taiffun sets mode: -v Rabittous
<Taiffun> Rabittous zaslabl
<Taiffun> te omamy itd... (minuta przerwy)
<Ubertus> cholera
<Delos> idziemy...
* Artud nie zwraca uwagi na padajacego Rabittousa rusza w kierunku chatki
<Taiffun> Ubertus, masz teraz spory worek kartofli do poniesienia
<Artud> To chyba tu* mruczy*
* Ubertus idzie dalej
* Faolin prosi, Rabi daj łyczka bronksa
<Ubertus> jest za cięzki by go niesć
* Delos uderza Faolina pięscia w twarz (ale solidnie)
* Taiffun sets mode: +v Rabittous
* Rabittous wymiotuje w krzaki
<Rabittous> o juz lepiej
<Taiffun> Faolin spotyka sie blisko z ziemia
<Rabittous> zatrucie minelo
<Rabittous> otwieramy drzwi? * LowcaSmokow stuka do drzwi chatki
* Rabittous lapie zak lamke
* Faolin smieje się z Delosa ''moja matka lepiej bije'' po czym wali z kopa przyrodzenie Delosa
<Ubertus> zaraz znikam, wymysl jakas spktakularna smierc )
<Taiffun> otwiera mu mloda sliczna kobieta w szatach kaplanki
* Delos dobywa miecza i jednym cięciem posyła Faolina w dwie strony swiata (dosłownie)
<Taiffun> jest ubrana cala na czarno i szaro, jej stroj sklada sie z smaychh trojkatow
* Rabittous rzuca sie na nia
<Ubertus> mam minute )
<Ubertus> uważaj, zębacze go pogryzły
<Rabittous> nareszcie
* Taiffun sets mode: -v Faolin
* Rabittous zbyka
<Ubertus> witaj
* Artud zrywa zaklecie Rabittousa
<Rabittous> nie teraz
<Taiffun> Rabittous wpada z nia do pomieszczenia, drzwi zatrzaskuja sie same, Lowca stoi zdziowny przed nimi
* Taiffun sets mode: -v Rabittous
* Delos podchodzi, chwyta Rabittousa za szmaty i odrzuca od domu
<Taiffun> z wnetrza dobiega wrzask Rabiego przemieniajacy sie w dziewczecy pisk
<Delos> cholera, za pózno))
<Taiffun> na niebie grzmi
<Delos> ma gnój za swoje
<Taiffun> drzwi otwiera ta sama kaplanka i patrzy na was zdziwiona
<Ubertus> yyy?
<Delos> gdzie on?
<Ubertus> mamy list
* Ubertus wyciaga list i podaje
<Taiffun> kaplance odbija sie lekko, ociera sobie usta
* Delos rozglada się za Rabittousem, lub za tym co z niego zostało
* Artud patrzy na nia podejrzliwie
<Taiffun> Delos, w srodku jst tylko kupka popiolu
<Ubertus> musze znikac )
<Delos> a miałem nadzieję, że będzie cierpiał))
* Artud szepcze do Delosa... Moze ten dziadek zalatwia jedzenie wnuczce?
* Delos podejrzliwie przyglada się dziewczynie
* Ubertus wyciaga list i podaje
<Taiffun> dziewczyna nie usmiechajac sie patrzy w oczy Delosowi
<Taiffun> gleboko
<Ubertus> zabij mnie jakos )
<Taiffun> dwa razy szybko mruga oczyma, wydaje Ci sie ze pomiedzy tymi mrugnieciami miala kocie oczy
<Taiffun> Ubertus popelnia rytualne samobojstwo z zalu za kompanami
* Delos powoli kładzie rękę na rękojesci miecza
* Taiffun sets mode: -v Ubertus
* quits: Ubertus (Lowca@adag61.neoplus.adsl.tpnet.pl) (Client Quit)
<Delos> gadaj, o co w tym chodzi?!
<Taiffun> zza plecow kaplanki wychynal glowe niziolek
<Taiffun> "panowie, spokojnie!"
<Taiffun> "czemu to najscie?"
<Artud> Dostarczamy list...
<Artud> Ale widac nie jestesmy tu mile widziani
<Taiffun> ah list! moja droga?
<Taiffun> kaplanka podaje niziolkowi zwitek
<Taiffun> alez skadze, panowie moze herbatki? rumianku?
<Taiffun> ale na dworze bo widze ze tu troszke nabalaganili wasi przyjaciele
* Delos nie spuszcza z oczu kapłanki i niziołka, całe jego ciało przygotowuje się do walki, mięsnie napinaja się
* Artud widzac reakcje Delosa mruczy :spokojnie
<Artud> Powiedzcie drodzy panstwo...
* Delos nie atakuje ale jest przygotowany do walki
<Artud> Czy wiadomosc byla chociaz warta trudu?
<Taiffun> niziolek wwidzac co sie swieci przestaje sie usmiechac
<Taiffun> "nie wiem, jeszcze jej nie odczytalem"
<Taiffun> otwiera koperte i czyta
<Taiffun> "no, chyba droga z tamtego miastannie byla az taka trudna?"
* Delos szeptem do Artuda: list był do wnuczki, nie?
* Artud w myslach przygotowuje oslone magiczna
<Artud> Dokladnie... I to mi sie nie podoba... Ona w ogole sie nie odzywa
<Artud> *szepcze*
<Delos> dobra, kończymy maskaradę!
<Artud> Moze i nie
<Artud> Ale kosztowalo nas sporo cennego czasu
* Delos wykonuje pozorowany atak na kobietę
<Artud> Zatem wypada bysmy wiedzieli o co chodzi
<Delos> (udaję że atakuję)
<Taiffun> kaplanka nie rusza sie
<Taiffun> uesmiecha tylko ironicznie
* Delos odskakuje i tym razem szykuje się do prawdziwej walki
<Delos> to nie człowiek!
* Artud patrzy podejrzliwie na kaplanke
<Artud> Wampir?
<Taiffun> teraz kaplanka odskakuje
<Artud> Medium?
<Artud> Zrodlo?
<Taiffun> niziolek staje w drzwiach
<Artud> Demony racza wiedziec
<Artud> tlumacz niziolku zaraz co tu sie dzieje
* Delos dobywa olbrzymiego miecza... olbrzymie dwumetrowe ostrze szykuje się do zabójczego cięcia
<Taiffun> "zadawajcie pytania, a odpowiem!"
<Artud> Kim ona jest?
<Artud> Kim jest staruszek ktory przekazal nam list?
<Taiffun> to telepatka, ejst niema
<Delos> nie jest człowiekiem! widziałem jej oczy!
<Taiffun> staruszek prowadzi filie w miescie, zajmujes ie zbieraniem funduszy
<Taiffun> "kocie moze? uwielbia bawic sie uiluzja, troche nierozwaznie"
<Artud> Filie?
<Artud> Funduszy?
<Artud> NA demony... Mow ze czym sie zajmujecie
<Taiffun> filie magu, otoz nie uwierzysz jaki utarg ma ktos kto udaje zebraka
* Delos wacha się... ale wie, że zawachanie sie oznacza smierć
<Taiffun> a wystarczaja tylko lachmany i wyciegnieta reka. No i bogate miasto
<Taiffun> a czym sie zajmujemy? A na co wygladamy?
<Artud> To co my nieslismy? I o co w tym wszystkim chodzi? Bo nie wiem po co fatygowac zbrojnych by dostarczyc list
<Artud> Na hmm... dobre pytanie
* Delos opiera wielki miecz o ziemię
<Artud> conajmniej dziwne polaczenie
<Taiffun> niziolek zmienia glos na ciezki bas: "pracujemy zeby zawladnac nad swiatem!" macha rekami nad glowa po czym wybucha wesolym smiechem i przekrzywia glowe
<Artud> Niziolek + telepatka + fila zebrakow
<Artud> dziwne...
* Artud patrzy na niego jak na idiote
<Artud> Hmm
<Artud> Rozumiem ze rzadzisz tym interesem?
<Taiffun> zgadza sie
* Delos nie za bardzo wie co robić
<Artud> to sporo wyjasnia
<Taiffun> wypadaloby wynagrodzic was za przesylke, chwilunia...
* Taiffun chowa sie za drzwiami a wychodzi z dwoma miksturami
* Artud mruzy oczy i przyglada sie buteleczkom
* Delos podejrzliwie spoglada to na niziołka to na mikstury
<Taiffun> to gotowe wywary magiczne, ejden podnosi sile fizyczna na pewien czas a drugi poziom Mocy
<Delos> skad niby gildia żebraków miałaby cos takiego?
<Taiffun> a kto wspominal o gildii zebrakow?
<Taiffun> czy ja wygladam na zebraka?
<Delos> czy tam filia
<Taiffun> filia jest tyljko staruszek ktory poprosil was o przysluge, za co juz wam dziekowalem zreszta
<Taiffun> zaiste, przebierz sie kiedys w lachmany magu i zebrz
* Delos patrzy pytajaco na Artuda
<Taiffun> niesamowite jak chojni sa mieszkancy!
* Artud wzrusza ramionami
<Artud> Niewiele z tego rzoumiem
<Taiffun> niziolkowi z twarzy nie spelza usmiech
* Joins: Kara2004 (~Kara2004@217.153.220.18)
* Delos bierze jedna miksturę od niziołka
<Delos> oglada ja dokładnie...
* Artud chwyta druga i unosi pod swiatlo przygladajc sie zawartosci
<Delos> ... i wyrzuca za siebie
<Artud> ... po czym chowa swoja do torby mruczac podziekowanie
<Taiffun> za toba rozbija sie buteleczka z niebieska ciecza, na jej miejscu ziemia robi sie czarniejsza, troche uwypukla sie i rosna kwiaty
<Taiffun> Artud, twoja wyglada na to ze caly czas wrzy, buteleczka jest jednak zimna
<Taiffun> "szkoda troche takiego wywaru bylo, ale kwieniki tez na swiecie potrzebne"
* Delos odkłada miecz na swoje miejsce, nakrywa się płaszczem i rusza przed siebie, dokad tylko nogi go zaprowadza
<Taiffun> niziolek zegna was i zamyka drzwi
* Artud spoglada na dom... domownikow... mruczy: bywajcie
<Taiffun> "cholernie namolni, czy on..." dobiega was jeszcze kobiecy glos"
<Artud> Hmm
<Artud> Glos?
<Artud> Ciekawa niemowa
* Delos zatrzymuje się i obraca
* Delos wyjmuje miecz i za jego pomoca przebija się przed drzwi
<Taiffun> niziolek i kobieta podskakuja w miejscach gdy to slysza
* Artud przestepuje przez zniszczone drzwi za Delosem
<Taiffun> niziolek obraca sie "cholera!"
<Artud> *aktywujac oslone*
<Taiffun> "oszczedz, nic zlego nie zrobilismy!"
<Taiffun> "chronimy sie przed cudza ciekawoscia... tylko ajk widze niedostatecznie!" spoglada gniewnie na kobiete
<Delos> daruj sobie te bajki... po prostu szykuj się do walki
<Artud> Ty *wskazuje na kobiete* mozesz sie odezwaC?
<Delos> hmmm... rym niezamierzony))
<Taiffun> kobieta kiwa glowa na "tak"
<Taiffun> "moge" dodaje
<Artud> Zatem po co te wymysly?
<Taiffun> rece sie jej trzesa
<Artud> O wnuczce i niemowie?
<Artud> cos tu wisi w powietrzu
<Taiffun> niziolek zabiera glos; "ochrona. przed ciekawoscia."
<Artud> Czego ochrona?
<Taiffun> "malo mowila, widzialem ze bylo to podejrzane, stad to klamstwo"
<Taiffun> "azeby uwiarygodnic nas"
<Taiffun> "ochrona przed ciekawoscia" powtarza
<Delos> a co tak bardzo chronicie, co?
<Taiffun> niziolek spoglada na was zalamujacym sie wzrokiem
<Taiffun> "pewnie nie mam wyboru, co?" przepelza mu przez twarz tragioczny usmiech
* Delos zaciska dłonie na rękojesci miecza
<Taiffun> dobrze"
<Artud> Dobrze zes domyslny
<Taiffun> niziolek naciska nieopodal jakis guzik, w podlodze otwiera sie maly wlaz
<Taiffun> "to laboratorium"
<Taiffun> "jestem alchemikiem"
<Taiffun> "filia zebracza to prawda"
<Taiffun> "a telepatke wyjasnia laboratiorium"
<Taiffun> "pracuje nad miksturami mogacymi zwiekszyc mozliwosci mentalne i umyslowe osob takich jak ona"
<Taiffun> "osob obdarzonych Moca Oka"
<Taiffun> "moca spojrzenia w przyszlosc"
<Artud> No i jakie nasze w tym miejsce?
<Artud> Bo nie widze raczej glebszego powodu uzywania nas jako kurierow
<Taiffun> "wasze? wasze miesce jest poza drzwiami tego..." przerywa
* Taiffun wysypuje na podloge zawartosc koperty
<Taiffun> podloge zasypuja monety
<Taiffun> "myslisz ze byle komu powierzamy tyle zlota?"
* Taiffun pokazuje Artudowi wielkie wnetrze koperty
<Artud> Mysle ze kurier jest zawsze pewniejszy niz banda awanturnikow ktorzy sie przypaletali
<Delos> a powierzyliscie pijakom, ciemnemu typkowi w płaszczu i reszczie towarzystwa
<Taiffun> przyszlosc zawsze jest niepewna
<Taiffun> moze ulec zmianom
<Taiffun> ale wg niej to ze tu dotrzecie bylo wiecej niz pewne
<Artud> hmm zaraz
<Artud> Zatem macie jakis cel by nas tu sprowdzic
<Taiffun> dlatego wybral was
* Artud zwraca sie do telepatki
<Artud> Co widzialas?
<Taiffun> nie, byliscie tylko kurierami, ale kurierami pewnymi dotarcia do celu
* Delos odkłada miecz na plecy
<Taiffun> kobieta krzyzuje rece na piersiach
<Taiffun> "widzialam ze docieracie tu, jeden z was ginie, ale otrzymuejmy co chcemy i odchodzicie"
<Delos> ale umarło trzech...
<Taiffun> "ten jeden..." <wskazuje kupke popiolu
<Artud> a my wciaz tu jestesmy
<Taiffun> niziolek drze sie "mowilem ze przyszlosc moze ulec zawsze zmianom! swiat jest przewidywalny tylko w pewnym stopniu!
<Taiffun> "dlatego pracuje nad miksturami ktore upewnia jej wewnetrzne oko"
* Delos spoglada pytajaco na Artuda
* Artud spoglada na Delosa zadajac nieme pytanie: "Wariat?"
* Delos powoli odwraca sie i wychodzi
* Artud rusza za nim... Mruczy *dziwne istoty*
<Taiffun> niziolek zdeserowany macha dwukrotnie rekami nad glowa i wstawia drzwi reperujac dziure w nich
<Taiffun> poczekajcie!
<Delos> taa, alchemik
<Taiffun> "obiejcajcie ze nie powiecie... nikomu..."
* Delos idzie spokojnie dale
<Taiffun> "jako alchemik pracuje, do alchemii podstawy magii musze znac"
<Delos> *dalej
<Taiffun> "stoj! obiecaj ze dotrzymasz tajemnicy!"
<Taiffun> "nikt nie moze..."
<Taiffun> "to bylby koniec, a sytaramy sie pomoc swiatu!"
* Artud stuka sie palcem w czolo i rusza za delosem
<Taiffun> telepatka wychodzi za wami
<Taiffun> niziolek stoi w drzwiach z rozdziawionymi ustami
* Delos nakrywa ta głowę kaptur, otula się płaszczem
<Taiffun> telepatka idzie trzy kroki za wami
<Taiffun> niziolek nie jest w stanie wydusic z siebie niczego
* Delos rusza przed siebie, z każdym krokiem zbliżajac się do swojego celu...
<Taiffun> celu/))
<Taiffun> ?))
<Delos> tam gdzie zmierzam))
<Taiffun> a gdzie zmierzasz?))
<Delos> to takie jakby zakończenie sesji))
<Taiffun> bo za toba zmierzaja dwie osoby))
<Taiffun> aha
<Taiffun> jeszcze pare metrow))
* Delos idzie nie zwarzajac na resztę uwagi
<Taiffun> "bede ci towarzyszyc czarny wojowniku, takie jest moje przeznaczenie"
* Artud idzie za Delosem i przyglada sie Telepatce
<Taiffun> (telepatka)
<Taiffun> KONIEC :D
* Taiffun sets mode: -m
* Taiffun sets mode: -vvv Artud Delos LowcaSmokow
<Taiffun> lowca smokow sie zgubil... ;p
<Delos> tia
<Artud> <muzyka z gwiedznych wojen... Tlo pelne gwiazd>
<Taiffun> ale w nastepnej sesji masz telepatke u boku
<Artud> Napisy koncowe ;)
<Delos> ekstra
<Taiffun> ;]
* Artud is now known as M_F
<Taiffun> ale mi wyszla fabula
* Delos is now known as darkreven
<Taiffun> woah :D
<Taiffun> normalnie brr..