3 listopad 2005r, czwartek

<Taiffun> dziedziniec w stolicy... szary bruk prawie daje po oczach odbitym swiatlem slonecznym...
<Taiffun> podchodzi do was grubawy jegomosc
* VanTrissten podchodzi do was
<Kologo> yo
<Taiffun> kologo- ostrzezenie za klimat
* Deimos składa ukłon jednak delikatny
* Kologo przeprasza
<VanTrissten> ha, to pewnie was miejscowy zarzadca wyznaczyl was na ochroniarzy dla mnie?
<Abuyin> Witam
* VanTrissten podaje reke kazdemu z was
* Deimos odwzajemnie uscisk
* Kologo tez
<VanTrissten> jakom czlek niebitny zbytnio, jeno polityk i handlarz potrzebuje dostac sie do ojczystego miasteczka
* Abuyin bije tego, co daje mu rękę :P
<VanTrissten> a w dodatku stary, tam sie osiedle juz na emeryture
<Kologo> a jak sie nazywa to miasteczko?
<Abuyin> stolica :P
<Taiffun> Abu- z piesci? w starca? no i na bruku ktos lezy
<Deimos> w miare naszych możliwosci i zawartosci twojej sakiewki postaramy się cie tam zaprowadzić
<Taiffun> VanTrissten podnosi sie ciezko
* VanTrissten ociera krew cieknaca z nosa
<VanTrissten> za co psi synu?
* Abuyin dobija starca
<Taiffun> piescia?))
<Deimos> hehe
<Abuyin> nom
* Kologo powstrzymuje Abuina
* VanTrissten odsuwa sie w pore
* Deimos skręca suta abu :[
<Deimos> ;P
* Abuyin goni starca z kawałkiem bruku w ręku
<Taiffun> pierwsze ostrzezenie Deimos...
<Deimos> sorki
* Kologo krzyczy na Abuyina zeby go walil jak juz sie dowiemy jaki jest kod do jego sejfu
<Taiffun> Abu, skad masz bruk?))
<Abuyin> z bruku? :/
<Kologo> :)
<Taiffun> ot tak sobie wyrwales?))
<Deimos> :)
<Abuyin> nom
<Kologo> ;]
<Kologo> strongman
<Taiffun> no to ci reka miedzy kafelkami utknela...
<Abuyin> przecież jestem krasnoludem :P
<Deimos> na wychowaniu u pajaka
<Deimos> ;P
<Taiffun> o cholercia, uwazaj, powoz!
* Taiffun sets mode: -v Abuyin
<Kologo> ;]
<Taiffun> i po co grzebac w bruku?
* darkreven has joined #sesja
<Deimos> :]
<Kologo> hehe
<Taiffun> pozniej potem uciec przed karocami...
* VanTrissten podchodzi do was i spluwa na truchlo
<Taiffun> z/w
<Kologo> oko
<Deimos> spox
* Kologo szepcze cos do ucha Diemosa... "to ty go zagaduj a ja mu wyrwe ta torbe i sie podzielimy łupem" :D
<Deimos> oko
<Taiffun> jestem
<VanTrissten> niech mu ziemia ciezka bedzie * milej_sesji has left #sesja
<Deimos> Mosci lordzie VanTrisstenie czy, nieuprzejmoscia z mej strony było by spytać o twoje pochodzenie?
<VanTrissten> wlasnie toz chcialem wam objasnic
* Kologo odchodzi w bok
<Deimos> Z chęcia wysłucham
* Kologo kieruje sie za plecy starca
<Deimos> prosze mów lordzie
<VanTrissten> jak wiecie jestesmy teraz w stolicy swiata, Fallenbergu
<VanTrissten> idac wzdluz linii brzegowej z morzem
* Deimos kiwa głowa
<VanTrissten> bez problemu dotrzemy do malejrybackiej wsi
<VanTrissten> A. Wies o nazwie A
* Kologo zaglada do torby VanTrisstena ale widzi... pustke wiec waca do Deimosa i slucha starca
<VanTrissten> czy 20 sztuk zlota to dobra stawka, za dzien podrozy?
<Kologo> 30
<VanTrissten> mysle ze dotrzemy tam w ciagu tygodnia
<Deimos> raczysz sobie żartować
<VanTrissten> co daje 140 sztuk zlota
<Deimos> toć to ciężka podróż
<VanTrissten> zatem co powiecie na 21?
<Kologo> nie
* VanTrissten wciaz promiennie sie usmiecha
<Kologo> chyba Abuyin przesadził z tym uderzeniem
<VanTrissten> 25 i ani grosza wiecej
<Kologo> 30
<Kologo> Z/W
<Deimos> 30 sztuk złota, a włos ci z głowy nie spadnie
* Deimos kolo poszedł wypełnić potrzebe fizjologiczna
<VanTrissten> ha! a przekonajcie mnie wiec drapichrusty ze warto skorzystac z uslug waszych, a nie tanszej konkurencji
<Taiffun> na wielkim placu nikt nie zwraca uwagi na jedna z wielu zacietych rozmow i targow...
<Deimos> konkurencji, chłystków jak Darkreven?phi..
<Deimos> :p
* Taiffun sets mode: +v Abuyin
<Taiffun> Abu wraca przytomnosc, jest jednak ciezko poturbowany, lecz wyjal reke spomeidzy bruku
<VanTrissten> chlystki, nie chlystki- wazne aby bitni byli!
<Kologo> jestem
<Deimos> bitni? toż to młokos jest
<VanTrissten> bo toc o to chodzi abym w jednym kawalku ale i z zawartoscia kieszenii dotarl do domu
<VanTrissten> ha! w mlodosci sila, wiem co mowie
<VanTrissten> sam, mimom zramolaly dziad jest teraz, w mlodosci w wojsku bylem
<Deimos> a my panie na wojaczce to większosć życia spędzilismy
* VanTrissten przybiera rozmarzony wyraz twarzy
<Deimos> 28 sztuk i możemy ruszać
<VanTrissten> ha, na handlu jak mniemam rowniez, boscie zdziercy trzeba przyznac
<VanTrissten> 26 !
<Deimos> 27 sztuk i syty posiłek na miejscu
<VanTrissten> zbyt zem szybko sie rozochocil w podwyzkach, bo konsensus na wasza strone sie przechylil
* zenon21 has joined #sesja
* dziewica sets mode: +h zenon21
<zenon21> czesc
<Deimos> ema
<Abuyin> co jest? =P
<Taiffun> Abu-ocknales sie poturbowany na bruku
<Taiffun> ponad toba toczy sie dyskusja o zaplate za droge
<Taiffun> jestes niezle poturbowany
<Taiffun> ale wyciagnales reke spomiedzy kamieni
* Deimos pomagam mu wstać
<Kologo> Wyskakuj z kasy i niegadaj
<Kologo> !
* VanTrissten przestaje sie usmiechac
<Deimos> spokojnie mysle, że dojdziemy do porozumienia
<VanTrissten> azaliz, kulture zescie za rogiem sprzedali?
* Deimos stara się załagodzić sytuacje
<Deimos> spokojnie
<VanTrissten> to to do was pasuje zdziercy!
* VanTrissten usmiecha sie sarkastycznie
<Deimos> wybacz panie porywczosć mojego kompana
<Kologo> a to z ciebie taki żyd jest?
<Deimos> ;]
<Kologo> jestem głodny i jeszcze denerwuje mnie jakis starzec ktory zydzi
<Taiffun> dolacza do was zenon21! elf widocznie znow zbyt dlugo zabawil w karczmie... spoznialski
<Kologo> ide zjesc obiad (w realu nie tu, na sesji
<VanTrissten> niechaj wam bedzie 28 sztuk zlota!@
<VanTrissten> albowie widze ze was tu wiecej
<Kologo> 30
<Deimos> Więc kiedy ruszamy?
* Deimos z usmiechem
<VanTrissten> wyscie sa kompanija?
<VanTrissten> ten utargowal 28, inny 30 rzekl?
<Deimos> Inny jest inny
<Deimos> za dużo gorzały
<VanTrissten> toc mu do alkoholu nie bede doplacal!
<Deimos> więc alkoholu w drodze nie będzie
<Deimos> co innego kobiety
<VanTrissten> idzze pan w karczme namoczyc pysk, a my udamy sie gdzie nam droga trzeba!
* VanTrissten patrzy z mina pokerzysty na Deimosa
<VanTrissten> wazne tylko abym byl bezpieczny
<VanTrissten> nie szydz zem stary
* zenon21 rozszyfrowuje karty VanTrisstena - 5 asów
<Deimos> gdziesz bym smiał
<zenon21> cos mi tu smierdzi
* Abuyin has quit IRC (Client Quit)
<Deimos> toż to szyldwach jeszcze z pewnosćia sprawny;]
* VanTrissten nie odpowiada
<Deimos> szyldwach-żołnierz na warcie
<VanTrissten> komu w droge temu w czas... eee... jakos tak
<zenon21> eh kompanijo opowiedzcei mi co sie ze mna dzialo w ciagu ostatnich kilku godzin ?
<Deimos> szyldwach- staropolski- penis
<Taiffun> nie popisuj sie ;> ))
* Deimos ano zenon21 21 słupów zwiedziłes:>
<VanTrissten> zatem za mna kompanijo!
* VanTrissten kieruje sie do polnocnej bramy
<zenon21> do poju
<zenon21> ee
<zenon21> boju
<VanTrissten> aha, bym zapomnial
* Deimos rusza za lordem
* Deimos zatrzymuje się
<VanTrissten> pierwszy dzien wyprawy- oto wasze pieniedze na bierzaco
* VanTrissten wrecza wam 28 sztuk zlota
<Deimos> dzięki panie
<zenon21> danke szyn
<Deimos> szyna tesh będzie
<Taiffun> <ekwipunek: zenon jako elf lucznik ma luk i kolczan- 50 strzal>
<Deimos> krótki miecz"gladius" pawęż
<Taiffun>
<Deimos: ludzki wojownik ma do wyboru komplet 1.toporek lub komplet 2.krotki miecz>
<Deimos> no to miecz krótki
<Taiffun> wiec krotki miecz i maly puklerz))
<Deimos> ejj
<Deimos> dobra niech będzie
* VanTrissten pozbyl sie 28 sztuk zlota na wasze rece, wiec maszeruje dalej oczekuajc tego samego od was
<Taiffun> zblizacie sie do bramy
<Taiffun> coz za kapitalistyczne czasy nastaly... ciekawe czy przejdziecie darmo
<Deimos> qurde
* VanTrissten wymienia uscisk dloni i porozumiewawczy usmiech ze straznikami i przechpodzi spokojnie, czeka na was po drugiej stronie
<Taiffun> a wy wciaz w miescie
* zenon21 idzie
<Taiffun> zatrzymuja Cie straznicy
<Taiffun> "gdziez ci to tak spieszno?"
<zenon21> zdrastwujcie
<Taiffun> straznicy nie zrozumieli
<Taiffun> "mowze po ludzku w mowie wspolnej!"
<zenon21> aa
<zenon21> trzeba bylo tak od razu
<zenon21> czesc
* Deimos podchodzi do zenona
<Deimos> witam żołnierzu
<Taiffun> "niestety, zbiega scigamy, kazdy kto chce przejsc musi udowodnonic czystosc sumienia
<zenon21> znaczy czesc w sensie skrotu myslowego
<Taiffun> placac na wojsko 14 sztuk zlota"
<Deimos> jak smiesz wiesz z kim rozmawiasz?
<Taiffun> straznicy patrza sie po sobie i wybuchaja smiechem
<zenon21> 1-4 daje - 3 czyli rozumiem ze macie mi jeszce dolozyc 3 szt zlota abym zechcial przejsc przez te brame
<Deimos> toż to panie za nocleg się zobowiazałes płacić, a na przejscie nie dasz? woła do Lorda
<Taiffun> "panicz McTaiffun moze? tutejszy szlachcic?"
* Deimos woła do lorda
* VanTrissten nie zwraca uwagi
<zenon21> czekam na moje 3 szt zlota
<Taiffun> straznicy glupieja pod warunkami zenona
<Taiffun> "dal nam trzy... a chcielismy 14..."
<Taiffun> trwa rachowanie
<zenon21> nie tak
<zenon21> to ja chce od nich 3 szt zlota
<zenon21> 1-4 = -3 czyli musza mi zaplacic
<Taiffun> "jakze to tak? dalzes nam 3 i chcesz spowrotem?
<zenon21> ja wam nie dalem
<zenon21> to wy macie mi dac
<zenon21> to wszystko jest matematycznie udowodnione
<Deimos> prosze 7 sztuk złota toż to na kobite wam wystarczy
<Taiffun> jeden ze straznikow lapie sie za glowe
<Taiffun> "ma racje chlop!"
<Taiffun> drugi nieprzekonany rozdziwaia gebe
<Taiffun> "idzcie darmo psie syny"
<Taiffun> "azeby was cos w puszczy pozarlo"
<zenon21> jeszcze sie policzymy
<zenon21> wciaz jestescie mi dluzni 3 szt zlota
* zenon21 odchodzi od straznikoew
<Taiffun> straznicy zanosza sie smiechem i ponaglaja was do przejscia przez brame
<Taiffun> "te, panicz, idz pokismy dobrzy"
* Deimos zdziwiony zdolnosciami matematycznymi zenona
<zenon21> hehehe
<VanTrissten> ha! wiedzialem ze takie wygi jak wy sobie poradza
<zenon21> sie bylo na 3 lekcjach matematyki to teraz wymiatam :D
<VanTrissten> nie od parady zgodzilem sie na 28
<VanTrissten> lecz jako tez zem sprytny jest kruczek
<Kologo> to jednak 28 nie 30 :]
<Kologo> ?
<VanTrissten> noclegi i wyzywienie oferowalem z 27 sztukami zlota, przy 28 nie liczcie na wiecej
<VanTrissten> na nic wiecej*
<zenon21> spokojnie
<zenon21> mam jeszce wiele roznych wzorow w zanadrzu
<VanTrissten> ruszajta za mna bo dni nie bedziem wydluzac specjalnie abyscie zarobili
* zenon21 idzie
* Deimos idzie
* Deimos też
<Taiffun> za brama droga skreca przed skala w lewo
* Kologo nie wie gdzie ale lezie za reszta
<Taiffun> las, polanki... nic ciekawego...
<Taiffun> droga wspina sie w gore, to opada
* Deimos skręca w krzaki kret mu spodnie zdejmuje
<Deimos> :D
<Taiffun> slonce zniza sie , zbliza do horyzontu gdy...
<Kologo> on sika ;]
<Taiffun> co?))
<Deimos> no coment
<Deimos> :P
<Taiffun> ...gdy karjonbraz sie zmienia
<Taiffun> docieracie do zabudowan, farm
<VanTrissten> tu przenocujemy...
<Kologo> ooo... farma... z kura
<Kologo> ja kocham kury
<Deimos> a ja kozy
<Kologo> mialem kiedys jedna ale dopadla ja ptasia grypa
<Kologo> kure oczywiscie
<zenon21> a ja hipopokróliki
<VanTrissten> jutro rano chce was widziec dokladnie tutaj, tymczasem ide spac do tutejszej ludnosci...
* Deimos szuka córek gospodarza :D
* VanTrissten oddala sie pozostawiajac was samych sobie
* zenon21 idzie do gospodarza
<Taiffun> VanTrissten polazl w kierunku malego zabudowania na uboczu
<Taiffun> oprocz niego sa tu jeszcze trzy wieksze budynki
* zenon21 idzie do gospodarza
<Taiffun> nie widac rolnikow na zewnatrz
* zenon21 dobija sie do domu gospodarza
* Deimos stoi za zenobiuszem
<Taiffun> "otwarte..." slodki kobiecy glos
* Kologo idzie gdzies za miasto i szuka dogodnego miejsca by moc przetestowac nabyte zdolnosci magiczne
* zenon21 wchodzi
<zenon21> dobry wieczor
* Deimos wchodzi za nim
<Taiffun> kobieta krzata sie przy kuchence, jes do was odwrocona
<Deimos> Aby bóg zawsze zagladał w te progi
<zenon21> witaj o pani
<Taiffun> patrzy na was
<Deimos> tyłem?
<zenon21> szukam miejsca na nocleg
<Taiffun> "wi...witajcie"
<zenon21> nie znajde u ciebie jkiegos loza ?
<Taiffun> "myslalam ze to moj malzonek"
<Taiffun> "jedynie jedno, MOJE..."
<Deimos> ja ja ja
<Taiffun> "poszukajcie u parobkow"
<Deimos> chętny jestem
<Kologo> ;]
<Taiffun> wchodzi gospodarz
<zenon21> witaj
<Taiffun> "hoho, witam wedrowcow, coz was tu sprowadza?
<zenon21> milo cie widziec w moich skromnych progach
* Kologo nie znajdu nic i wraca do kompanow
<Taiffun> twoich?
<Deimos> posłania szukamy w twoich progach
<zenon21> moich ?
<Taiffun> powiedziales ze moich...
<zenon21> dziekuje ci za tak szczodry podarunek
<Taiffun> gospodarz patrzy podejrzliwie
<Kologo> ;]
<Deimos> cnote żony?
<zenon21> lecz znaj ma dobroc
<Taiffun> "stoj przybysz, to moja posiadlosc"
<zenon21> oto zwracam ci twoja chate
<Taiffun> "i ci jej nie oddaje"
* Kologo wchodzi tam gdzie jest zenonator i mowi:
<Taiffun> "rozumiesz" ?
<Kologo> co sie dzieje"?
<Kologo> ;]
<Kologo> zadyma?
<Taiffun> gospodarz zdezorientowany przyjmuje swoja posiadlosc spowrotem
<Deimos> Zenon zrzeka się tytułu władcy tej posesji
<Taiffun> "eee... chyba sie wam musze odwdzieczyc"
<zenon21> wystarczy miejsce do spania
<Kologo> chcemy najlepsze piwo i kobiety
<Kologo> i nocleg
<Taiffun> "w stodolce jest duzo siana, zapraszam, za mna!"
<Deimos> i kozy?;]
<Taiffun> gospodarz wychodzi i prowadzi was do wysokiego bydunku
<Kologo> z toba? a panienki?
<zenon21> gospodarzu w stodolce jest duzo siana, zapraszam, za mna!
<Taiffun> gospodarz slucha zdezorientowany zenona
<Taiffun> "cos powiedzial?"
<zenon21> piekna ta stodola nieprawaz ?
<Kologo> ale bez panienek nudno
<Taiffun> "mozecie tu przenocowac..." wskazuje na stosy siana
<Deimos> dziękujemy
* Kologo wychodzi ze stodoly i idzie na podryw
<zenon21> i te cudowne postmodernistyczne obrazy na scianach
<zenon21> powinienes tu otworzyc muzeum
<Deimos> krowie placki
<Taiffun> "bylo przytargac ze soba przybyszu, jam nie bordeltata zebym wam panienki fundowal!"
<Taiffun> milej nocy!
<Taiffun> gospodarz zamyka was i wychodzi
* Kologo znajduje jakies ladne brunetki
* zenon21 zamuka was i wychodzi
<Taiffun> ogarek stojacy na polce wiszacej na scianie rzuca swiatlo na sterty siana
<Taiffun> tu nie ma kobiet...
* Kologo wola zenka
<Kologo> nie ma?
<zenon21> ta ?
<Kologo> buuu
<Taiffun> tylko cos sie siano trzesie w rogu...
<Deimos> koza!@@
<Kologo> to ja chce od tego Vatristasia 40 sztuk za brak mozliwosci stosunkow seksualnych
* VanTrissten wychodzi z rogu
<VanTrissten> co wy tu robicie?
<Deimos> co ty tam robiłes?
<zenon21> co wy tu robicie ?
<VanTrissten> spie!
<VanTrissten> do cholery, nie mieli was gdzie poslac?
<Kologo> dawaj 40 sztuk
<Kologo> za to ze tu panienek brak
<Kologo> !
<Kologo> Z/W
<VanTrissten> brak? ja widze tutaj panienki
<Deimos> ejj
<VanTrissten> dokladnie trzy, mizdrza mi sie tutaj!
<Deimos> zenon to do ciebie
<zenon21> miniVan sluchaj
<zenon21> masz 3 laski
<VanTrissten> raczcie byc przynajmniej cicho, jutro czeka nas przeprawa gorsza
<zenon21> jest taka akcaja
<Deimos> wow ja mam jedna
* VanTrissten slucha zenka sennie
<Kologo> ja chce panienki
<Kologo> gdzie one byly?
<zenon21> akcja**
<zenon21> podaruj zenonowi panne
<zenon21> wezmiesz w niej udzial ?
<VanTrissten> pies was wiedzial o czym bajacie panowie, ide spac, a jak chcecie panienki to sobie wyczarujcie!
<Kologo> przygarnij kologa
<zenon21> zbieramy panny dla samotnych zenonow
* VanTrissten pakuje sie w siano i zasypia
<Kologo> No własnie jestem necromanta
* Deimos opuszcza stodołe w poszukiwaniu karczmy
<Kologo> moge wyczarowac zła (ładna i ostra) panienke
<Taiffun> zamkniete...
<Taiffun> gospodarz was tu zamknal!
<Deimos> co to gey party?
<zenon21> przeciez nikogo nie zamykalem
<VanTrissten> chr...
<Deimos> hehe
<zenon21> o nie
<Taiffun> Deimos- 2 ostrzezenie... very fanny :P
<VanTrissten> chrhrhr...
* Kologo probuje wyczarowac ładna i ostra panienke
<zenon21> zostalem uwieziony we wlasnej stodole przez jej bylego wlasciciela
<Deimos> heeh
<Taiffun> Kologo: fiasko :P z niczego cos zrobic...?
<zenon21> na to musi byc jakis paragraf
<Kologo> no jest siano
<Kologo> :D
<VanTrissten> chaar, chrrrr....
* Deimos idzie spac w rogu stodoły, uważa na placki
<Kologo> cicho Vantristasiu bo zara oberwiesz
<Kologo> !
<Taiffun> siano zostaje czarnomagicznie ozywione!
<Taiffun> sianoczlowiek...
<Kologo> ale plci pieknej?
<Taiffun> zywa kukla staje na nogach przed Kologiem
<Taiffun> plci nijakiej
<Kologo> ehhh
<zenon21> czego szukasz w mej stodole ?
<Deimos> hehehe
<Taiffun> kukla "kologo... panie!..."
<Kologo> to moj sluga
<Kologo> poznajcie sianoczleka
<VanTrissten> chrrrrrrrrrrr...
<Deimos> witaj
<Deimos> :P
<Kologo> musze cie jakos nazwac slugo
* VanTrissten przewraca sie na drugi bok i charapie glosniej
<zenon21> kurde nie
<Deimos> toż to bydle
<VanTrissten> CHRRRRRRR...
<zenon21> z nim tak nie mozna
<Kologo> bedzies... Wacek
<zenon21> jutro zadamy podwyzki za prace w ciezkich warunkach
<Kologo> oto wacek
* VanTrissten kaszle przez sen
<Deimos> udław się dziadu!
<Taiffun> kukla: wceeek... bede wceeeek, obrze panie!
* VanTrissten kaszle gruzliczo
<Deimos> tak tak !
* VanTrissten uspokaja sie, lecz chrapie glosniej
<Deimos> toż to menda
* zenon21 zasypuje go sloma tak zeby go wytlumic ale nie udusic
<VanTrissten> Chhhhhhrhrhrhhhhhhhhrhhhhhhhhhggggggggfggggggffpppfpfppppmmmmmm...
<Deimos> bydle
* Kologo mowi do Wacka: widzisz tego człeka? - pokazujac na Vantristasia - walnij go w łeb ale tak by rano wstal
<Deimos> słoma?
<zenon21> a czym ?
<Kologo> ciałem!
<Kologo> :D
<Deimos> ze słomy?
<Taiffun> kukla zabiera sie do roboty- jeden cios i...
<Kologo> no
<Taiffun> oj za duzy zamach
<Taiffun> jedna ze scian stodoly poleciala...
<Taiffun> dach straci